Mentionsy Mentionsy
elektroda.pl
elektroda.pl

Jak zmieniała się elektronika amatorska - #18

19.11.2022 ·1 godz 10 min

Jak zmieniała się elektronika amatorska na przestrzeni dekad? Link do tematu na forum: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3935088.html

Ciekawe, w zasadzie globalny zasięg. Tak, znaczy tylko w obrębie mocy nadajnika, a te nadajniki szpiegowskie to one za mocne nie były i tutaj też trzeba było mieć sporą czułość tego odbiornika w satelicie. Duży problem techniczny. Być może łatwiejsze przy niższym szumie tła, to tak naciągając trochę do Starlinków podobne było. Tak. A inny taki projekt satelitarny analogowy powiedzmy, o którym słyszałem, to satelity, które obrazowały Ziemię, ale obrazowały Ziemię nie tak jak obecnie Google Earth przy pomocy po prostu kamery i przesyłania informacji, ale satelity, które wykonywały zdjęcie na kliszy,

Klisza była wysuwana do zasobnika, wyrzucana, wchodziła w atmosferę, miała jakiś nadajnik, znajdowało się ten nadajnik, można było wywołać to zdjęcie, no po prostu szok. To na przykład amerykański projekt Corona, to było mniej więcej w tym samym, to było zaraz po tym, jak Amerykanie zaliczyli całą serię wpadek po Sputniku. To była fajna historia, bo Sowieci nagle nic z gruszki, nic z pietruszki wypuścili na orbitę Sputnika. Wszyscy mogli to odebrać na jego sygnał. Wielkie zdziwienie po stronie Amerykanów, bo przegrywają wyścig w kosmos, mimo że mieli Wernera von Brauna po swojej stronie. Zaczęli nad tym pracować i wystrzeli, swojego próbowali wystrzelić satelitę.

No to rakieta chyba wybuchła. To była jeszcze konstrukcja V2 przerobiona, dostosowana do lotów kosmicznych. Na tej podstawie były też rakiety Redstone zbudowane. I pamiętam właśnie, że w prasie amerykańskich się z Amerykanów śmiali z NASA, że zbudowali z tej płótnika albo kapłótnika. Amerykańska marynarka zaczęła projekt Korona, gdzie budowano pierwsze satelity szpiegowskie, właśnie działające w ten sposób, że satelita wylatywał na orbitę, robił kilka okrążeń, fotografował Związek Sowiecki, a potem ta klisza była zrzucona na Ziemię Przy czym oni eksperymentowali z tym, żeby łapać zasobnik z kliszą za poco samolotu, który ciągnie za sobą duży trapez z drutu do łapania takich rzeczy.

Po prostu samolot zaczeka tym trapezem o linki z ładochronu i potem to ściąga na pokład. I dobrze pamiętam, to oni też zrobili ten wariant, że ta klisza była jeszcze na orbicie wywoływana, ponieważ wyszli z założenia, że wywołana klisza lepiej zniesie lądowanie na Ziemi niż niewywołana. Bardzo ciekawe. Nie znałem tego szczegółu, natomiast Sputnik, tak patrząc na samą Na samą jego konstrukcję to był beznadziejnie prosty. To był po prostu nadajnik tam pewnie nadający na dwadzieścia parę megaherców, który morsem nadawał literę E i to jest wszystko. Natomiast jego wyniesienie na orbitę to było osiągnięcie. Tutaj było też osiągnięcie jakby to powiedzieć polityczne, duże, bo ci radzieccy naukowcy właśnie chcieli zrobić satelitę badawczego, a wierchuszka chciała satelitę szpiegowskiego.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.