Mentionsy

Bieganie.pl
Bieganie.pl
17.09.2024 18:00

Justyna Święty-Ersetic: Jestem piekielnie uparta i niecierpliwa! | Podcast Bieganie.pl Women

Justyna Święty-Ersetic to wybitna polska lekkoatletka, czterokrotna olimpijka, która reprezentowała Polskę na igrzyskach w Londynie, Rio de Janeiro, Tokio i Paryżu. Najcieplej wspomina jednak igrzyska w Tokio, gdzie zdobyła dwa olimpijskie medale: złoty w sztafecie mieszanej 4x400 m oraz srebrny w sztafecie kobiecej 4x400 m. Ta niezwykła zawodniczka w zaledwie 90 minut zdobyła dwa medale podczas Mistrzostw Europy w Berlinie, dwukrotnie stając na najwyższym stopniu podium – w biegu na 400 m oraz w sztafecie 4x400 m. Choć jej kariera jest pełna sukcesów, nie obyło się bez trudnych momentów. Zmagała się z kontuzjami i otwarcie mówiła o walce z depresją. Mimo zdobycia najcenniejszego trofeum – złotego medalu olimpijskiego – oraz niemal 20-letniej kariery, nie planuje jeszcze zakończyć sportowej drogi. Jak sama mówi, jest niezwykle uparta i dąży do celu za wszelką cenę, a każdy nowy sezon stawia przed nią kolejne ambitne wyzwania. W rozmowie z Asią Jóźwik i Kasią Zawistowską opowiada m.in.: - Jakie zmiany wprowadziłaby w systemie szkolenia, by w przyszłości osiągać jeszcze więcej sukcesów w lekkoatletyce? - Jak przez lata zmieniło się podejście młodych zawodników do sportu zawodowego? - Jak radzi sobie ze stresem przed startem? - Jak biegać luźno i szybko? - Jak spędza czas wolny od treningów i zawodów? - Jak motywuje się do kolejnych wyzwań po zdobyciu złota olimpijskiego? - Czy lubi rywalizację? - Czy planuje kiedyś przebiec maraton? Serdecznie zapraszamy do wysłuchania rozmowy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Boże"

potwornie zmęczona i pojechałam na obóz, bodajże do Karpacza i ja mówię, Boże, dopiero tak mogę sobie usiąść, jakby to też dziwnie brzmi, że na obozie, ale mogłam tak wreszcie usiąść sobie po prostu na kanapie z dziewczynami i jakby w cudzysłowie mówiąc odpocząć i cieszyć się tym, co udało się wywalczyć.

Tak, na początku pamiętam, że przed tym Berlinem strasznie psioczyłam na ten program minutowy i mówię, boże, kto to w ogóle ustalał, jak tak można, że to jest po prostu coś strasznego, ale później potraktowałam to po prostu jako wyzwanie i...

Jakby pamiętam, że były też takie sytuacje, kiedy ja miałam gdzieś tam jakiś finał indywidualnie i Gosia wskakiwała, Gosia Hołubkowalik na ostatnią zmianę i ona, Boże, błagam, biegaj, ja nie chcę tej ostatniej zmiany, wszystko tylko nie to.

Jakby broń Boże nie ustalam, kiedy to będzie, ale... Mam 32 lata.

Broń Boże.

No właśnie, poniekąd tak, ale ja zawsze powtarzam, bo mój tata zawsze, Boże, masz po matce odziedziczyłaś, po matce ten charakterek, a ja mówię, spójrz na siebie, więc ja się śmieję, że jestem po prostu taką już mieszanką wybuchową, ich dwoje, ale uważam, że mimo wszystko może w życiu jakby prywatnym nie do końca gdzieś mi to pomaga, ale myślę, że w sporcie właśnie takie osoby mogą przetrwać i osiągnąć wiele.

Boże, ja oglądałam zawsze 800 i mówię, że to jest trochę bieg bardzo podobny do sztafety, że tam się coś dzieje, jest ta rywalizacja wręcz, a ja... Tak się dużo dzieje.