Mentionsy Mentionsy
w półmroku
w półmroku

Walka matki o sprawiedliwość dla córki | Śmierć RONDY REYNOLDS

13.04.2023 ·37 min 17 s · 7 rozdziałów

Ronda Reynolds była 33-latką, której drugie małżeństwo właśnie legło w gruzach. Dodatkowo zmuszona była zrezygnować z pracy, o której marzyła od dziecka. Mimo wszystko wydawała się pozytywnie patrzeć w przyszłość. Pewnego ranka jej mąż zadzwonił jednak na policję i powiedział, że popełniła samobó[email protected] instagram.com/wpolmroku/ Źródła: Ann Rule – "Cicha śmierć" https://www.cbsnews.com/news/48-hours-coroners-inquest-in-1998-death-of-ronda-reynolds-22-12-2012/ http://www.realcrimes.com/Reynolds/rondareynolds.htm https://abcnews.go.com/US/late-justice-jury-decide-ronda-reynolds-died/story?id=14691333

0:01 · Wprowadzenie i opowieść Rondy 1

Kobieta bardzo szybko poszła dalej ze swoim życiem. Podczas zgromadzeń Świadków Jehowy, na które chodziła z Markiem, poznała o 14 lat starszego od siebie Rona Reynoldsa. Ron miał wtedy żonę, Catherine, z którą doczekał się pięciu synów. Dwóch z nich wyprowadziło się już z domu, ale trzech wciąż z nimi mieszkało. Ron i Kathy w młodości mieli problemy z uzależnieniem od narkotyków. Zdaje się, że Ron wyszedł z nich obronną ręką, ale jego żona wciąż zmagała się z uzależnieniem. Później Barbara, matka RONDY, powie, że nie ma pojęcia, co pociągało jej córkę w ronie. Mężczyzna miał już 46 lat, nie był tak przystojny jak Mark i pracował jako nauczyciel w szkole podstawowej.

5:12 · Kariera policjantki 1

Już na początku powiedział rondzie, że jest impotentem. Podczas pierwszej próby odbycia stosunku potwierdziło się to, ale już druga próba była udana, jeżeli można to tak powiedzieć. Powiedział, że za sprawą RONDY jego sprawność seksualna magicznie wróciła do normy. Po rozwodzie z Kathy musiał zostawić jej dom, a także zapłacić 100 tysięcy dolarów. Był więc właściwie bez grosza. I to Ronda pożyczyła od matki pieniądze na kupno nowego domu. Wszystkie meble wewnątrz również były jej. Jak już wspominałam, Ronda kochała zwierzęta. Miała nawet kilka psów. Psów, których Ron wprost nienawidził.

10:12 · Konflikty z pracodawcami 4

Jej małżeństwo z Ronem chyliło się ku upadkowi. Ronda od dawna podejrzewała, że mężczyzna ją zdradza. Ale ostatnio okazało się, że faktycznie ma romans i to ze swoją byłą żoną. Postanowiła się rozwieść. Ronda marzyła o założeniu rodziny, a tymczasem miała już 33 lata i dwa nieudane małżeństwa za sobą. No prawie za sobą. Była żona Rona miała problemy z uzależnieniem od narkotyków, więc Ronda powiedziała, że rozwód mogą sfinalizować dopiero po pół roku, gdy przejdzie już test na obecność wirusa HIV. Bała się, że Ron mógł się zarazić od byłej żony, a następnie zarazić ją.

Ronda rozmawiała ze swoją matką przez telefon wieczorem 15 grudnia. Dzień później miała do niej przylecieć na święta. A raczej na przedświąteczny czas, ponieważ w same święta musiała pracować. Boże Narodzenie postanowili więc świętować po prostu trochę wcześniej niż wszyscy inni. Podczas tej rozmowy Ronda wydawała się z radością patrzeć na przyszłość. Nie wydawała się specjalnie przybita rozwodem z Ronem. Powiedziała, że chce odzyskać wszystkie pieniądze zainwestowane w kupno ich wspólnego domu oraz wszystkie meble, które do niego wniosła. Miała też możliwość zmiany punktu Macy's, w którym pracowała w ochronie i Barbara miała nadzieję, że wybierze sklep blisko jej domu, że przeprowadzi się bliżej i że znów będą mogły być razem.

