Mentionsy

Alfabet Wojtusika
Alfabet Wojtusika
18.09.2025 22:05

#220 Michał Zgajewski. Gdzie są "Czarnobogi" ? Spacer szlakiem powieści

Odcinek #220, w którym spotykamy się z Michałem Zgajewskim w miejscowości Koszarawa i  ruszymy na poszukiwania miejscowości "Czarnobogi". 



Wiemy, że jesteśmy z góry skazani na porażkę, ponieważ Czarnobogi są literackim konstruktem miejscowość, której nie ma. Idziemy więc tropem wskazówek, które autor zostawia w powieści.
I  dlatego wybieramy szlak na Jałowiec. 

Autor przyznaje, że chciał się S jak sprawdzić w pisaniu nowej historii z nowym bohaterem. I tak powstała Z jak Zyta, heroina, która nie chce wrócić do P jak przeszłości i do D jak domu.

Idąc na Jałowiec rozmawiamy o L jak lokalnych legendach i o T jak trudnej prowincjonalności. Na arenę wchodzi E jak Eryk, główny męski bohater "Czarnobogów". Przyglądamy się jego relacjom i konfliktom ze światem, ze szczególnym uwzględnieniem roli M - matki.

A jak Michał składa opowieści?
Jak P jak pomysły przechodzą w P jak powieść?
Autor opowiada o tym bardzo szczerze, podobnie jak o drodze na szczyt.Wychodzi, że postać P jak pisarza w "Czarnobogach" nie pojawiła się bez powodu.

Czego się Michał dowiedział o sobie po kilku już wydanych książkach?
Czym dziś jest dla niego pisarski I jak introwertyzm?
To pytania, które nie pozostają bez odpowiedzi. 
Dotykamy wątku P jak przemocy w literaturze gatunkowej. 
W końcu Michał opowiada o scenach, które M jak mówią w "Czarnobogach".

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Eryka"

I gdzieś to zostało ze mną na dłużej i myślę, że to gdzieś był jakiś taki pierwszy impuls, żeby tego Eryka napisać.

Bo ja czytając tą relację Eryka i mamy, myślałem sobie o tym, że na końcu tej historii to oni są sobie wzajemnie do czegoś potrzebni.

Może nie znoszą się, nie cierpią siebie nawzajem, ale jednak troszczą się o siebie i to jest piękne w tej relacji, bo przecież matka próbuje wysłatać Eryka i próbuje zabezpieczyć mu przyszłość, bo wie, że i tak umrze za parę lat.

Natomiast rzeczywiście to była opowieść o Zycie, ale ona byłaby niepełna bez tej historii Eryka, ponieważ Eryk pokazuje też te traumy i bolączki Czarnobogów od innej strony.

W krzyżu jest jednak trochę powietrza i z krzyża się śmiejemy, a z Zyty i z Eryka już nie tak bardzo.

To jest bardziej tragicomedia w przypadku Eryka, bo rzeczywiście jemu zdarzają się takie sytuacje, które mogą rozbawić czytelnika, ale to jest trochę taki śmiech przez łzy.

Ja specjalnie mówię tak dookoła, bo to są bardzo ważne dwie sceny charakterologicznie dla Eryka, dla pokazania, jaki Eryk jest.