Mentionsy

Asertywność przy kawie
Asertywność przy kawie
22.08.2024 04:00

#016 Twardo dla sprawy, miękko dla ludzi – Gościni odcinka Halina Świątek

Gościnią odcinka jest Halina Świątek. Trenerka umiejętności miękkich i coach. Jej specjalizacją są tematy zarządzania zespołem, komunikacji i sprzedaży.

Rozmawiamy z Haliną o asertywnych prawach , co w praktyce znaczy „twardo dla sprawy i miękko dla ludzi” i o odmawianiu w trudnych sytuacjach. Wydaje się, że sytuacją bez wyjścia jest odmowa szefowi… Halina dzieli się przykładem jak to zrobić z poszanowaniem swoich postanowień i jednocześnie z szacunkiem dla drugiej strony. Opowiada, że siła jest nie tylko w stanowczości, ale również w łagodności ❣️

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 44 wyników dla "Ani"

Nazywam się Anna Zdzieszyńska i zapraszam do wysłuchania mojego podcastu Asertywność przy kawie.

Aniu, bardzo dziękuję za zaproszenie.

Wprowadzę wiele szkoleń, umiejętności miękkich, zarządzania ludźmi przede wszystkim.

I tak jak już Aniu w którymś odcinku mówiłaś, szczerze powiedziawszy, prędzej czy później lądujemy w komunikacji, lądujemy w asertywności, jak są jakieś trudne historie, trudne sytuacje w obsłudze klientów.

Ale zanim przejdziemy do tej części takiej merytorycznej, to jeszcze chcę Ciebie podpytać kawa czy herbata, jeśli kawa to jaka?

Stanowczo i łagodnie moim zdaniem ludziom się trochę miesza, tak jak słucham, rozmawiam z ludźmi, ale też na prowadzonych przeze mnie szkoleniach czy sesjach coachingowych, to się ludziom miesza, że jak to jest, że

Jedni są szybciej, drudzy są wolniej świadomi tego, ale wydaje mi się, że przychodzi taki moment, kiedy ten wgląd w siebie jest większy i wtedy, kiedy już wiem, czego chcę, a czego nie chcę, to zdecydowanie mogę to realizować, do tego dążyć.

kontekstowe, trochę nawykowe też, takie wypracowane, bo jednak my jesteśmy w tych postawach w dużej mierze myślę od dzieciństwa jakoś tam kształtowani przez najpierw rodziców, opiekunów, nauczycieli, różne ważne osoby.

Także zdecydowanie asertywność i wracając do głównego wątku, stanowczo i łagodnie, czyli stanowczo dla sprawy, dla celów, dla tego, co chcę, dla tych praw, które czuję, że mam, a nie zawsze czuję, nie zawsze jestem świadoma, no ale jak jestem, to super.

Coś jeszcze do tej stanowczości się przyda, moim zdaniem?

Zdecydowanie myślę, że się przyda świadomość komunikacji, czyli na przykład pasaktywności w tym kawałku stanowczo warto mówić ja, czyli to ja chcę, ja czuję, ja potrzebuję, ale ja nie chcę.

Nie podniesiony ton głosu, tylko ja mam inne zdanie.

Myślę, że tutaj to hasło prawo bardzo mocne jest, bo tak sobie wyobrażam, że osoba, która ma bardziej tendencję do zachowań agresywnych, to ona ze stanowczością może mieć mniejszą trudność, mniejsze to wyzwanie będzie.

To były też takie czasy, kiedy no właśnie, dziewczynki, w ogóle dzieci, ryby nie mają głosu, dziewczynki grzeczne mają być, potulne i niepytane nie wypowiadają swojego zdania, więc na pewno tak było.

Więc pani napisze, pani przepisze, pani policzy, pani napisze artykuł.

Albo że na seminarium, na konwersatorium, na jakimś zebraniu nie zrozumiałam.

No mam prawo do samotności, mam prawo do szczęścia, mam prawo się nie zgodzić, mam prawo mieć inne zdanie niż ty, Ania, w takiej czy innej kwestii, albo mam prawo mieć inne zdanie niż większość moich kolegów, z którymi tutaj rozmawiamy.

No i można by taką listę tych praw zrobić bardzo dużą, ale na razie tak trochę chyba tylko chcemy o to zahaczyć, więc jeśli wiem, czego chcę, czego nie chcę, jeśli wiem, że mam prawo mieć inne zdanie, mam prawo nie wiedzieć, mam prawo drążyć, mam prawo poszukiwać,

Tak jak mówię, nie musi to być twoja osobista historia, ale jakaś taka, gdzie jakby na poparcie tej tezy, że ta twardość dla sprawy, mi się to bardzo też podoba i miękkość dla człowieka, to fajne sformułowanie, że to faktycznie zaowocowało i że tam była asertywność, czy dobrze zrobiła w relacji

Po drugie, no właśnie szef wymagał ode mnie obecności, nagle obecności na zebraniu, w konkretnym tam projekcie trzeba było coś zrobić i może jednak trochę opowiem więcej, jak to było.

