Mentionsy

Analizy Live
Analizy Live
13.01.2026 09:28

Wszystkie silniki złota

Złoto znów gra pierwsze skrzypce. Rekordy na kruszcu pchają w górę nie tylko geopolityka, ale i polityczny thriller w USA: eskalacja sporu Trump – Powell oraz doniesienia o działaniach Departamentu Sprawiedliwości wobec szefa Fedu. Do tego dochodzą niepewność co do przyszłości Iranu i spór o Grenlandię. W cieniu tych wydarzeń złoto pokonało 4600 dol. za uncję! Skoro Iran i złoto, to Rafał Bogusławski i Robert Stanilewicz mówią też o ropie i cieśninie Ormuz, a także o amerykańskich koncernach naftowych, indyjskiej giełdzie, popycie na chipy i optymizmie na Wall Street. Zapraszamy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Fed"

że Powell kłamał przed kongresem, jeżeli chodzi o renowację budynku Fedu.

Bank of America mówi, że tutaj to są kwestie przede wszystkim budżetowe, deficyt fiskalny i niepewność, jeżeli chodzi o działania Fedu.

JP Morgan mówi oczywiście o Fedzie, o tym, że będą obniżki stóp, że jak będzie nowy szef Fedu, czy już będzie wiadomo, kto nim będzie, to tak czy inaczej.

Rynek będzie oczekiwał, że będą niżli stóp, no bo ten nowy szef Fedu raczej będzie bardziej gołębi niż Powell.

Jeżeli chodzi o nieprzewidywalność działań Trumpa, to jest też coś, co sprawia, że złoto rośnie, zwłaszcza, że ta nieprzewidywalność dotyczy również Fedu i polityki Fedu, która będzie prowadzona.

Natomiast znowu, to co się dzieje w Stanach Zjednoczonych, jeżeli chodzi o Fed, to co się dzieje w geopolityce, czyli Wenezuela, teraz Iran, w tle Grenlandia, bo tutaj też trudno sobie wyobrazić ten scenariusz jako bardzo prawdopodobny, że Stany Zjednoczone zbrojnie chcą opanować Grenlandię, ale...

Aczkolwiek to wszystko, co się dzieje w geopolityce, to, co się dzieje z Fedem, może przyspieszyć ten ruch wzrostowy na złocie.

ale, jakie były wyceny spółek, ale tutaj też jest kwestia oczywiście obniżenia stóp procentowych przez Fed, plus inwestorzy widzą, że co się dzieje z PKB amerykańskim, znaczy tam jest dobrze.

Po decyzji Departamentu Sprawiedliwości, czyli wejściu na ścieżkę postępowania przeciwko Powellowi, mnóstwo komentarzy, mnóstwo analiz, większość analityków, większość strategów wypowiada się jednoznacznie, to znaczy Trump nie jest w stanie wygrać wojny z Fedem, czyli z Powelem.

To jest bardzo niebezpieczne z punktu widzenia tego, że rynki mogą przestać wierzyć w to, że Fed będzie niezależny, bo takie naciski są interkodowane w ten sposób, że Trump chce zmusić Pawela do tego, żeby zachowywał się tak, jak chce Trump, a nie tak, jak Powell mówi, że podejmują decyzje w ogóle Komitetu Czwartego Rynku na podstawie wiedzy, co się dzieje w gospodarce.

Natomiast jeżeli popatrzymy na to, co robił Fed, to trudno zarzucić im, że popełnili błędy.

W ogóle w polityce monetarnej to jest tak, że nigdy nie ma jednej możliwej ścieżki, zawsze można powiedzieć tak, że to był błąd, ale generalnie patrząc z boku, to była dość dobra polityka monetarna prowadzona przez Fed i poziom stuprocentowy w tej chwili to też nie jest...

Inflacja jest powyżej celu inflacyjnego Fedu, który wynosi 2%.

jest jednoznacznie, znaczy rynek będzie to odbierał jako utratę niezależności Fedu.

Natomiast jesteśmy też już na ostatniej prostej, jeżeli chodzi o nominację nowego szefa Fedu.

Każdy człowiek, który znajduje się na stanowisku szefa Fedu, bierze pod uwagę to, co się dzieje z inflacją, bo oczywiście Fed ma dwa mandaty.

Wymknięcie się inflacji spod kontroli na skutek utraty wiarygodności Fedu to jest coś, czego żaden szef rezerwy federalnej nie dopuści do tego, bo później byłby wytykany palcem i musiałby się bronić przed tym, dlaczego to zrobił.

na stanowisku przewodniczącego Komitetu Fedu i Komitetu Otwartego Rynku, a ci kandydaci, którzy tutaj są zaprezentowani, w mojej ocenie, to są bardzo racjonalni ludzie i rynki raczej przyjmą to pozytywnie.

Czy faktycznie te wydatki były za duże, jeżeli chodzi o budynek rezerwy federalnej, to jest inna historia.

Sama intencja rządu amerykańskiego, żeby osłabić dolara, to jest za mało, a i granie z ogniem w postaci stawiania zarzutów szefowi rezerwy federalnej, gdzie wszyscy wiedzą, że w tle jest oczywiście negatywne nastawienie Trumpa do tego człowieka, no to jest coś, co niestety może mieć konsekwencje, w mojej ocenie przede wszystkim dla rynku obligacji amerykańskich, długoterminowych.

Bo gdyby rynki przyjęły, że Fed nie będzie walczył z inflacją, to rentowności obligacji długoterminowych będą odzwierciedlały podwyższony poziom inflacji.

wyjątkowe wydarzenie, kiedy rentowności 10-letnich obligacji były, ale w najbliższym czasie, jeżeli nadal będzie taka atmosfera wokół Fedu się utrzymywała, czyli że rząd chce dyrygować decyzjami Fedu, Komitetu Otwartego Rynku, to myślę, że rentowności obligacji amerykańskich pójdą w górę.