Niecały rok po ślubie, 16 grudnia 1998 roku, o godzinie 6.20, Ron zadzwonił na policję. Poinformował, że Ronda popełniła samobójstwo. Mówił monotonnie i spokojnie. Powiedział, że nie wie co dokładnie się stało, ponieważ spał. Znalazł swoją żonę na podłodze w garderobie, z pistoletem w dłoni i raną postrzałową w policzku. Stwierdził, że musiała stłumić wystrzał poduszką, ponieważ nie słyszał go. Operator numeru zapytał go, czy jest pewien, że kobieta nie żyje, czy próbował zmierzyć jej puls. Ron powiedział, że nie i miał zrobić to w czasie rozmowy. Później zmienił jednak swoją wersję i stwierdził, że puls zbadał jeszcze przed wykonaniem telefonu.

Wiedziała, że Ronda chciałaby zostać skremowana. Po przyjeździe Ron opowiedział jej co się stało, a jej od razu zaczęły włączać się czerwone lampki. Dlaczego pomyślał, że jego żona karmiła psy, skoro z jego powodu musiała to robić wieczorem? Ron nie chciał spojrzeć jej w oczy. Zachowywał się bardzo dziwnie. W pewnym momencie na korytarzu zauważyła jakiś ruch. W pierwszym momencie pomyślała oczywiście, że to jeden z synów mężczyzny, ale nie. Przechodziła tamtędy Cathy, w samym szlafroku. Wyszła z małżeńskiej sypialni. Barbara była absolutnie zszokowana. Po chwili odzyskała jednak rezon i zapytała o pogrzeb, czy poczynił już jakieś przygotowania.

15:12 · Małżeństwo z Ronem 4

Dodatkowo tak naprawdę ciężko powiedzieć, gdzie dokładnie leżał pistolet. Policjant, który jako jeden z pierwszych przybył na miejsce, zrobił coś niedopuszczalnego. Przesunął broń. Powiedział, że zrobił to w obawie, aby przypadkowo nie wystrzelił, gdy sanitariusze będą oglądać ciało. Wydaje się jednak, że broń leżała przy lewej dłoni RONDY. Coś bardzo dziwnego, ponieważ kobieta była praworęczna. Raczej nikt praworęczny nie strzeliłby do siebie trzymając broń w lewej ręce. RON był jednak leworęczny i powiedział, że nie wiedział, w która dłoń była wiodąca dla jego żony. To samo w sobie jest dość dziwne, bo zazwyczaj po prostu się wie, ktororęczny jest twój małżonek.

Mniejsze jednak o to. Zdaniem ekspertów, tylko osoba leworęczna mogłaby nieświadomie podłożyć komuś broń właśnie do lewej ręki. Z teorią o samobójstwie nie zgadzał się również kąt, pod jakim Ronda została postrzelona. Musiałaby się nieźle nagimnastykować, aby strzelić sobie lewą ręką w prawy policzek. Eksperci twierdzili również, że jeszcze nigdy nie spotkali się u żadnego samobójcy z takim torem lotu kuli jak u niej. Było to praktycznie niemożliwe, aby sama do siebie strzeliła pod takim kątem. Co więcej, Ron twierdził, że nie słyszał wystrzału, ponieważ najwyraźniej musiała stłumić go poduszką. Poduszka rzeczywiście leżała przy ciele, ale wykonano testy, podczas których próbowano owinąć broń tego typu poduszką i strzelić.

Udało się dopiero za którymś razem, ponieważ materiał poduszki blokował pistolet. Tak więc Ronda musiałaby strzelić do siebie lewą ręką w prawy policzek z pistoletem owiniętym poduszką i to wszystko wciąż leżąc pod kocem. Takie samobójstwo zakrawało by o cud. Już nie mówiąc o tym, po co miałaby tłumić wystrzał? Żeby nie obudzić męża? Przecież chciała popełnić samobójstwo, po wystrzale już nie żyła, więc nie powinno ją obchodzić, że go obudzi. Pistolet należał do Rona. Poprzedniego dnia przyjaciel i były chłopak Rondy, David, był u nich w domu i pomagał kobiecie się pakować. Ronda poprosiła go wtedy, aby przechował u siebie broń.

