Mentionsy Mentionsy
padlog podcast
padlog podcast

#343 Ulewa kwiatów

19.10.2025 ·1 godz 6 min

Konami po sukcesie SH2 Remake dokonało kolejnego dobrego wyboru zlecając zrobienie nowego "Cichego wzgórza" NeoBards Entertainment. Japonia lat 60 ubiegłego wieku, historia Hinako i psychologiczne podejście do tematu dało nam jeden z najlepszych horrów w grach ostatnich lat. Wracając z kolei do "Ulewy" po 13 latach od premiery wspominam świetny efekt 3D na Telewizorze Sony Bravia i konsoli PS3, ciekwego bohatera i fabułę ale też nie najlepszą walkę gdzie Czeskie studio nie za bardzo udźwigneło temat tej kultowej serii.

Witam w 343 odcinku podcastu Padlock. Z tej strony Łukasz. Dzisiaj już można tak powiedzieć, że trochę pod Halloween, które tak naprawdę już za około 10-11 dni. Także odcinek taki można powiedzieć trochę nawiązujący do tego klimatu, czyli ciche wzgórze. Silent Hill F przede wszystkim, który skończyłem właśnie teraz na dniach. No i do tego wracam też. do drugiej takiej części, może takiej trochę mniej popularnej, ale również takiej, która wtedy robiła, no może nie najlepszego Silent Heela w ogóle w serii, ale takiego, który był czymś się wyróżniał, ale o tym też za chwilę, czyli o Silent Heel Downpour.

Czyli tak naprawdę można to przetłumaczyć jako taka mocna ulewa, tak jak się mówi heavy rain, tak, to downpour to jest taka naprawdę takie burza z taką, z taki, taki po prostu, że leje jak z cebra, tak, można tak mniej więcej powiedzieć. Ale zanim do tego, czyli dwa Silent Heela w tym odcinku, jeden nowy, drugi stary można powiedzieć, no tych Silent Heeli trochę było, teraz... Remake dwójki od Bloobera tak mocno jakby przywrócił trochę tą markę do łask. W międzyczasie Short Message, czyli darmowy taki krótki Silent Hill, który jest dostępny na PlayStation, na Xboxie. No i teraz właśnie Silent Hill F, który jest też zupełnie czymś innym. Ale zanim do tego, no to...

Także dobra, teraz już mówię newsy i to sobie odłożymy już na następny odcinek, a teraz już przejdziemy do tematów głównych, czyli zacznę tutaj od Silent Hill'a Downpour, czyli tak naprawdę można powiedzieć, jakby tak liczyć... Która to mogłaby być część? Była jedynka ósma tak naprawdę chyba, bo to jeszcze jest wliczane w to Homecoming, Silent Hill, Origins, Shutter Memories, czyli tak naprawdę to by było, jakby się tak policzyło, to chyba... ósma część serii. Premiera była dawno, no bo to wiadomo. 13 marca 2012 roku, czyli tak naprawdę 13 lat temu.

No i to, co mi zapadło w pamięci, to to, że ja tego Silent Heela przechodziłem na PlayStation 3 w 3D. Także tak, miałem telewizor 3D Sony Bravia ze specjalnymi okularami i tam było kilka, kilkanaście gier. Była wtedy ta moda, właśnie na te telewizory, ogólnie na to 3D w kinach. Później to właśnie weszło do domu. To był taki eksperyment trochę, no ale trzeba przyznać, że wtedy jeszcze Killzone pamiętam był, to była bodajże trójka, był Uncharted, też chyba trójka w 3D. Było kilka gier, niektóre wyglądały lepiej, niektóre gorzej, ale efekt naprawdę był.

I tutaj wspominam właśnie tego, ten Silent Hill może jako sama gra, jako Silent Hill może nie był najlepszy, ale właśnie ten efekt 3D to pamiętam takie chodzenie w tej ulewie po tym miasteczku, zaglądanie w te, na przykład można było podejść do jakiegoś domu, do jakiegoś okna i po prostu tam zajrzeć. Tak naprawdę te okulary Byliśmy normalnie na oczach. One były na baterie. To był taki zestaw specjalny w takim pudełku. Pamiętam jeszcze wtedy filmy na Blu-rayach 3D. Wtedy miałem też w zestawie Alicję z Krainy Czarów. tą pierwszą chyba Tima Bartona to wtedy też był taki hit i te dwie pary okularów plus ten właśnie telewizor i to naprawdę robiło wrażenie no i Sony PlayStation 3 też to promowało no była to taka technologia że no ja to nie kupiłem właśnie dla filmów dla Blu-raya tylko dla tej technologii w grach no i to było takie rzeczywiście to wtedy jeszcze

