Mentionsy Mentionsy
Żółte Napisy
Żółte Napisy

#47 Ukryta energia CZAKRAMU ZIEMI pod Wawelem

18.09.2026 ·1 godz 11 min · 7 rozdziałów

Dziś nawet nie wiemy co napisać.... Klaudia znalazła najbardziej absurdalną teorię spiskową związaną z Krakowem, o jakiej sobie nawet nie śniliście!W tej historii mamy różne religie, źródło potężnej mocy, tajemniczy kamień i TAJEMNICE! Oraz kilka ocierających się o ściany poszukiwaczy czakramów. Czy potrzebujecie czegoś więcej? Jak jesteście ciekawi co dokładnie skrywa Wawel to zapraszamy do słuchania.Żółte Napisy***ZOSTAŃ PATRONEM: patronite.pl/zoltenapisyINSTAGRAM / TIKTOK: para.absurduSPOTIFY: open.spotify.com/show/0NKVXrDlhp7Wvs94pEaxTCYOUTUBE: @ParaAbsurduGRAFIKI: limanniel_plMONTAŻ: ihatedawidskiba

2:00 · Patroni jako polskie atrakcje 1

No i to jest na przykład gorący take. I to jest gorący take, prawda? I ja wiem, że teraz będzie o to afera, ale to jest mój gorący take, nie kazałaś mi go argumentować. Prawdopodobnie właśnie w tej chwili nasze mamy wybierają nasze numery telefonów i dzwonią, mówią, ej, co jest? Co jest? Mordo, co jest? Dlaczego? Czym sobie zasłużyłam? No to ciepłe take'i nie są aż tak gorące. Ciepły take na dziś na przykład to, że kemping to jest zabawa w bezdomnych. Trochę tak. I poszedłbym krok dalej. Glamping to jest zabawa bogatych dzieciaków bezdomnych. O krok dalej. Tak, to jest jakby jak chcesz się poczuć jako taki bogaty duszbag, ale chcesz zobaczyć jak to jest jak nie masz życia na kodach. Dobra, jako osoba, która jak była mała to chyba... Nie, ty się nie wypowiadaj proszę się na temat campingu, bo camping z tobą

19:13 · Czakram wawelski 4

Holy shit. Dobra, ja wiem, że ja w tym odcinku muszę uważać. Bardzo musisz. Bo my tutaj mamy w czacie krysztalary i tak dalej. I ja wiem, że będę ciśnięty w komentarzach. Dobra, macie przyzwolenie. Macie przyzwolenie, ale ja też sobie dzisiaj pozwolę na bycie sceptyczny. Krysztalary i zodiakary. No. Musicie dać nam przyzwolenie, że jeżeli śmiejemy się ze wszystkich religii w tym podcaście, bo już naprawdę ocieraliśmy się o wiele, śmialiśmy się z historii, śmialiśmy się naprawdę z wielu rzeczy, w które ludzie wierzą, jak w prawdę objawioną, to musicie pozwolić, żebyśmy się troszeczkę pośmiali z kryształów. Musicie troszeczkę. To jest takie, wiecie, jak Kuba Bogu, tak Bóg kupie. Mnie to totalnie nie pasowało do tego, co opowiadał, ale wiecie, o co chodzi. Wróćmy do ocierania się.

No i tak w sumie to nam się to nie podoba i chcielibyśmy wrócić do naszych pogańskich bogów i zaczęli palić kościoły i odmawiać płacenia. Czy za czasów pogańskich było lepiej, wróćmy do tego. Mhm. Okej. Dobra, dobra. I te zamieszki wykorzystał czeski książę Brzetysław i doprowadził do zniszczenia dawnych stolic Gniezna i Poznania. I jeszcze świnia ukradł nam relikwie świętego Wojciecha. Tą, którą my se wykupiliśmy za ten wdowi grosz w legendzie, to on nam jeszcze stwierdził, ej dobra, nikt nie patrzy to, to też bierzemy. Gdy młody Kazimierz powrócił do rozbitego kraju i odzyskał Polskę za pomocą Niemców, nie komentuj, chcąc odbudować zniszczone państwo, trafił w rejony dzisiejszego Krakowa.

No to opcji jest kilka. Pierwsza wersja jest taka, że to Apoloniusz Stiany, czyli grecki filozof, wędrowny mistyk i uzdrowiciel z I wieku. I trener Adama Małysza. Niestety nie, uznawany był tam w ogóle za nowego Jezusa. Ok. Miał umieścić kamień na Wawelu jako jedno z siedmiu magicznych, magnetycznych centrów świata. Ok, czyli miałaś Jezusa, który sobie tam rozwijał swoją ekipę i miałaś gość... Miałeś Apoloniusza. I miałaś Apoloniusza, który trochę larpił za Jezusa i schodził z kamieni i mówił oto kamień. I rozłupał go na siedem i sobie porzucał w różnych miejscach na świecie. Stąd większość jest w Europie. Ok, taki trochę klimat Dragonbola. Inna legenda mówi, że Bóg Siwa jeszcze przed pojawieniem się człowieka rozrzucił po świecie siedem magicznych kamieni tworzących globalną sieć energetyczną i właśnie jeden rzucił w Polsce.

Jak te ozowka ze Lwowa i znajomi z Indii w ogóle wiedzieli, czego szukać? Gdzie tej prany szukać? No i kim w ogóle jest Teozof? Choć obiecałam, że powiem. No to Teozof to zwolennik nurtu filozoficzno-religijnego, który łączy elementy różnych tradycji duchowych. Między innymi hinduizmu, buddyzmu, gnostycyzmu, okultyzmu i chrześcijańskiego mistycyzmu w poszukiwaniu takiej uniwersalnej, ukrytej mądrości bożej. Czyli jest to wiara w istnienie jednej, uniwersalnej prawdy duchowej leżącej u podstaw wszystkich religii. Czyli to jest taka koncepcja ewolucji duchowej człowieka poprzez reinkarnację, karmę i przekonanie o istnieniu mistrzów duchowych, przekazujących ludzkości tajemną wiedzę. Okej, dobra. Czyli tak jakbyś sobie wyobraził, że... No. Nie wiem, nie ma tak naprawdę religii, wszystko prowadzi do jednego Boga i jest tylko jedna prawda, a wszystkie religie trochę inaczej to interpretują albo mają swoje wersje, to to by było bycie teozofem.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.