Mentionsy Mentionsy
no seatbelts
no seatbelts

E:30 TO MAŁŻEŃSTWO NIE MA PRAW PRZETRWAĆ!?

04.10.2026 ·1 godz 3 min

w dzisiejszym no seatbelts świeżo upieczone małżeństwo CHAJZEROWIE! Omówimy sobie ich słynnepodcasty, wypowiedzi i sprawdzimy czy aby napewno się znają. Czy ich relacja jest bliżej cudu (jak to mówi Filip) czy może są spisani na straty od samego początku znajomości?!Zapraszamy do oglądania i mamy nadzieję, że Wam się spodoba!nasze sociale:https://www.tiktok.com/@noseatbelts__https://www.instagram.com/jacob.rudnikhttps://www.instagram.com/kstaszkiewicz_

Tak, na naszym podcaście, bo mamy podcast, który będzie omawiał inny podcast pewnej pary, która ostatnio wzięła ślub, a jest nią w Hajzerowie. Wiem jak świetnie tańczyłaś, Skarbie, do piosenki Grill u Gawrona. Tak, dzisiaj o Heizerach. O panu Filipie Heizerze i pani... Biance? Biance, tak, Bianka. Biance Heizer. Wyrażenia po odsłuchu. Są to napisane? Heizer. Heizer podcast z żoną. Z żoną, ja przydałem cukier z żółcią. Nie, proszę państwa. Przesada. Wrażenia po odsłuchu, czyli takie moje wrażenia po odsłuchu.

No to pomijając fakt różnicy wieku, bo nie będziemy się tutaj do tego odnosić, bo nie o to w tym chodzi. Miłość to miłość. Miłość nie wybiera. Dopóki jest to zgodne z prawem nie będziemy w to wchodzić. 10.02.2006 Odniosłam wrażenie, że oni na tym podcaście się dopiero poznają. Rzucają co chwilę jakimiś ciekawostkami, jakimiś historiami i odpowiedzi są zazwyczaj... Jezu, naprawdę? A wiesz, że już mi raz to powiedziałeś? Naprawdę? No. Nie opowiadałeś mi tego, Filip. Nie, nie mówiłeś mi tego. Znaczy, w ogóle zacznijmy od tego, że Bianka bardzo mało się udziela. Jednak powiem ci szczerze, ale Filip H. jest jedną osobą, która mam wrażenie, że przeżywa bardzo wiele. Tak, tak, no, trzeba, no, tak, no przecież on stracił syna.

Tak. Los Angeles. Więc rozpoczynając już po prostu ich historię, zrobiłam dla was oś czasu wydarzeń. Eee... ich pary. Także mamy rok 2026, bo w tym się to działo. W tym roku poznali. Tak. Poznają się 17 lutego. To jest ich pierwsze spotkanie. W studiu podcastowym. Tak. Tak oni się przecięli na korytarzu. Mhm. 17 luty, dokładnie, przecinają się na korytarzu i Bianca mówi, że spojrzała w te jego piękne niebieskie oczy i poczuła taką iskrę, tak powiedziała, oraz że duże wrażenie na niej zrobił jego pies. Następnie Filip rozpoczyna podcast.

I zaprosił na randkę. Ale słuchajcie, najważniejsze, że zapytał się o wiek, moim zdaniem. Bo jeżeli by się okazało, że Bianca ma 14 lat... Ja uważam, że w tych czasach to jest podstawowe pytanie. Tak, bo jakby miała 14 lat, no to nie zaprosiłby jej na randkę. No, of course. W międzyczasie padają słowa, bo oni tak lubią... Strasznie mam wrażenie, że chaotyczny był ten podcast, bo Bianca coś mówiła, ten potem coś tam swoje dopowiadał i w ogóle jakby zmieniał koncept tego, co było mówione. Na tym drugim podcastie tak będzie, bo oni będą mieli pytania i Filip w ogóle będzie zmieniał temat pytania. I jakby odpowiedzi na te pytania, Bianka będzie jakby wracała do odpowiadania na pytania. Ale, Filip mówi, że nie świętuje Sylwestra. I Bianka, o naprawdę? Naprawdę?