David nie zgodził się jednak, wiedząc, że to pistolet należący do jej męża. Wyjął z niego wszystkie naboje. Powiedział, że zawsze tak robi, gdy w domu są dzieci, a następnie schował go do szafki nocnej Rona. Zaskakujące jest jednak, że po śmierci Rondy ani na pistolecie, ani na nabojach nie znaleziono żadnych odcisków palców. Były wytarte ze wszystkich śladów. A przecież powinny być na nich odciski RONDY oraz Davida, który trzymał broń w dłoni zaledwie kilka godzin przed samobójstwem czy też morderstwem. Sanitariusze jeszcze w domu Reynoldsów sprawdzili oznaki stężenia pośmiertnego. Wyglądało na to, jakby Ronda zmarła około 2 w nocy, więc w czasie, gdy jej mąż wciąż miał z nią rozmawiać.

20:12 · Zgon Rondy 4

Ciało przykryte było kocem elektrycznym i powstało pytanie jak ogrzewanie ciała wpływa na takie stężenie. Muszę przyznać, że wydawało mi się, że musi znacznie opóźnić. Okazało się jednak, że jest wręcz przeciwnie. Dzięki utrzymywaniu ciepła stężenie pośmiertne występuje jeszcze szybciej niż w pokojowej temperaturze. W każdym razie udało się ustalić, że Ronda nie żyła od jakichś 4-5 godzin, gdy Ron w końcu zadzwonił na numer alarmowy. Sekcja zwłok wykazała także w jej pochwie niewielką ilość spermy z wciąż aktywnymi plemnikami. Oznaczało to, że tuż przed swoją śmiercią odbyła z kimś stosunek lub że została zgwałcona.

Tymczasem notatka została napisana na wyższej wysokości. Co więcej, grafolog uznał, że została napisana lewą ręką, a ronda była praworęczna. Leworęczny był natomiast jej mąż. Ciało Rondy znaleziono na podłodze garderoby. Ron powiedział, że gdy rano wstał, nie znalazł żony w łóżku i poszedł jej poszukać w kuchni. Wystrzał nie obudził go, ponieważ musiała go stłumić poduszką. Problem jednak w tym, że drzwi garderoby nie mogły być zamknięte. Było to bardzo niewielkie pomieszczenie i stopy Rondy blokowały drzwi. Dziwne więc, że Ron spał zaledwie kilka metrów dalej i ani nie zauważył rano stóp wystających z garderoby, ani nie usłyszał wystrzału.

To, że nie usłyszał wystrzału jest bardzo mało prawdopodobne. Przeprowadzono testy głośności. Mierzono ile decybeli wydobywa się podczas wystrzału w garderobie z zamkniętymi i otwartymi drzwiami, z poduszką wokół pistoletu i bez. Za każdym razem był to odgłos znacznie głośniejszy niż dźwięk budzika Rona. A pamiętajmy, że to budzik wyrwał go ze snu, a nie wystrzał. Pamiętajmy także, że mężczyzna skarżył się na lekki sen i Ronda musiała zmienić nawet godzinę karmienia psów, żeby go nie budzić. Nie zgadzało się również to, że łóżko małżeństwa z jednej strony wyglądało na nietknięte i było starannie pościelone. Pościel tylko po stronie Rona była rozgrzebana.

I o ile można zrozumieć, że para kłóciła się poprzedniego wieczoru, obrazili się na siebie i Ronda zrobiła coś, co zwykle robiła w takiej sytuacji. Po prostu wzięła kos i poszła spać gdzieś indziej. Z tym, że może dziwnym miejscem na spanie jest akurat podłoga garderoby. Ale podejrzane jest to, że podczas rozmowy z policjantami Ron twierdził, że gdy zadzwonił budzik, czuł obecność swojej żony w łóżku. A tamtej nocy kobieta nie spała w tym miejscu. Na stoliku nocnym RONDY stała pusta butelka whisky Black Velvet, dwie szklanki i pusta puszka po coli. Na żadnym z tych przedmiotów nie było żadnych odcisków palców. Dziwne. Ron stwierdził, że on tamtej nocy nie pił, a butelka była pełna w jakiejś jednej czwartej.

