Mentionsy

Bieganie.pl
Bieganie.pl
18.12.2021 18:52

Małe rzeczy tworzą sukces - Bogusław Mamiński

Gościem odcinka jest Bogusław Mamiński - wicemistrz świata i Europy w biegu przeszkodowym (PB .18), finalista igrzysk w Moskwie oraz Seulu, długodystansowiec wszechstronny, który po kilku tygodniach treningu potrafił na swoje 50-te urodziny złamać 3 godziny w maratonie.
Po zakończeniu kariery wyczynowej był zaangażowany w rozwój polskiej lekkiej atletyki, pełnił na początku XXI wieku rolę trenera blokowego wytrzymałości w PZLA. Ale to nie wszystko. Sport amatorski był dla niego tak samo fascynujący jak sport wyczynowy. Nasz gość organizował pierwsze wielkie biegi masowe nad Wisłą i do dziś jest zaangażowany w wiele biegowych inicjatyw m.in. Biegnij Warszawo. Zapraszamy na spotkanie z Bogusławem Mamińskim.

Jak młody chłopak poradził sobie z presją olimpijskiego stadionu na Łużnikach? Czym różnią się współczesne metody treningowe od tych stosowanych w latach 80-tych? Czemu metoda małych kroków sprawdza się najlepiej? Kto ma dzisiaj szansę na sukces w biegowym świecie? Co była stawką jego maratońskiego zakładu z kolegami? Jak wspomina swoją karierę i czy czuje się dziś doceniony?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Bronisław Malinowski"

W roku 1976 podziwiając na Igrzyskach Olimpijskich Irenę Szewińską, Bronisława Malinowskiego, przede wszystkim potem mojego, mogę tak powiedzieć, miało przyjaciela, który mnie wprowadzał na szerokie wody, Jacka Wszołej i tak dalej, i tak dalej, to z koi wojskowej przyglądałem się tym wydarzeniom, a 4 lata później już miałem przyjemność

biegania w finale z Bronisławem Malinowskim, gdzie w przepięknym biegu, w cudownym stylu, Bronek zdobył tytuł mistrza olimpijskiego, a ja co prawda miałem w finale siódme miejsce, ale też z tego powodu byłem bardzo zadowolony.

I wtedy właśnie jakby udowodniłem, że byłem dobrze przygotowany, potwierdzając właśnie wynikiem 8,09 i 18 setnych, a wynik Bronisława Malinowskiego, czyli rekord Polski to 8,09 i 11, czyli 7 setnych, tak można powiedzieć w przybliżeniu 7 centymetrów.

No i jak potem doszło do tego, bo te sukcesy chyba przyszły dosyć szybko, prawda, bo tam, o ile się nie mylę, to niewiele później, dosłownie kilka lat już siedział Pan w samolocie właśnie na wspomniany wyjazd do Mexico City z Ireną Szewińską, właśnie wspomnianym Bronisławem Malinowskim,

No i akurat to mi się udało i oczywiście znałem swoje miejsce w szeregu, także korzystałem z doświadczenia Bronisława Malinowskiego, który bardzo fajnie mnie przyjął, mówiąc krótko może nie wiekowo, ale stażem sportowym bardzo młodego kandydata, można by tak powiedzieć, na biegacza wyczynowego.

W treningu Bronisławowi Malinowskiemu, tym specjalistycznym, nie mogłem dorównywać z wiadomych względów.

No i to tak szybko się stało i chyba byłem jeden z nielicznych tak naprawdę akceptowanym biegaczy, bo Bronisław Malinowski może w Państwa nie może wiedzieć, ale to był indywidualista.

Nowozalańczycy, Kwaks czy Walker, to byli kolegi, Sebastian Koust i Fowett, to byli partnerzy dla Bronisława Malinowskiego, a ja miałem wielką przyjemność, że byłem akceptowany i mogłem z nimi nawet chociażby pójść na rozbieganie.

jednak wszystko szło w dobrym kierunku, Puchar Świata w Rzymie w 8-1, 80 rok, finał bardzo bliski z Bronisławem Malinowskim, 8-2, Wicemistrzostwo Europy, wszystko szło w tym kierunku, że czas chyba przyszedł na złoto w 8-4.

Były oczywiście Firber, Bajt i Bronisław Malinowski i Tura, Etiopczyk, byli poza zasięgiem.

Nie muszę wspominać z Moskwy, co tam się działo, że tak powiem, w tym finale, jak Bronisław Malinowski wygrywał przedział na półtora, właściwie na 600 metrów przed metą w Baja, na tym rowie z wodą.

Mieliśmy tak naprawdę zająca, czy Bronisław Malinowski miał zająca za darmo, natomiast potem mówiąc zupełnie serio, rozmawiałem z Bronkiem,

Ale okazało się, że jednak na tyle Firby Bay nie był przygotowany, żeby zagrozić tak doświadczonemu, tak utytułowanemu Bronisławowi Malinowskiemu.

Szczerze mówiąc ja z psychologiem nie miałem do czynienia do końca mojej kariery sportowej i nie sądzę, że Bronisław Malinowski.