Mentionsy
Węgry przed wyborami. Czy skończy się reżim Orbana?
W „” Michał Olszewski pyta Michała Kokota o sytuację na Węgrzech przed zbliżającymi się wyborami. Czy partia Pétera Magyara ma szansę pokonać reżim Orbána? Jak będą wyglądać Węgry po tym, jak Orbán odda władzę? Przeprowadzenie jakich reform jest niezbędne? Jaka jest sytuacja społeczno-gospodarcza węgierskiej prowincji? Dlaczego Orbán prowadzi antyukraińską kampanię, a nie zajmuje się problemami Węgrów? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
Chociażby fakt, że na ulicach Budapesztu nie widać posterów z Wiktorem Orbánem, tylko widać postery i plakaty z Wołodymyrem Zeleńskim.
I jest to pokłosie tego, że Orbán idzie w tą samą kampanię wyborczą, która była przed czterema laty i przed ośmioma laty również, czyli kampanię antywojenną, w której przekonuje, że tylko on jest jedynym gwarantem pokoju.
Że rzeczywiście coraz więcej ludzi jest niezadowolonych z powodu stopy życiowej, która spadła, z kwestii gospodarczych i te wszystkie programy socjalne, które Orbán wdrożył, one nie spowodowały to, że ludziom żyje się lepiej.
Ja śledziłem każdą kampanię wyborczą na Węgrzech od 2010 roku, gdy Viktor Orbán doszedł do władzy.
Problem z Węgrami, z zabezpieczeniem też interesów Orbana polega na tym, że jeszcze przed tamtymi wyborami, gdy wydawało się 14 lat temu, że opozycja ma szansę na wygraną z Fideszem, Orbán zabezpieczył się przekazując, transferując zasoby Skarby Państwa do prywatnych fundacji uniwersyteckich.
Pytanie, czy to będzie w ogóle konieczne, ponieważ istnieje również teoria taka, że nawet jeśli Tisa i Péter Magyár wygra wybory, to sytuacja gospodarcza będzie taka zła, że Viktorowi Orbánowi nie pozostaje nic innego, jak siedzieć tylko z założonymi rękami i patrzeć, jak nowy rząd się wykrwawia.
I pogrąża w kłótniach, a on na białym koniu wróci po dwóch latach i powie, widzieliście, trzeba było postawić na pewny wybór, czyli na Fidesz i Viktor Orbán.
A jest prawdopodobieństwo, że zaczną się Orbán, Magyár dogadywać.
Nie tylko Péter Magyár jest człowiekiem, który będzie prawdopodobnie premierem, ale na przykład pojawiło się nazwisko Anity Orbán, niespokrewnionej od razu powiedzmy z Viktorem Orbánem.
I wypowiadają się gdzie tylko mogą o tym, jak dobry jest Viktor Orbán, który uratuje kraj przed zapaścią, wrogiem zewnętrznym, złą Brukselą, Ukrainą i tak dalej.
I to nie jest przypadek, ponieważ Orbán próbował na Bałkanach rozgrywać swoje interesy, po to powołał też na Węgra komisarza do spraw rozszerzania na Bałkanach, który miał tam też odgrywać rolę polityczną.
I oni próbują, w sensie mówię oni tutaj, czyli węgierscy oligarchowie związani z Fideszem, lokować swoje biznesy poza Unią Europejską właśnie w tych krajach bałkańskich na wypadek, gdyby Viktor Orbán stracił władzę, aby można było tymi pieniędzmi dalej zarządzać.
I Orbán stworzył już dawno im właściwie taką nawet agenturalną możliwość działania w Europie z Budapesztu.
Orbán zaczął robić interesy z Rosjanami, a właściwie przez swoich oligarchów bardzo wcześnie, bo już w 2011 roku, czyli rok po tym jak doszedł do władzy.
Na której Fidesz i Viktor Orbán sprawują rząd dusz przez to, że stworzyli system robót publicznych.
Ostatnie odcinki
-
Mateusz Morawiecki zakłada stowarzyszenie. Roma...
21.04.2026 04:00
-
Dlaczego w Polsce tak trudno zdać egzamin na pr...
20.04.2026 04:00
-
Człowiek Roku Gazety Wyborczej. Kogo wybiorą cz...
19.04.2026 04:00
-
Ppłk. Korowaj: Zwycięstwo nad Iranem byłoby por...
18.04.2026 04:00
-
Konfederacja łowi nowych wyborców. Na co gra Bo...
17.04.2026 04:00
-
Węgierskie wybory a polska polityka. Komentują ...
16.04.2026 04:00
-
Moskwa płacze po wyborach na Węgrzech
15.04.2026 04:00
-
Relacja Michała Kokota: Zwycięstwo TISZ-y na Wę...
13.04.2026 14:43
-
Awantura o koty
13.04.2026 04:00
-
Armia czeka na zmianę władzy? Gen. Różański: Na...
11.04.2026 03:55