Rozsądnie zachował 18 lutego. Nie, na początku kwietnia mamy oświadczyny i w sierpniu jest ślub. No i teraz przejdziemy sobie... Taki speedrun. Speedrun. Speedrun. Minecraft speedrun. Minecraft speedrun narzeczeństwa, związku, relacji. Tak. No i mamy też potem opowieść o pierwszej randce. Od Filipa się dowiadujemy, że Bianka nie była najlepszym odpisywaczem. Kurde. Krystyka Mercedes by się o to obraziła. W ogóle Bianka nie wiedziała, kim jest Filip Heiser. Jak to możliwe, że nie kojarzyłaś, kim był Filip? Od tego się zaczęło.

Chyba. Bianka zwróciła uwagę na to, że Filip na randce był bez psa. Kurde, no i już minus punkty. No i już jest minusowa aura. Więc może ta iskra nie była wcale do Filipa? Naprawdę? Nie, ja myślę, że to jest ewidentnie miłość do psa. Mi się też tak wydaje właśnie. Pada też krótkie zdanie Filipa. Moja mama na twój widok rozpłynęła się jak kulka lodów waniliowych na szarolotce. Takie porównanie doł. Jezus, jakie poetyczne porównanie. Prawda? Nigdy bym nie wpadł na to, żeby porównać kogoś do kulki lodów na szarolotce. No i Filip też mówi, że nigdy z nikim się nie śmiał tak jak z Bianką. No a sama randka, no cóż, no byli w restauracji Bazico, na Wilanowie, w Wilanowie, bo się nie mówi na, tylko mówi się wy.

I jak wszedł do domu i po prostu zobaczył, jak Bełanka się bawi z jego psem i coś tam, to się oświadczył. Czy jakoś tak to było? Tam już nie przepisywałam tego słowa w słowo, bo był mi zeszyty. Znowu ten pies! Mówię, no dlatego mi się wydaje, że to jest miłość do psa. Mi się wydaje, że pies połączył ich. Tak. On się oświadczył, bo zobaczył, jak ona się z nim bawi, że ona byłaby dobrą mamą dla tego psa. Tak. Tak, no i Bianka określiła te zaręczyny jako oryginalne, spontaniczne, cudowne, od serca i takie nasze. Takie ich. No. Takie hajzerowe. Ja myślę, że ciężko, żeby te zaręczyny były czyjeś inne. Skoro to są ich zaręczyny, nie? Prawda? No. To naprawdę mądre słowa. Ale może, może otwórzmy głowę, spójrzmy na to głębiej, może jej chodziło o takie typowe zaręczyny, że wiesz, że na tych miejscach do oświadczeń, Jezu, jakby mi się chłop tam oświadczył, to bym nie przyjęła.

Naprawdę? No. No weź takie przygotowane specjalnie, wszyscy się tam oświadczają i takie domki do oświadczyn. A, są takie rzeczy, no. Są. O Boże, absolutely. Nie. Najgorsze są chyba takie oświadczyny, gdzie cały tłum stoi. O nie, ja właśnie bym wolała takie... I wszyscy się patrzą. No, i ty jakby masz presję na sobie trochę. Że musisz odpowiedzieć tak. Musisz odpowiedzieć tak, no. I to zacząć być brawo. No. Bo jak odpowiesz nie, to będzie takie... Niewdzięcznica. Mhm. No, naprawdę. Padła też kolejna ciekawostka. Druga ciekawostka. Czy słyszałaś o tym, że ludzie planują ślub na dwa lata do przodu? No i Bianka tutaj opowiada historię swojej stylistki paznokci. Wtedy Filip wtrąca, że jego mama też jest jakąś kosmetolożką czy coś tam.

