Mentionsy

8:10
8:10
14.11.2024 05:00

Kogo wystawią partie do wyścigu o fotel prezydenta Polski?

Bartosz T. Wieliński, wicenaczelny "Gazety Wyborczej", rozmawia z Dominiką Wielowieyską o tym, jakich kandydatów możemy się spodziewać w wyborach prezydenckich w 2025 roku. Kto byłby lepszy - Trzaskowski czy Sikorski - w ewentualnym starciu z Przemysławem Czarnkiem? Czy możliwy jest start w wyborach Mateusza Morawieckiego? Na czym polega konflikt między Kaczyńskim a Tomaszem Sakiewiczem? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "PiSu"

I jeszcze jedną zaletę Radosław Sikorski ma na pewno, a mianowicie gdyby doszło do debaty przedwyborczej z kandydatem PiSu, na przykład z Przemysławem Czarnkiem, to wydaje mi się, że bardziej skutecznym fajterem, że użyję tego słowa, byłby Sikorski, a nie Trzaskowski.

On oczywiście może zmobilizować przeciwników PiSu, ale jednak stawia w bardzo trudnej sytuacji swojego konkurenta, z którym by tę debatę odbywał.

Zasadniczo się nie pojawi w przemówieniach Czarnka, jeśli będzie kandydatem PiSu.

To znaczy, nie można zapominać, że elektoraty i Koalicji Obywatelskiej, i PiSu...

I tak jak powiedziałam, Morawiecki też jest zdeterminowany, żeby się ubiegać o tę nominację PiSu.

Nie tylko dlatego, że uważa, iż Czarnek się bardzo wzmocni w tych wyborach jako kandydat PiSu i że będzie bardzo popularny i że może sięgnąć po przywództwo, ale także dlatego, że Morawiecki znajduje się w bardzo trudnej sytuacji, bo ciągnie się za jego środowiskiem afera Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych.

Jeżeli ja będę kandydatem PiSu na prezydenta, to ja mam gwarancję, że cały obóz PiS nie będzie miał wyjścia, ale będzie musiał stać za mną murem, bo już nie będzie odwrotu.

I na tym zależy Morawieckiemu, bo ja zwracam ciągle uwagę, że jak była demonstracja Jarosława Kaczyńskiego i PiSu pod Ministerstwem Sprawiedliwości, to oni nie wołali za panem Michałem K., który siedzi w Brytyjskim.

Rozmawialiśmy, zaczęliśmy rozmawiać od kandydatów Platformy, przeszliśmy na kandydatów PiSu.

na tle PiSu, więc dlatego Tusk postanowił to wykorzystać.

Przecież na liście wyborczej nie będzie tylko kandydata koalicji, kandydata PiSu, ale przecież Szymon Hołownia zapowiedział start ostatnio na łamach notabene Gazety Wyborczej.

ambicje polityczne i to, że się Michał Rachoń nagle gdzieś pokazał jako kandydat PiSu, to nie jest kaczka dziennikarska, wymysł.