nie było mowy o VR-ze, a było właśnie to nacisk na te telewizory 3D. No i trzeba przyznać, że to robiło wtedy wrażenie, no mówię, to taki efekt i to jeszcze w horrorze, w Silent Hillu, gdzie to była moja seria horrorowa, no ja musiałem to sprawdzić wtedy i zobaczyć jak to, no rzeczywiście dawało to radę, ten efekt takiego tej przestrzeni, te, mówię, najbardziej to mi tak utkwiły. Arkham chyba, Batman Arkham Asylum chyba też był w 3D, to z tego co pamiętam, bo wtedy też miałem Xboxa 360, ale właśnie specjalnie wybierałem tę wersję na PS3, żeby grać w tym efekcie 3D.

No i tutaj tak... Wcielamy się w... no to jest typowy survival horror, wiadomo, jako Silent Hill, ale wcielamy się po raz pierwszy tutaj, no wiadomo, że każda część jest o czym innym, niektóre są tam trochę ze sobą powiązane, niektóre inne nie. No i tutaj wcielamy się w więźnia, Murphy'ego Pendlantona. Jest konwój, tak zaczyna się gra, jesteśmy w więzieniu prowadzeni przez policjantów, przez strażników do takiego autobusu typowo, takiego więziennego. On przejeżdża, właśnie ma nas przewieźć i ten autobus z tymi więźniami zostaje...

ulega wypadkowi, tam kierowca, który jedzie, widzi jakąś tam dziurę w jezdni, jak to typowo w Silent Hillu i wpada w poślizg, ten autobus ciemno w nocy w lesie stacza się z pobocza i po prostu no się przewraca, ulega wypadkowi, tam prawie wszyscy giną, my się wydostajemy, nam się udaje przez tego konwoju wyjść jakoś cało, no i po prostu w... gdzieś tam po błądzeniu po lasach wchodzimy do takiego tytułowego miasteczka On jako więźnie trafia na wolność i po prostu przychodzi nam się, jest noc, tak naprawdę on korzysta z okazji, tak, no bo jest, no mówię, jest więźniem, na razie nie wiadomo za co, za co tak naprawdę był osądzony i trafiamy do, właśnie do Silent Hill.

Tak to zrobili. No i tutaj tak, jest ta... Ta gra też nie jest za długa, bo to jest taki, moim zdaniem, chyba jeden z krótszych ogólnie Silent Hilli. Można to gdzieś przejść, ja już nie pamiętam, ale gdzieś tak około 7 godzin. Niektórzy tam przechodzili to w jakieś 3,5-4 godziny nawet, także... No i jedyne, co takie trochę nie za bardzo było w tej grze, to... To taka może niezbyt ciekawy ten główny bohater i ten jego wątek, no bo tutaj wiadomo, że no Silent Hill to wydobywa z nas te koszmary, no wiadomo, że on coś tam zrobił i dlatego jest tym więźniem, ale no ta walka też, no ci Czesi jednak to drewniane takie trochę te animacje, no jak się teraz spojrzy w ogóle na tą grafikę, to ja wiem, że to mi dało już 13 lat, ale...

No i takie różne... Mówię, te łamigłówki były też dużo takich, no mówię, te zagadki były dosyć fajnie przemyślane, ale też dużo było takich halucynacji. No ja tego za bardzo nie lubię. Fajnie, że jakby, no wiadomo, Silent Hill, to miasto się zmienia, czy w RZC, czy w inne jakieś takie klimaty, ale on miał też dużo takich że coś u niego w głowie, on jakiś miał... Perspektywa się zmieniała, jakaś taka anomalia zaczęła go ścigać, która powodowała takie szybkie bicie serca jego. I po prostu gra tak jakby... Raz tak specjalnie nas przedłużała, jakby wyrzucając tych dużo potworów i żeby tą walką jeszcze przedłużyć ten gameplay.