I sytuacja jest taka, że ja na ten weekend jestem zaplanowana z całą rodziną, wtedy jeszcze małym dzieckiem, już spakowani jesteśmy w samochodzie, prawie wyjeżdżamy, środa popołudnie dzwoni szef, żebym

Mogłabym nawet powiedzieć, nie mogę, ale móc to mogę, ale nie chcę być na tym spotkaniu.

No więc mam zamieszanie w głowie, ale słucham, parafrazuję, bo widzę, że jest jakaś bardzo ważna potrzeba.

Ale spokojnie, łagodnie, bez żadnego obwiniania tej...

będę, żeby tam ogarnąć coś i zanim wszyscy inni przyjdą, że coś będziemy przygotowywać, ale okazuje się, że to się da załatwić.

Myślę sobie, że przez chwilę szef był troszkę wściekły na mnie, że ja tutaj nie zrealizowałam tego oczekiwania.

Pokazałam, że zależy mi na tym projekcie, angażuję się, nie lekceważę tego, o co mnie szef prosi, ale też chcę pogodzić te dwie strony, czyli powiedziałabym też, że asertywność to jest to win-win, to jest to szukanie takiego rozwiązania, które jest wygraną wygraną, czyli i ja zyskuję i ta druga strona zyskuje, że są zaopiekowane obydwa obszary, obydwie potrzeby, i moja i ta.

Tak, ale tutaj szukanie rozwiązania, pokazanie zrozumienia, to było tej miękkości dla człowieka.

Z tym, że ze stanowczości jest to, że ta propozycja w takim kształcie ci nie pasowała, dlatego może to nie były klasyczne negocjacje, ale zaproponowałaś inne rozwiązanie, które po prostu zostało przyjęte.

Czyli z jednej strony stanowczość, wiem czego chcę, mówię z odwagą, mimo, że różne emocje są, bo też powiedzmy, że działanie z odwagą nie oznacza, że się nie obawiamy.

A więc czasami też trzymanie się tego, co ja chcę albo nie chcę, co mogę albo nie mogę, co wybieram.

I myślę, że to jest bardzo dobra puenta chyba naszego spotkania.

takich rzeczy, o których chyba już mówiłaś Ania, a na pewno się mówi przy asertywności, czyli tym, że ludziom się myli asertywność z agresją.

Jak na przykład ja odmawiam, mówię Ani, idę, albo ja wybieram, zostanę w domu, no nie wiem, z przyjaciółką, albo z rodziną, gdzie bardzo trudno jest zmienić już takie ukształtowane przez lata relacje.

No to co, przyzwyczaili się do tego, że ci wchodzą na głowę, że przekraczają notorycznie twoje granice, a ty się zawsze na to zgadzasz, z uśmiechem i teraz raptem mówisz im stop, tu jest moja granica, nie pójdę, nie zrobię, albo myślę inaczej, no to hello, tak?

to wtedy, kiedy ja potrzebuję, żeby ona mnie nie przeszkadzała, nie wchodziła, bo pracuję, bo rozmawiam służbowo, bo rzadko stamtąd prowadzę zajęcia online'owe, ale jakieś spotkania online'owe mi się zdarzały, to jeśli wtedy tłumaczę mamie i tak stanowczo proszę, tak, nie przychodź, to bardzo ją tam dopieszczam i mówię mamuńka.

bo zależy mi, bo to, bo bardzo, tak, zawsze jesteś mile widziana, ale akurat w tym momencie pracuję, więc może by ktoś powiedział, że za dużo, ale ja, mi zależy na tym, żeby moja mama się dobrze czuła, żeby ona zrozumiała to, bo ona mnie w sumie od wielu, wielu lat bardzo rzadko widuje w pracy i dlatego jak jej coś takiego tłumaczę, bardziej właśnie stawiający granice,

Chcesz postawić granice, no ale dzieci na różnym etapie różnie reagują, szczególnie nastolatkowie w okresie buntu i naporu, to już nie bywa.

No to stanowczo granica.

Czyli w tej miękkości też jest siła, bo się wydawałoby nam, że stanowczość to taka siła, moc w tym sensie, ale w takiej miękkości, łagodności jest też moc, bo jest moc budowania relacji.

No właśnie, ja myślę sobie, że to jest bardzo ważny temat, Aniu, teraz to powiedziałaś, że siła jest zarówno w tej łagodności, jak i w tej stanowczości, czyli bardzo wyraźnie po dwóch stronach bieguna, bo chyba największym problemem jest to, że ludzie są letni,

ani stanowczy, ani łagodni.

Cała przyjemność po mojej stronie Aniu.

Dzięki bardzo, dzięki wszystkim za wysłuchanie tego odcinka, pozdrawiam, cześć.