25:12 · Badania i teorie 8

Poprzedniego dnia pakowała swoje rzeczy w towarzystwie Davida. Później chciała z nim porozmawiać, ale obawiała się, że jeżeli zostaną w domu, to dzieci Rona mogą ich podsłuchać. Postanowili więc pojechać na przejażdżkę autem, aby swobodnie porozmawiać. Podczas drogi był moment, gdy trzymali się nawet za ręce i David nie zauważył, aby któryś z jej paznokci był uszkodzony. Wszystkie były jak zawsze idealne. Wygląda więc na to, że Rhonda uszkodziła go już po tym, jak pożegnała się z Davidem. Mogła to zrobić oczywiście przy przestawianiu jakichś pudeł, ale również podczas szarpaniny z kimś. W ciągu 10 lat od śmierci RONDY przyczynę jej śmierci na akcie zgonu zmieniono kilkukrotnie.

Uważała, że było to morderstwo i chciała, żeby osoba odpowiedzialna za nie poniosła karę i żeby w akcie zgonu jej córki nie widniało samobójstwo. Barbara prowadziła własne śledztwo i zbierała dowody na to, że ktoś zabił jej córkę. Wiele razy musiała przejeżdżać 500 km w jedną stronę, ze swojego domu do domu swojej córki. A właściwie to raczej do miejscowości, w której mieszkała, bo Ron nie wpuszczał jej już do środka. Za każdym razem musiała prosić kogoś o zajęcie się końmi oraz matką, która wciąż z nią mieszkała i była już schorowana i w podeszłym wieku. Wielokrotnie zdarzało się, że do Barbry dzwoniono, że podczas jej nieobecności Virginie została zabrana do szpitala.

Oczywistym podejrzanym był Ron, a motywem pieniądze. Po rozwodzie z Kathy, której musiał zostawić dom i zapłacić 100 tysięcy dolarów, mógł obawiać się rozwodu z Rondą. Tym bardziej, że to ona zapłaciła za ich dom i wszystkie meble również należały do niej. Dodatkowo była ubezpieczona na życie. Mężczyzna był przekonany, że kwota z ubezpieczenia będzie znacznie wyższa niż była w rzeczywistości. Miały być to pieniądze, dzięki którym mógłby spłacić wszystkie długi i dostatnie żyć. O tym, że Ron był wyjątkowo łasy na pieniądze może świadczyć również fakt, jak potraktował własnego ojca. Wspominałam już o tym, że schorowany staruszek mieszkał w przyczepie kempingowej za jego domem.

Ron miał się niby nim opiekować. Tymczasem nikt nie pilnował, czy coś zjadł, czy wziął leki i czy umył się. Co więcej, ojciec mężczyzny wyraźnie bał się Kathy. Jego sytuacja znacząco się poprawiła, gdy Rhonda zaczęła się nim zajmować, ale wciąż mieszkał w przyczepie, mimo że jego prawdziwy dom leżał tylko niewiele dalej. Ron uparł się jednak, żeby tak było. Nawet gdy jego siostra zaniepokoiła się stanem staruszka i zaproponowała, że zajmie się nim u siebie w domu, Ron szybko zaprotestował. Nie mógł znieść myśli, że komuś innemu przypadnie choć część majątku ojca po jego śmierci.

Jednak nie tylko Ron mógł być podejrzanym o zamordowanie Rondy. Jego syn, siedemnastoletni Jonathan, również mógł mieć motyw. Mark miał trójkę dzieci i Ronda była dla nich świetną macochą. Oczywiście nie stało się to jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ale z czasem złapali ze sobą bardzo dobry kontakt. Kobieta miała więc nadzieję, że tak samo będzie z synami Rona. Tutaj jednak sytuacja była o wiele trudniejsza. I jeśli ktoś zapytałby mnie o zdanie, znawierone byli dziwni i nawet przerażający, ze skłonnością do agresji. Jeden z nich zastrzelił nawet kota i często rzucał kamieniami w psy RONDY. Co więcej, gdy kobieta musiała kiedyś wyjechać i zostawiła swoje zwierzęta pod opieką REYNOLDSów, po powrocie odkryła, że jeden z psów nie żyje.

