Mentionsy

Amiga Bez Ściemy
Amiga Bez Ściemy
06.01.2026 19:25

Historia Amigi po bankructwie Commodore

Prelekcja, która odbyła się w październiku na imprezie Games & Vintage Days we Wrocławiu, na temat losów Amigi po bankructwie firmy Commodore, czyli od roku 1994 do dziś.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 112 wyników dla "Amig"

Tym, którzy mnie nie znają, przedstawiam się, Rafał Chyła, znany z kanału Amiga Bez Ściemy, też ze strony AmigaOne.pl.

Chcę Wam przedstawić historię Amigi, bo okazja jest ku temu dobra, gdyż Amiga ma 40 lat w tym roku, w lipcu obchodziła i o ile te pierwsze 10 lat jest w miarę znane, bo to był okres współpracy z Commodore, tak kolejne 30 już nie każdemu muszą być znane.

Dział Amigowy został zamknięty bodajże 3 dni wcześniej, ale to w zasadzie nie miało już żadnego znaczenia, bo i tak niczego nie robiono.

No i jak to bywa, w przyrodzie nic nie ginie, więc w kolejce poprawa do Amigi ustawia się mnóstwo firm z branży IT, takich jak IBM, Dell, SEI, Samsung, Eskom, a nawet brytyjski oddział Commodore, bo Commodore UK nie zbankrutował razem z centralą w USA i czuł się na tyle na siłach, że próbował nawet wykupić firmę matkę.

No i nie jest przypadkiem, że gdy Eskom założył firmę Amiga Technologies, to prezesem został właśnie nie kto inny jak Petro Tyszenko.

I na początku wydawało się, że nie jest to nawet najgorszy wybór dla Amigi, bo ESCO mocno rósł i w 1993, tu zajrzę do notatek, miał obroty na poziomie 1,3 miliarda marek.

W 1995 roku było to już prawie 2,5 miliarda marek, więc rósł intensywnie i wydawało się, że Amiga ma przed sobą świetlaną przyszłość, zwłaszcza, że szybko wznowiono produkcję Amig 1200 oraz Amig 4000.

W fajnym pudle w zestawie Amiga 1200 Magic.

A technologia była z roku 1992, bo to była jeszcze technologia commodorowska, więc zaproponowano coś takiego jak Amiga Walker.

Pozostałe niestety chipsety, to był chipset AGA, czyli to była znowu Amiga 1200, tu nie było żadnej akceleracji 3D, która już wtedy wchodziła pod strzechy.

A to rozwiązałoby dużo spraw, no bo Amiga, jeśli miała swoje dedykowane karty graficzne, to one były drogie, no bo to była niska seryjność produkcji, więc...

Jeśli zapytacie, czy Amiga się tutaj przyczyniła, to odpowiem, że nie.

Według danych, jakie są dostępne, Amiga mały, aczkolwiek regularny zysk przynosiła w wysokości miliona marek miesięcznie.

Już wtedy dla Walkera planowano i były jakieś pierwsze screeny Amiga OS, który się nazywał 3.2.

On nigdy nie został wydany wtedy, bo o nowym Amiga OS 3.2 powiem później.

W roku 2012 można było ponownie kupić Amigi, może nie nowe, ale Amigi w stanie fabrycznym, ponieważ Petro Tyszenko znalazł gdzieś niesprzedane Amigi w magazynie w Indiach, bo potem, gdy już Amiga przestała się sprzedawać w Europie, to pchano ją do Azji, żeby gdzieś wysprzedać te zapasy magazynowe,

Wyprodukowano wówczas 120 tysięcy Amig.

Wykorzystali to oczywiście różnoracy handlarze i cwaniaczcy, również u nas na rodzinnym Allegro się spotykało wówczas ogłoszenia typu, sprzedam nową Amigę 1200, nietrafiony prezent komunijny, cudem znaleziony na strychu.

I jeszcze druga ciekawostka, bo jeśli ktoś pomyśli, że wraz z Escomem umarła ostatnia Amiga klasyczna, że nie była potem produkowana, nie jest to do końca prawdą, bo w Ameryce na zlecenie Escomu

Amigi 4000 były produkowane przez firmę Quick Pack i tutaj może nie widać, bo jest słabe oświetlenie, ale jest data produkcji np.

30 marca 1998 roku na Amidze 4000, także prawdopodobnie te Amigi były klasyczne, produkowane aż do końca lat 90.

