Mentionsy
Bartosz Feifer: Po wypadku narodziłem się po raz drugi | Bieganie.pl Women
Lekarze powiedzieli mu: z bieganiem koniec.Gościem tego podcastu jest Bartosz Feifer, znany jako Mental Runner, autor dwóch inspirujących książek: „Zwycięstwo to sposób myślenia” oraz „Nie chodzi tylko o bieganie”. Bartek od zawsze marzył o bieganiu i rozwoju w tym sporcie. Przez wiele lat łączył naukę ze sportem, a później służbę w armii z trenowaniem na wysokim poziomie.W podcaście poruszamy temat jego bardzo poważnego wypadku samochodowego, który doprowadził do rozległych obrażeń ciała. Przeszedł wiele operacji i ostatecznie trafił na wózek inwalidzki. W tamtym momencie jego życie jakby się zatrzymało. Wszystkie plany i marzenia legły w gruzach. Musiał odpowiedzieć sobie na pytanie, czy się poddać, czy zrobić wszystko, by wrócić do sprawności.Nie wyobrażał sobie, że mógłby już nigdy nie wrócić do biegania. Ta myśl pozwoliła mu znaleźć ortopedę, który uwierzył w jego powrót do zdrowia. Dzięki ogromnej determinacji i wierze w siebie po kilku miesiącach znów stanął na linii startu i wziął udział w biegu.Dziś wspomina tamten czas jako swoje drugie narodziny. Zmieniło się jego nastawienie, wzrosła pewność siebie, zbudował silne poczucie własnej wartości, a przede wszystkim odkrył w sobie ogromną wewnętrzną moc.W tej rozmowie usłyszysz:- Jak trudno wyjść z roli ofiary i zacząć działać?- Co sprawiło, że tak szybko wrócił do zdrowia?- Czego nauczyła go sytuacja związana z tym nieszczęśliwym zdarzeniem?- Dlaczego postanowił napisać książkę?- Czym kieruje się w życiu?- Jakie następstwa niesie za sobą wypadek w przyszłości?
- Co wydarzyło się tamtej nocy? - Co wypadek zmienił w jego życiu? - Ogromna siła woli i powrót do pełnej sprawności; - Pomysł napisania książki; - Bartosz „Fighter”; - Siła grupy Asics Frontrunner.
Sponsorzy odcinka (1)
"Partnerem głównym Bieganie.pl jest PKO Bank Polski. Najbardziej rozbiegany bank w Polsce."
Szukaj w treści odcinka
Partnerem głównym Bieganie.pl jest PKO Bank Polski, najbardziej rozbiegany bank w Polsce.
Bieganie.pl.
Witamy Was w kolejnym podcaście Bieganie.pl Women.
Jeszcze tak niedawno opowiadałem to mojemu koledze.
Jestem żołnierzem zawodowym i mieliśmy takie nocne zajęcia i było bardzo dużo gwiazd na niebie.
Ja z tym walczyłem i właśnie to Bieganie.pl cały czas było obok i mnie przesuwało do przodu.
Przerażony, że nie wiem, czy za chwilę nie stracę tego życia, czy za chwilę coś jeszcze groszego nie wydarzy, bo niby byłem świadomy, ale czekając na ten ratunek, pierwszy raz tak bardzo się bałem o to życie.
Moja mama zgłosiła to o pielęgniarce.
Pielęgniarka powiedziała, że mam, no pewnie jestem w mocnym szoku i dostaję jakieś leki i po prostu no majacze.
I to jest tyle.
To teraz mam takie pytanie.
Przed wypadkiem też biegałem, jak było wspomniane.
Wynajmowałem mieszkanie, mieszkałem najpierw w Międzyrzeczu, później w Olsztynie.
I to jakby też od strony fizycznej, ale też mentalnie.
I kiedy, mimo to, że jeszcze siedziałem na wózku, ale czułem, że jestem w jakimś procesie.
