Mentionsy
Czy Trump ma nominację w kieszeni i czy jest w stanie wygrać z Bidenem
Łukasz Grzymisławski, dziennikarz "Gazety Wyborczej", rozmawia z Janem Smoleńskim, amerykanistą z Ośrodka Studiów Amerykańskich Uniwersytetu Warszawskiego, o prawyborach w Stanach Zjednoczonych. W ostatnią sobotę Donald Trump pokonał Nikki Haley w Karolinie Południowej, gdzie jego rywalka była niegdyś gubernatorką. Haley nie rezygnuje jednak z walki o republikańską nominację, oceniając, że Donald Trump nie ma szans pokonać Joego Bidena w wyścigu o Biały Dom. Co na ten temat mówią sondaże? Jak przebiega kampania wyborcza w USA? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
Czy Trump ma nominację w kieszeni i czy jest w stanie wygrać z Bidenem?
W sobotę Donald Trump wygrał kolejne prawyborcze starcie w Karolnie Południowej.
Tylko, że jest mały szkopuł z punktu widzenia Trumpa.
To także dlatego Ron DeSantis, gubernator Florydy, tuż przed rezygnacją z wyścigu Biały Dom, ogłosił, że jeśli partia postawi na Trumpa, to przegra.
Pytanie w związku z tym, czy triumfalistyczny przekaz Trumpistów to tylko PR-owy trik, a większość Amerykanów faktycznie nie chce widzieć Trumpa w Białym Domu, czy jest inaczej?
Jak na razie Trump prowadzi w sondażach nad Bidenem.
Natomiast faktem jest, że jak są porównywane opcje Trump vs. Biden i Haley vs. Biden, no to Haley wygląda lepiej.
Ostatnio w sondażu zrobionym przez Market Law School Trump wygrywał z Bidenem o 2%, Haley o 5%, czyli to już jest powyżej błędu statystycznego.
No tylko, że dla znakomitej większości wyborców republikańskich, czy członków partii republikańskiej, to nie ma większego znaczenia, bo sam fakt, że Trump ma szansę wygrać, jest wystarczającym powodem do tego, żeby na niego zagłosować.
To z jednej strony faktycznie jest trik PR-owy, ale z drugiej strony faktycznie wyborcy republikańscy wolą Trumpa od kogokolwiek innego.
Trump wystąpił tam również, przedstawił dość kuriozalną, w zasadzie nawet dystopijną wizję drugiej kadencji Bidena.
Cytuję Trumpa z weekendu.
Załóżmy, że Trump zostanie namaszczony przez partię, co się prawdopodobnie jednak wydarzy.
Wydaje mi się, że Trump nie będzie próbował przekonywać niezdecydowanych.
W przypadku Trumpa tak zupełnie nie było.
Wydaje mi się, że tutaj to nie jest wyścig o to, czy Trump wygra, ale czy Biden przegra.
Znaczy największym argumentem na rzecz Bidena jest Trump.
No tak, ale wymienimy może wszystkie kluczowe punkty programu Trumpa na drugą kadencję, o których on mówi wprost.
mianowanie lojalistów w Departamencie Sprawiedliwości i obsadzenie swoimi ludźmi niezależnych ciał kontrolnych, no to faktycznie, to brzmi niebezpiecznie dla ludzi, którym polityka Trumpa się nie podoba.
Natomiast wielu wyborcom partii republikańskiej pomysły Trumpa się albo podobają, albo uważają, że są to konieczne kroki do tego, aby faktycznie mógł zrealizować swoje...
Pamiętajmy, że Trump w pierwszej kadencji mimo wszystko borykał się z tym, że również po jego stronie podziału politycznego, czyli po stronie republikanów, była spora niechęć co do niektórych pomysłów.
W tym roku, czy w drugiej kadencji Trumpa najprawdopodobniej te różnego rodzaju wewnętrzne, czy po stronie republikańskiej różnego rodzaju ograniczenia będą dużo słabsze, więc
Czy Trump będzie w stanie to wszystko, co mówi, wprowadzić?
Natomiast może dojść do sytuacji, w której Trump będzie po prostu blokował współpracę z sojusznikami w różny sposób.
O tym mówił John Bolton, dawny doradca Trumpa do spraw bezpieczeństwa.
Krótko zresztą sprował tę funkcję, który mówił w rozmowie z Wyborczą, że cały czas doszukujemy się w Donaldzie Trumpie jakichś poglądów, jakiejś ideologii, ale tam jest tylko jego wielkie ego, nic więcej.
Donald Trump ma realne szanse na zwycięstwo.
Natomiast trudności, jakie miał Trump w poprzedniej kadencji, wynikały również z tego, że po prostu miał zdecydowanie za krótką ławkę.
zbierają CV ludzi, którzy są ideologicznie trumpistami, czy ideologicznie trumpistami, no po prostu będą lojalni wobec Trumpa, no i wtedy on już nie będzie miał za krótkiej ławki, niebezpieczeństwa, że będzie w stanie po prostu swoimi lojalistami obsadzić istotne stanowiska, no i wtedy faktycznie będzie się dało przewodzić.