Oni jeszcze w 1998-1999 roku chyba nowe Amigi zamawiali.

Co prawda były to już Amigi dopalone z kartami Turbo, PowerPC i tak dalej, ale jeszcze do końca praktycznie XX wieku, jeśli chodzi o NASA w przemyśle kosmicznym, Amiga była używana.

Później miał być Viscorp, ale do tego nigdy nie doszło, chociaż prasa Amigowa już wówczas pisała, że Viscorp jest nowym właścicielem Amigi.

Jak ogłoszą plotki, w końcówce istnienia Eskomu, gdy Eskom nie miał już pieniędzy na wypłaty dla pracowników Amiga Technologies, płacili to ludzie z Viscorpu pensje.

I byli na tyle pewni siebie, że tą Amigę przejmą, że podpisali już nawet pierwszy kontakt z Chińczykami na dekoder telewizyjny, bo generalnie ich planem biznesowym na Amigę były tak zwane set-top boxy, przystawki telewizyjne, multimedialne centra rozrywki, można powiedzieć, czyli coś, co stawiamy przy telewizorze, można to podłączyć do internetu, obejrzeć na tym filmy, wtedy jeszcze VCD pograć, połączyć je z internetem.

Zakładamy, że to istnieje, bo zdjęcia były, ale gdyby ktoś teraz to dostał, to byłby rarytas, podejrzewam, kolekcjonierski, niesamowity, a że to było w Chinach, gdzie ludzie chyba takiego sentymentu jak w Europie do Amigi nie mieli, to podejrzewam, że mógł nie przetrwać już do dziś żaden egzemplarz.

Znowu nadzieje to były duże, jak widzicie po grafice Erika Schwarza, znanego Amigowego artysty.

Ale niestety z perspektywy czasu to był chyba najgorszy właściciel Amigi.

Próbował udawać przynajmniej, że coś robi, czyli tu macie zdjęcie Amigi MCC obudowy.

I ta Amiga to już można powiedzieć, to było coś oderwanego od takiej Amigi klasycznej, bo to już miała być coś na kształt Amigi NG.

Oczywiście ówczesne wyjścia, czyli sloty PCI, sloty USB, ale też próbowano gdzieś tam nawiązać do tych kluczowych rozwiązań, z których słynęła Amiga, więc było wyjście TV, wejście NTSC, PAL, SECAM.

No na jednej z konferencji prasowej ówczesny szef Amigi, Jim Collas, napomknął, że będzie to Intel.

I wtedy ta społeczność fanatyczna Amigi, która po prostu nie cierpiała peceta i Intela i nie mogła tego znieść,

Niemal od 3.0 tam była kosmetyka, więc Amigowcy w tamtym czasie po prostu

Tu już jest drugi sezon, część pierwsza artykułu z cyklu Ulepszanie blatu, więc Amigowcy bardzo mocno czekali na system operacyjny.

Amigi w strukturach Gateway 2000, za sprawą oczywiście podwykonawcy, znanego producenta oprogramowania firmy niemieckiej Hage und Partner, chyba tak powinienem to czytać, powstał system Amigo S3-5, natomiast z racji tego, że Amigowcy już mieli tak dopieszczony ten swój 3.1, tak dopracowany, to to nie była żadna rewolucja i to było

Założyła własną firmę, która może się kojarzyć bardziej z zupkami chińskimi, czyli Amino i wykupiła prawa do Amigi od firmy Gateway 2000.

Jak wykupiła te prawa, no to oczywiście przekształciła się zaraz w Amiga INC i też na dobry start za sprawą dalszej współpracy z HG und Partner powstał Amiga S39.

Natomiast jednak główną działalnością tej firmy Amiga i NC miało być coś innego.

Oni chcieli uderzyć w rynek mobilny, no nie tylko w mobilny, bo mieli taki system jak Amiga D, potem przechrzczony na Amiga Anywhere.

Wtedy nawet jeszcze zebrali na ten cel fundusze, tutaj między innymi gigant z polskiego rynku IT ówczesny, bo dziś już nie istniejący, firma Procom, była akcjonariuszem firmy Amiga i NC.

Finansowanie się skończyło, no i skończyły się ambitne mocarstwowe plany na temat właśnie tego Amiga D, Amiga Anywhere.

