Co denerwuje Nowojorczyka | codzienność w NYC
*wybaczcie, w tle nagrania słychać szumiącą parę uwalniającą się z moim grzejników Dziś trochę ponarzekamy! Złość to nieodłączna część nowojorskiej osobowości. Czy wolno spacerujący turysta środkiem chodnika to szczyt naszej cierpliwości? A może jest coś gorszego? Opowiemy o tym, co jest naprawdę trudne i denerwujące w życiu codziennym w NYC. #nyc #nowyjork #wnowymjorku #newyork
Cześć wszystkim. Dzisiaj wysiadamy na stacji Co denerwuje Nowojorczyka, więc trochę sobie ponarzekamy. Ale zaczniemy od update'u pogodowego, czyli nagrywałam ten odcinek 20 stycznia. Odczuwalna temperatura minus 12. Uprzedzam, zawsze Wam podaję te informacje, żebyście sobie stosowali to jako taką wskazówkę turystyczną, bo Anusz może w następnym roku, jak nie w tym, planujecie przyjazd w styczniu, więc warto się przygotować na konkretne warunki atmosferyczne. Tak naprawdę ta zima i ten styczeń jest najmroźniejszym od podobno 13 lat w Nowym Jorku. No ale jest dosyć chłodno. Temperatura u mnie w mieszkaniu, jak to jest z nowojorskimi grzejnikami, jest dosyć wysoka, dlatego że mam 26,5 stopnia.
Jedyną formą kontrolowania tego ciepła jest otwieranie okien. Takie są realia nowojorskie. Więc robiąc notatki do tego odcinka, tak naprawdę napisałam jedno zdanie. Metro, turyści chodzący wolno, wysokie ceny mieszkań. Dziękuję i do usłyszenia za tydzień. No ale tak naprawdę jest dużo więcej innych elementów, które są bardzo denerwujące. Ja bym tutaj chciała na początku dodać taką adnotację, bo jest wiele rzeczy dla Nowojorczyka dosyć takich trudnych, ale oni je akceptują. Ja bym bardziej to wrzuciła pod takie skrzydła frustracji i nie będziemy mówić o tym, co jest frustrujące, czyli na przykład długi dojazd do pracy. Ale o tym, co jest bardziej denerwujące, czyli na przykład niedziałające metro, które ten długi dojazd do pracy jeszcze bardziej wydłuża.
Zaczynamy. Pierwszy punkt. I o ile to metro jest dobrze zorganizowane, dlatego że mamy dużą siatkę metra i tak naprawdę w większość miejsc metrem można dojechać, oczywiście te dzielnice poza centrum są zaniedbane i na przykład poruszanie się z Brooklynu w stronę Queensu jest w ogóle niemożliwe, więc trzeba już wtedy jechać przez Manhattan, no to są takie kurioza, ale to jest coś, na co nie mamy wpływu. Więc na chwilę obecną, jeśli chodzi o transport publiczny, jest to taka rzecz bardzo ważna, dlatego że większość Nowojorczyków nie ma samochodu, ale jest z kolei też taka duża grupa, która te samochody posiada. I w tym roku, na początku 25 roku zostało wprowadzone congestion price, czyli taka opłata za wjazd samochodem na strefę Mahatanu.
Te opłaty są dosyć wysokie, dlatego że zależy tam z której strefy się wjeżdża w którą, czyli czy wjeżdżasz na przykład przez New Jersey przez Holland Tunnel, czy z Brooklynu jedziesz Brooklyn Bridge. Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC. Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC. Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC. Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC.
Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC. I to spowodowało, że to metro stało się jeszcze bardziej zatłoczone. Ale zobaczymy, jak to naprawdę się rozwinie i jest to taki dopiero pierwszy miesiąc obserwacji. Są tutaj też duże opłaty właśnie za miejsca parkingowe, dlatego transport publiczny jest bardzo ważny. Jeszcze chciałabym dodać dla tych nowojorczyków, którzy mają samochody, co jest dla nich okrutnie denerwujące, to znalezienie miejsca parkingowego, dlatego że czasami może Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC.
Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC. Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC. Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC. To są takie rzeczy, które denerwują nowojorczyków, którzy posiadają samochody, ale tak naprawdę nowojorczycy nie mają samochodów. Więc przechodzimy tutaj do clou tematu, czyli do samego metra. A jeśli chodzi o metro, to opóźnienia i nagłe zmiany trasy. Po prostu wszyscy wtedy wywracamy oczami, jeśli coś takiego się wydarzy, trochę pod nosem jeńczą, o Jezu, coś tam, coś tam, no ale to się po prostu dzieje i to jest nagminne, to metro jest w coraz gorszym stanie, z roku na rok jest coraz gorsze i na przykład taka zmiana trasy w weekend, okej, dobra, trudno, będę jechać gdzieś dłużej,
Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC. Dlatego, że właśnie po weekendzie wszyscy wchodzą w tą stację metra, która jest strasznie gorąca. To jest też takie coś, co nas bardzo denerwuje, to ta klimatyzacja latem w metrze. Czyli, że nie jest stacja klimatyzowana, Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC. Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC.
Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC. Rano zazwyczaj jak się idzie do pracy, to głównie na tą godzinę dziewiątą, czyli od ósmej do dziewiątej, wtedy jest najwięcej ludzi w metrze i tak samo po południu, ale tutaj już te godziny zatłoczenia są różne, ale głównie to się tak zaczyna 17, 18, 30 i tak już przed 19 robi się luźniej, więc ta niewygoda tutaj tego metra. Miliardy niekończących się remontów. Każda stacja jest remontowana, co weekend jest wyłączana z użytkowania, szczególnie te główniejsze stacje. Albo podstawiają Ci autobus i musisz przejechać kawałek trasy.
Powiedziałabym, tego okrutnego czasu izolacji, kiedy już miasto wróciło do życia, wtedy to stało się bardziej zauważalne właśnie niebezpieczeństwo w metrze. Od tamtej pory to się gdzieś ciągnie i to trochę spada, ale ludzie się coraz bardziej boją. I też tym samym te congestion price, które zostały, te opłaty do wjazd na Marchatan, które zostały wrzucone i rozpoczęte w tym roku, też są tak źle odbierane przez nowojorczyków, ze względu na to, że Metro nie gwarantuje bezpiecznej podróży, dlatego że jest po prostu tam coraz więcej świrów. Ja Was tutaj nie chcę straszyć, bo ja z tego metra normalnie korzystam, po prostu trzeba być czujnym. Ale jest coraz więcej świrów, czasami się zdarzy właśnie ktoś z bronią. Ostatnio była taka sytuacja, że została kobieta w metrze podpalona.
Nikt tego nie chce czuć, nikt nie chce później tym pachnieć, każdy się boi, że zostanie tym ubrudzony. Więc to jest taka rzecz, która denerwuje Nowojorczyka. No i co? Kultura chodnika. Czyli jeśli nawet nam się zdarzy po prostu na kogoś wpaść, no to nie ma tutaj rozgadywania. Szybko trzeba powiedzieć takie w biegu, o sorry, my bad i iść dalej. A turyści zatrzymują się na środku chodnika, żeby zrobić zdjęcie, żeby sobie pogadać, żeby się zastanowić, w którą stronę skręcić. To jest jedna, ja bym powiedziała, z najbardziej denerwujących rzeczy, jaka tutaj się zdarza i ja Wam proponuję, jeśli będziecie mieć trochę więcej czasu, żeby na przykład zaplanować sobie dzień jak typowy Nowojorczyk, czyli nie wiem, że na przykład na tą i na tą musicie jechać do pracy, właśnie na godzinę 9.
O tej godzinie właśnie też wieczorem musicie skorzystać z metra, czyli w tych godzinach szczytu się przemieszczać Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC. Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC. I to Wam wydłuża tak o 5 minut i później dalej znowu 5 minut i nagle jesteście po prostu spóźnieni przez chodzących wolno turystów. Więc jeśli Was interesuje takie trochę spróbowanie Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC.
Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC. Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC. Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC. I ostatnio w ogóle jest taki profil na Instagramie. Kurczę, zapomniałam nazwy, ale on wrzuca cytaty usłyszane w Nowym Jorku. Chyba overheard in New York, ale nie jestem pewna, czy tak się nazywa ten profil. I ostatnio właśnie widziałam, że wywrzucili taki cytat jakiegoś gościa, który powiedział o jakiegoś turysty, który bardzo wolno szedł. Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC.
Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC. Tak, ludzie są tutaj niemili, no to jakby ktoś powiedział coś takiego oczywistego. Oczywiście chodzi mi o to, że ludzie są kulturalni, potrafią Wam pomóc, jeśli spytacie o drogę, jeśli zobaczą, że potrzebujecie tej pomocy, to ją zaoferują, ale to jest taki sposób bycia Nowojorczyka. Nie możesz stanąć i zablokować chodnika i później nazywać kogoś niemiłym, bo tak naprawdę to Ty nie spełniłeś oczekiwań właśnie Co nas jeszcze denerwuje Times Square i tutaj nawet nie wiem jak zacząć zatłumaczyć, ale ten natłok wszystkich ludzi, bardzo ciężko jest się tam poruszać, każdy omija Times Square szerokim łukiem.
Jakbyście w ogóle sobie przygotowali taką listę tych punktów, o których ja Wam dzisiaj wymieniam i spytaliście Nowojorczyka co o Was wkurza, to przypuszczam, że tak z 70% tych rzeczy, które bym tutaj opowiedziała, przynajmniej by zaznaczyli, że oczywiście, oczywiście, oczywiście. Mieszkania, czyli rynek nieruchomości nas bardzo denerwuje, dlatego że mamy ogromne ceny, to są ciągle rosnące ceny, a jakość mieszkań jest naprawdę na niskim poziomie, szczególnie jeśli porównujemy to do standardów europejskich, polskich. Tutaj musisz po prostu wybrać, albo mieszkasz na dalszej dzielnicy i masz lepsze mieszkanie, Ja już to spróbowałam, przeszłam przez to i wiem, że to nie działa dla mnie w tym mieście. Albo mieszkasz bliżej, w lepszej lokalizacji, dla Ciebie komfortowej lokalizacji i masz trochę gorsze mieszkanie, gorszy standard.
No i to jest niestety coś, co dla mnie działa, ale tak jak mówię, może jest to frustrujące, ale ja to akceptuję. Jestem w Nowym Jorku i trudno, nie mam zmywarki, mam stary piekarnik, mam starą lodówkę, mam za to inne benefity z tego, jakie mam mieszkanie. Ale to jest rzecz, która bardzo denerwuje właśnie Nowojorczyków, czyli jakość mieszkania. Wiele mieszkań jest takich, że macie na przykład 40 lat farby na sobie i to jest na tych wszystkich włącznikach. Te mieszkania są coraz mniej mniejsze, coraz dziwniej podzielone, a ceny nie spadają. Grzejniki zimą są okrutnie głośne.
Nie powiedziałabym, że w każdym mieszkaniu, ale to jest taka rzecz, na którą każdy nowojorczyk na pewno kiedyś trafił w trakcie swojego życia. Czyli zimą bardzo stukające grzejniki oraz w ogóle tej brak kontroli nad tymi grzejnikami. Ale mi się wydaje, że nowojorczycy tacy z krwi i kości, którzy tu się urodzili, oni nawet chyba nie mają świadomości, że to można kontrolować. Za to ludzie z Europy, ktoś przyjdzie z Polski i nie rozumie czemu nie ma kurka na grzejniku i czemu nie można w ten sposób kontrolować tego ciepła, więc nawet nie wiem czy to w ich myślach istnieje jako coś takiego, co ich denerwuje, ale na pewno ich denerwuje to, że te grzejniki stukają. Jak jest bardzo zimno, tak na przykład jak dzisiaj, że ta temperatura odczuwalna jest minus 12, to tutaj system ogrzewania jest systemem parowym, czyli ciśnienie
I ta para w grzejnikach jest bardzo wysoka i po prostu to ci się nie sprawia, że jeśli ten grzejnik nie jest albo jakoś wypoziomowany, albo jest odnowiony, nienaprawiony, to mogą się pojawić w nim takie metalowe części, które bardzo głośno hałasują i potrafią człowieka w nocy obudzić i nie jest sposób zasnąć, dlatego że ten grzejnik po prostu całą noc Stuka. Dosłownie, nawet nie podam Wam oczywiście dla tego, bo Wam uszy odpadną, ale to jest jedna z takich rzeczy, która bardzo wkurza Nowojorczyka. Latem w mieszkaniach na przykład jest niewystarczająca AC i która w ogóle nie jest wbudowana w większości mieszkań, szczególnie właśnie jeśli mówimy o tym starszym budownicy, więc trzeba wsadzać w okna te skrzynki.
