ANTYTopka 2020
W tym odcinku porozmawiamy o najgorszych filmach 2020 roku ! Znacie nasze topki ? Czas poznać jej niechlubną siostrę - Antytopkę/Sropkę! Zapraszamy serdecznie ! Wiecie, że założyliśmy swoje wydawnictwo Blu-ray? Wydaliśmy „Hydrozagadkę”, którą możecie kupić od ręki - Zachęcamy do odwiedzenia - secindhandvideo.pl Zasubskrybuj I OCEŃ NAS NA Spotify lub Apple Podcasts - żeby być na bieżąco i wesprzeć nasz kanał. - będziemy wdzięczni Chcielibyśmy również podziękować naszym Patronom! To dzięki Wam możemy sie rozwijać - dziękujemy za Wasze wsparcie! W szczególności:⭐️Bartosz Pela⭐️⭐️Julia Olszówka⭐️⭐️Ania Grochowska⭐️⭐️Mateusz Antoniak ⭐️⭐️Paweł Jarosz⭐️⭐️Mateusz Cyra⭐️⭐️Ryszard Gawroński ⭐️⭐️Justyna JS⭐️⭐️Piotr Krzemień⭐️Jesteście wspaniali! Jeżeli chcecie nas wesprzeć zapraszamy na naszego Patronite’ahttps://patronite.pl/tenpodcastfilmowyZapraszamy do słuchania. Jeśli chcecie się z nami skontaktować, piszcie na:[email protected] nas również na naszej stroniehttps://tenpodcastfilmowy.movie.blog/oraz na Instagramie https://www.instagram.com/tenpodcastfilmowy/ i Facebookuhttps://www.facebook.com/Ten-Podcast-Filmowy-106402324184588
No nie mogę, gdyż pojawił się już w odsmażonym kotlecie. Dlatego moja nagroda idzie do filmu, który sobie odświeżyłem i ostatnio sobie o tym filmie rozmawialiśmy, panie Piotrze. Okej. I to jest film Christophera Nolana. Jest to film Tenet. Obejrzałem ten film od deski do deski jeszcze raz i muszę powiedzieć szczerze, że jest to niebywały bałagan, ale ten film ma swoje plusy, dlatego że w niektórych momentach czuć, że wyreżyserował go Christopher Nolan. A ja Christophera Nolana lubię. I wszystkie te momenty, gdzie jakoś próbuję się przebić przez to wszystko, ten styl nolanowski, to mam takie akorde fajne. Ale wtedy pojawia się John David Washington, czyli główna rola tego filmu.
No i film leży. Ja w ogóle... Jest coś takiego w filmach Christophera Nolana, że on On bardziej zajmuje się częścią wizualną, ewidentnie. On tworzy przepiękne światy, skupia się na ujęciach, skupia się na wszystkim, co jest dookoła, na stronie technicznej filmu, ale na stronie aktorskiej mam wrażenie, że on nie ma takiej wielkiej umiejętności reżyserowania aktorów. Wielkim szczęściem w jego wcześniejszych produkcjach było to, że zatrudniał odpowiednich ludzi do odpowiednich ról, więc miał szczęście do castingu. No i ci aktorzy robili mu te filmy swoją charyzmą. Niestety w tym filmie jest ogromny problem, dlatego że wydaje mi się, że tylko i wyłącznie jedyną rolą, która tutaj się sprawdza, to jest Robert Pattinson, który rzeczywiście ma tę taką fajną nonchalancję brytyjską, ale też całą rolę gra tak dosyć dwuznacznie, że on jest troszkę nieudolny w tych akcjach, daje się pobić wielokrotnie różnym bohaterom.
Gra takiego trochę przyczajonego, dziwnego człowieka. Jak się na końcu okazuje, Zwie dużo więcej od innych. I gra to fajnie, bo gra to tak, że nie do końca masz świadomość tego, jakim on jest człowiekiem, że jest w nim jakaś tajemnica. Ale John David Washington od początku do samego końca gra dokładnie to samo, gra wszystko jedną twarzą. Czy się bije, czy się nie bije, czy jest zmęczony, czy kocha, czy nie kocha, czy nienawidzi, czy chce osiągnąć jakiś cel, ma jakieś założenie, jest rozczarowany, jest oszukany, dowiaduje się więcej, odkrywa tajemnice, dalej jest oszukany, próbuje coś zrobić, ma jakiś sukces, porażkę, cały czas ma jeden wyraz twarzy, cały czas. Nie wiem, czy to jest kwestia tego, że Nolan mu powiedział, nie, nie, nie, nie, nie. Słuchaj, jak coś zagrasz i dorzucisz, to i tak jest ten film tak skomplikowany, że jeszcze tylko bardziej skomplikujesz.