Między innymi zrobili prototyp czegoś takiego, co się nazywała Amiga One 1200.

I to była cała płyta główna, którą można było podłączyć do płyty głównej od Amigi 1200, więc dwa komputery w jednym.

To miało być G3 na pokładzie, co było bardzo dużym skokiem technologicznym, bo Amiga skumała się z PowerPC już jakiś czas wcześniej, za sprawą choćby takich akceleratorów, które można było wsadzić do Amigi 1200, też były akceleratory PowerPC do Amigi 3000-4000.

No dlatego, że Motorola przestała już produkować procesory 68K, weszła w konsorcjum z IBM-em i z Apple-em i zaczęła robić linie PowerPC, więc to się wydawał dla Amigi naturalny następca.

Nie działał wtedy na tym jeszcze system operacyjny, no i to tam było taktowane do 240 MHz, więc taka Amiga One G3, powiedzmy 600, no to by był skok technologiczny, nie?

No i nie udało się z tą Amigą One niestety 1200 do końca sfinalizować sprawy, coś tam nie działało, coś tam nie chodziło, więc ITEC dogadał się z chińską firmą Mai i zaprezentowali pod koniec 2002 roku osobną już, zupełnie osobną płytę główną, czyli Amigę One G3 SE.

W 3 kwadrance nie da się opowiedzieć 30 lat, więc skupiam się tutaj na oficjalnych, powiedzmy brandowanych Amigach.

Więc bardzo szybko, bo już na początku 2003 roku zaprezentowano bliźniaczy komputer, czyli Amiga One G4XE lub G3XE.

Reszta była w miarę podobna do tej Amigi One G3 FE.

O ile jeszcze ta Amiga 1200 w czasach Eskomu sprzedawała się w dziesiątkach, tysięcy, może i setkach, zależy kto jak liczy.

Ta Amiga One G4XE to kosztowała wtedy w tym 2003-2004 roku sama płyta główna z procesorem 900 euro, a przekładając to na dzisiejsze pieniądze to pewnie by trzeba pomnożyć może razy dwa, więc no nie było to tanie.

Zaproponował coś takiego, taki komputer budżetowy, czyli tu był procesor też G3, 800 MHz, zintegrowana grafika Radeon 7030, ma 2 MB pamięci RAM, co już na te czasy, na ten 2004-2005 rok, było trochę mało i to było przekleństwo tej Amigi One, bo miała tylko jedno złącze PCI,

I nie można tam było wsadzić karty graficznej, znaczy fizycznie można było, ale firmware był uwalony u bot i on po prostu nie wykrywał żadnej zewnętrznej karty, więc to był komputer trochę bez perspektyw, a kosztował tylko chyba 150 euro mniej od tych dużych micro Amigua.

No ale można powiedzieć, że coś zaczęło się kulać, bo powstał wreszcie system operacyjny Amigo S4 w tym 2004 roku, więc był nowy sprzęt.

No i przyszedł niestety rok 2006, który był czarnym rokiem dla Amigi, bo po pierwsze Unia Europejska wprowadziła normę Roche ekologiczną, tam chodziło o zawartość...

Znaczy funkcjonował, o czym mało kto wie, jeszcze bodajże do 2015 roku, ale już nie na rynku Amigowym, bo tu nie miał co szukać.

Amiga w tym momencie miała jeszcze mniej pieniędzy, bo już nie mogła czerpać zysków z licencji na komputery Amiga One.

Amiga INC przemieniła się w CMOS INC, żeby prawdopodobnie uniknąć jakichś podatków czy czegoś tam.

Potem z powrotem na Amiga INC zmienili nazwę.

W międzyczasie, w 2008 roku Hyperion wydał jeszcze Amigo S4-1.

Hyperion zyskał prawa do dalszego rozwoju Amiga OS, zyskał prawa do marki Amiga One i tam jeszcze kilka innych praw, dzięki czemu mógł, powiedzmy, licencjonować kolejnym podwykonawcom markę Amiga One.

Oni najpierw wydali taki dosyć wolny komputer SAM 440, on tam był taktowany 500-600 MHz i był wolniejszy od tych starych Amig One z iTechu.

Poza tym nigdy nie dostał jakby licencji na nazwę Amiga, więc go nie będę tu specjalnie omawiał, ale następca to był SAM 460.

Malutka płyta i na bazie tej płyty powstał już komputer Amiga One 500.