Może to właśnie, tak jak za chwilę, płynne przejście do Silent Hilla F, to tutaj tak się na to zdecydowano w przypadku tego Domepoura. No ja też może trochę mam zatarte te wspomnienia, tak sobie trochę chciałem właśnie przypomnieć tą grę, no bo ja ją tylko tak naprawdę skończyłem raz wtedy i to jeszcze w tym efekcie 3D, później tak do porównania to sobie grałem też tak normalnie, bez tego efektu, żeby zobaczyć, no bo wiadomo w tych okularach to też ta grafika była taka, no też inna, tak? dużo też takich dziwnych rzeczy on taki trochę miał trochę takie czasami przypominało trochę rezydenta dużo też się działo wiadomo no to on jest więźniem no to później miał takie jak to w Silent Hillu że najpierw trafiamy do miasteczka później odwiedzamy konkretne budynki już w środku tak czyli właśnie też no te te

No mówię, ale już takie samo zakończenie, też ta gra ma kilka zakończeń, no i ta cała, ta cała otoczka, jak już tak fabularnie się w to zagłębimy i tą psychikę tego, tego, tego tytułowego Murphy'ego, no to już się na pewno robi, robi ciekawie, no jak to, jak to właśnie w Silent Hillach, tak. Także może to, no z perspektywy czasu, to tak fabularnie jakby to odjąć tą walkę, która naprawdę nie była najlepsza. no to to jest to jest naprawdę ok Silent Hill taki już nie wiem ta moja klasyfikacja teraz bym musiał sobie wszystko jeszcze przypomnieć Homecoming i te Shutter Memories i tak dalej ale ale no ten Downpour tak mi tak mi właśnie jeszcze też lubiłem grać na słuchawkach oczywiście ten padający deszta ta tytułowa ulewa to to robiło wtedy wrażenie no i ten i ta Sony Bravia z tym z tymi okularami z tym 3D to to było coś innego po prostu taki inny inny wymiar jakby jakby tego horroru

I też ja właśnie bardziej jestem Silent Hillowy niż Residentowy można powiedzieć. No dobra, to teraz już przejdziemy, jeżeli macie to we wstecznej kompatybilności tej gry niestety nie ma, mówię tutaj on dumpu, że nie ma jej na PlayStation Store, ani cyfrowo właśnie nie można jej za bardzo kupić na konsolach, także tylko na ten moment wsteczna kompatybilność Xbox Series X. i wersja pudełkowa. To tylko jest taka możliwość na razie, chyba że macie Xboxa 360 jeszcze gdzieś, albo właśnie wstecznej kompatybilności, można tą grę odpalić na Xboxie tylko, bo niestety PlayStation, no chyba że PlayStation 3 i też płyta, bo tak to na piątce nie ma tej gry cyfrowo, nie można jej w pudełku, nie działa oczywiście wsteczna kompatybilność z PS3.

Także może kiedyś ktoś zrobi jakiś remake. Może Bluebeard kiedyś poleci dalej i konami te stare części. Fajnie by było, gdyby dało się też znimakeować, ale najpierw pewnie oni teraz oczywiście pracują nad jedynką, później trójką, może czwórka The Room, która też była specyficzna, ale też fajna. Także było kilka tych Silent Hillów takich innych. No i ten, który teraz najnowsze, czyli F, tytułowe F, które tak naprawdę no nie wiadomo co znaczy, prawdopodobnie Flowers, Fear, także no to jest taka do interpretacji też, tutaj bez dużych spoilerów, też jest 5 zakończeń, w ogóle ja skończyłem tylko raz, na razie jest New Game+, można grać drugi raz, też bardzo trudna, moim zdaniem platyna, taka czasochłonna i też trzeba zrobić różne specyficzne rzeczy,

lata 60. i 70. XX wieku. Trafiamy do japońskiego, tym razem Japonia, czyli miasteczka Ebisuokao, tak to się chyba nazywa. I gramy dziewczyną, bohaterką nastoletnią Shimizu Hinako. Także tak to wygląda. No wiadomo, pierwszy Silent Hill to jest 1999 rok. Tutaj Konami z kolei znowu zleciło, no bo teraz oni sami nie robią tych Silent Healów, tylko właśnie zlecają, czyli tak jak dwójkę remake robił nasz krakowski Bluebird Team, tak tutaj Neo Bards Entertainment, też taki deweloper nie za bardzo znany.

