Mentionsy Mentionsy
Żurnalista - Rozmowy bez kompromisów
Żurnalista - Rozmowy bez kompromisów

DŁUGI, OTWARTY ZWIĄZEK I PROBLEMY. Tomasz Karolak u Żurnalisty

03.12.2025 ·1 godz 35 min · 2 rozdziały · 2 sponsorów

W ponad 90‑minutowej rozmowie schodzimy z czerwonego dywanu do spraw, o których zwykle mówi się półgłosem. Nie ma laurki. Jest szczerość, konfrontacja i refleksja – o cenie sukcesu, odpowiedzialności, bliskości i przemijaniu._____10% na wszystkie produkty, również przecenione obowiązuje na www.bielenda.com i www.skinarte.comKOD rabatowy: ZURNALISTA10

1:52 · Maczfit 10

Nie chcę nikogo wybielać, tak samo nie chcę nikogo upokarzać, bo tego żądają ludzie w komentarzach. Nie pomijam trudnych tematów, ale nie rozmawiam tylko o nich. Dlatego każdy, kto ze mną rozmawia, rozmawia na tych samych zasadach. Czy jest politykiem, artystą czy biznesmenem. Dlatego może dzisiaj usłyszycie w moim podcaście kogoś, kogo kochacie, a jutro kogoś, kogo nienawidzicie. Niezależnie jakie to emocje, postaram się pomóc wam poznać tego człowieka. Dzień dobry Państwu. Rozmowy żurnalisty są przeznaczone dla osób pełnoletnich ze względu na występującą w nich treść. Pozdrawiam. Czesław Mozil. Żurnalista. Rozmowy bez kompromisów. Dzisiaj u mnie Tomasz Karolak. Dzień dobry. Dzień dobry. Po raz drugi jestem u ciebie.

Ktoś w Tańcu z Gwiazdami, ja mówię, i mnie się wydaje, że ja mam 40, coś 39, 40, ale nie, że 39,5, że serial, ale że cały czas mam takie poczucie, że jeszcze tyle jest przede mną, a tu się okazuje, że to ile, to 25 lat może? Wiesz, że już mniej niż ile żyjesz. i ten brzeg już widzisz, ten las, już tam widzisz te zarysy i zaczynasz inaczej myśleć o swoim życiu. No bo też przez pewnie swoje życie wiele razy się zmieniałeś, bo też były pewnie takie rzeczy, które obalałeś w swoim życiu, że były jakąś figurą, a potem przetrącałeś je. Tak, tak. Było też moją postawą, wiesz, przecież w pewnej nieświadomości, bo przecież idziemy w życie z jakimiś ideałami, prawda, ja kończę studia i myślę, że tak to moje życie będzie wyglądało, a potem życie to weryfikuje oczywiście, więc wiesz, a w ogóle podobno co 7 lat człowiek się zmienia, wszystkie komórki w organizmie wymienia i to jest w ogóle, wiesz, Karolaka sprzed 7 lat już nie ma.

A teraz tworzy się nowy Karolak? Tak, tak. To jest niebywałe, wiesz, bo ta jesień, to co ci powiedziałem w krótkich, że ta jesień jest takim czyszczeniem się z różnych moich rzeczy, które mnie spotkały wcześniej, wychodzą jakieś potwory z jamy, które coś tam próbują ugryźć mi, odgryźć rękę. Na szczęście im się nie udaje, ale też pokazuje się przy okazji różnych wydarzeń, które wokół mnie się teraz dzieją, czy działy, kto jest kim przy mnie. Okazuje się, że w najbliższym otoczeniu są najwięksi twoi wrogowie, co jest dla mnie w ogóle nie do pojęcia. I to jest taka nauka życiowa dla mnie i to jest ten moment, w którym ja chyba ten taki ostatni, taka kropka nad i powstała pod tytułem

Co to jest asertywność, co to jest zaufanie do człowieka, co to jest zaufanie, co to jest miłość, co to jest rodzina, co to jest i jak się zachowywać wiesz w sytuacjach zawodowych, co to jest popularność, z czym ona się wiąże. Ja do tej pory w ogóle tego nie analizowałem. Tak. No ale w ogóle to cała twoja kariera jest ciekawa w takim punkcie. Ja pamiętam moją pierwszą rozmowę z Cezarym Pazurą i rozmawialiśmy trochę o tym, że miał taki moment, że było go bardzo, bardzo dużo i był taki moment, że w ogóle go nie było i musiał się zestarzyć, żeby dostawać znowu, znowu propozycję. Ale Tomek Karolak jednak późno wszedłeś w ten świat telewizyjny, ale jednak nie chcę powiedzieć, że to życie medialne i aktorskie było usłane różami, ale ty miałeś co robić. No wiesz co, tak. Dlatego, że oczywiście ja jestem z teatru. Ja jestem w ogóle korzeniami z teatru, krakowskiego teatru. No bardzo dobrego, bardzo wybitnego.

I tak samo jak spotykasz się z Tomaszem Karolakiem, to Tomasz Karolak na samym początku, jak z nim randkujesz, jest tym aktorem, którego możesz podziwiać, lubić, szanować i tak dalej, i tak dalej. Może to być jakaś gloryfikacja, ale koniec końców to się wszystko wyciera w codzienności i przestajesz to zauważać i po prostu ktoś potraktuje cię jako zwykłego gościa, z którym po prostu jesteś. Ja chycnąłem szybko, zrozumiałem to w pewnym momencie, I okazało się, że ja lubię też takie życie domowe. Ja sprzątam, ja piorę sobie, wiesz, ja sobie prasuję, wiesz, biorę dzieciaki na śniadanie i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej, tak? Ja lubię też takie życie. Ale to wszystko jakoś moim zdaniem nie trafiło, wiesz? No bo ja chciałem zapytać, jak oceniasz swoje życie miłosne? Nie no, wszystko leży w gruzach.

