Mentionsy Mentionsy
Żółte Napisy
Żółte Napisy

#47 Ukryta energia CZAKRAMU ZIEMI pod Wawelem

18.09.2026 ·1 godz 11 min · 7 rozdziałów

Dziś nawet nie wiemy co napisać.... Klaudia znalazła najbardziej absurdalną teorię spiskową związaną z Krakowem, o jakiej sobie nawet nie śniliście!W tej historii mamy różne religie, źródło potężnej mocy, tajemniczy kamień i TAJEMNICE! Oraz kilka ocierających się o ściany poszukiwaczy czakramów. Czy potrzebujecie czegoś więcej? Jak jesteście ciekawi co dokładnie skrywa Wawel to zapraszamy do słuchania.Żółte Napisy***ZOSTAŃ PATRONEM: patronite.pl/zoltenapisyINSTAGRAM / TIKTOK: para.absurduSPOTIFY: open.spotify.com/show/0NKVXrDlhp7Wvs94pEaxTCYOUTUBE: @ParaAbsurduGRAFIKI: limanniel_plMONTAŻ: ihatedawidskiba

11:25 · Teoria spiskowa Krakowa 4

No daje, ale nos i tak boli. Dobra, nieważne. Mati. Tak. Bardzo ważne pytanie. I teraz wy wszyscy też odpowiedzcie sobie w głowie na to pytanie. Z 18 centymetrów. Czy kiedykolwiek czułeś się dziwnie zwiedzając Wawel? Jest taka teoria, że Wawel sprawia, że czujesz się dziwnie? Zależy, w jakim towarzystwie byłem. I zależy, w którym etapie istnienia Wawelu. A dzisiejsza teoria spiskowa to wampiry energetyczne. Żartuję, nie, to nie jest teoria spiskowa. W zależności od towarzystwa, czułeś się dziwnie, czy kiedykolwiek poczułeś coś innego? Karol i Wawel przez to, jaką ma historię i że tam jest... Tam są groby, jakby nie patrzeć. Zwiedzasz trochę cmentarz. No kto idzie na cmentarz i mówi, nie no, zajebista aura tutaj dzisiaj, mordeczko.

No nie tylko groby tam są. No dobra, ale jakby groby mają pierwszeństwo. Tak byś poszła na cmentarz i mówiła, tu nie są tylko groby. No okej, ale... Dobra, ja wiem, zaraz coś przyjdzie. Nie, a Krzyni to tam jest muzeum. Dobra, za mnie japę. Są groby, nie czuję się z tym dobrze. Możecie mi pozwolić odczuwać swoje rzeczy. Czy ja mogę czuć? Czy ja mogę w końcu coś czuć w tym świecie? Słuchajcie, Mati ma dzisiaj taki bardzo dziwny humor. Ja dzisiaj tak, ja dzisiaj rantuję na was wszystkich. Tak, więc bierzcie na niego poprawkę. Niemniej jednak, czy kiedykolwiek widziałeś ludzi, którzy jak misie, których coś swędzi, ocierają się o jedną ścianę w Wawelu? Nie? Nie? Czy nie? No to dzisiaj poznasz ich historię, mój drogi.

Co jest? Jako podpowiedź, o czym będziemy dzisiaj mówić. Ale jak się ocierają? Czy mamy opis tego ocierania się? No jak miś. Miś, którego coś swędzi i się o korę ociera w ten sposób, to oni się tak o ścianę ocierają. Rozumiem, że są ludzie, którzy przychodzą na Wawel, kupują bilet, idą do bramki, prześwietlają cię, idą przez te wszystkie alejki, znajdują jedno konkretne miejsce, jakbym nie ma. Tak, konkretne. I stoi tam kolejka innych, podobnych ludzi. Żeby się otrzeć. Z kryształkiem na szyi. Tak. Którzy sprawdzali, czy dzisiejsza konstelacja gwiazd na pewno sprzyja dobremu pocieraniu się. I idą się popocierać w ścianę na Wawelu. I nikt z tym nie ma najmniejszego problemu. Jakby pani z obsługi mówi, czy dzisiaj jest bilet ocierany, czy nie. Będziemy właśnie dzisiaj rozmawiać o tych problemach, ale jako podpowiedź powiem ci, zdradzę, że informacje do tego odcinka szukałam między innymi na takich filmach jak