I że ona właśnie jej mówiła, że ma za dwa lata termin na ślub i że Bianka... Janka sobie myślała, że wow, że ona też by tak chciała, że no, w sumie spoko. I Filip mówi, nie, nie wierzę, że ty mogłaś tak pomyśleć. Naprawdę ty tak chciałaś? Naprawdę? Naprawdę. Janka miała wtedy, Janka. Bianka, przepraszam, bo mi się te dwa imiona strasznie znawają. No i Bianka wtedy miała 19 lat. Tak się zastanawiam, kurczę, no to jak miałam myśleć, tak? Te dwa lata do przodu, to ona by miała 21, więc to jest takie jeszcze... Dalej by była taka młoda na ślub. Ale okej, nie? Tak, no. To jest takie normalne myślenie dziewiętnastolatki. Tak, że za dwa lata ślub, no. Nie teraz, nie tak od razu, jeszcze nawet dwudziestki nie skończyła, a już po ślubie?

No Filip dosłownie poruszył niebo i ziemię. Tak. Dla Bianki. Tak, jak Jezus może. Jak Jezus może. Tak. I jak Noe Arke. Tak. No i potem opowiadali historię z życia, to jest właśnie moment, w którym Bianka mówi trochę więcej. Bianka wymieni więcej niż jedno słowo? Tak. Naprawdę? Zacznie składać całe zdania? Naprawdę? Nie wierzę! Ona ma takie zdolności? Naprawdę? Naprawdę. Poznali taką panią Kasię, która prowadziła Instagrama, ona nazywa się Mama Anioła. No i ta pani straciła w wypadku samochodowym syna. No i akurat tak się złożyło, że przed stratą taką osoby... Jezu, strasznie mi się ciężko mówi na takie tematy, przepraszam.

Była organizatorką ślubu i ona dostała zaproszenie na ten ślub ich i była w kościele. I w kościele Bianka dostała od niej bransoletkę z niebieskim serduszkiem i ta pani Kasia, która jej dała, powiedziała, że chciała ją przekazać synowi, by ten dał ją żonie. No ale życie chciało inaczej i uważam, że to jest bardzo piękny gest. I tu jest zobacz kolejny znak. Do Bianki. Że tak to miało być właśnie. Że Bianka jest po prostu cudowną osobą. Że ona jest tą jedyną. Że ona jest tym aniołem z Krakowa. Jeżeli chodzi o historię Filipa, tutaj tak króciutko odwięźnienie na temat. Filip uwielbia Galerię Krakowską, ponieważ jego pasją są węzły multimedialne, a Kraków jest właśnie, ta Galeria Krakowska łączy pociągi, tramwaje, zakupy, gastronomię, wszystko.

Wszystko, to prawda, to jest wszystko. To jest najlepszy po prostu węzeł multimedialny, jaki istnieje. Najlepszy, sam Filip Hajzer to powiedział. Jakoś tak to ujął. No to musi być rzeczywiście najlepsze. No. Wiecie, Filip się zna na rzeczy. Tak, tak, tak, pasjonata. Dostajemy też historię pierwszego tańca i bardzo się cieszę, bo zapisywałam kto co mówi i zdania jakie mam tu zapisane to jest Filip, Filip, Filip, a Bianka Filip. Rodzina Filipa, przepraszam. Więc Filip naprawdę przejął tą inicjatywę. Podcastu, ślubu, wszystkiego. Wszystkiego, no. To jest taki mężczyzna, który żelazną rękę sprawuje nad tą rodziną. Tak.