No i oczywiście wydawcą jest Konami, tak jak mówiłem 23 września tego roku wyszło właśnie Silent Hill F. No też taka decyzja inna, trochę dziwna, czyli to, że Silent Hill nie dzieje się w Silent Hill, także to jest no wiadomo. ale tutaj trzeba powiedzieć, że to jako horror taki psychologiczny, no to właśnie ten tytułowy Silent Hill może być tak naprawdę w głowie, może być wszędzie, może się trochę podczepione pod tą markę, bo jakby tak odjąć ten Silent Hill z nazwy, z tytułu i dać inny tytuł. i powiedzieć, że to jest na przykład Fatal Frame 4 powiedzmy, czy tam tak jak było w Project Zero, czy Fatal Frame, czy po prostu dać inny nowy tytuł, że po prostu mamy nowy IP, japoński horror i trochę tam coś jeszcze pozmieniać, no to też by było okej jako, ale no tutaj Konami sobie tak wymyśliło.

No i moim zdaniem dobrze, bo niektórzy to też zarzucali, że Silent Hill F to znaczy fail, że to nieudane, że to już nie jest Silent Hill, to by mógł być cokolwiek, a tutaj moim zdaniem jest... No to jest nazwa miasteczka w Ameryce, no jakby tak, fikcyjnego co prawda, no ale właśnie to było zawsze, te Silent Heale wszystkie działy Stanów Zjednoczonych, a tutaj po raz pierwszy mamy właśnie Japonię, no ale mówię, to sam Silent Hill to już jest jakby stan umysłu, a nie jakby nazwa, czyli można tak to traktować, że gra dzieje się gdzie indziej po prostu i nawet w innych latach, tak. Jak sama zapowiedź już wcześniej było, że Konami w ogóle robi, czy zleca kilka Silent Hillu, właśnie ten nasz remake dwójki od Bloobera, czy ten Short Message, czy F, czy jeszcze tam...

Tak jak w Silent Hillsie miasteczko zamieniało w rdze, taką wersję z koszmarów metalową i tak dalej, to tutaj się zamieniało w taką wersję właśnie porośniętą. To całe miasteczko było porośnięte takimi różowo-czerwono. jakimiś kwiatami no i to naprawdę robi wrażenie no i moim zdaniem tak po graniu to jednak jest to no tak fabularnie i to co się tam działo no oczywiście bez spoilerów i jak to wygląda od strony takiej właśnie fabularnej to trzeba przyznać, że mocny tytuł, na pewno gra od 18 lat, dosyć naprawdę brutalna, zupełnie inna niż dwójka, to jeżeli ktoś się spodziewa takiego czegoś jak w dwójce, to znaczy inna, no zagadki są i ta gra jest taka trochę...

No i rzeczywiście doradzam, żeby tam... No wiadomo, trofea i tak dalej, bo... Można, jest taki tryb we mgle, to jest w ogóle najtrudniejszy, ale można sobie te na przykład zagadki dać na najwyższy, żeby mieć fajne rozkminanie tego wszystkiego, a walkę sobie dać na najniższy, żeby nic się nie frustrować, bo w końcówce też ta gra robi to, co robi właśnie Downport czy inne Silent Healerze, rzuca nas, tych przeciwników, tak sztucznie trochę jakby przeciąga Dużo, dużo tych walk, a też trzeba powiedzieć, że przeciwnicy są tacy trochę, nie ma ich za dużo, jeżeli chodzi o rodzaje. Tutaj zamiast pielęgniarek, no to mamy takie manekiny, powiedzmy dwa, trzy rodzaje.

starcia Takinako, no to jest po prostu uczennica w mundurku, typowa taka japońska nastolatka, to są też lata sześćdziesiąte, no to też wiadomo, to cała wioska, to całe miasteczko, no ale możemy zobaczyć, jak oni tam wtedy żyli, bo są tam takie specjalne, no te domy przeważnie schodzimy z takiej góry, ona mieszka na takiej górze i tam, no tam się dzieją różne rzeczy, są takie pola ryżowe i tak dalej, to jest jeszcze za nas do tego. wrócę, ale tutaj ta walka, może ona nie jest tak brutalna jak była w Silent Hill 2, bo on tam, powiedzmy, bo James to Sunderland dobijał tych przeciwników, tutaj mamy innego rodzaju rzeczy, ale tutaj jest tego też, no to jest trochę takie dziwne, system walki może, ja to bym wolał, żeby to była taka typowo, typowy horror, taka gra przygodowa i tej walki by mogło być zdecydowanie mniej.