Wiadomości planetarne. Czakram wawelski aktywowany przez smoki, siły światła i bitwa. Czakram wawelski. Widzę takie, nie wiem, ninja jak z Naruto, tylko na Wawelu i coś tu, tu tu tu. Jutsu ninja wawelskiego. Bardzo się cieszę, że to powiedziałeś, dlatego że dzisiejsza teoria spiskowa to ukryty czakram wawelski. Mati ociera łzy w tej chwili. Co to jest ukryty czakram wawelski? Czy każdy z nas posiada ukryty czakram wawelski? Czy to jest takie jedno miejsce na świecie, gdzie jest energia i jak ty ją potrzesz, to jest jak dżin z lampy, tylko nie ma ani lampy, ani dżina, tylko jest wawel. Tylko jest wawel, dokładnie. Nie, Mati, nie każdy z nas ma w sobie czakram wawelski, ale jako Polak masz prawo do czakramu wawelskiego.

19:13 · Czakram wawelski 21

Rozumiesz? Zadam pytanie, bo pewnie mi na nie odpowiesz. Czy Kraków został postawiony na miejscu, gdzie jest czakram wawelski? Czy Wawel został postawiony, a ktoś później powiedział, ej, to jest dobry czakram? Nie, Kraków został postawiony, bo czakram wawelski. Okej. Czy wiemy, czym jest ten czakram? Co go generuje? Wiele ludzi zastanawia się, co było pierwsze, Kraków czy czakram? W tym podcastzie odpowiadamy na pytanie. Dobra, zacznijmy od początku, bo wyprzedzamy fakty, a najpierw powinniśmy w ogóle się dowiedzieć czym są czakramy. No to czakra lub czakram po polsku to z sanskryckiego koło, dysk lub wir. Według tradycyjnych systemów filozoficznych takich jak hinduizm, buddyzm, tantryczny, joga jest to ośrodek energetyczny umiejscowiony w ciele człowieka.

O czakry. Dokładnie. Więc Ziemia jest żywym organizmem, po którym wzdłuż tzw. linii akupunkturowych lub linii LACE, czyli prostych liniach łączących dawne miejsca kultu, zabytki, formacje geologiczne. Czy stąd wzięły LACE swoją nazwę? Nie, bo to przez E nie A. Krąży życiowa energia. I w miejscach, gdzie te linie się przecinają w sposób szczególny, powstają tzw. lotosy Ziemi, czyli te wiry, czyli czakramy. Czy one dziwnym trafem zbiegają się również z równoleżnikami i południkami? Nie. Ok. Przebywanie w zasięgu czakramu ma wywołać szereg efektów, Mati. Dlatego się pytałam, czy kiedykolwiek na Wawelu czułeś się dziwnie. Nie. Ma wzmacniać siły witalne, poprawiać samopoczucie, leczyć choroby, ułatwiać wchodzenie w stany medytacji i pobudzać jasnowidzenie.

Czyli to jest jak w Dark Soulsach, znajdujesz ognisko i tam możesz sobie podejść i wracają ci siły żywotne i tak dalej. Dokładnie, dokładnie. I takich ziemskich czakramów jest siedem, tak jak w ciele ludzkim, tylko że te są powiązane z konkretnymi planetami. A wiemy, gdzie one konkretnie się znajdują? Właśnie ci teraz przeczytam. I tak mamy czakramy w Delhi, W Indiach to jest czakram Księżyca. W Metce to jest czakram Merkurego. W Delfach to jest czakram Wenus. Zauważyłeś, że to są już konkretne, bardzo związane z różnymi kultami miejsca. Jak najbardziej. W Jerozolimie czakra Słońca. W Rzymie czakra Marsa. W Reims we Francji czakra Saturna. I nie wiem, czy wiesz, mój drogi, że jeden z czakramów, czakram Jowisza znajduje się na Wawelu.

No nie wiedziałem. A dokładniej w ruinach kościoła świętego Gereona. A czemu Amerykanie nie dostali żadnego czakramu? No bo oni nie mają tam, wiesz, jakoś dziwnym trafem. Tam nie wylądowało, nie? Japonia też nie dostała swojego czakramu. My w Polsce dostaliśmy na Wawel czakram, ale... Europa coś dużo dostała tych czakramów. Dziwnym trafem. Ale, no wiesz, to też nie może być tak, że UFO odwiedza Amerykę. My też musimy coś mieć. Oni mają UFO, my mamy czakramy. Oni stali UFO, my dostaliśmy czakramy na pocieszenie. To co dostała Azja? No, Azja ma 7-Eleven. Okej, okej, fair enough, fair enough, no. Ale nie zapytałeś się mnie. Widzisz, ja przyzwyczajona do tego, że ty mi zawsze zadajesz jakieś bardzo wnikliwe, głupie pytania, na które ja nawet nie pomyślałam, że będziesz chciał znać odpowiedź.

