Hot festivals summer
Jak głosi nieśmiertelny klasyk: lato, lato i po lecie. I po letnich festiwalach, które wróciły na dobre po pandemicznej przerwie. Wyczekiwani artyści i artystki; świeże pomysły na aranżację terenu i dekoracje; większa inkluzywność i dostęp dla każdego; coraz lepsze nagłośnienie. Rywalizacja w festiwalowej branży zaostrza się, a przyszły sezon może być dla wielu przełomowym momentem. Gdzie bawiliśmy się najlepiej i na jakich koncertach przeżywaliśmy topowe momenty? Jak zmieniła się publika i który festiwal ma najmłodszych, a który najstarszych odbiorców? O tym porozmawiali Karina Lachmirowicz, Lech Podhalicz i Cyryl Rozwadowski, a gościem specjalnym audycji był Przekosa.
Karina. Musiałam to sobie wypisać, bo jakoś mi się to lato rozjechało bardzo pod względem tych festiwali. No to tak, byłam na Orange Warsaw Festival, Openerze, Cloucie, Feście, Crack of Life, SBM i On Air. Cyril kręci głową. I myślę, że pod względem Zazdrości tylko i wyłącznie, tylko i wyłącznie zazdrości. Pod względem atmosfery nadal najlepiej bawiłam się na Orange'u i na Openerze, ale myślę, że to było też dlatego, że to były najbardziej wyczekiwane wydarzenia postpandemiczne. Każdy już czekał, aż będzie mógł w końcu pójść na ten koncert, na festiwal, aż będzie ciepło. Więc tutaj też, jeżeli chodzi o całą atmosferę, o energię ludzi, to zdecydowanie te dwie imprezy, ale też fest myślę, że tutaj zasługuje na wielkie wyróżnienie, głównie pod względem właśnie wizualnym, ale do tego jeszcze pewnie wrócimy.
Idealny festiwalowy koncert pod względem i muzycznym, pod względem brzmieniowym, ale też pod względem całej scenerii, to jak to w ogóle wyglądało, jak brzmiało, to było naprawdę wow. Opener, no to musimy też omówić całą kwestię ewakuacji tego jednego dnia, który niestety został festiwalowiczom trochę odebrany, ale też było tam dużo jakościowych koncertów, dla mnie przede wszystkim Don't Oliver Te pięć minut flowają w trakcie już ewakuacji, ale jednak mega jakościowa, kiedy już jeden ochroniarz ją po prostu ciągnie za rękę, że musi przestać grać, bo jest zła pogoda, a ona jeszcze tam bez muzyki, już bez mikrofonu tam nawija jakieś swoje kawałki, to było serio coś mocnego. No i na Feście te wszystkie atrakcje, no to jest coś, co myślę, że sprawia, że jest to taki nowy, topowy festiwal, że przynajmniej w moim pokoleniu to jest festiwal, na którym każdy chce być albo przynajmniej się pojawić na jeden dzień, żeby zrobić tam sobie jakieś ładne zdjęcia, przy okazji posłuchać muzyki i może skorzystać z jakichś tam atrakcji, ale też nie wszystkich, bo jest to po prostu niemożliwe.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o temacie i zaproszenie do podsumowania i spekulacji dotyczącego przyszłorocznego sezonu letnich festiwalów.
Opowieść o uczestnictwie w ONER-ze, SBM i OFF-festiwale, zazdrość i opowieść o doświadczeniach w Katowicach.
Podsumowanie i oceny festiwalów, wskazanie festiwalu idealnego i opowieść o atrakcjach i koncertach.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jak głosi nieśmiertelny klasyk: lato, lato i po lecie. I po letnich festiwalach, które wróciły na dobre po pandemicznej przerwie. Wyczekiwani artyści i artystki; świeże pomysły na aranżację terenu i dekoracje; większa inkluzywność i dostęp dla każdego; coraz lepsze nagłośnienie. Rywalizacja w festiwalowej branży zaostrza się, a przyszły sezon może być dla wielu przełomowym momentem. Gdzie bawiliśmy się najlepiej i na jakich koncertach przeżywaliśmy topowe momenty? Jak zmieniła się publika i który festiwal ma najmłodszych, a który najstarszych odbiorców? O tym porozmawiali Karina Lachmirowicz, Lech Podhalicz i Cyryl Rozwadowski, a gościem specjalnym audycji był Przekosa.