Współpracownik, podwykonawca, licencjonobiorca, który zapalił się tutaj do tego pomysłu, bo jeszcze na rynku pojawiła się brytyjska firma Aeon Technology, firma, w której udziałowcem był Trevor Dickinson, praktycznie milioner, który, fan Amigi, ma w domu ponad 100 komputerów z logiem Commodore i on chciał wskrzesić Amigę

No i właśnie powstało coś takiego jak Amiga One X1000 z dwurdzeniowym procesorem PASEMI PA6T 1.8 GHz.

Natomiast w końcu Apple dopiął swego, procesory się skończyły, więc potrzebny był następca i tu była nią właśnie Amiga One X5000, którą możecie zobaczyć na naszym stoisku też, bo ją ze sobą przywiozłem.

Ukłon dla klasycznej Amigi, która też bazowała na układach specjalizowanych, natomiast tutaj jest prawie niewykorzystywany.

A tamta, bo też nie powiedziałem o tej Amiga One 500, o tej sam 460, to był już rok 2010 i taka ciekawostka, że to jest najdłużej chyba dostępna płyta z Amigi NG na pewno, chyba w ogóle licząc historię Amigową, bo w 2010 weszła na rynek.

Amiga S4-1, tu będzie chyba... Tak, to jest Workbench.

No bo tamto to niestety kosztowało wtedy około 2200 euro kosztowała ta Amiga One X5000, a X10 w ogóle unikatowy komputer to kosztował wtedy nawet 3000 euro, więc nie były to tanie zabawki.

No i w takim razie wymyślili sobie Amiga One A1222 Plus z wolniejszym procesorem P1022 1.2 GHz i to w założeniach miało kosztować nawet 400 funtów.

To miało spopularyzować tą Amigę NG, żeby znowu trafiła pod strzechy, żeby nie straszyła ceną, ale niestety ten komputer okazał się pasmem porażek już na etapie produkowania.

I to jest właśnie ten system Amigo S4, jeden Final Edition.

Odsłonę i będzie Amiga z 4.2, a tymczasem od kilku lat robi się uaktualnienia do tego Final Edition.

Ale wracając jeszcze do systemów operacyjnych, to w 2018 roku Hyperion zdał sobie sprawę, że Amiga NG jest rynkiem niszowym, ale coraz więcej na bazie mody retro.

Jest powrotów do tej klasycznej Amigi.

Był 3.5, był 3.9, a potem znowu był 3.1.4 i 3.2 jest najnowszym systemem dla Amigi klasycznej, także można się zamotać.

I znowu niestety plaga, która ciąży nad Amigą, czyli sprawy sądowe, bo dotychczas było tak, że Hyperion robił sobie dla tej Amigi NG.

Cloanto skupowało już od lat 90. różne prawa związane z Amigą i gdy Amiga INC przegrała, można powiedzieć, w tym 2009 roku umowę sądową, to to, co im zostało, w 2012 roku przekazali na rzecz Cloanto.

Jakiś czas był taki, że na stronie Cloanto można było kupić Amigo S4, ale gdy Hyperion wyszedł na ścieżkę, na rynek Cloanto i zaczął robić ten 1.3.2, no to Cloanto oczywiście uderzyło do sądu i niestety...

Była jakiś czas temu, kilka lat temu na rynku taki klon Amigi A500 Mini.

Chcieli zrobić dużą, większą Amigę.

Zapraszam na kanał Amiga Bez Ściemy.

Natomiast u nas na kanale znajdziecie szczegółową historię powstania Amigi One.

Znajdziecie też jeszcze różne szczegóły zakulisowe powstawania sprzętów z Commodore, jak powstawała Amiga 600, jak powstawała Amiga CD32.

Nie, bo ja zrobiłem tutaj prelekcje na temat historii Amigi po upadku Commodore, więc niestety o Amidze CDTV nic nie było, nie?

O CDTV jeszcze nie zrobiliśmy odcinka, ale... ale pewnie zrobimy, bo chcemy tak każdą Amigę zakulisowo omówić, nie?

Gdyby teraz zaczęto wszystko przepisywać od nowa, no i jeszcze całe dotychczas te oprogramowanie, które powstało przez te 20 lat istnienia Amiga S4, to żeby to odtworzyć, to moglibyśmy tego nie dożyć z tą garstką ludzi, która nad tym systemem pracuje.