Dlaczego stawiłaś moje pytania w jednej linii z głupimi i wnikliwymi? Jakby one, to się wyklucza, wiesz? Bo ty zazwyczaj pytasz o rzeczy, które nie mają znaczenia. Czyli moje pytania są jak te czakramy. To są czakramy Mateusza, to jest głupie i wnikliwe pytanie. Wir Mateusza, dokładnie. Za co odpowiada nasz czakram? Za mądrość, sprawiedliwość, autorytet, rozwój duchowy i stabilność państwową i społeczną. To czemu jest u nas i nie działa? I gdybyśmy byli czakramem na ziemi, Wawel, to bylibyśmy albo czakrą trzeciego oka, przepraszam, na ciele, albo czakrą trzeciego oka, albo tą czakrą pod pępkiem. Słuchaj, to nie są żarty, bo w Krakowie ma krzyżować się aż 7 promieniujących linii łączących go z takimi miejscami jak Stonehenge, Jerozolima czy Konstantynopol.

A czekaj, czy ja rozumiem, że wzięli punkt np. Stonehenge, wzięli punkt Wawel i powiedzieli, ej, jedna prosta przechodzi przez te dwa punkty? I nikt na to nigdy nie wpadł, że nie odkryje jeszcze matematyki? I ponoć, słuchaj, historia pogańska to potwierdza. Bo w czasach przedrześcijańskich miejsce to funkcjonowało swobodnie i służyło wszystkim ludziom do oczyszczania i praktyk duchowych. Generalnie wzgórza i skały nad rzekami były dla dawnych Słowian naturalnymi miejscami kultu. Świętymi Gajami na przykład. Więc Wawel z racji swojego położenia i obecności jaskiń właśnie takim miejscem kultu był. I część badaczy uważa, że na Wawelu znajdował się celtycki ośrodek życia duchowego i miejsce inicjacji młodych druidów. Dlatego, że silna energia emitowana jest w postaci lewoskrętnego czteroramiennego wiru poprawiającego pracę umysłu.

Lewoskrętny, czteroramienny. Okej, dobra. Wyciągnęłaś mi teraz tyle takich rzeczy. Musisz uwierzyć. Ja wierzę, nie nadążam. Nie będę ukrywać, nie nadążam. Pewnie połowa naszych słuchaczy tym bardziej. Ale czuję, że jestem zaintrygowany, dlaczego akurat Kraków dostał ten żakram. Jedziemy na Wawel. Kolejne spotkanie fanów na Wawelu. Nie, już z nimi nie umawiam. O niej się nie zjawiałem nigdy. Pozwól teraz, że powołam się na legendę o Kazimierzu Odnowicielu Królu Polski. Okej. Wersje są dwie. Albo gdy był małym chłopcem, albo po śmierci Mieszka II i ucieczce młodego księcia Kazimierza z kraju w Polsce wybuchła reakcja pogańska. Wiesz co to? No... nie. No to był taki moment, w którym Polacy stwierdzili, ej bo tutaj przyszedł jakiś król i chce nam wprowadzać chrześcijaństwo, my nie wiemy co to jest i jeszcze dziesięcinę każe nam płacić.

Wówczas miejsca, takiego pokrytego gęstymi lasami, puszczami, wokół skalistego dzikiego wzgórza, w Wawelu właśnie, nic tam nie było. I według legendy, podążając za zwierzyną, natrafił na wejście do głębokich, mrocznych jaskin w wapiennej skale wawelskiej. Zapuszczając się zbyt głęboko, Kazimierz stracił orientację i odłączył się od swojego orszaku. Zgasła mu pochodnia. W ciemnościach nie potrafił odnaleźć wyjścia z podziemnego labiryntu. Zmęczony, wyczerpany, pozbawiony nadziei, błądził w skalnych korytarzach, aż natrafił na obszerną, tajemniczą komorę podziemną. Okej, i zaczął o nią ucierać. W głębi podziemnej komory uwagę księcia przykuło niezwykłe, łagodne światło, które nie pochodziło z żadnego widzialnego źródła.