No ale niestety jest, jest jej trochę, ci przeciwnicy też się tak jakby spawnują, no może nie spawnują, ale odradzają, czasami tak jakbyśmy wybili kogoś, a on już dalej jest, czasami lepszą metodą jest ich ominąć, na przykład przebiec i niespecjalnie się tym przejmować, bo znowu mamy za mało broni. czy apteczek, no jest tego, no ale to eksploracja najbardziej robi robotę i zagadki, tak? Gra jest w polskiej wersji językowej, oczywiście mamy taką specjalny dziennik, taką książkę, wszystko jest tam napisane, przemyślenia, mapa, czyli na mapie ona sobie tak jak klasycznie w Silent Hillach rysuje, gdzie może przejść, gdzie nie może, czyli x-y jakieś takie na czerwono, czy przejścia, czy zakreśla sobie, że na przykład tu jest jakaś zagadka, żeby wiadomo było, gdzie wróci, czyli w każdym momencie pod touchpadem możemy sobie wcisnąć i zobaczyć, gdzie jesteśmy i tak dalej.

Tutaj motyw jej ojca, jakieś tam takie, wiadomo, w tych wspomnieniach to takie jakieś trochę awantury, jakieś takie rzeczy, no on tam trochę sobie popije jakąś sakę. No właśnie takie typowo takie problemy przyziemne, czyli tutaj nie ratujemy żadnego świata, nie ma jakiejś katastrofy, tylko to są takie rzeczy bardzo przyziemne, rodzina, szkoła, przyjaciele, chłopak. Czyli takie rzeczy. No i oczywiście to, co dzieje się u Chinako w głowie, czyli ten Silent Hill. No bo tutaj naprawdę pojechali. No i jeszcze ta zabudowa, te ciasne japońskie uliczki, takie charakterystyczne ciężarówki japońskie tamtego okresu, jakieś takie pralki ktoś tam wystawił, jakieś takie sprzęty przed domem.

No i z tym też się różne rzeczy wiążą, to już będę bez spoilerów, ale można się trochę też domyślić. No i tutaj to jest taka dosyć trudna też dużo, trochę do interpretacji jest tutaj naprawdę spore pole do popisu, bo można snuć różne teorie, no, są różne zapiski, kartki się zbiera, kontekst wydarzeń, co tu się tak działo naprawdę, pojawia się potwór, no, który wygląda jak zlepiek wielu ciał, no i tak dalej, no. różne takie, no wiadomo, jak to było właśnie w Silent Hill, w innych grach.

To jest takie trochę, no może nie pasujące aż do tego Silent Heela, no musieli coś zrobić, żeby coś się działo, ale ten taki trochę backtracking tych różnych rzeczy i mówię, tych potworów też to jest taki recykling trochę, że ich nie ma za dużo i później mogliby sobie darować, ale oni tak jakby rzucają ich trochę jeszcze, żeby trochę jakby wydłużyć tą rozgrywkę. Mamy też walki z bossami, no mówiłem o tej końcowej, która naprawdę można powiedzieć daje radę i wizualnie i tak grywalnie, to też ten motyw tego głównego przeciwnika to jest po prostu wow. Jak to jest wymyślone, co tam się dzieje na końcu, to musicie też zobaczyć, ale też w trakcie gry mamy kilku takich powiedzmy sub-bossów czy też bossów, no ale to są też takie właśnie te urzeczywistnione lęki i tak dalej, to wszystko

Tutaj może nie ma jakichś niewiadomych cudów, bo te domki jak się tak wyjdzie i te postacie, ta mimika tych twarzy, to jest wszystko takie trochę jakby stylizowane. To nie jest na pewno taki poziom jak zrobił Bloober przy Silent Hill 2 remake'u. Ale tam to mieli bazę, robili remake na podstawie czegoś, a tu zrobili coś od nowa i na pewno jest to, jeżeli designersko, to jest naprawdę można to... To jest bardzo, bardzo udane. I oczywiście jak miałem też na PlayStation 5 Pro i są takie momenty, że też bardzo fajnie działa HDR. Te pnącza, są takie momenty, że jest dużo takich momentów, no to nie mówię, że ta gra jest brzydka, bo ona jest naprawdę ładna, ale jest ta mgła, jest takie pola ryżowe, te całe porośnięte domy tymi kwiatami, tymi pnączami.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.