Arm ogólnie narodził się jako konkurent dla Amigi.

Była taka brytyjska firma, tylko Acorn, Acorn Archimedes, gdzie Acorn Archimedes 3000 to wyglądał jak Amiga 500 prawie.

No tak, to był milioner i wbrew pozorom jak na taki niszowy sprzęt jak ta Amiga One X1000, która tam się sprzedała w tysiącach sztuk, a on się chwalił, że na projektowanie i tak dalej to wydał chyba z półtora miliona funtów, więc ja nie wiem czy ona mu się zwróciła ogólnie w takiej skali sprzedaży.

Ta historia z Amigą, w zasadzie z kompatkiem, Amiga po bankructwie Commodore, w 90 sekundie pomagał.

To motorem napędowym to była ta Amiga NG i wtedy jak weszłeś na fora Amigowe to w zasadzie tylko...

Powiedzmy były duże wojny, co jest lepsze, czy ta oryginalna Amiga NG, czy jakieś tam klony, o których tu nie wspomniałem, a teraz to w zasadzie my jesteśmy na tych forach Amigowych marginesem, bo jak się zrobiła ta moda na retro, to to powiedzmy nas jest może 10%, a cała społeczność użytkowników, 90%, bawi się tym retro, tym klasykiem, no ale kto co lubi, tym się bawi, nie?

No jak nasze pokolenie umrze, to pewnie i umrze ta Amiga, bo wątpię, że jakiegoś dwudziestolatka jest w stanie dzisiaj jakakolwiek Amiga zainteresować, no bo nawet gdyby zrobili tu Amigę, nie wiem, 10 GHz i tak dalej, no to też musi być na to oprogramowanie, muszą być gry, a kto to będzie robił?

Nie stwierdzam nadzieja, że AI powróci Amigę.

Już te jaje lubię, bo trochę nawet, jak się okazuje, że te nasze dungeone jaje, jeżeli mówię, że pylą fajnie na amigę, to są coraz lepsze niż te z też, ale tak jeszcze jak mówię.

Na szczęście widzę, że też młodzi ludzie się pasjonują, bo Amiga to jest fenomenalne.

Przez sprzedaż tutaj pojawiają się w spuściznie mocnym, ale też taka konstrukcja, może była wspomniana, ale która chyba była najprawidłalniejszym sukcesem w tym świecie takiego koła Amigowego, to kasa banka.

Tak jak ja tu mówiłem, bo czas goni, a nie wiem, czy za chwilę nie będzie kolejnej prelekcji, ale musiałem się skupić jakby na oficjalnej linii i na oficjalnych Amigach zostawiałem różne poboczne drogi, bo też...

Powiedzmy sobie szczerze, że jest coś takiego, tutaj właśnie jest fan i sympatych jak Morphos i to jest klon jakby systemu Amigowego na Macach PowerPC, ale to też już są sprzęty ponad dwudziestoletnie, więc no, ale jest coś takiego jak Aros i to jest system Amigopodobny.

Tylko wiesz, też sobie zdajmy sprawę z tego, jakkolwiek ten system Amiga S4-1 czy 2

I teoretycznie one by były do uciągnięcia na tym Pistormie, ale programista mówi nie, bo nie mam bibliotek, nie mam narzędzi, bo jednak ten system Amiga OS 3.2 nawet, który wziął dużo z Amiga OS 4 już też, przepisane na 68K, ale ma swoje ograniczenia wciąż, nie?

A prezentacja była robiona właśnie na Amidze NG, Amidze One X5000, którą tu widzieliście, a odpalona na pececie, bo jak najbardziej Amiga potrafi generować prezentacje w formie plików wykonywalnych, które można odpalić na wszystkim, na pececie, na Androidzie, na Macu, na czymkolwiek i to nie jest żaden PowerPoint ani nic, tylko Amigowy Hollywood.

Nie, to był Amigowy Hollywood, można też zobaczyć na moim stoisku.

Jak kolega powiedział, może warto zrobić, pokrócić na przykład tego, co było najlepsze do końca w Amigi 1200 i to produkować.

No ale to już jest Amiga 1200 M3.

Jeśli wejdziesz na mój kanał, jeśli zeskanowałeś kod QR, to bodajże ostatni albo przedostatni odcinek jest o Amidze 1200 NG i to jest w obudowie Amigi 1200, takie coś na armie.