No i ten głos był określany w legendzie jako głos duszy Ziemi. Nie mogę się teraz skupić. Głos zwrócił się bezpośrednio do młodego władcy, dając mu jasne wskazówki. Jak się ocierać i gdzie się ocierać. I to jest akurat dobra lekcja, którą musicie wyciągnąć. Jak ktoś wam daje wskazówki, podążajcie za nimi. Parę absurdu. Śmiać się z 9-11? Nigdy. Śmiać się z naszych królów? Zawsze. Nie, dał mu, słuchaj, wskazówki oraz proroctwo dotyczące przyszłości jego i całego królestwa. Kamień nakazał Kazimierzowi, aby nie szukał dawnej stolicy na północy, lecz założył swój nowy główny ośrodek władzy właśnie tutaj, na skałach Wawelu, bezpośrednio nad tą podziemną pieczarą.

I głos oznajmił, że wzgórze to zostało obdarzone szczególną mocą kosmiczną i ziemską. I dopóki władcy będą czerpać siłę z tego miejsca i chronić to wzgórze, ich państwo przetrwa największe burze dziejowe. Jak taka sytuacja miałaby wyglądać? Wychodzi Kaziu z tej jaskini, tam cała ekipa, wiesz, przerażona, wszyscy bladzi, bo młodego króla, młodego księcia jakiś tam zgubili. Wychodzi chłop, odświeżony, wymyty, wypłucowany, mówi, chłopaki, Kamień mi powiedział, tutaj miasto stawiamy. Przy okazji kazał się pocierać. Niestety kiedyś nie kwestionowano króla, więc tak było i tyle. No i Kamień przypowiedział, że największe burzowe dzieje przetrwamy, dopóki stolica kraju będzie na Wawelu. No i rzeczywiście wtedy stolica została przeniesiona do Krakowa.

Jak znamy dobrze historię Polski z lekcji, to wiecie, że my byliśmy krajem, którego nigdy nie napadano i nigdy nie rozbierano i zawsze było git. Zawsze było fajnie, to my byliśmy potęgą, to my byliśmy tym chłopem na osiedlu, który miał najbardziej błyszczący dres i wszystkich najbardziej napierdzielał. Swoją drogą, a propos legend, trzeba też powiedzieć o tym, że według zwolenników Czakramu Wawelskiego, legenda o Smoku Wawelskim może być prawdziwa, tylko smok nie chronił złotego jaja, a chronił magiczny kamień. Okej, okej. Co się zaśmiałeś? Słyszałam to. Zacznijmy od tego. Smok Wawelski, z tego co rozumiem, wywodzi się trochę z naszych pogańskich wierzeń, legend i tak dalej. Po czym ci przychodzi ktoś z zupełnie innym pogańskim wierzeniem, wynikającym z jakiejś innej religii i robi z tego dobrego szejka.

Mówi, ten Smok Wawelski, on tutaj chronił czakramu i generalnie czerpał z niego moc. Chronił, chronił. Ale nawet jeżeli legenda o gadającym kamieniu albo głosie Ziemi istniała, no to o czakramie perse ludzie dowiedzieli się dopiero w XX wieku. Pierwszym. Dwudziestym. Okej. Póżtym, no. Nie tak wcześnie się pojawili krystalarze? Mhm. Okej. Punktem wyjścia były prawdziwe wykopaliska archeologiczne prowadzone od 1914 roku i kontynuowane w latach dwudziestych przez Adolfa Szyszko-Bohusza. Był to wybitny polski architekt i konserwator. I ówczesna prasa pisała sensacyjnie o odnalezionych reliktach o pogańskim pochodzeniu. Choć takich śladów rzeczywistości wcale nie było. Ale to nie pierwszy raz, kiedy słyszymy o tym, że gazety w dawnych czasach lubiły sobie tak coś wymyśleć, żeby się lepiej sprzedawało.

