Mentionsy

8:10
8:10
14.01.2025 05:00

Prezydentem USA będzie Donald Trump czy Elon Musk?

Gościem Łukasza Grzymisławskiego jest Mateusz Mazzini, dziennikarz "Gazety Wyborczej". Za niespełna tydzień odbędzie się inauguracja drugiej prezydentury Donalda Trumpa. Czy władzę w Stanach Zjednoczony będzie sprawował zaprzysiężony na Kapitolu prezydent Trump, czy raczej technooligarcha i najbogatszy człowiek świata Elon Musk? Do czego Musk - człowiek nie wybrany na żaden urząd i jako urodzony poza USA, nie mogący kandydować w wyborach - chce użyć swojego bezprecedensowego wpływu i roli, jaką ma w amerykańskiej administracji? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Trumpa"

Spotkamy się na niespełna tydzień przed inauguracją drugiej prezydentury Donalda Trumpa, ale w zasadzie nie ma jasności, czy 20 stycznia na kapitolu, gdy swoje przysięgi na wierność konstytucji będą składać Trump i wiceprezydent do niedawna senator z Ohio, J.D.

Musk bowiem nie tylko zaangażował się w kampanię Trumpa swoimi dziesiątkami milionów dolarów,

Bardzo dobrze to zresztą było widać w mijającym tygodniu, czy w mijających kilkunastu dniach, kiedy mieliśmy serię ataków Donalda Trumpa, no nazwijmy rzeczy po imieniu, te tweety na temat Grenlandii, czy te wpisy na Truth Social, czy jego własnej platformie społecznościowej na temat aneksji, czy niewykluczania, bo tak to zostało sformułowane, niewykluczania inwazji zbrojnej na tereny Panamy i...

Gdzie jest sekretarz generalny NATO, który odpowiada na tego typu prowokacje ze strony Trumpa, który jest przecież...

No mieliśmy cztery lata Trumpa za pierwszym razem, wiemy, że on nigdy nie wyklucza niczego, to powinniśmy się do tego przyzwyczaić, no ale z drugiej strony...

Pamiętajmy, że już widać i co do tego panuje duży konsensus nie tylko wśród polskich dyplomatów, ale też europejskich dyplomatów w Hiszpanii, w Niemczech, w Holandii, czy w ogóle w Brukseli, że w drugiej administracji Donalda Trumpa polityka zagraniczna i dyplomacja nie będzie prowadzona oficjalnymi kanałami, nie będzie prowadzona za pomocą Departamentu Stanu.

Co z Departamentem Stanu i co z tą polityką zagraniczną drugiej kadencji Donalda Trumpa?

To jest człowiek, który jest właściwie już byłym senatorem z Florydy, człowiekiem, który bardzo mocno atakował Trumpa.

I dla elektoratu Donalda Trumpa bardzo ważne jest ograniczenie tej migracji, więc właściwie widziałem taki bardzo ciekawy wpis w mediach społecznościowych Brenna Wintera, który jest redaktorem naczelnym America's Quarter i bardzo ważnej publikacji dotyczącej spraw latynoamerykańskich, który napisał

Czy to nie jest tak, że jednocześnie przecież ta sprawa na przykład zepchnęła zupełnie w cień na ostatnie szpalty gazet, których pewnie już i tak nikt nie czyta, na przykład bardzo przykrą dla Trumpa sprawę związaną z tym, że są najwyższy w Stanach...

odrzucił jego wniosek o kompletne odwołanie ogłoszenia wymiaru kary w procesie, który zakończył się wyrokiem skazującym na Trumpa, czyli w tym procesie za płacenie gwieździe porno, za milczenie o ich romansie.

Właśnie dlatego, że to jest człowiek, który nie poddaje się właściwie żadnym jurysdykcjom i ważne jest w kontekście analizowania i Trumpa i Muska właśnie to nie poddawanie się regułom praworządności.

Jest takie bardzo dobre powiedzenie wśród niektórych amerykańskich reporterów, że tym razem trzeba Trumpa brać poważnie, a nie dosłownie.

instancje, znowu nie z życia Trumpa, tylko z życia Muska, które właśnie udowadniają trochę tezę, że on się nie poddaje jurysdykcjom.

jeżeli dodamy do tego fakt, że ogromny odsetek wyborców Donalda Trumpa krytycznie się wypowiada na temat rządu federalnego, mówi, że rząd federalny jest niewydolny, bardzo ingeruje w ich życie codzienne, jest skorumpowany, no i do tego dochodzą te wszystkie sekty typu QAnon i tak dalej, że to jest siatka pedofilska, teorie spiskowe, możemy mnożyć te argumenty, no to jaki jest argument w celu utrzymywania wyborów demokratycznych, jeżeli wybory demokratyczne z definicji prowadzą do wyboru jakichś instytucji?

Nastąpiło symboliczne włączenie Trumpa do elity politycznej Ameryki, jakby jego polityczni rywale i krytycy uznali, że skoro nie dało się go pokonać, to trzeba się do niego przyłączyć.

Czy to jest próba zachowania wpływu jakiegoś na Trumpa?

to wychodzi im pewnie bardzo szybko, że łatwiej spłynąć na Trumpa niż na Ilona Muska, szczerze mówiąc.

to on jest rzeczywiście tym bardziej sterowalnym, chociaż jak mówię to na głos, to sam się śmieję, bo nie wiem, czy którykolwiek z nich może kiedyś być sterowalny, ale faktycznie pewnie bardziej racjonalnym ruchem byłoby próbowanie wywierania wpływu na Donalda Trumpa, czy na J.D.