Mentionsy

Amiga Bez Ściemy
Amiga Bez Ściemy
06.01.2026 19:25

Historia Amigi po bankructwie Commodore

Prelekcja, która odbyła się w październiku na imprezie Games & Vintage Days we Wrocławiu, na temat losów Amigi po bankructwie firmy Commodore, czyli od roku 1994 do dziś.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Amigę"

Wykorzystali to oczywiście różnoracy handlarze i cwaniaczcy, również u nas na rodzinnym Allegro się spotykało wówczas ogłoszenia typu, sprzedam nową Amigę 1200, nietrafiony prezent komunijny, cudem znaleziony na strychu.

I byli na tyle pewni siebie, że tą Amigę przejmą, że podpisali już nawet pierwszy kontakt z Chińczykami na dekoder telewizyjny, bo generalnie ich planem biznesowym na Amigę były tak zwane set-top boxy, przystawki telewizyjne, multimedialne centra rozrywki, można powiedzieć, czyli coś, co stawiamy przy telewizorze, można to podłączyć do internetu, obejrzeć na tym filmy, wtedy jeszcze VCD pograć, połączyć je z internetem.

No i nie udało się z tą Amigą One niestety 1200 do końca sfinalizować sprawy, coś tam nie działało, coś tam nie chodziło, więc ITEC dogadał się z chińską firmą Mai i zaprezentowali pod koniec 2002 roku osobną już, zupełnie osobną płytę główną, czyli Amigę One G3 SE.

Współpracownik, podwykonawca, licencjonobiorca, który zapalił się tutaj do tego pomysłu, bo jeszcze na rynku pojawiła się brytyjska firma Aeon Technology, firma, w której udziałowcem był Trevor Dickinson, praktycznie milioner, który, fan Amigi, ma w domu ponad 100 komputerów z logiem Commodore i on chciał wskrzesić Amigę

To miało spopularyzować tą Amigę NG, żeby znowu trafiła pod strzechy, żeby nie straszyła ceną, ale niestety ten komputer okazał się pasmem porażek już na etapie produkowania.

Chcieli zrobić dużą, większą Amigę.

O CDTV jeszcze nie zrobiliśmy odcinka, ale... ale pewnie zrobimy, bo chcemy tak każdą Amigę zakulisowo omówić, nie?

No jak nasze pokolenie umrze, to pewnie i umrze ta Amiga, bo wątpię, że jakiegoś dwudziestolatka jest w stanie dzisiaj jakakolwiek Amiga zainteresować, no bo nawet gdyby zrobili tu Amigę, nie wiem, 10 GHz i tak dalej, no to też musi być na to oprogramowanie, muszą być gry, a kto to będzie robił?

Nie stwierdzam nadzieja, że AI powróci Amigę.

Już te jaje lubię, bo trochę nawet, jak się okazuje, że te nasze dungeone jaje, jeżeli mówię, że pylą fajnie na amigę, to są coraz lepsze niż te z też, ale tak jeszcze jak mówię.