Mentionsy

8:10
8:10
17.03.2026 05:00

Ujawniamy, jak CBA próbowało zniszczyć prezydenta Sopotu

Operacja CBA przeciwko prezydentowi Sopotu Jackowi Karnowskiemu była oparta na świadomie sfałszowanych dowodach. Chodziło o politykę i o atrakcyjne grunty zajmowane przez Sopocki Klub Tenisowy. W dzisiejszym podcaście Dominika Wielowieyska rozmawia z Wojciechem Czuchnowskim, który dotarł do nowych wątków w sprawie inwigilacji Pegasusem Jacka Karnowskiego, ówczesnego prezydenta Sopotu, obecnie wiceministra w resorcie Funduszy i Polityki Regionalnej. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "PiS"

Chodzi oczywiście o sprawę Pegasusa, ponieważ opisujesz tam historię Jacka Karnowskiego, byłego prezydenta Sopotu, dzisiaj wiceministra funduszy w rządzie Donalda Tuska.

I postanowił tą swoją relację, dobre relacje z PiS-em i dobrą relację z tym funkcjonariuszem wykorzystać, żeby szala tego sporu przechyliła się na jego stronę.

Dzięki tej koalicji z niewielką przewagą opozycja wygrała Senat i już w tej drugiej kadencji PiS-owi było trochę trudniej rządzić.

Obie te sprawy były dla PiS-owskich służb bardzo istotne, ale z tych zarzutów wynika, że ten pakt senacki był chyba nawet bardziej uważany za bardziej groźny i bardziej taki nadający się do rozpracowania niż to, co robił Brejza w sztabie wyborczym.

Tak, ona oskarżała rodzinę Brejzów, żeby jakby liczyć na łaskawość prokuratury PiS-owskiej.

Czyli tutaj różnica polega na tym, że oczywiście funkcjonariusze CBA związani z PiS-em mogą się zasłaniać tym, że Agnieszka H., czyli ta pani, która kradła pieniądze w tym Urzędzie Miejskim w Inowrocławiu, po prostu obciążyła Brejzów.

A dlaczego ten interes ich wspólny, on się rozciąga już poza ten okres władzy PiSu?

Ale to trochę wygląda tak, jakby ten funkcjonariusz CBA w momencie, kiedy PiS traci władzę, przerzuca się na to stanowisko i w pewnym sensie jest to nagrodą za wykonanie planu tego biznesmena.

Czyli można powiedzieć, że PiS, który wszedł do władzy ostrzegając przed takim właśnie układem biznes, polityka, służby specjalne, jakieś tam szare sieci, stolik do gry i tak dalej.

Takiego zawierającego wszystkie elementy właśnie potrzebne do tego, żeby powiedzieć, że jest układ, to ja z czymś takim się nie spotkałem, bo tym nas właśnie PiS straszył.

Jakby ten drugi element tego układu personalnego, czyli ten tajny współpracownik, który zresztą w czasach rządu PiSu też aspirował do wysokich posad w państwowych spółkach.

Gdybyśmy mogli jeszcze tak z lotu ptaka podsumować to, co się dzieje w sprawie Pegasusa, bo mamy komisję śledczą, która jak rozumiem pisze jakiś raport.

Mamy też informację o tym, że inwigilowani byli także politycy PiSu.

Jeśli chodzi o inwigilację polityków PiSu, to poza takimi półgębkiem potwierdzeniami, że ona też miała miejsce, no to nie mamy żadnych konkretów.

Wiemy, że byli politycy PiS-u wzywani do prokuratury.

Ja na przykład przypomnę, że cała operacja Wallet, którą opisywał Jacek Harłukowicz przeciwko ludziom premiera Matusza Morawieckiego, tam była inwigilacja związana z wykorzystaniem pieniędzy rządowej Agencji Rezerw Strategicznych.

od inspektora informacji finansowej i jeszcze było tam wszczęte śledztwo przez Olaf, że oni to wypełniali te swoje obowiązki, czy to po prostu była rozgrywka wewnątrzpisowska?

Natomiast ci opisywani dzisiaj, ten jeden, to jest ewidentny przykład właśnie działania takiego stricte na polityczne zamówienie.

W tym garażu były składane akta i nie można było samochodów wstawiać, bo już był ten garaż zawalony rozmaitymi aktami, które PiS zamiatał pod dywan.

Tak, a jeżeli wyrok jest niekorzystny dla PiS-u, no to wiadomo, że to jest kilka kasta i tak dalej.

Natomiast Tom Rose wcześniej, i to zostało bardzo podbite przez PiS-owską telewizję w Polsce24, że Tom Rose uważa, że tu jest bardzo dużo zastrzeżeń wobec tego programu.