Mentionsy
Węgry przed wyborami. Czy skończy się reżim Orbana?
W „” Michał Olszewski pyta Michała Kokota o sytuację na Węgrzech przed zbliżającymi się wyborami. Czy partia Pétera Magyara ma szansę pokonać reżim Orbána? Jak będą wyglądać Węgry po tym, jak Orbán odda władzę? Przeprowadzenie jakich reform jest niezbędne? Jaka jest sytuacja społeczno-gospodarcza węgierskiej prowincji? Dlaczego Orbán prowadzi antyukraińską kampanię, a nie zajmuje się problemami Węgrów? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
I powiem szczerze, jestem zdziwiony tym, jak duża jest mobilizacja i determinacja ludzi, którzy chodzą po prostu od domu do domu i namawiają na to, żeby głosować na TIS-ę.
Po tej wypowiedzi Załęskiego wręcz Fidesz lekko stracił tam, zdaje się, chyba jeden punkt procentowy, a Tisa zyskała około dwóch, trzech punktów.
Musiałby się jakiś kataklizm wydarzyć, kompletne jakieś odwrócenie, zapaść strategii TIS-y, żeby ta partia wyraźnie przegrała te wybory.
Czy ja dobrze rozumiem, że TISA jest o krok od uzyskania większości konstytucyjnej, która pozwoliłaby na szybkie i fundamentalne dokonanie zmian na Węgrzech?
I wiemy już z sondaży, które zostały zrobione specjalnie właśnie pod te okręgi jednomandatowe, że w tych tradycyjnych bastionach przewaga zaczyna wahać się na korzyść TIS-y.
I jeśli taka tendencja będzie również w pozostałej części okręgów, tam gdzie Fidesz tradycyjnie dominował, to wtedy można byłoby mówić o dwóch trzecich większości dla Atisy, ale to będzie bardzo trudne.
Nie tylko systemu wyborczego, ale też mediów, których praktycznie TISA w ogóle nie posiada.
Ale trzeba przyznać, że TISA i jej wolontariusze robią to, czego nie robiła opozycja od lat.
To znaczy byli w stanie zbudować struktury organizacyjne, tak zwane wyspy TISY.
W przypadku TIS-y ta strategia była zupełnie inna.
Natomiast sytuacja Węgrów jest dużo trudniejsza niż Polski, bo możemy też zacząć rozmawiać o tym, co będzie, jeśli Tisa wygra wybory.
Nie będzie to sytuacja łatwa dla Tisy ani Petera Magyara, bo gospodarka jest...
A więc nawet jeśli TISA te wybory wygra, będzie miała problem z tego, żeby ten majątek mówiąc wprost wrócił do Skarbu Państwa.
Pytanie, czy to będzie w ogóle konieczne, ponieważ istnieje również teoria taka, że nawet jeśli Tisa i Péter Magyár wygra wybory, to sytuacja gospodarcza będzie taka zła, że Viktorowi Orbánowi nie pozostaje nic innego, jak siedzieć tylko z założonymi rękami i patrzeć, jak nowy rząd się wykrwawia.
Te sytuacje, które mamy teraz i w tej kampanii, która się toczy od wielu lat i w tych nastrojach, które są po stronie TIS-y, one są dużo bardziej radykalne niż po stronie najbardziej radykalnych zwolenników w Polsce Koalicji Obywatelskiej.
Oni wiedzą, że będą musieli szukać innego kraju, gdy wygra TISA i gdy Péter Magyár zostanie premierem, co zapowiedział już wcześniej.
Ostatnie odcinki
-
Mateusz Morawiecki zakłada stowarzyszenie. Roma...
21.04.2026 04:00
-
Dlaczego w Polsce tak trudno zdać egzamin na pr...
20.04.2026 04:00
-
Człowiek Roku Gazety Wyborczej. Kogo wybiorą cz...
19.04.2026 04:00
-
Ppłk. Korowaj: Zwycięstwo nad Iranem byłoby por...
18.04.2026 04:00
-
Konfederacja łowi nowych wyborców. Na co gra Bo...
17.04.2026 04:00
-
Węgierskie wybory a polska polityka. Komentują ...
16.04.2026 04:00
-
Moskwa płacze po wyborach na Węgrzech
15.04.2026 04:00
-
Relacja Michała Kokota: Zwycięstwo TISZ-y na Wę...
13.04.2026 14:43
-
Awantura o koty
13.04.2026 04:00
-
Armia czeka na zmianę władzy? Gen. Różański: Na...
11.04.2026 03:55