Sam ze sobą zaczynałem pracować na tym, co kiedyś mi dawało siłę, jakąś nadzieję, czyli jakby tutaj odniesienie się do mojej pierwszej książki i te aforyzmy, sentencje, które dziś starałem już sobie po prostu je rozkładać na czynniki pierwsze, wyciągać wszystko pod siebie.
I to było właśnie wtedy, wtedy kiedy też postanowiłem wszystko wszystkim przebaczyć, zamknąć i po prostu wziąć taką odpowiedzialność na siebie.
Bo spodziewam się, że będzie dobrze, no to tak właśnie...
To będzie dobrze.
Nie wiadomo, czy będzie dobrze.
Kamuflowało tak trochę i przez chwilę było ok, ale później czułem, że nie chciałem rozmawiać już w ogóle o tym, co się wydarzyło, tylko też w mojej sytuacji było tak, że nie wiedziałem, co będzie.
No to było coś, co dziś określam chyba treningiem cierpliwości i jakimś takim zaakceptowaniem tego, co się dzieje.
Jak to mówili, jesteś młody, poradzisz sobie.
Były pożegnania bolesne, ale poradziłem sobie.
A usłyszałeś wiele tych, będzie dobrze.
I jeździłem na wózku, to czułem, że ćwiczeniami, którymi robiłem, mimo to, że to była rehabilitacja i to były pozornie proste, banalne ćwiczenia, to ja wierzyłem, że to jest moja inwestycja w to, że poprawię coś, że będę silniejszy, będę silniejszy fizycznie później pod Bieganie.
I znalazłem trzech lekarzy i właśnie jeden był z Poznania i kiedy zauważyłem, że pracuje ze sportowcami i też, że sam biega, to było kluczowe.
Ale ta cała rozmowa i ta nadzieja, którą mi dał słowami, że on by w życiu nie powiedział, że nie będę biegał, bo ten lekarz, który mi to powiedział, nie brał pod uwagę tego, że jestem sportowcem, nie zawodowym, ale amatorem i on by nigdy tak nie powiedział, bo on wie, że sportowcy są ulepieni z nieco innej gliny, silniejsi i powiedział, że nie mówi, że nie.
Partnerem głównym Bieganie.pl jest PKO Bank Polski, najbardziej rozbiegany bank w Polsce.
Pewnie ogromny ból, bardzo, bardzo dużo zaangażowania i czasu poświęconego na treningi medyczne.
Kiedy sam trenuję i uważam, że to co teraz robię jest naprawdę łatwe.
I pamiętam go bardzo dobrze.
Myślę, że było dużo łez na tej trasie.
Ty po prostu urodziłeś się z żelaznym charakterem, który powiedział sobie nie, nie.
Ja się nie zgadzam na taki los, który dla mnie tutaj przyszykowaliście.
Jakoś tak czuję, że on się jednak wykształcił od jakiegoś okresu, kiedy tam walczyłem o tą sprawność, o zdrowie.
Właśnie moje pierwsze podejście to ta pierwsza książka, ale zabrakło mi trochę odwagi, żeby opisać całą historię, bo też cały czas czułem, że za wcześnie, że to jest za wcześnie, żeby coś opowiedzieć, bo czułem, że jeszcze coś może się wydarzyć i cały czas uważałem, nie, to jest za wcześnie.
To czekanie było trochę zgubne dla mnie.
Książka i niestety przy tym krzyżyk, że niezrealizowane.
Ja mówię, spokojnie, tam moich słów nie ma zbyt wiele, to jest takie straszczenie.
I zaczynało to na mnie mocno działać i powiedziałem, że będzie.
Właśnie w dwudziestym czwartym roku, kiedy wróciłem do służby, pomyślałem sobie, OK, mam już za sobą kolejne przejścia zdrowotne.
Wróciłem w ogóle do wojska, co wydawało się już nierealne.
Masz już to w głowie.
