Mentionsy Mentionsy
Życie na Niebiesko
Życie na Niebiesko

Gość Radia: Jan Woś · 03.08.2023

03.08.2023 ·1 godz 37 min · 19 rozdziałów

Życie na niebiesko - "Gość Radia". Audycja wyemitowana w dniu 03.08.2023r. Prowadzący: Dawid Godziek, Krzysztof NosGość: Jan WośPartnerem audycji jest United Blue Fans

2:24 · Analiza skomplikowanej trenerki 1

Oczywiście, Wojciech Grzyb-Gilotyna, 1-0 dla trenera. Dobrze, myślę, że zanim tutaj zaczniemy też zadawać pytania od naszych słuchaczy, to też kilka słów wprowadzenia. Oczywiście trener Jan Woś, wcześniej zawodnik Jan Woś, legenda Odry Włodzisław, czy także Ruchu Chorzów oczywiście. Człowiek o niebieskim sercu, człowiek orkiestra, człowiek ze śląskim charakterem. Na początek pytanie takie od nas. Jeżeli jest tercet Jarosław Skrobacz, Jan Woś, Wojciech Grzyb, to w tym tercecie, jeżeli podejmujecie jakieś decyzje, to podejmujecie je kolektywnie?

7:59 · Zawody i ich znaczenie 1

Jasne, to zanim oddam głos Dawidowi, to jeszcze jedno pytanie nawiązujące tak naprawdę do kariery piłkarskiej. Mówił pan tutaj, pan trener, o tym, że no w sumie jest ponad 320 meczów rozegranych, w tym kilkadziesiąt, przepraszam, ponad sto w barwach ruchu i strzelone bardzo ważne bramki między innymi z GKS-em i Górnikiem Zabrze. Jak on wspomina tamte momenty i czy to dla zawodnika, który Przychodzi do Ruchu Chorzów, oczywiście Ruch Chorzów to uznana firma, ale przychodzi powiedzmy z Odry Wodisław, gdzie był legendą. Czy to jest, da się odczuć to, że to jest coś szczególnego strzelić gola przeciwko takim rywalom, czy dla Pana jako piłkarza, czy ogólnie dla piłkarzy jest to po prostu bardzo fajnie strzelić gola przeciwko komukolwiek?

25:55 · Przykłady zadań 1

Tutaj trener trochę wyprzedził moje pytanie, bo właśnie ja chciałem zapytać też z punktu widzenia takiego trenerskiego właśnie z tej perspektywy Murawy. Czy zdarzyło się trenerowi w swojej trenerskiej karierze tak, czy w ruchu, czy wcześniej, że z perspektywy tego boiska wyglądało na przykład, że w danej sytuacji zawalił dany zawodnik i dostał, że tak powiem, reprymendę, a potem po analizie się okazywało, że to już jest ostatnie ogniwo, które jeszcze próbował ratować i tak naprawdę to nie była jego wina i później trzeba było to sprostować. Ja powiem tak, nauczyłem się, w zasadzie to moje pierwsze doświadczenia z taką sytuacją to były jeszcze w dawnych czasach, na początku tutaj przygody z Odrą Wodzicą, a zrobiliśmy awans dekta klasy, gdzie większość trenerów oceniała na gorąco, nie było nawet tych meczów nagrywanych, także ty naprawdę nie miałeś żadnych szans.

43:23 · Zmiany w piłce nożnej 3

Był taki moment Kiedy zacząłem się uczyć języka niemieckiego u takiego tutaj znajomego w Włodzisławie, to jeszcze było w Odrze Włodzisław. Natomiast powiem tak, wtedy taka sytuacja, nie było za dużo takich sytuacji, a szczególnie z Odry Włodzisław. Jakoś nie miałem ani nie miałem menadżera, Nie wiem, jakby się to miało w ogóle stać, żebym ja wyjechał na Zachód. To musiałby, bo to przeważnie się dzieje na takiej zasadzie, że teraz oczywiście te mecze są w telewizji, każdy to może zobaczyć, jest tego dużo więcej. Natomiast uważam, że po tym okresie w ruchu byłby taki moment, że mógłbym rzeczywiście spróbować swoich sił na Zachodzie, natomiast nie wiem, czy by się udało.

To był sezon 2002-2003. 14. kolejka. Nie pamiętam. No, rozumiem. Trener ma dużo więcej innych rzeczy teraz na głowie, więc możliwe, że takie rzeczy gdzieś tam umykają. Wiadomo, oczywiście. Ale były takie dwa mecze z Legią, które trener zagrał. Jedno zwycięstwo, jedna porażka na pewno tutaj, więc... No to nie ma tragedii. No to teraz pora jako trener, nie? Coś wygrać na przykład na Legii, tak uważam. Tak, tak. Jako zawodnik też strzeliłem bramkę na Legii, ale to w barwach odrywa dziś. Ścigaliśmy 1-0. Fajna brameczka. Ale to akurat to utkwiło w pamięci, bo jako odraw Odisław, to na Legii bardzo często było tak. Albo 4 w łeb, czy tam 5 nawet, teraz chyba nawet 6, albo 1-0 zwycięstwo.

Także odszedłem z ruchu, w którym przez 6-7 miesięcy Nie płacono, gdzie były ogromne zaległości finansowe. Z tego, co pamiętam, zostałem sprzedany za 800 tysięcy złotych i w znacznej mierze to jakby pomogło zawodnikom, że dostali w końcu jakieś zaległe pensje, a ja mimo tego, że w ruchu, tak jak powiedziałem, czułem się bardzo dobrze, no to też była szansa na jakieś europejskie puchary. Z tego samego powodu odchodziłem z Odry Włodzisław do Ruchu Chorzów, ale wtedy właśnie złapałem tą Jak się nie mylę?

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.