Tak. To jest do wycięcia. Tak, i pierwszy taniec. Znaczy, to tak, Filip chciał tango, a Bianka nie chciała tango, bo tango jest takie bardzo ciężkie, sztywne, a Bianka się czuje lepiej w takich luźnych formach, więc pomieszali trochę style. Bo ona jest też taka młodzieżowa. Tak. Nie ma pręta w dupie. Tak. No i tutaj właśnie padło też to wiralowe zdanie, że wszystkie dziewczyny chcą mieć paznokcie jak Bianca Heiser. A ty? Naprawdę? No. Także ja bym chyba nie chciała, ale uważam, że bardzo ładne. Na ślub takie, no naprawdę. Naprawdę? Aaa, i tu też jest ta historia, że Filip miał nierozchodzone buty.

A jak wiemy, nierozchodzony but może... Uwierał mnie but, a właściwie obcierał, bo miałem nowe buty. ...obetrzeć. Naprawdę? Naprawdę. No i tak też się stało. But obtarł. No i Filip jezdziął. I Bianka stwierdziła, że skoro on ściąga, to ona też ściągnie. No i potem Bianka się trochę zestresowała, bo sukienka jest dostosowywana do wysokości butów. I jak ją ściągasz, to ona troszeczkę idzie w dół. Wow. I w ogóle to był pierwszy raz, jak ona tańczyła w swojej sukni. Nie miała próby z suknią. To było dla mnie niesamowite. Mieli tylko 5 miesięcy, zabrakło czasu na próbę z suknią. Klaudia! Oni mieli inne problemy, całą papierologię na głowie, oni nie myśleli o próbie z suknią. Ja jestem w szoku, że oni w ogóle jeszcze zdążyli ten taniec zaplanować.

Zobacz, ale jaką to trzeba mieć determinację, żeby w 5 miesięcy osiągnąć coś takiego. Perfekcje. Tak, no ale ten tańc nie wszedł wcale źle. W ogóle ten ślub uważam, że jak na 5 miesięcy to wszedł zarąbiście dobrze. Może pomimo małych flopów, ale... Nie no, trzeba tutaj przyznać, że Filip Heizer ma naprawdę dobre kontakty. Ma bardzo dobre kontakty. Filip ma bardzo dobre kontakty, że on po prostu ogarnął to wszystko w 5 miesięcy. 5 miesięcy? Czaisz w ogóle, że ogarniasz ślub mniej niż pół roku? Niesamowite. Ale nawet z najlepszymi kontaktami nie da się ogarnąć wszystkich. Rodzina Filipa na przykład ciepło przyjęła Biankę. Naprawdę. Rodzina Filipa, no tak, no mama powiedziała, że jest jak lody na szarlotce. Bianka mówi do taty i mamy Filipa, mamo, tato.

Widać, że jest ogarnięty człowiek, że nie jest jakiś rozjebany, w sensie ma historię, jaką ma, ale widać, że się ogarnął życiowo. No właśnie, czy teraz przez to, że ma historię, jaką ma, bo też widziałam TikToka, że no to jak już jest kolejna afera z Filipem Heizerem, uważam, że to nie jest afera i że ludzie to rozmuchują, To przypominam Wam tylko o tej aferze, o tej aferze, o tej aferze, o tej aferze. Dlaczego nie możemy docenić tego, że ktoś próbuje się ogarnąć swoje życie i nie jest już taki jak kiedyś i spojrzeć na niego inaczej, a nie przez pryzmat tego, co robił kiedyś? Bo on zdaje sobie sprawę z tego, że nie ma najlepszej przyszłości. Sam to powiedział na drugim podcaście, że gdyby Bianka go znała, to nie byliby do dzisiaj razem. No, nie byliby na pewno razem. Ale no, ja rozumiem, że można mieć uprzedzenia do kogoś. I Bianka, Bianka mu dała tą czystą kartkę. Ja rozumiem, że można mieć do kogoś uprzedzenia, ale w momencie, w którym jesteś mamą, która ma być przyszłą żoną osoby, no to trzeba by było te uprzedzenia zepchnąć, porozmawiać z córką, z partnerem.