Ron twierdził, że musiał dostać zawału, ale ona mu nie wierzyła. Wiedziała, że Jonathan pobił go na śmierć. Jakim trzeba być człowiekiem, żeby zrobić coś takiego? Co więcej, Rhonda kilkukrotnie przyłapała go na podglądaniu jej pod prysznicem. Nawet we własnym domu nie mogła czuć się komfortowo podczas kąpieli. Pewnego razu postanowiła to zakończyć i gdy znów nakryła go na podglądaniu, rzuciła go na ziemię i obezwładniła. W końcu była kiedyś policjantką. Pokazała mu, kto jest silniejszy i żeby z nią nie zadzierać. Po tym wydarzeniu Jonathan do końca ją znienawidził. Zagroził jej nawet, że ją zabije. Kobieta zgłosiła to na policji, co zostało odnotowane i za co stanął nawet przed sądem.

Powołano ekspertów w swoich dziedzinach. Jak nie trudno się chyba domyślić, Ron nie pojawił się na ani jednej rozprawie. Zupełnie go to nie interesowało. Ostatecznie udało się. Przysięgli po wysłuchaniu wszystkich argumentów orzekli, że śmierć RONDY na pewno nie była wynikiem samobójstwa. Po dekadzie Barbara mogła świętować. Znamienne jest również to, że ponad 90-letnia już wtedy Virginia zmarła 3 miesiące po ogłoszeniu wyroku. Tak jakby tylko czekała na ogłoszenie, że jej wnuczka się nie zabiła. Ponowny proces przyniósł jeszcze jeden nieoczekiwany efekt. Media zaczęły nagłaśniać tę sprawę i do RONDY zaczęli zgłaszać się nowi świadkowie.

Pili i palili marihuanę. Rona nie było i Ronda była z nimi sama w domu. W pewnym momencie wyszła z sypialni i kazała im się uciszyć, co bardzo zdenerwowało Jonathana. Wszyscy poza Adamem palili marihuanę. Adam pił whisky Black Velvet, czyli taką, po jakiej butelkę znaleziono na stoliku nocnym RONDY. Marihuana może wyjaśniać także, dlaczego nad ranem w pokoju Jonathana paliło się kadzidełko. Mógł w ten sposób wytłumić zapach narkotyku przed przybyciem policjantów. W każdym razie, gdy Ronda wyszła z sypialni i kazała im się uciszyć, Jonathan strasznie się zdenerwował. Na imprezie był także jego starszy brat. W pewnym momencie kazali wszystkim wyjść z domu i wrócić za godzinę.

35:12 · Próba procesu 2

Godzinę, która wystarczyłaby na zgwałcenie i zabicie Rondy. A czy Ron nie zareagował? Cóż, może wcale nie był go wtedy w domu. Może spędzał tę noc u swojej byłej żony. Syn sąsiadów jeszcze wielokrotnie rozmawiał z policją i opowiadał im o nowych szczegółach, które sobie przypominał. Powiedział też, że RONDY nie zabili bracia Reynolds, ale Adam. On również został wtedy w tamtym domu z nimi, podczas godziny, gdy wszyscy sobie poszli. A imprezę opuszczał w poplamionej krwią koszulce. Wydawało się, że te zeznania wszystko zmieniają i też wyjaśniają skąd na stoliku nocnym stała butelka po whisky, skąd wzięła się sperma w ciele RONDY i dlaczego Jonathan tamtego ranka palił kadzidełko.

Tylko, że to wszystko było nieprawdą. Mężczyzna został poddany badaniom wariografem i okazało się, że cały czas kłamał. Chciał w ten sposób płynąć na długość swojego wyroku za narkotyki. I to już niestety wszystko co dla Was dzisiaj przygotowałam. Czuję pewnego rodzaju niedosyt, że nigdy nie udało się ustalić, kto ją zabił. Już nie mówiąc o złości, że Barbara przez tyle lat musiała walczyć, aby śmierć jej córki przestała być uważana za samobójstwo, mimo tak wielu dowodów na to, że ktoś ją zabił. Jestem bardzo ciekawa, co myślicie o tej sprawie. Czy macie swoje przypuszczenia, kto mógł ją zabić? Czy był to Ron? Jonathan? Kathy? Czy może jeszcze ktoś inny?

Pokazano wszystkie 24 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.