Mentionsy Mentionsy
po parysku
po parysku

KOSMETYKI

13.12.2025 ·32 min 36 s

Jak często Francuzki zmieniają majtki? Ile procent francuskich facetów się maluje? Gdzie robić kosmetyczne zakupy skoro w Paryżu nie ma Rossmanna?W tym odcinku rozmawiamy o kosmetykach i pielęgnacji po parysku… a także o sztucznych pieprzykach na Wersalu, kremach dla mężczyzn, hybrydzie na paznokciach i francuskim skunksie z amerykańskiej bajki. po parysku podcastmyśli · życie · okruszki— prosto z Paryża 🥐przy mikrofonie:Adam ChowańskiZuzanna CzołnowskaJacek Mulczyk-SkarżyńskiJesteśmy na Spotify, Apple Podcasts i YouTube.

Dobre składy. Nie tylko L'Oreal, który rzeczywiście jest tutaj hegemonem. Ten trend powstawania młodych marek kosmetycznych też był w Polsce, pamiętam, 4-5 lat temu. Mówię o takim klimacie warszawskim, że tam właśnie, pamiętam, rywalizowały opółki w Rossmanie czy w drogeriach niszowe polskie marki z tymi dużymi. Tak. Bo tam, wiecie, cała ta logistyka, promocja i tak dalej, więc w trendzie było kupowanie, wybieranie tych polskich marek. Też jest to we Francji. Ale też nawet sam proces pielęgnacyjny jest super, bo ja tak się zastanawiam, czy to działają właśnie te kremy, substancje, czy samo to ostukiwanie, opłukiwanie i masowanie codzienne twarzy dwa razy dziennie, bo to też może działać.

I w ogóle patrzenie na siebie z jakąś taką większą sympatią mam wrażenie. I to jest taka troska. Ja dlatego uwielbiam wklepywać sobie krem pod oczy, bo dla mnie to jest takie, robię coś dla siebie i jest mi miło. A myślicie, że fakt taki, że nie ma tutaj Rossmana, tylko kosmetyki najczęściej kupuje się w aptece, to, że to wpływa na przykład na takie wasze poczucie, jak ten krem działa? Ja czytałam ostatnio, że na przykład z tego powodu, że wszystkie kosmetyki, które są dostępne w aptekach i są, to się nazywają dermokosmetyki, są tak przetestowane, że te substancje aktywne są dużo bardziej stabilne oczywiście niż to, co mamy dostępne w drogeriach. Może czuję jakąś taką pewność, że się nie zawiodę.

No tak, ale w Sephora to są też takie droższe kosmetyki i takie bardziej właśnie marek perfumiarskich niż marek czysto pielęgnacyjnych. Ale tanio można kupić w sieci normal, tylko tam to jest dla mnie koszmar. Wiecie jak to działa, nie? To jest taka krzyżówka Tigera, Ikea i Rossmana. I to są sklepy dyskontowe, więc ceny są niskie i ja zawsze jak idę tylko po pastę do zębów, to zawsze wychodzę to z jakimiś... rękawicami do peelingu albo jakiś olejek na końcówki włosów. To jest tak jak wycieczka do Rossmana w Polsce. Tak, ale wchodząc mówię tylko pasta, tylko pasta, tylko pasta. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to.

Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Tylko to. Ale wiecie co też chciałam powiedzieć, że takie drogerie, no bo ten normalnie stosunkowo nowy, tam 2-3 lata może to on funkcjonuje jako sieć, tak naprawdę takie drogeryjne sklepy właśnie jak Rossmann, Natura, w ogóle nie miałyby racji bytu we Francji, z tego względu, że chociażby kosmetyki drogeryjne, do których mamy dostęp w Polsce, One tutaj też są, tylko że te ceny są tak wysokie, że jeżeli na przykład, ja pamiętam właśnie, gdy jeszcze byłam dużo, dużo młodsza, przyjechałam tutaj dopiero, gdy miałam sobie kupić, wiecie, tusz do rzęs Loreala, który kosztował 20 euro niemalże, to za 25 euro mogłam kupić tusz Diora.

To są takie różnice, więc oczywiście ten wybór jest dużo bardziej okrojony, ale z drugiej strony ta dostępność jest zupełnie inna. Rzeczywiście stać tutaj mieszkając nas, stać nas na rzeczy, które są rzeczywiście z wyższej półki. To też nie znaczy, że wyższa półka znaczy, że lepiej, ale właśnie Rossmann by tutaj nie przetrwał. Rzeczywiście, bo tutaj racje bytu mają te bardziej luksusowe kosmetyki, bo są całe piętra w domach towarowych. Albo nawet Printemps to ma osobny botte z kosmetykami, czyli osobny dom towarowy. i tam są te marki wyższe, więc wydaje mi się, że też jakby jest popyt większy na te bardziej luksusowe.

Ale wracając do Twojego pytania, co potencjalnie było takim zaskoczeniem dla mnie, to rzeczywiście ten brak Rossmana, brak rzeczywiście kosmetyków drogeryjnych, które są przystępne cenowo. Tak. Wiecie, no dla nastolatki, no to nie wiem, jest jakieś tam Miss Sporty, jakieś, nie wiem tam, no jest dużo tych takich marek, które są w Polsce bardzo tanie, bardzo, no dostępne jednocześnie, nie są... Zwykły szampon, w Polsce kupisz za 10 złotych, a tutaj 10 euro na przykład, tak? No, więc to taka różnica, nie? A mój chyba 7 kosztuje. To ja Wam powiem jaki. Kupicie co taniej. Skoro mnie pytacie, to ja Wam powiem, co mnie zaskoczyło i co uważam, że jest takie typowo francuskie. To jest tak zwany gond de toilette, czyli taka rękawiczka do twarzy.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.