Mentionsy

Analizy Live
Analizy Live
07.04.2026 08:43

Ormuz, ropa, cła i rynek pracy USA. Co dalej z giełdami, obligacjami i private debt?

Początek kwietnia przyniósł rynkom trochę oddechu, ale to wciąż oddech w cieniu ropy, ceł i geopolityki. Giełdy próbują iść w górę, ropa znów pokazuje siłę, a nad wszystkim unosi się pytanie, czy napięcie wokół Iranu i cieśniny Ormuz nie wróci za chwilę z jeszcze większą mocą. Do tego Trump znów sięga po cła, dane z rynku pracy w USA mieszają obraz gospodarki, sektor usług wysyła niepokojące sygnały, a private debt przypomina, że płynność nie zawsze jest oczywista. Tuż po Wielkanocy Rafał Bogusławski i Robert Stanilewicz rozmawiają więc o nerwach, scenariuszach i o tym, gdzie rynek może przesadzać – i w jedną, i w drugą stronę. 

Zapraszamy!!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "FED"

To jest suma, którą FED jest w stanie zarządzać.

Oczywiście pechowo jest, że to się dzieje w tym samym czasie, kiedy mamy wojnę na Bliskim Wschodzie i są problemy z inflacją, czyli FED ma trochę związane ręce, bo nie może obniżać stóp procentowych, ale może wrzucić korplówkę do systemu finansowego amerykańskiego i sobie z tym poradzi.

Przy sumie bilansowej Fedu, która jest powyżej 6 bilionów dolarów, dodatkowy bilion dolarów jakby musieli wrzucić, a mniej więcej połowa tej kwoty tych bilionów powinna uspokoić sytuację, to zrobią to.

Po prostu zrobią to, bo Fed już pokazał jak były Silicon Wally, jak padał bank, inwestorzy wycofali, depozytariusze wycofali pieniądze.

Fed po prostu stwierdził, że jednego dnia i następnego dnia w systemie bankowym do 300 miliardów dolarów dostępnych dla sektora bankowego.

Sektor bankowy w tej chwili w Stanach Zjednoczonych jest trochę zagłodzony przez Fed.

I o tym też na live'ach mówiliśmy, że ten sektor bankowy tam po prostu potrzebuje już trochę oddechu i Fed nie może dalej wyprzedawać obligacji, bo będą problemy.

I Fed już ma świadomość tego, że on absolutnie nie może dalej wyprzedawać obligacji, zwłaszcza przy tym, co się dzieje w tej chwili.

Jeżeli będzie potrzeba zasilenia systemu bankowego, systemu finansowego, Fed to zrobi bez wahania.

Fed już pokazał wielokrotnie, że woli przestrzelić z ilością pieniądza, którą wpompuje w system finansowy, niż czekać za długo i zastanawiać się,

FED nauczony tamtymi doświadczeniami, w tej chwili wszystkie kryzysy... Ojej, jak ja pamiętam.

I FED nauczony tymi doświadczeniami, teraz każdy kryzys.

W 2018 FED popełnił błąd, zagłodził rynek międzybankowy.

Fed woli dać więcej pieniędzy, nawet jeżeli to dodatkowo daje jakiś impuls inflacyjny, bo uważa, że później jest łatwiej zarządzić inflacją, kiedy gospodarka jest stabilna, niż gasić kolejne pożary, które będą spowodowane tym, że będą padały instytucje finansowe.

To, co widać tutaj, to jest bilans Fedu.

Bilans Fedu, czyli to, jak 2008, jak Fred Ben Bernanke dorzucił do pieca, czyli zrobił coś, czego nie powinno się robić, co było tabu, chociaż Japonia robiła to już wcześniej.

Więc Fed skompensował tak naprawdę tą lukę, która pojawiła się w systemie bankowym, jeżeli chodzi o akcję kredytową, czyli gospodarka potrzebowała tych pieniędzy i dwie trzecie tych pieniędzy, które Fed wtedy wpompował w system finansowy zostało w systemie finansowym.

Teraz, jak w ostatnich latach Fed zaczął redukować sumę bilansową, ja uważałem, że 1,5 biliona dolarów są w stanie zmniejszyć sumę bilansową, czyli mniej więcej do 7,5 biliona dolarów.

Nowy kandydat, znaczy nowy szef Fedu tak naprawdę.

I zobaczymy, jak będzie nowy szef Fedu, czy będzie te pomysły próbował realizować.

Według mnie w najbliższym czasie suma bilansowa Fedu zacznie rosnąć.

Według mnie z 80% będziemy w innej sytuacji, czyli będziemy widzieli, że suma bilansowa Fedu lekko rośnie.

I znowu jestem optymistą, bo po prostu FED nauczył się zarządzać kryzysami dotyczącymi instytucji finansowych.

Natomiast też nie ma co liczyć według mnie na to, że inflacja w Stanach Zjednoczonych będzie 2% w perspektywie 12 miesięcy w celu inflacyjnym Fedu i Fed będzie obniżał 5 razy stopy procentowe.

Wniosek jest taki, że amerykański rynek pracy jest słabszy, natomiast nie jest tak słaby, żeby Fed znalazł powód do tego, że przy rosnącej inflacji będzie obniżał stopy procentowe.

No tak, ale akurat Fed ratował system finansowy, a Ambergold był po prostu chubą na systemie, on w ogóle nie był częścią systemu bankowego.

A gdzie się podziewa nowy szef FED?

Bilans FED trzeba przykładać do PKB, bo nominalnie zawsze szaleństwo wychodzi.

Da się to zrobić na stronie FED.