No to opcji jest kilka. Pierwsza wersja jest taka, że to Apoloniusz Stiany, czyli grecki filozof, wędrowny mistyk i uzdrowiciel z I wieku. I trener Adama Małysza. Niestety nie, uznawany był tam w ogóle za nowego Jezusa. Ok. Miał umieścić kamień na Wawelu jako jedno z siedmiu magicznych, magnetycznych centrów świata. Ok, czyli miałaś Jezusa, który sobie tam rozwijał swoją ekipę i miałaś gość... Miałeś Apoloniusza. I miałaś Apoloniusza, który trochę larpił za Jezusa i schodził z kamieni i mówił oto kamień. I rozłupał go na siedem i sobie porzucał w różnych miejscach na świecie. Stąd większość jest w Europie. Ok, taki trochę klimat Dragonbola. Inna legenda mówi, że Bóg Siwa jeszcze przed pojawieniem się człowieka rozrzucił po świecie siedem magicznych kamieni tworzących globalną sieć energetyczną i właśnie jeden rzucił w Polsce.

Dlaczego żaden z tych kamieni nie trafił nigdy w piramidy, które też były oskarżane o to, że są jednym z punktów energetycznych? Dziwne, nie? Dziwne. Jest też opcja, że rycerze krzyżowi wracający z wypraw krzyżowych do Ziemi Świętej mieli natknąć się na święty kamień i przywieźć go do Krakowa ukrywając w podziemiach Wawelu. Ci rycerze krzyżowi, templariusze i wszystkie te zakony, one... Ja nie wiem, co oni komu zrobili, ale oni zawsze regularnie dostają jakąś taką z dupy teorię spiskową, że wy jesteście odpowiedzialni za globalne ocieplenie, bo pocieraliście nagimi mieczami bez pochwy. No tak się nazywa. Przepraszam. Grubo, grubo wjechałeś, naprawdę. To już chyba najgrubszy żart ze wszystkich w historii obu podcastów, obu. No ale w każdym razie tak, no Krzyżowcy to jest trochę jak Ameryka.

W Ameryce zawsze UFO i zawsze dziwne rzeczy się dzieją. Masz, nie wiem, jakiś zaginiony Arke Noego, jakiś Kielich, jakiś, nie wiem, Atlantyda. Chcesz powiedzieć Arke Przymierza, prawda? Arke Przymierza też, to Atlantyda. Arkenałego też na pewno schowali gdzieś krzyżowcy. Też się zajmali, nie? Jeszcze inna wersja mówi o przywiezieniu kamienia przez wędrowców handlowych lub religijnych z Indii. Ale to mi się nie podoba, no bo co tak, se przywieźli i tak rzucili na Wawel, bez sensu. No, macie Polacy biedacy tutaj, dla was. Albo moja ulubiona wersja, że potężny kamień energetyczny miał uderzyć w to wzgórze tysiące lat temu. Czyli meteoryt. Ale taki specjalny czakramowy. To jest ten jeden meteoryt, z którym nikt się w klasie nie chciał bawić. No dobra, ale wracamy.

I w rozpowszechnieniu informacji o czakramie wawelskim kluczową rolę odegrała teozofka Wanda Dynowska, której historia jest słuchaj niesamowita. I teraz zapnij pasy, bo będzie trochę jak w historii o manuskrypcie Wojnicza. Ok. Dlatego, że Wanda Dynowska urodziła się w Petersburgu, a dzieciństwo spędziła w inflantach polskich. Blisko współpracowała z Józefem Piłsudskim, którego uważała za wcielenie ducha polskiego narodu. Ja mam wrażenie, że Piłsudski sam w sobie jest teorem spiskowym, bo on się wszędzie musi pojawić i wszędzie swojego wąsa musi zostawić. Była jednym z jego zaufanych kurierów podczas zamachu majowego w 26, ale interesowała się też teozofią i wyjechała do Indii w 1935 roku.

Przetłumaczyła między innymi Baha Gvadite, czyli świętą księgę hinduizmu na polski. No i od 1935 roku przebywała w Indiach i popularyzowała tam ezoterykę Krakowa. Oraz Czakram Wawelski. Ezoteryka Krakowa. To fajnie brzmi, nie? To brzmi tak niszowo, jakbyś co najmniej powiedziała, jadę na oscypka z Chicago. Idę posłuchać niemieckiego country. No. Indyjskiego country. Indyjskiego country. Jak w ogóle w tamtych czasach musiały Indie wyglądać? No, na pewno inaczej. Czy myślisz, że to był tak samo Crazy Lance? Czy był crazy, ale nie do tego stopnia, tak jak sobie teraz go wyobrażamy? Nie mam zielonego pojęcia, myślę, że mógł się tak naprawdę sporo nie różnić. Okej. No ale między innymi na jej prośbę właśnie sprowadzono na Wawel wybitnych teozofów i badaczy jasnowidzenia z Anglii.

