Mentionsy
Prezydentem USA będzie Donald Trump czy Elon Musk?
Gościem Łukasza Grzymisławskiego jest Mateusz Mazzini, dziennikarz "Gazety Wyborczej". Za niespełna tydzień odbędzie się inauguracja drugiej prezydentury Donalda Trumpa. Czy władzę w Stanach Zjednoczony będzie sprawował zaprzysiężony na Kapitolu prezydent Trump, czy raczej technooligarcha i najbogatszy człowiek świata Elon Musk? Do czego Musk - człowiek nie wybrany na żaden urząd i jako urodzony poza USA, nie mogący kandydować w wyborach - chce użyć swojego bezprecedensowego wpływu i roli, jaką ma w amerykańskiej administracji? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
Spotkamy się na niespełna tydzień przed inauguracją drugiej prezydentury Donalda Trumpa, ale w zasadzie nie ma jasności, czy 20 stycznia na kapitolu, gdy swoje przysięgi na wierność konstytucji będą składać Trump i wiceprezydent do niedawna senator z Ohio, J.D.
Natomiast odpowiadając na twoje pytanie, czy on się kieruje tylko i wyłącznie interesem ekonomicznym, myślę, że Elon Musk tak naprawdę nigdy nie kieruje tylko interesem ekonomicznym.
Natomiast myślę, że tak powinniśmy rozmawiać o masku, tak powinniśmy go rozumieć jako człowieka, który jest zbudowany z ambicji i do ambicji nie tylko ekonomicznych, tylko wręcz takich już zakrywających o rolę demiurga dla całego rodzaju ludzkiego, dlatego że pamiętajmy, to jest człowiek i tutaj nakreślę taki może krótki...
Natomiast powiedzmy sobie o świecie politycznym.
To jest suwerenny kraj, który jest podmiotem prawa międzynarodowego, jest krajem członkowskim największej organizacji supranarodowej na świecie, no ale też jest krajem członkowskim NATO i moje pytanie w tym momencie, ono jest oczywiście trochę retoryczne, jest jaka jest odpowiedź Unii Europejskiej na takie zaczepki?
Gdzie jest sekretarz generalny NATO, który odpowiada na tego typu prowokacje ze strony Trumpa, który jest przecież...
prezydentem elektem państwa członkowskiego NATO, jawnie zachęcającym, czy właściwie rzucającym w przestrzeni publicznej teorie na temat ewentualnej agresji na teren innego suwerennego państwa.
To jest człowiek, który jest właściwie już byłym senatorem z Florydy, człowiekiem, który bardzo mocno atakował Trumpa.
Natomiast ja uważam akurat, że Rubio jest zadowolony z tego, że dostał mimo wszystko bardzo prestiżową tekę w administracji.
Jak rzeczywiście, biorąc jako przykład tę kwestię Grenlandii, ona nagle, ta ekstrawagancka idea, że Stany Zjednoczone po prostu kupią albo zajmą siłą Grenlandię, czyli terytorium państwa należącego do Unii Europejskiej i do NATO, nagle ta idea, która jeszcze 4-5 lat temu była po prostu...
Myślę, czy to jest możliwe, to trudno mi w tym momencie na to pytanie odpowiedzieć, bo jednak mam za mało informacji, natomiast myślę, że to jest racjonalny krok ze strony tego starego establishmentu amerykańskiej polityki, no bo jeżeli oni robią sobie jakąś taką analizę zysków i strat i myślą, jakoś musimy próbować tą amerykańską demokrację obronić...
Ostatnie odcinki
-
Mateusz Morawiecki zakłada stowarzyszenie. Roma...
21.04.2026 04:00
-
Dlaczego w Polsce tak trudno zdać egzamin na pr...
20.04.2026 04:00
-
Człowiek Roku Gazety Wyborczej. Kogo wybiorą cz...
19.04.2026 04:00
-
Ppłk. Korowaj: Zwycięstwo nad Iranem byłoby por...
18.04.2026 04:00
-
Konfederacja łowi nowych wyborców. Na co gra Bo...
17.04.2026 04:00
-
Węgierskie wybory a polska polityka. Komentują ...
16.04.2026 04:00
-
Moskwa płacze po wyborach na Węgrzech
15.04.2026 04:00
-
Relacja Michała Kokota: Zwycięstwo TISZ-y na Wę...
13.04.2026 14:43
-
Awantura o koty
13.04.2026 04:00
-
Armia czeka na zmianę władzy? Gen. Różański: Na...
11.04.2026 03:55