Ja myślę, że wiele osób wierzyło w ciebie, że kiedyś wrócisz do sportu, ale nie w tak krótkim czasie.
Ja mówię, nie, nigdy nie zaczynasz od zera, zawsze.
I u mnie akurat to było jasne, że będę wybierał, że chcę, bo to Bieganie.pl dla mnie jest tak ważne.
I ten mój lekarz też mi mówił, że powiedziałbym ci, że nie możesz biegać, to usiądziesz na kanapie, będziesz się przełączał tylko pilotem, narzekał na świat, na życie i tyle.
Na biegu pod Poznaniem na 10 km w Swarzędzu, pamiętam to jak dziś, staliśmy obok siebie, już po biegu z medalem i tak do niego mówię, dzień dobry panie redaktorze.
A się okazało, że niecałe trzy dni po sprawie.
Ja nawet nie byłem w stanie sobie przypomnieć, czy w ogóle wtedy miałem Facebooka, czy to już był ten czas, czy nie.
Ale wtedy była cisza, a teraz wystarczył jeden dzień, żeby taką sprawę nagłośnić i otrzymać takie wsparcie.
No tak, to jest coś, z czym jestem świadomy, że prędzej czy później to nastąpi, ale jak na razie tak troszeczkę oszukuję przeznaczenie, bo lekarz już mówił, że Bartek może 3 lata, może 5, tylko że minęło ponad 10 i nadal tej endoprotezy jeszcze nie mam, ale jestem przekonany, że ona prędzej czy później będzie.
Ale... Myślę, że tutaj trzeba powiedzieć to ale, ponieważ ty nadal nie przyjmujesz tego, że z endoprotezą nadal nie będziesz mógł biegać, bo wcale to nie jest wykluczone.
No, takie.
Też wierzył w to, że robię to poprawnie.
No nie.
Ale pozwolę sobie zapytać w takim razie, jakie są twoje plany biegowe.
Tak jak my często mówimy słowo na K, czyli E. To słowo na E. Nie mówmy już o nim, jak twoje plany.
I nie ukrywam, że też pisałem z waszym szefem, z Tomkiem i mówił, że... Znaczy widziałem, że byliście w Walencji, z którą mam też dosyć fajne wspomnienia.
I też chciałbym się rozprawić z tym 2.40 w maratonie.
A to jeszcze w takim razie zapytam o ten trochę dłuższy dystans i piękny, jakiego dokonałeś w Wings for Life.
Nie, nie.
Jest fajny, ale... Ale długi.
Zrobiłem to tak dosyć spontanicznie i później, później troszeczkę odcierpiałem swoje, do czego się przyznaję, że jakby taki mocny, długi start po... Wtedy byłem po Sevilli, po maratonie.
Po której też nie do końca udało mi się dojść do siebie.
Nie.
To chyba dobrze.
Partnerem głównym Bieganie.pl jest PKO Bank Polski.
Najbardziej rozbiegany bank w Polsce.
Ostatnie odcinki
-
Gabriela Czarska na ostatniej prostej przed TCS...
21.04.2026 17:22
-
Henryk Szost: Trening biegowy masters | Bank Wi...
17.04.2026 16:12
-
Martyna Lewandowska: Jeszcze wrócę do triathlon...
14.04.2026 16:00
-
Henryk Szost: Jak trenować po maratonie? | Bank...
10.04.2026 15:43
-
Magda Sznigir: Biegać 377 km? To niepoważne! | ...
09.04.2026 08:00
-
TAURON 23. Cracovia Maraton – Kraków gotowy na ...
07.04.2026 16:00
-
Grzegorz Soczomski: Rehabilitacja kontuzji bieg...
03.04.2026 16:00
-
Klaudia Kazimierska: Wyjazd do Stanów otworzył ...
31.03.2026 16:00
-
Grzegorz Soczomski: Trening siłowy dla biegaczy...
27.03.2026 17:00
-
Co przed, w trakcie i po półmaratonie – Masterc...
21.03.2026 21:45