Mentionsy Mentionsy
Literatura ze środka Europy
Literatura ze środka Europy

🇹🇩 Filip Florian | DNI KRÓLA 🇹🇩

11.08.2022 ·25 min 4 s

Dzisiaj opowiadam o historycznej bajce, ale wariacji na temat historii, która wydarzył się pod koniec XIX wieku w Bukareszcie. Piękna opowieść o przyjaźni i historii - tak chyba najkrócej można opowiedzieć o książce Filipa Floriana "Dni króla".Do dyskusji zapraszam na YouTube: https://youtu.be/TghAlWuCSTg(00:15) Dzień dobry(00:25) Zamiast wstępu(02:10) Dwa słowa o Karolu I(05:55) Męskie relacje (12:05) Bajkowa opowieść o zmianie(16:40) Koci język i koci świat(22:50) Przeczytane - zapomniane!(24:55) Do widzenia!

a zostawił kraj duży, zostawił kraj zmodernizowany, zostawił kraj europejski już, a jednak nie taki turecki, jaka ta Rumunia była wcześniej. I tak jak wspomniałem, Karol jest bohaterem, nazwijmy to tytułowym. Te dni króla odnoszą się do postaci Karola. Natomiast... Głównym bohaterem takim, jeżeli byśmy wzięli pod uwagę rozkład akcentów w książce, czy ilość treści poświęconych danym wątkom, to głównym bohaterem będzie inny Niemiec. Będzie Józef Strauss, właściwie jest Józef Strauss. To jest niemiecki dentysta.

który zostaje przez Karola zabrany ze sobą do Bukaresztu. Karol proponuje Straussowi pobyt w Bukareszcie, otwarcie praktyki tam i leczenie go. Nie będę wnikał w szczegóły tej historii, całość jest trochę taka szpiegowsko-tajemnicza, dlatego że z powodów oczywistych ten przyszły król też nie chce obnosić się ze swoimi słabościami, nie chce też publicznie skłaniać kogoś tam do wyjazdu, do tej Rumunii, więc oni się tam obaj...

Nie będę rozwijał tego wątku, jeżeli Państwo przeczytacie w książce, to będziecie wiedzieć, o co chodzi. No więc mamy tego bohatera tytułowego, czyli Karola i mamy bohatera takiego głównego rzeczywiście, wokół którego dzieje się cała ta historia, czyli Józefa Strausa. ale to nie jest jeszcze wszystko, dlatego że tu jest jeszcze jeden bohater, który jest zupełnie, bym powiedział, z innego porządku, gdyż bohaterem w tej książce jest też kot Zygfryd. Kot Zygfryd jest kotem Strausa. I Zygfryd jest o tyle interesującą postacią w tej książce, że to jest jedyna osoba w książce, która mówi o sobie w pierwszej osobie.

Czyli jeżeli gdzieś jest mówione, że ja coś zrobiłem, to mówi to tylko Zygfryd. On to mówi w formie takich pisanych listów. Jak pisze kot te listy, to zachęcam Państwa do poczytania, ale każdy, kto miał kotka w domu, wie jak kot pisze listy, na przykład na oparciach, krzeseł, foteli itd. Oczywiście są też jeszcze takie pojedyncze fragmenty pisane w pierwszej osobie, bo to są też fragmenty listów, jakieś takie karola, właściwie konkretnie jednego listu. ale można byłoby powiedzieć, że ta historia, która jest w tej książce opowiadana, jest opowiadana z perspektywy Karola, z perspektywy Strausa i z perspektywy Zygfryda.

I powiedziałbym, że ta książka jest szalenie ciepła. Ja dawno nie czytałem czegoś, co byłoby takie proste, co byłoby taką pochwałą prostego życia, pochwałą takiej uczciwości, pochwałą poprzestawania na małych rzeczach, pochwałą zwyczajności. A ta książka właśnie taka jest. Dlatego, że bohaterowie tutaj są do bólu zwyczajni. To znaczy Strauss nie jest jakimś wyjątkowym człowiekiem. Jest zwyczajnym dentystą, który ma swoje tam problemy, który też ma swoje słabostki, który w tym Bukareszcie zaczyna funkcjonować, który się tego Bukaresztu i kultury rumuńskiej uczy.

jak pojawiają się pewne zdarzenia takie polityczne, wydarzenia polityczne, które gdzieś mają taki mocno europejsko-nacjonalistyczny charakter. Widzimy to po zmianie relacji poddany władca. Jest mnóstwo takich rzeczy, które w tej książce mają miejsca i one pokazują tę historię, która się wydarza ale ona się wydarza nie przez duże wydarzenia, tylko ona się wydarza w postaci małych rzeczy, które gdzieś widzimy. I na końcu widzimy inny kraj niż ten, do którego Strauss i Karol I przyjechali. I to, co tu się udało perfekcyjnie zrobić, to udało się pokazać tę przemianę, ale jednocześnie udało się to i autorowi, i mam wrażenie przede wszystkim tłumaczce,

Bo Strauss do tego kota mówi, wie, że kot nie rozumie, tak twierdzi, ale on do niego mówi, radzi się go, mimo że kot nie potrafi odpowiadać. I w ogóle tak sobie myślę o tym teraz, że całość Dni Króla to jest taka historia o takich nieoczywistych związkach męskich, bo są tutaj też związki męsko-damskie. Ale nieoczywistość tych związków męskich jest interesująca. To są historie o takiej męskiej przyjaźni chociażby tego głównego bohatera, czyli Josepha Strausa i Karola I i przyjaźń między Josephem a Zygfrydem.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.