Ale Trump przecież jest młodszy tylko 3 lata.
No tak, ale na co oni liczą, głosując na Trumpa i republikanów pod jego przywództwem?
Przecież to będzie jeszcze bardziej radykalna polityka, antyimigracyjna, antymuzułmańska, antypalestyńska też, ponieważ Steve Bannon, który wprawdzie dawny strateg, ale obecnie znowu w łaskach Trumpa, też występował podczas tej konferencji w weekend.
Tylko, że to niekoniecznie musi być tak, że latynosi, muzułmanie czy czarni Amerykanie zagłosują na Trumpa.
Znaczy ci ludzie sobie zdają sprawę z tego, jak niebezpieczna może być prezydentura Trumpa, no tylko, że to nie w skali kraju będzie się liczyło, tylko w skali, znaczy to będzie się rozgrywało w zasadzie w kilku swing states, tak, dlatego, że ze względu na... Skomplikowany system obozu, oczywiście.
Tak, natomiast Trump sam mówi, że jest zwolennikiem in vitro, albo nie jest przeciwnikiem in vitro.
I faktycznie, jeżeli pojawi się więcej głosów w sprawie ograniczenia prawa kobiet do wyboru, czy do przerwania ciąży, pojawią się pomysły na to, żeby ograniczać dostęp do procedury in vitro itd., to faktycznie to może zmobilizować ludzi do głosowania przeciwko Trumpowi, czyli nad Bidena.
Natomiast jak na razie wydaje się, że to nie jest aż tak eksponowane w przeciwieństwie do takich rzeczy jak na przykład obsesja już Trumpa, czyli postawienie Bidenów, wszystkich możliwych, przed sądem.
Trumpowi postawiono 91 zarzutów karnych.
Co więcej, wygląda na to, że w sytuacji, w której pojawiają się informacje o tym, że znowu, a to nowy proces, a to nowe zeznania, a to nowe zatrzymanie, no to tylko Trumpowi pomaga.
Tak, dlatego między innymi Haley wypada lepiej, jak się porównuje Trump vs. Biden.
Czy my po prostu nie tkwimy w takim jednak mimo wszystko PR-owym, medialnym matriki, to znaczy bardzo mocna prawa strona medialna w Stanach Zjednoczonych po prostu uznała, że musi wypromować Trumpa na kandydata do partii republikańskiej i po prostu słyszymy ich głosy.
Znaczy, był moment otrzeźwienia po wyborach uzupełniających w 2022 roku, kiedy faktycznie demokraci stracili kontrolę nad Izbą Reprezentantów, ale to była bardzo niewielka utrata, a większość kandydatów, która imitowała Trumpa i była popierana przez Trumpa, najlepiej nie wypadli.
Długi Trumpa rosną.
No i niewykluczone jest to, że w pewnym momencie dojdzie do zwrotu i nawet Charles Koch uzna, że jednak trzeba zdosypać Trumpowi, bo kolejna kadencja Bidena jest większym problemem dla jego biznesów, czy dla...
partii republikańskiej i konserwatystów, niż kolejna kadencja Trumpa.
Chciał zostawić pałeczkę komuś młodszemu, ale ponieważ decyduje się kandydować Donald Trump, to jest jedyny powód, dla którego Biden wchodzi w tą drugą kadencję.
To znaczy, on jest przekonany, że jest w stanie pokonać Trumpa.
Jak na demokratę i chyba nawet w niektórych grupach wiekowych, które tradycyjnie głosują na republikanów, bije Trumpa.
My dzisiaj rozmawialiśmy o strategii, jaką planuje przyjąć Trump na ostatniej prostej przed super wtorkiem i o tym, co będzie robił później jako kandydat partii republikańskiej.
Ostatnie odcinki
-
Co Fenicjanie mówią o współczesnym Libanie
23.02.2026 05:00
-
Szpieg w MON. Ppłk rez. Maciej Korowaj: Nie mam...
21.02.2026 05:00
-
Sławek Kamiński o kulisach pracy fotoreportera
20.02.2026 05:00
-
Montownia czy industrialny hub? Jak wygląda pol...
19.02.2026 05:00
-
Tak PiS i Karol Nawrocki igrają z naszym bezpie...
18.02.2026 05:00
-
Co dalej z NATO po konferencji w Monachium
17.02.2026 05:00
-
Benzodiazepiny. Uzależnienie zaczyna się u lekarza
16.02.2026 05:00
-
Rosyjscy sportowcy może i są przeciwko wojnie, ...
14.02.2026 05:00
-
Dlaczego uwaga to dziś towar deficytowy?
13.02.2026 05:00
-
„Przekształcamy rocznie kilka tysięcy umów”. Sz...
12.02.2026 05:00