Mentionsy

8:10
8:10
19.02.2024 06:30

Czy Rosjanie będą kiedyś stawiać pomniki Aleksiejowi Nawalnemu?

Łukasz Grzymisławski rozmawia z Wiktorią Bieliaszyn i Wacławem Radziwinowiczem, dziennikarzami "Gazety Wyborczej", o tym, jakim politykiem był Aleksiej Nawalny. Dlaczego wrócił do Rosji, wiedząc, z jakim wiąże się to niebezpieczeństwem? Czy jego śmierć może wpłynąć na postawę rosyjskiego społeczeństwa? Jak długo w Rosji przetrwa pamięć o Nawalnym? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Nawalny"

Zamiast z Aleksiejem Nawalnym będzie musiał walczyć z pamięcią o Nawalnym.

Wielu komentatorów na całym świecie przyznaje, że Nawalny nawet uwięziony, nawet daleko za kołem polarnym stanowił nadal realne zagrożenie dla Putina, ponieważ był dowodem na to, że odwaga jest możliwa, że prawda istnieje, że Rosja może być innym krajem.

Nawalny został, przypomnijmy, w 2020 roku otruty przez agentów GRU.

Czy Nawalny wciąż liczył wtedy na to, że jest w stanie oburzyć i obudzić Rosjan ujawnieniem skali korupcji, hipokryzji i bezczelności władzy w Wiktorii?

Myślę, że Aleksiej Nawalny był politykiem, który bardzo różnił się od tych polityków, zwłaszcza rosyjskich, ale nie tylko, których znaliśmy, bo tak jak powiedział Wacek, Aleksiej Nawalny rzeczywiście miał to poczucie misji.

Ja myślę, że Aleksiej Nawalny naprawdę bardzo kochał Rosję i że Rosja była dla niego najważniejsza, że niejako możemy mówić dzisiaj o tym, że złożył się w ofierze.

Dzisiaj rosyjscy działacze, eksperci zwracają uwagę na to, że Aleksiej Nawalny...

Tylko, że de facto dopiero teraz chyba zdaliśmy sobie sprawę z tego, że Aleksiej Nawalny chciał dojść do władzy, żeby ją ograniczyć w Rosji, władzę prezydencką.

I Aleksiej Nawalny, on widział, że tym głównym rakiem, który toczy Rosję, który wpływa na to, jaka ona jest, on widział przyczynę właśnie w tym całym nieszczęściu rosyjskim w osobie Władimira Putina.

Nawalny jeździł na wiece, nawet do rosyjskiej głubinki i pokazywał ludziom, że zobaczcie, my tutaj prowadzimy wojnę w Syrii, wojnę w Ukrainie, a spójrzcie jak wygląda ten jakiś budynek, w sensie znaczny, na przykład ratusz miejski.

To są oczywiście różne powody tego, dlaczego Rosjanie nie wychodzili, nie wychodzą na ulicę, ale Nawalny wierzył, że...

No tak, ale skoro Nawalny stanowił alternatywę dla modelu władzy, jaki zbudował Putin, to jak właściwie mogłaby wyglądać ta jego Rosja wymarzona?

Nawalny był w najlepszym sensie tego słowa patriotą.

W 1917 roku Nawalny ogłosił, że będzie kandydował w wyborach prezydenckich.

To był moment i to był powód, dla którego Putin zrozumiał, że jest zbyt niebezpieczny Nawalny.

Wiktor, politolog Iwan Priobrażyński powiedział Ci w weekend, że Nawalny był człowiekiem, którego nawet ludzie Kremla traktowali jako kogoś, z kim w razie czego można spróbować się dogadać.

Priobrażenski twierdzi, że rzeczywiście Nawalny byłby przez nich traktowany jako potencjalny kandydat, jako potencjalna alternatywa dla Putina.

Kreml liczy na to, że jak zwykle już bywało, pamięć o Nawalnym, tak jak o Litwinięce, o Politkowskiej, o Niemcowie szybko zgaśnie.

Według Centrum Lewady w lutym 2022 roku tylko 14% Rosjan nie znało albo nie słyszało o Nawalnym, a w lutym 2023 już 23%.

Nawalny mu bardzo ładnie odwinął, ładnie mu odpowiedział, złotów stchórzył, ale niedawne wydarzenia, bunt Prigożyna, kiedy tak naprawdę wszyscy czekali, czyje będzie na wierzchu, ministrowie, Stiecinowie i wszyscy inni się pochowali, a Putin zwiał do Petersburga i tam siedział na jachcie na wszelki wypadek, żeby szybko odpłynąć, no też wskazuje na to, że on się boi, że on się boi,

Jedni mówią, umarła nadzieja, inni mówią, nie możemy mówić, że umarła nadzieja, bo Aleksiej Nawalny by nam...

jak Aleksiej Nawalny.