Mentionsy
Jakie zmiany na rynku pracy przyniesie reforma Państwowej Inspekcji Pracy?
Maria Korcz, dziennikarka serwisu Wyborcza.biz, rozmawia z Agnieszką Dziemianowicz-Bąk, ministrą rodziny, pracy i polityki społecznej, posłanką Nowej Lewicy. W środę w Sejmie pierwsze czytanie projektu ustawy o reformie Państwowej Inspekcji Pracy. Koalicjanci do tej pory nie byli jednomyślni w jej ocenie. Czy znajdzie się sejmowa większość dla zmian w przepisach dotyczących PIP? Czy uda się do tej ustawy przekonać Radę Dialogu Społecznego? Czego mogą się spodziewać firmy, do których na kontrolę przyszłaby Państwowa Inspekcja Pracy? I czy instytucja ta może liczyć na kadrowe wzmocnienie? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
Jest to ustawa, która jest odpowiedzią na oczekiwania sprzed wielu, wielu już lat, to znaczy od wielu lat, zarówno Inspekcja Pracy, jak i sami pracownicy, związki zawodowe, ale także przedsiębiorcy apelują, że coś jest bardzo nie tak z polskim rynkiem pracy, że umowy śmieciowe, czyli te
Staram się na tyle, na ile jest to możliwe uspokajać, bo naprawdę, jeżeli ktoś przestrzega prawa, jeżeli ktoś nawet opiera swój biznes na współpracy B2B czy na korzystaniu z umów zlecenia i do tej pory Państwowa Inspekcja Pracy nie zgłaszała z tego powodu żadnych zastrzeżeń, nie nakładała mandatów, nie występowała do sądów, nic się zasadniczo nie działo, to nie ma powodu, żeby sądzić.
Proszę w takim razie, jeżeli mogłaby Pani szczegółowo powiedzieć teraz, czego mogą się spodziewać pracodawcy, do których firmy wejdzie na kontrolę Państwowa Inspekcja Pracy?
Oczywiście, jeżeli Państwowa Inspekcja Pracy wejdzie na kontrolę, czy to swoją kontrolę rutynową, czy kontrolę, która będzie wynikiem skargi, zawiadomienia o tym, że dochodzi do...
Ale oczywiście, że Państwowa Inspekcja Pracy jest od tego, żeby nie tylko karać, nie tylko nagładać mandaty, nie tylko przekształcać umowy, ale także informować o tym, jakie są zasady wynikające z przepisów prawa.
Na dziś to jest tak, że w wyniku także tej reformy już w tym roku Państwowa Inspekcja Pracy ma zwiększony budżet o ponad 10%, o 13% jeśli nie mniej.
To nie jest tak oczywiście, że Państwowa Inspekcja Pracy będzie tutaj teraz jakoś pomagała omijać przepisy prawa, to byłoby absurdalne.
Oczywiście, że inspekcja pracy może występować z powództwami do Sądu Pracy o ustalenie istnienia stosunku pracy.
Tam, gdzie już dziś mogłaby wejść Państwowa Inspekcja Pracy i nałożyć mandat albo grzywne w wysokości nawet 30 tysięcy, co notabene zwiększamy w naszym projekcie, no to to są miejsca, w których rzeczywiście coś się może zadziać w wyniku naszej reformy.
Ale ja dziś nie odpowiem, nie byłoby odpowiedzialne, gdybym mówiła, wskazywała przedsiębiorstwa, firmy, spółki, do których wejdzie Inspekcja Pracy, a do których nie wejdzie Inspekcja Pracy.
Inspekcja Pracy ma wchodzić tam.
W tym pomoże także wymiana danych między różnymi instytucjami i ocena ryzyka, tak żeby Państwowa Inspekcja Pracy nie przeprowadzała miliona rutynowych kontroli.
Ostatnie odcinki
-
Świerczyński: Polska szykuje się na najgorsze i...
06.06.2026 03:59
-
Kwaśniewski i Michnik: Wybory 4. czerwca dały n...
04.06.2026 03:55
-
Rok prezydentury Karola Nawrockiego pod znakiem...
03.06.2026 04:00
-
Poczobut tłumaczy dlaczego chce wrócić na Białoruś
02.06.2026 04:00
-
Człowiek Roku „Gazety Wyborczej”: Debata Adama ...
01.06.2026 11:08
-
Czarnek wypina pierś w Krakowie, a Nawrocki to ...
29.05.2026 04:00
-
Michnik: Oby miłość Trumpa była pocałunkiem śmi...
28.05.2026 04:00
-
Czy gospodarka Rosji upada?
27.05.2026 04:00
-
Kulisy odwołania Aleksandra Miszalskiego
26.05.2026 04:00
-
Trump jednak przyśle żołnierzy. Péter Magyar od...
25.05.2026 04:00