Ty masz być protagonistą, masz być najbardziej sztampową postacią, jaka istnieje. Tak. I jest w tym coś niebywałego, bo ogląda się, słuchajcie, taki NPC, to się chyba, NPC nazywa się to w grach komputerowych, nie? Że to jest taka postać, która nie ma tam znaczenia dla fabuły. Mam wrażenie, że on też nie ma jakiegoś wielkiego znaczenia dla fabuły, że on tylko przepycha nam i ma pokazywać ten świat. Skomplikowanie tego świata? Okej, teraz jak sobie ten film odświeżę, to ten film wcale nie jest taki jakiś bardzo skomplikowany i że ludzie rzeczywiście chyba... To jest proste, to jest po prostu linia czasowa, która może działać w dwie strony. Jedyne, co jest tutaj tak naprawdę skomplikowane, to jest sama końcówka, której Nolan chyba też nie do końca zrozumiał, czyli rola Roberta Pattinsona, który mówi, że o nie, spokojnie, to wszystko, co tu widziałeś, to było tylko tym zagraniem, tym obejściem czasowym, tym takim trikiem w tym poruszaniu się w liniach czasowych.
I tego nie do końca zrozumiałem, bo tak to ten film był dosyć prosty. Mamy jeden okres, w którym możemy po prostu przemieszczać się do przodu i do tyłu. Nie ingeruje to za bardzo jakoś w tę historię. No tylko że, no jak to u Nolana, to jest bardzo ciekawy świat. Pomysł wyjściowy jest bardzo ciekawy, tylko że jeżeli nie jesteśmy go w stanie uzupełnić emocją i czymś, co naszego bohatera pcha, no to samym światem zbudować tego nie jesteśmy w stanie. Tak jak to było przy Incepcji. To też jest dosyć skomplikowany zamysł, żeby wytłumaczyć Bez jakiejś tony ekspozycji, mimo że Nolan robił to bardzo sprytnie, jak tłumaczył to, nawet na jakichś takich stricte naukowych przykładach próbował zawsze to tłumaczyć, tak tutaj też to się zdarza, że tutaj jest tona tej ekspozycji, że nam dokładnie tłumaczą, że to działa tak, to jest tak, czas działa w tę stronę, ale możemy odwrócić, że sami nie do końca wiemy, czym to jest, ale jakimś cudem to działa i są jacyś ludzie w przyszłości, którzy wiedzą trochę więcej, ale nie przekazali nam tych informacji, więc on też sobie jakiś tam ten wytrych robi, że
Są tam sceny, które wbijają mnie w fotel. Cały czas. Niestety aktorsko ten film leży na maksa. To jest taka dziwna hybryda Jamesa Bonda z tą logiczną łamigłówką Christophera Nolana. I mam wrażenie, że to jest jeden wielki eksperyment scenariuszowy i przez to, że to jest jeden wielki eksperyment scenariuszowy, w związku z tym Nolan już nie zwracał uwagi na to, żeby stworzyć jakieś Jakiś wyrazistych bohaterów. No w końcu on nazwał swojego głównego bohatera protagonistą i to jest taka rzecz, że ogołocił tą postać ze wszystkiego, łącznie z imienia. To prawie, że działa jak taki eksperyment, że scenariuszowy właśnie, że okej, a gdybyśmy po prostu ogołocili głównego bohatera ze wszystkiego i zostawili go tylko jako funkcję w filmie, która ma pchać akcję do przodu.
No to cholera w tym filmie, po prostu nie ma nic, co by cię przyciągnęło. No oprócz, rzeczywiście, czujemy ten IMAX, nie? Czujemy, że te plany są zrobione fantastycznie. No tak, tak, ale wiesz, no... Świetna robota. Za każdym razem, kiedy widzisz takie sceny, no to nie możesz skonstruować filmu tylko i wyłącznie z takich scen. No musisz jakoś tego widza przykuć do tego. Ten widz musi mieć jakąś emocjonalną kotwicę. No tak, a ten sam tenet nie jest taki. Nie jest. I co więcej, też ze wszystkich filmów Nolana to też mi się wizualnie najmniej podoba, ponieważ on to wszystko wybrał, żeby to się rozgrywało gdzieś tam na Łotwie czy coś takiego. Estonia chyba, no. Estonia, w jakichś takich szaroburych, postkomunistycznych przestrzeniach i to nie jest atrakcyjne.
To, że od czasu do czasu gdzieś tam na jakieś wyspy, błękit nieba i śliczna woda, gdzieś tam się przerzucamy, to nie wystarczy, bo jakby całość jest zakotwiczona w tym takim Ale nawet jak się przenosimy na ten Cypr, czy gdzie tam oni są na tej łódce, to większość oni są jednak na łódce. Albo widzimy taflę wody, albo widzimy łódkę. Tak naprawdę tych plenerów tam Nie ma. Tak, zwłaszcza, że Nolan ma swoją tonację, której się trzyma. On lubi zimno opowiadać, on raczej nie. Tak, lubi niebiesko. To po prostu też nie działa. Pomimo tego, że to są śliczne widoczki, to nie masz tak, że o, no jak pięknie, jak ja bym chętnie tam pojechał. Nie, to wszystko jest takie chłodne, wykalkulowane. I zupełnie nie trąca żadnej mojej emocjonalnej nuty.