Prawda? A my jesteśmy tak daleko od tego Krakowa, ja nie wiem. Masakra. No i teraz przechodzimy do drugiego podcastu. Podcastu z żoną. Rozpoczyna się słowami Filipa, że będzie rozwód i że tam on obrączką. Kurde, ale... Dramatur. Bait. To jest taki hook, żeby zachęcić widzów do oglądania dalej. Tak. Wiesz, to jest mega trendy i młodzieżowe. Widać, że Filip ogarnia social media. Na co Bianka mówi, tego nie było w scenariuszu. Co tu się stało na tym oknie? Co to kurwa jest? Robili ogólnie Q&A. Komentarz pierwszy jaki przeczytali to był, pozwól Biańce mówić. Pozwól Biańce mówić.

No i pozwolił? Na co Bianka odpowiedziała. Naprawdę? Naprawdę. Co pozwolił? Na pierwszym podcastie była zestresowana i że teraz postara się mówić więcej. Potem Filip powiedział, że lovebombing stosuje na niej i zaczynają żartować, bo Bianka się z niego zaśmiała i powiedziała lovebombing i tam potem powiedziała grooming czy coś takiego, że się zaczęła śmiać i ogólnie mega to było przyjemne, bo oni się tak Zaczynali razem śmiać, na co Filip powiedział, nie mów tak, bo siedem artykułów już masz, tylko po tym wstępie i atmosfera żartu pryska. Ale nie dziwię mu się, że ma tak zryty beret, w sensie pod względem tego, no bo...

No tak, no ja też się nie dziwię, ale ogólnie beka, w sensie to był mega śmieszny żart, ogólnie przyszło z tym artykułem. Tak, tak. Naprawdę? Serio? Serio? Dobra, idziemy dalej. Drugie pytanie to jak to możliwe, że nie znałaś Filipa, skoro robisz podcasty i grałaś w TVN? Filip odpowiada. Ja się cieszę właśnie, że ty mnie nie znałaś. To dlatego do dzisiaj jesteśmy razem. Jakbyś mnie znała, to nic by z tego nie było. No i ja tego nie zaprzeczam. Ja też nie. No co Bianka? Powiedziała, że nie grała w TVN-ie, tylko dostała jedną rolę epizodystki i trafiła tam przez agencję i tak dostała tę rolę. Zeszli z tematu, znaczy Filip zszedł z tematu i zagadał ją o to, ile dostała za tę rolę.

No i tam wyszło, że 5 tysięcy. No i Bianka wróciła do pytania i powiedziała, że... 5 tysięcy? Tak, bo przez agencję dostaniesz trochę więcej. Trochę dużo więcej. Jeżeli chcecie grać w ukrytej prawdzie, to przez agencję. No i Bianka wróciła do pytania i powiedziała, że nie kojarzyła nikogo, kto przychodził do studia na podcasty i poznawała tych ludzi dopiero podczas podcastu. My tam mówili, że Filip się wstydził i w ogóle nie zapytał jej na randkę tak prosto w twarz, tylko wysłał jakieś omę. Czy się ze mną umówisz? WYSŁAŁAŚ OMĘ? I zapytał, nie wiem właśnie, nie wiem, ale jakieś omę jej wysłał i zapytał się, czy może do niej zadzwonić i ile ma lat i dopiero jakby sms-em się zapytał czy tam przez telefon.

No, nie wiem właśnie, jakieś megastinki to było, nie wiem. 3. Idziemy dalej. KTO PIERWSZY POWIEDZIAŁ KOCHAM CIĘ? No i tam Bianka mówi, że jeżeli chodzi o to kto pierwszy powiedział no to raczej Bianka, a kto napisał no to raczej Filip, bo Filip woli pisać, a Bianka mówić, ale dokładnie nie wiedzą. To dziwne, bo to jest jakby wiesz... Ale to wychodzi w ogóle na odwrót z pierwszym podcastem. No. Czemu nie noszą obrączek? Był taki zarzut. No i... Jezus Maria, już ludzie się nie mają o co czepiać. Filip jakby nie zakłada jej na siłownię. Ja się nie dziwię, no bo dźwigając jakieś kettę czy cokolwiek, no to to ci się po prostu wbija bez niczego. Wbija i niszczy. Tak i bez tego masz odciski, a też nie rozumiem tego, żeby brać to na siłownię, ściągać i zakładać, bo ta obrączka po prostu może się zgubić albo ktoś ci ją może ukraść.

