Mentionsy
Co zamach stanu ma wspólnego z kampanią prezydencką
Roman Imielski, pierwszy zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej", rozmawia z Agatą Kondzińską, dziennikarką polityczną "Wyborczej". Dlaczego pomysł Bogdana Święczkowskiego na wprowadzenie tematu zamachu stanu nie wpisał się w plan kampanii prezydenckiej Prawa i Sprawiedliwości? Co o Karolu Nawrockim mówi się wewnątrz PiS-u? Jakie są plany sztabu Nawrockiego na najbliższe tygodnie? I jakie znaczenie dla partii Kaczyńskiego ma wynik wyborów prezydenckich? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
Napisałeś taki artykuł w Gazecie Wyborczej, że zamach stanu był autorskim pomysłem Bogdana Święczkowskiego, dziś stojącego na czele Trybunału Konstytucyjnego, który jest de facto przybudówką partyjną Prawa i Sprawiedliwości, ponieważ podejmuje decyzje, tak się składa, tylko i wyłącznie po myśli Prawa i Sprawiedliwości i wszystkie...
To jest środowisko, które harcuje znacznie bardziej niż politycy PiSu.
Trudno, żeby Kaczyński nie poparł Bogdana Święczkowskiego, który mówi coś, o czym Kaczyński też już od dawna opowiada, tylko nigdy nie napisał doniesienia do prokuratury i nie zaniósł go do swojego kolegi i nie poprosił o wszczęcie postępowania.
No i tak się akurat złożyło, że tuż po ukazaniu się twojego artykułu Karol Nawrocki i PiS odpalają pierwszą odsłonę tego spektaklu Drożyzna, czyli że Karol Nawrocki zgłasza projekt, że jak tylko zostanie prezydentem, to obniży o 33% ceny za energię, które wiadomo, że dzisiaj są bolączką dla dużej części Polek i Polaków.
No więc właśnie, ale podróże gdzieś tam w tę politykę pałacu, funkcję reprezentacyjną się wpisują, więc tutaj rozumiem, że Karol Nawrocki czułby się dobrze.
Ale już abstrahując od takiej codziennej kampanii wyborczej, to powiedz mi, co w ogóle się mówi o Karolu Nawrockim w Prawie i Sprawiedliwości, tak jak rozmawiasz z politykami PiS?
Nie no, PiS jest przekonany, że jak najbardziej udźwignął.
To samo dotyczy Zbigniewa Ziobry i całego szeregu innych osób z PiS.
Chcesz powiedzieć, że po przegranych w prezydenckich wyborach, mając w perspektywie, że wybory wtedy parlamentarne są w roku 2027, długie dwa lata jeszcze, dwa i pół roku nawet, bo będą jesienią, PiS może dojść do dezintegracji?
No chyba, że cud się zdarzy i przejdzie jakaś ustawa naprawcza przez Sejm, a prezydent Andrzej Duda ją podpisze.
Ostatnie odcinki
-
Mateusz Morawiecki zakłada stowarzyszenie. Roma...
21.04.2026 04:00
-
Dlaczego w Polsce tak trudno zdać egzamin na pr...
20.04.2026 04:00
-
Człowiek Roku Gazety Wyborczej. Kogo wybiorą cz...
19.04.2026 04:00
-
Ppłk. Korowaj: Zwycięstwo nad Iranem byłoby por...
18.04.2026 04:00
-
Konfederacja łowi nowych wyborców. Na co gra Bo...
17.04.2026 04:00
-
Węgierskie wybory a polska polityka. Komentują ...
16.04.2026 04:00
-
Moskwa płacze po wyborach na Węgrzech
15.04.2026 04:00
-
Relacja Michała Kokota: Zwycięstwo TISZ-y na Wę...
13.04.2026 14:43
-
Awantura o koty
13.04.2026 04:00
-
Armia czeka na zmianę władzy? Gen. Różański: Na...
11.04.2026 03:55