#385 Miasto w otchłani
Tytułowy upadek miasta w nowej interpretacji "Cichego Wzgórza" wypadł nadspodziewanie dobrze. Mgliste uliczki szkockiego miasteczka ujmują klimatem horroru, ciekawą fabułą, bohaterami, oprawą audio-wizualną oraz bardzo dobrymi i wymagającymi zagadadkami. Drugi omawiany tytuł to historia podwodnych górników którzy próbują przeciwstawić swoje umysły Wielkiemu przedwiecznemu z głębin oceanicznych.
No i ten sam wątek z tą pielęgniarką Zoe, że tutaj w ogóle sterujemy inną bohaterką czy jeszcze kimś innym, no to też jest taka eksploracja, taka po prostu gra w starym stylu. Moim zdaniem właśnie ten Silent Hill Townfall jest skierowany dla takich graczy jak właśnie jak ja, jak może i wy, czyli tacy wiecie 40+, że wychowaliśmy się jeszcze na PlayStation 1. Pierwszy Silent Hill, drugi Silent Hill na PS2, te wszystkie Residenty, no to to jest właśnie takie zagadki bardzo świetne. Dawno w żadnej grze nie było tak fajnie zaprojektowanych i tak dobrych zagadań. A niektóre, na przykład te dwie ostatnie, taka jedna jest z rurami, z ciśnieniem jakby, czy taka z takim urządzeniem, gdzie musimy wydawać komendy, gdzie
Wszelkie prawa zastrzeżone. No bo to jest zupełnie, to jest inna gra niż Resident Evil, Resident Evil Requiem i to jest inny rodzaj straszenia. Ja tu też zawsze byłem, Residenty mi się oczywiście podobają, Requiem również był super, ale jakoś tak bardziej właśnie mnie ciągnie w stronę, w stronę tego cichego wzgórza. Także dobra, to by było na tyle.
Też muszę się wziąć, bo bardzo fajna też jest druga część, jeżeli graliście, może kojarzycie, Sinking City 2. Jedynka była okej, później wyszedł remaster, a Sinking City 2 naprawdę też zacząłem. To jest taki trochę mix właśnie jakby Residenta z takimi właśnie klimatami trochę też ze Silent Heela i pływanie tą łodzią, także Sinking City, tylko że niestety na razie wersja jest Niestety jest wersja cyfrowa tylko, bo to jest dosyć duża gra i ona jest tam powiedzmy za jakieś normalnie w cyfrze to ona tam około 40-50 funtów, ale no szkoda, że na razie nie ma mowy chyba o wersji tej cyfrowej. Chociaż z Alanem Wake'iem 2 też tak miało być, a później się okazało, że jednak w pudełku wyszedł, ale Sinking City 2 też miejcie na uwadze, jeżeli lubicie horrory.
I wiemy już co robić, czy tak jak w Silent Hillu, że nawet jak nie wiemy, ale jest to wszystko takie, wiecie, podane przejrzyście, nie? Intuicyjnie, o Boże, nie pada. A tutaj to po prostu, no mówię, to jest gra, dla mnie to jest gra na klawiaturę i na myszkę. Ktoś to przerzucił po prostu na konsolę, ale nie zapomniał, że jednak na padzie to trochę inaczej by trzeba było to zrobić, przeprojektować to menu, to w ogóle ta czcionka, takie niedbalstwo, nie? W tym, jedno z najgorszych w ogóle menu w grze HUD-ów, jakie w ostatnim czasie widziałem, nie? Także to mnie naprawdę odrzuciło od gry. No, sam klimat, no szkoda jakby niewykorzystanego potencjału, bo klimat Lovecraftowski, Cthulhu, tak jak mówię, wspomniane Sinking City robi to dobrze. Gdzie oni tam potrafili? Co prawda ten bohater też mi tam trochę nie pasował i to takie, wiecie, no to jest taki Resident Evil, taki trochę Resident Evil, bieda Resident Evil z temu, powiedzmy.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Tytułowy upadek miasta w nowej interpretacji "Cichego Wzgórza" wypadł nadspodziewanie dobrze. Mgliste uliczki szkockiego miasteczka ujmują klimatem horroru, ciekawą fabułą, bohaterami, oprawą audio-wizualną oraz bardzo dobrymi i wymagającymi zagadadkami. Drugi omawiany tytuł to historia podwodnych górników którzy próbują przeciwstawić swoje umysły Wielkiemu przedwiecznemu z głębin oceanicznych.