Nawet ta scena otwarcia, która była nam wcześniej przedstawiona jako zajawka do filmu i pokazali nam całą scenę przed premierą filmu, czyli te pierwsze 10 minut akcji w tej operze, No to jeżeli zestawimy ją z takim mrocznym rycerzem i z wielką akcją, to tam się po prostu za dużo dzieje. Wiecie, mamy 40 zamaskowanych facetów, których nie do końca wiemy, kto jest kim, bo ciężko jest w ogóle stwierdzić, gdzie jest nasz główny bohater, za kim mamy podążać, więc podążamy tylko za akcją. Bardzo szybko się gubimy w tym bałaganie. Mimo że to pięknie wygląda, pięknie brzmi, to po prostu oglądamy jakiś, no powiedzmy, trochę kontrolowany chaos. I ciężko nam się na tym obrazku skupić. No dlatego... Nie dziwię się, że Nolan tak bardzo odszedł od Warnera. To nie jest jakiś tam powód, ponieważ Warner na pewno się nie wtrącał do tego filmu.
Ale wtrącał się już przy okresie dystrybucji i potem przy wrzuceniu tego filmu już przy ostatecznej sprzedaży. Tak, tak, ale to nie ma nic wspólnego ze wszystkimi wadami tego filmu. Nolan miał w pełni wolną rękę przy realizacji, bo to trochę zabrzmiało tak, jakbyś powiedział, że ten Warner tak bardzo tutaj mu namącił, a on tak naprawdę namącił na sam koniec. Swoją drogą już ogłoszono, że Christopher Nolan wróci w 2026 roku z nowym filmem, kręci dla Universala i podobno jedną z głównych ról ma zagrać Matt Damon, Nie cieszy mnie to. A mnie cieszy, zwłaszcza po Oppenheimerze, gdzie Matt Damon zagrał według mnie jedną z najlepszych ról w swojej karierze. Fakt, że to nie była trudna rola, ale cholera był bardzo, bardzo skuteczny w tym filmie.
No ale powiedział też Nolan, że nie dał nawet do przeczytania Warnerowi swojego scenariusza, więc nam się chyba musieli dosyć mocno pożreć. Myślę, że tak samo niektóre decyzje szefostwa Warnera z ostatnich lat, czyli to właśnie zakopywanie filmów, żeby dostać zwrot podatku, to też na pewno wściekło Nolana i to już jest... To poszło na takie kosy. Dobrze, zostały nam dwie ostatnie kategorie, czyli Tommy Wiseau oraz Ostatni raz to oglądam i Konrad, ty wybierz najgorszy film 2020 roku według ciebie, albo przynajmniej taki film, którego już nigdy więcej nie zobaczysz. Tak, no więc tak, mam kilka takich filmów. Najgorszą reżyserię zostawię sobie dla innego filmu, nagrodę Tommy'ego Wiseau. Ponieważ widziałem naprawdę kilka szalonych produkcji, ale tutaj chciałbym wrzucić, ostatni raz to oglądam, film o nazwie Jujitsu.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W tym odcinku porozmawiamy o najgorszych filmach 2020 roku !
Znacie nasze topki ? Czas poznać jej niechlubną siostrę - Antytopkę/Sropkę!
Zapraszamy serdecznie !
Wiecie, że założyliśmy swoje wydawnictwo Blu-ray? Wydaliśmy „Hydrozagadkę”, którą możecie kupić od ręki - Zachęcamy do odwiedzenia - secindhandvideo.pl
Zasubskrybuj I OCEŃ NAS NA Spotify lub Apple Podcasts - żeby być na bieżąco i wesprzeć nasz kanał. - będziemy wdzięczni
Chcielibyśmy również podziękować naszym Patronom!
To dzięki Wam możemy sie rozwijać - dziękujemy za Wasze wsparcie!
W szczególności:
⭐️Bartosz Pela⭐️
⭐️Julia Olszówka⭐️
⭐️Ania Grochowska⭐️
⭐️Mateusz Antoniak ⭐️
⭐️Paweł Jarosz⭐️
⭐️Mateusz Cyra⭐️
⭐️Ryszard Gawroński ⭐️
⭐️Justyna JS⭐️
⭐️Piotr Krzemień⭐️
Jesteście wspaniali!
Jeżeli chcecie nas wesprzeć zapraszamy na naszego Patronite’a
https://patronite.pl/tenpodcastfilmowy
Zapraszamy do słuchania.
Jeśli chcecie się z nami skontaktować, piszcie na:
Znajdziecie nas również na naszej stronie
https://tenpodcastfilmowy.movie.blog/
oraz na Instagramie
https://www.instagram.com/tenpodcastfilmowy/
i Facebooku
https://www.facebook.com/Ten-Podcast-Filmowy-106402324184588