Mentionsy

8:10
8:10
17.02.2026 05:00

Co dalej z NATO po konferencji w Monachium

Łukasz Grzymisławski rozmawia z Piotrem Burasem, dyrektorem warszawskiego biura Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych. Jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów podczas monachijskiej konferencji bezpieczeństwa było przemówienie amerykańskiego sekretarza stanu Marco Rubio. Rok temu wysłany na konferencję przez Donalda Trumpa wiceprezydent J.D. Vance łajał Europę, że odeszła od swoich wartości. Czy tegoroczne przemówienie Marco Rubio, mimo bardziej pojednawczego tonu, znacząco różniło się treścią od tego co mówił Vance? Czy Europa jest w stanie być podmiotem w geopolitycznej grze między USA, Rosją a Chinami? Z czego wynika całkowite pominięcie przez Marco Rubio w jego przemówieniu tematu Ukrainy? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Europa"

Na przykład, czasami jak Amerykanie wydajemy się zbyt bezpośredni, ale to dlatego, że bardzo troszczymy się o waszą przyszłość, nasze nieporozumienia wynikają z obawy o Europę, my chcemy, żeby Europa była silna, wierzymy, że Europa musi przetrwać.

Ten przekaz Vance'a z zeszłego roku był taki, że rzeczywiście Europa jest...

Europa, żeby być wiarygodnym i dobrym sojusznikiem dla Stanów Zjednoczonych w świetle tego, co mówił Rubio w tym roku i Vance w zeszłym roku, moim zdaniem nie ma tutaj żadnej sprzeczności między nimi, musi się zasadniczo zmienić.

On wyraźnie sygnalizuje, że on chce odnowy Europy, on chce silnej Europy, ale to jest zupełnie inna, byłaby zupełnie inna Europa niż ta, która się...

On uważa, że Europa musi pokazać, że jest zdecydowana nie pozostawać tylko daniem w menu, tylko zdecydowanie zasiąść do stołu.

Pytanie właśnie brzmi, czy Europa jest w stanie być podmiotem w geopolitycznej grze pomiędzy USA, Rosją a Chinami?

Ale leży przede wszystkim w zdolnościach, to znaczy czy Europa ma dzisiaj wystarczające zdolności wojskowe, ale również gospodarcze i polityczne do tego, żeby odgrywać tak istotną rolę.

Natomiast ja myślę, że w tej chwili, jeśli chodzi o sprawy stricte polityki bezpieczeństwa, to my jesteśmy w takim punkcie, gdzie Europa robi już bardzo dużo.

To jest ten czarny scenariusz, przed którym Europa w dalszym ciągu stoi i mi się wydaje, że oczywiście był szereg pozytywnych teraz sygnałów w Monachium.

To jest jednak dosyć niesamowite, że przemówienie sekretarza Stanów Zjednoczonych o tym, jak ważna jest Europa dla Stanów Zjednoczonych, pomija całkowicie najważniejszy konflikt zbrojny, jaki toczy się w Europie od 1945 roku, który dzisiaj jest postrzegany przez wszystkich Europejczyków jako absolutnie najważniejsze zagrożenie bezpieczeństwa dla ich i w ogóle i w przyszłości Unii Europejskiej.

Radosław Sikorski miał wystąpienie w Monachium, w którym dość dobitnie powiedział, chciałbym, abyśmy zwłaszcza nasi amerykańscy goście wiedzieli, że ponieważ nie jest to jeszcze w pełni słyszalne w Ameryce, cytuję, że to Europa teraz płaci za tę wojnę.

Ja myślę, że w Waszyngtonie jest takie oczekiwanie, że to powinna Europa płacić za tę wojnę, że nie ma żadnego powodu, żeby Amerykanie to robili.

Europa śpi, Rosja szykuje się do wojny, a USA nie będą umierać za nas.

On mówi też, że nastrój pokojowy, w którym pozostaje Europa, to śmiertelnie groźny błąd.

gdzie powinniśmy spisać go na straty, natomiast z całą pewnością jesteśmy w punkcie, gdzie Europa musi bardzo poważnie pomyśleć o własnych też strukturach w pewnym zakresie, nie podważających w żadnym razie prymatu NATO, o większych wydatkach i większej, bliższej współpracy między przynajmniej grupą krajów w Europie, do których też powinna Polska należeć, żeby ten wysiłek przyniósł skutki.

To znaczy to, że Trump powiedział Europejczykom musicie wreszcie wydawać więcej pieniędzy, nie może wszystko być na moich barkach czy na amerykańskich barkach, to jest absolutnie słuszne i to jest potrzebne i Europa musi to poważnie wziąć i wzięła w dużej mierze to pod uwagę.

Ale Trump idzie dalej, bo Trump mówi, że Europa taka jaką mamy dzisiaj, czyli Europa wierząca w porządek oparty na zasadach, w liberalne wartości, w demokrację taką jaką znamy, w prawa człowieka, która jest po prostu wrogiem Stanów Zjednoczonych w jego rozumieniu.

I działa na rzecz zniszczenia tych struktur europejskich, czyli Unii Europejskiej, które są absolutnie konieczne do tego, żeby Europa mogła osiągnąć ten pierwszy cel.

I to jest to największe ryzyko, przed którym Europa dzisiaj stoi.