Łatwo mnie zmanipulować. Ja jestem człowiekiem bardzo naiwnym. Byłem, tak mi się wydaje. Więc nie chcę tego analizować. Mam teraz poczucie, że jakiś nowy początek się przede mną otwiera. Tak jakbym... wziął taki pełny oddech, czyści się wszystko, zobacz, tej jesieni po prostu wszystko i przyjmuje z pokorą po prostu ten czas. I lato było takie, że mogłeś nie poczuć, że jesteś na patelni. Tak. Ale kiedy mielibyśmy... Czyli deszczowe. Tak. Jak ty sam spostrzegasz obraz Tomasza Karolaka stworzonego przez media? Jakbyś miał się odciąć, że to ty i czytać i oglądać to, co czytasz na temat Tomasza Karolaka. Lubiłbyś go? Wiesz co, no taki jest, on jest taki miły, śmieszny, taki niepoważny trochę, ale świetnie komediowy aktor daje nam dużo radości.

Muszę ci powiedzieć, że ja w Tańcu z Gwiazdami, gdzie ze mnie taki tancerz jak z kozi trąba, ale ja poczułem tak ogromne wsparcie publiczności, Po to mi chyba było pójść do tego programu. Ja tego nie wiedziałem bezpośrednio, jak to jest. Tam ludzie puszczają jakieś smsy. Słuchaj, to jest coś niewyobrażalnego, co ja poczułem z Polski, z Wielkiej Brytanii, z różnych tam... To jest, jak mi powiedzieli tam po pierwszym odcinku, jak to się, to ja po prostu nie mogłem w to uwierzyć, że ludzie mówią, Karolaku, jesteśmy z tobą. Nie, no to mnie w ogóle nie dziwi. A mnie właśnie dziwi. Naprawdę? Tak, bo wiesz, kręcisz film czy serial, mija jakiś pół roku czy rok,

No ja nie jestem najlepszy. Głosujcie na tych, którzy wam się najbardziej podobali, ale jak jestem już na żywo, to pozdrawiam świeżyno te gromadki, parcele i zieloną górę. Ja mogę się z kimś założyć, Tomek Karolak będzie w finale Tańca z Gwiazdami. Nie wygram, ale w finale pewnie będę. Na maksa, tak? A nie wygrasz, nawet jakbyś miał więcej SMS-ów, to nie zrobią tego. Nie zagrają aż tak grubo. Ale też to życie medialne nie jest tylko i wyłącznie pozytywne, bo my kiedy spotykaliśmy się dwa lata temu, jeszcze że powiedziawszy, pomyślałem sobie, że te wszystkie tematy, które się ciągnęły za tobą przez jakiś czas, zostały... zostały wyjaśnione. A teraz, kiedy czytasz tam cokolwiek o sobie i widzisz jakiś dopisek afera i tak dalej, czujesz obrzydzenie? Czujesz, że to jest tak bardzo za tobą? Co się stało, że znowu wrócił jakiś temat, który wydawał mu się, że już jest dawno zamknięty?

Ja to dmucham i ty tu jesteś związany z jakimi firmami. Tutaj mamy kropla Beskidu. No, rozumiem, że walimy ze sponsorem. I teraz tak. Jest ta aferka, jesteś na okładce faktu i ja dzwonię do kropli Beskidu. No proszę państwa, no jest afera. I co, może, prawda, nie chcecie, że tak powiem, być w tej aferce? No to i tutaj moim zdaniem nie było to bezpośrednio zrobione, ale może się ktoś zdarzy, kto zapłaci za Karolaka i będzie cisza. Rozumiesz? Może, może tak być. Ponieważ osoby, które dmuchały tę aferę, dokładnie w trakcie tej afery dzwoniły do moich kontrahentów reklamowych, często na lokalnym rynku działających, nie wiedzących, co to jest tak zwany polski show biznes, co by to nie powiedzieć, i mówić, no proszę państwa, wy współpracujecie z takim osobnikiem, z takim osobnikiem, a on mi tu jest coś winny.

Muszę to jasno powiedzieć. Co prawda wszystko idzie na konto Karolaka, ale pewne decyzje podejmuje moja zastępczyni, która podejmuje, dobra, weźmy tych na scenę, a tych nie. Tak? To jest jej ocena ryzyka. Potem jak się coś na przykład nie udaje, to to wszystko idzie na mnie. Nie ja sam tym kieruję. Po prostu. Rozumiesz? Wszystkie ciosy i potem i tak spadają na mnie. I wszystkie zobowiązania ja prywatnie muszę płacić. Czy podatkowe, czy takie, czy śmakie. Ale wiesz, no mieliśmy księgową, która zrobiła straty na 3 miliony złotych. Nikt o tym nie wiedział. Była członkiem zarządu. Raportowała wszystko wspaniale. Ale to jest tak, że przeciwko niej toczy się jakaś sprawa karna? Oczywiście! No została wygrana. po to, żeby uzyskać odszkodowanie w PZU, ale okazało się, że zaświadczenie, żeby jest ubezpieczona, kiedy zaczynała pracę, było fałszywe.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.