Ale należy się z tym pogodzić. Hałas to jest kolejna rzecz, która denerwuje Nowojorczyka. Ja bym powiedziała wszędzie i wszystko. Wszystko tu jest głośne, każdy tu jest głośny, Amerykanie są głośni, samochody są głośne, AC jest głośne, grzejniki są głośne, klaksony są głośne, są głośniejsze niż w Polsce, karetki są okrutnie głośne, straż pożarna są bardzo głośne, jest dużo knajp i ci ludzie siedzą i gadają i są głośni, helikoptery latają nad miastem, są głośni, duże ciężarówki dostawcze wjeżdżają w wąskie ulice i są głośne, świry drące się w niebogłosy na chłodnikach są głośne, Metro jest okrutnie głośne, wszystko jest głośne, więc hałas nas denerwuje i rozkoszujemy się każdą odrobiną ciszy. Co jeszcze denerwuje nowojorczyków?
Rusztowania, ale myślę, że najbardziej denerwują tych nowojorczyków, którzy mieszkają w blokach, przed którymi te rusztowania zostały postawione, dlatego że te rusztowania Mogą stać przed Twoim oknem nawet 5 lat. I wiem, słyszałam o case'ach, gdzie to trwało nawet dużo dłużej, wiele lat stało. I więc potrafi Ci to rusztowanie zasłonić jedno, jedyne okno, które masz w mieszkaniu. I przez to na przykład nie wpada w ogóle słońce do Twojego mieszkania. No nie muszę Wam tłumaczyć, jaki to jest dyskomfort, dlatego że tu jest taki system obejścia prawa, powiedzmy, tak to nazwijmy. Gdzie budynki pewne są zobowiązane do tego, żeby przeprowadzać jakieś remonty. I jeśli oni tam nie robią tego remontu tak naprawdę, ale rozstawiają te rusztowania i to gdzieś jakoś im się odhacza, że tam jest wykonywana jakaś budowa, czy że chodnik jest schroniony, że nie chcę Wam tutaj kombinować, bo tak naprawdę nie pamiętam dokładnie.
Kiedyś się tym bardziej interesowałam, ale to mi wyleciało z głowy. W każdym razie te rusztowania pojawiają się bardzo często i nie pełnią tak naprawdę żadnej funkcji, bo nie ma na nich żadnych robotników. Potrafią stać 5 lat przed Twoim oknem. Wszędzie są kolejki. To jest rzecz, która też wszystkich denerwuje. Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC. Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC. Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC. Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC.
Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC. Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC. Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC. Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC. Co denerwuje Nowojorczyka codzienność w NYC. Czekasz. Ja staram się tego nie robić. Są takie knajpy, które na przykład mają połowę stolików wystawionych na rezerwacje, więc można sobie dużo do przodu, bo zazwyczaj trzeba na dużo do przodu coś zarezerwować. A połowę mają dla takich walk-in, kto nie miał rezerwacji, więc moim zdaniem to jest najlepsze rozwiązanie. Ale z kolei jeśli chcesz zrobić rezerwację, to też masz problem, dlatego że musisz rezerwować na dużo, dużo do przodu, bo wszystko już jest porezerwowane i nie możesz wejść do tej restauracji.