Okej, czyli tak naprawdę wszystko się rozeszło o to, że mamy panią Wandę, która pewnego dnia stwierdziła, nie, na Wawelu to musisz mieć dobry kamień. I tam musisz dobra energia. I wysłała jakąś depeszę, w zasadzie wysijcie tam moich ziomeczków. Oni przyjechali, zaczęli badać, a to był jakiś zwit, którego... Mati, nie mów zwit. Musisz uwierzyć w czakram. Ja wiem, ale jak ona mogła wyczuć ten czakram będąc w Indiach? Ale w Indiach była już po tym. Najpierw się dowiedziała, mówiłam, że na początku XX wieku od 1914 chodziły ploty, że tam jest ten kamień. No tak. Więc ona była kurierką Piłsudskiego w 1926, czyli ona już w tym Krakowie wiedziała, że tam jest ten czakram i dopiero się przeniosła do Indii i tam im powiedziała, ej mamy czakram na Wawelu.

Ja wiem, ale to nie mogę od razu go zbadać i już donikać z informacją, ej, mam czakram, tylko... Ale ona wtedy jeszcze nie miała takiej wiedzy, którą zdobyła w Indiach. No halo, halo. Przepraszam. Nie oczekuj od niej, że już wszystko będzie świetlista, dusza wiedziała. Nie oczekuj efektu, co ty? Korposzczurem jesteś, że efekty natychmiast mają być? No, to już ASAP byś wszystko chciał. Już niech zbada. No, to dla inni były. No, ale tak jak mówię, no dzięki niej sprowadzono na Wawel wybitnych teozofów i badaczy z Anglii. Jeden z nich, doktor Arundale, ogłosił wówczas, że na Wawelu znajduje się najsilniejsze centrum duchowe środkowej Europy Jak to się bada? Czy jesteś w stanie mi odpowiedzieć na pytanie, czy oni biorą te dwa druciki i one tam robią i one się spotykają ze sobą? Jak się bada to moc czakramu? Okej, ta cisza jest bardzo wymogna. Jeżeli nas nie oglądacie, to teraz patrzę na Mateusza jak na idiotę.

Skąd mam wiedzieć? Nie wiem, no bo myślałem, że... Skąd mam wiedzieć? No, bo zakładamy, że jeżeli ktoś się mianuje badaczem danego nurtu, to znaczy, że... To zaprośmy pana doktora Arundela, który już nie żyje, i zapytajmy się go, jak badał czakram, no. Zbadał. I stwierdził, jest. W okresie międzywojennym miał przyjechać do Krakowa teozow z Oksfordu, który badał Wawel i miał potwierdzić wcześniejsze przekazy o niezwykłym punkcie mocy. Ja w ogóle uwielbiam, że Oksford staje się taką pieczątką autentyczności, nie jak mówisz teozow z Oksfordu. Pewnie to był jakiś Mirek, który w Oksfordzie mleko rozwoził, ale przez to, że mieszkał w tym Oksfordzie, to teraz powiedzieli nie, to jest teozow z Oksfordu. Tym bardziej, że pisałem, że Oksford nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek edukacją krysztalarską. Podczas II wojny światowej naziści byli zdziwieni odkryciem, że geometryczny środek Europy jest dokładnie w kaplicy św. Gereona.

A to prawda. To prawda, tak jest. Polska sercem Europy, do czego zaraz przejdziemy. Pracownicy Wawelu wspominali, że członkowie delegacji premiera Nehru z Indii prosili o dostęp do skrzydła zachodniego, po czym złożyli kamyki w krypcie kościoła św. Gereona, traktując to miejsce jako absolutnie święte. Ale poczuli, czy dostali info od Wandy? Ej chłopaki, tam jak złożycie kamyka, to będziecie mieli dobrą energię. Dosłownie Wanda jakby przekazała, że to nie był pierwszy raz, kiedy Hindusi chcieli odwiedzić Wawel, bo wiedzieli, że tam jest czakram. Skąd oni to wiedzieli? No od Wandy. Ale to mówisz, Wanda przekazała to. Ja myślałem, że Wanda już wcześniej widziała Hindusów, że oni tam wchodzą. Poszła za nimi pewnego dnia i zobaczyła, że tam składają kamyki. I wiesz, w mojej głowie... Nie, na odwrót. To Wanda była pierwsza, potem hindusi.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.