Na pewno nie były jakieś tanie obrączki. No właśnie. Bianka słucham nosi na siłowni, ale podejrzewam, że ona nie nosi tych ketli tak na tyle ciężkich, żeby wiesz... Tak. Tam tłumaczyła, że ona też inaczej jakoś chwyta te ketle, żeby nie mieć odcisków. Że żeby się tłumaczyć z tego, to już przesada trochę. No. I potem było pytanie, jak Bianka się czuje jako osoba publiczna i Bianka powiedziała, że ma wywalone. I że ma luz, że just a chill guy. I że Filip się wszystkim stresuje. I że mają troszeczkę polew z tego, co się dzieje w internecie i faktycznie tu się z nimi zgodzę, bo co jakiś czas się śmieją z tego, żartują z tych, naprawdę, naprawdę, no z tego, więc właśnie w tym podcaście było czuć taką rozmowę ich, że faktycznie się znają, a nie taki, że oni się dopiero poznają.

No to tam odpowiedzieli, że dosyć często się widywali, no i że Filip miał trochę więcej tego czasu, Bianca trochę mniej i że Filip jej wysyłał kwiaty do studia, co uważam za mega słodkie akurat. Ogólnie nie mam jakoś dużego natatek z tego, bo tu mówię, no to taki był bardzo fajny ten podcast, taki okej, jak ktoś jest nimi zainteresowany, no to spoko. To drugi podcast lepszy. Tak. Potem tu sobie zapisałam kolejne pytanie, bo nie zapisywałam wszystkich. Filip, czemu jesteś taki zadufany w sobie egoistą? Filip odpowiedział, nie wiem, taki się urodziłem i no, że tego on nie widzi. I Bianka, no i właśnie w tym jest problem. I się zaczęli śmiać, a Filip, dobra, następne. I to było takie, widać, że oni mają z tego pole. Dało się to wyczuć, że Bianca to powiedziała w takim stylu, no i właśnie w tym jest problem i zaczęła się śmiać i oni się zaczęli razem śmiać, więc to było takie fajne.

Było też pytanie o wzrost i tu mi się nie podobało, dlatego to sobie zapisałam, bo było pytanie o wzrost i Bianca jest dosyć wysoka, bo ona tam ma 1,75 m. No i Bianka była trochę zdziwiona i jakby nie odpowiedziała na to. Ja myślę, że to też miało być żartem. Znaczy, nie wiem, jak wyglądała rozmowa, ale jak ty to przeczytałaś, to to brzmiło jak żart. Nie, to nie brzmiło tak jak żart.

Bo Filip ściszył głos i powiedział, ale ja gorzej. A może to właśnie miało być takie, ale ja gorzej. Może tak, jak żart, to spoko, jak nie, to trochę mógłbym ją wprowadzić w taki kompleks, że już nie będzie chciała nosić szpilek. Potem Bianka opowiada historię, że właśnie wysiadała sobie w galerii, nie, w innej, i że chłop podbija do niej po numer i mówi, że no tam ładne jest, że się umówią, a ona, że no nie, bo ma męża, że nie chce, że dziękuję, a chłop do niej, to ja ci dam swój numer, tak w razie co. Tak w razie to jakbyś zerwała od męża. I ona do niego, że nie, i poszła sobie dalej, nie? A ten chłop za nią ją zaczął śledzić. I dalej ten jej numer wciska. Jak taki stalker.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.