Czyli, że ludzie po prostu dają to trochę z poczucia winy, trochę są tym sfrustrowani, ale też chcą wspomóc tych innych pracowników, którzy tutaj ciężko pracują i pomagają nam, żebyśmy mogli z tych knajp skorzystać. Dużo osób właśnie Boją się takiego judgmentu, takiej oceny społecznej, dlatego dają bardzo duże napiwki, ale są tym okropnie zdenerwowani i sfrustrowani. Więc tutaj bym to wrzuciła pod te skrzydła obu tych negatywnych emocji, które nam tutaj towarzyszą. Co jest jedną z takich nowszych rzeczy, która mi się wydaje zaczyna bardzo denerwować tutaj nowojorczyków,
To jest upadły system i on po prostu nie działa. Denerwuje nas również to, że nie ma właśnie rozwiązań takich społecznych, aby pokonać w jakikolwiek sposób problem bezdomnych, bo oczywiście nie denerwują nas bezdomni, bo bardzo Każdy ma współczucie tutaj do ludzi, ale to, że oni się w takich sytuacjach znaleźli i nie ma tutaj sposobu, żeby im pomóc i głównie to są osoby właśnie bardzo chore tak mentalnie i no i też są niebezpieczne, więc to jest takie błędne koło. I a propos dzisiejszego dnia, mamy dzisiaj inaugurację następnego prezydenta. Nowojorczyków denerwują republikanie oraz Trump.
Tutaj się nie będę rozwijała politycznie, ale Nowy Jork jest demokratyczny. I tak naprawdę jedynie chyba te dzielnice żydowskie, głównie w nich wygrał Trump. A we wszystkich innych dzielnicach w Nowym Jorku wygrali demokraci, więc republikanie denerwują Nowojorczyków. Co nas jeszcze denerwuje? Lotnisko i w ogóle latanie, dlatego że na lotnisko jest zawsze długi dojazd. No długi dojazd, no często te lotnisko są poza miastem tak naprawdę, więc wiele osób ma do czynienia z tym, że na lotnisko musi jechać długo. No tutaj ja bym powiedziała, jeśli idziesz się na wakacje, to jest zawsze przyjemność i człowiek jest w stanie to przełknąć, no ale tu jest dużo takich prac, które wymagają
Bardzo mało jest takich miejsc. No to mamy się prawo oburzyć i zdenerwować. Co denerwuje również Nowojorczyka, ale tutaj nie potrafię rozróżnić, czy to frustracja, czy nerwy. Chyba dwa w jednym. To, że nawet wyjazd taki po prostu upstate na weekend kosztuje gdzieś około 3000 dolarów. Więc to jest taka kolejna rzecz, żeby wydostać się z tego miasta, to trzeba dużo zapłacić, żeby mieszkać w tym mieście. Trzeba również dużo zapłacić, czemu ktoś tutaj jest. I czemu my tu mieszkamy, nie wiem dalej. Żartuję, troszkę wiem, ale to o tym w innym odcinku. Tutaj mam jeszcze zapisany taki punkt, że w ogóle taka utrata kontroli nad małą przestrzenią, dlatego że właśnie tutaj wrzuciła może na przykład to pod zakupy, ale mi się zdaje, że to są takie rzeczy, które
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Host przedstawia aktualności pogodowe i informuje o tematyce odcinka.
Host omawia problemy z transportem publicznym, takie jak opóźnienia i remonty metra.
Host porusza tematy związane z bezpieczeństwem w metrze i opłatami za wjazd na Manhattana.
Host omawia etykę metra i kultury chodnika, podkreślając problemy z turystami i spóźnieniami.
Host porusza kwestie związane z cenami nieruchomości i nieudobny klimat w metrze podczas ciepłej pogody.
Host opisuje trudności z znalezieniem miejsca parkingowego i opłatami za parking.
Host kontynuuje omówienie problemów z metra, takich jak opóźnienia i zmiany trasy.
Host porusza kwestie związane z napiwkami w restauracjach i kradzieżami w drogeriach.
Host opisuje problemy związane z bezdomnymi i trudności z podróżą do lotniska.
Host podsumowuje tematy odcinka i podziela się osobistymi refleksjami na temat Nowego Jorku.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
*wybaczcie, w tle nagrania słychać szumiącą parę uwalniającą się z moim grzejników
Dziś trochę ponarzekamy! Złość to nieodłączna część nowojorskiej osobowości. Czy wolno spacerujący turysta środkiem chodnika to szczyt naszej cierpliwości? A może jest coś gorszego? Opowiemy o tym, co jest naprawdę trudne i denerwujące w życiu codziennym w NYC.
#nyc #nowyjork #wnowymjorku #newyork