Odcinek 5: Rozmowa z Antoniną Grynberg - Program Taglit i tożsamość
🇮🇱 W nowym odcinku podcastu Ziemii Zbyt Obiecanej, Konstanty Gebert rozmawia z Antoniną Grynberg – działaczką społeczną i dyrektorką Fundacji Hillel Polska, a także koordynatorką programu Taglit-Birthright w Polsce. ✡️ Rozmowa skupia się na tożsamości młodych Żydów we współczesnej Polsce – jak ją odkrywają, jak ją przeżywają i jak budują wokół niej społeczność. Antonina opowiada o swojej pracy na styku edukacji, kultury i aktywizmu, a także o wyzwaniach i nadziejach związanych z odbudową żydowskiego życia w kraju naznaczonym historią Zagłady. Usłyszymy, czym jest Taglit i jak zmienia on życie młodych ludzi, którzy po raz pierwszy odwiedzają Izrael. To poruszająca rozmowa o pamięci, tożsamości i przyszłości – o tym, jak opowiadać własną historię i jak tworzyć przestrzeń, w której może się ona rozwijać. Wspieraj nas na Patronite: ➡️ www.patronite.pl/ziemiazbytobiecana Posłuchaj najnowszego odcinka: ⭐ Spotify – https://spoti.fi/3yfxnFv ⭐ Apple Podcasts – https://apple.co/3ISwbNh ⭐ YouTube – https://youtube.com/@ZiemiaZbytObiecana
Jak na nieduży kraj w Azji, Izrael zajmuje nieproporcjonalnie dużo miejsca w wyobraźni ludzi na całym świecie. Może po prostu w Ziemi zbyt obiecanej nie może być nudno? Gdyby można było eksportować historię lub teraźniejszość, to Izrael, jedyny kawałek Bliskiego Wschodu bez ropy naftowej, byłby drugim Kuwejtem. Ja się nazywam Konstanty Gebert i to jest podcast Ziemia zbyt obiecana. Mało jest ciekawszych miejsc na Ziemi. FKHZ, jak to się mówi po hebrajsku. Tak to jest. Podcast Ziemia zbyt obiecana powstaje we współpracy z Fundacją ELNET, organizacją pozarządową, której celem jest pogłębianie relacji między Europą a Izraelem w oparciu o wspólne potrzeby i demokratyczne wartości.
Jeśli wiemy, z jakiej części Polski byli, to też już pomaga, bo to pomaga grzebanie w archiwach. No popatrz, ten Taglit, który miał budować związki z Izraelem, zanim ma szansę to robić, buduje związki z polską, żydowską przeszłością, tak? Tak i też buduje bardzo dużo bardzo ciekawych historii rodzinnych, bo to są te młode osoby, które zaczynają dociekać swojej historii, zaczynają szukać tych dokumentów i z tego są bardzo wzruszające historie rodzinne o rodzicach, którzy nie do końca wiedzieli, ale przez dziecko się dowiadują, odnajdują tą swoją historię i rodzice też zaczynają być zaangażowani gdzieś w ten świat żydowski.
To jest element ceremonii chawdali, czyli rozdzielenia szabatu od początku tygodnia i tym osobom po prostu też historia rodzinna jakoś tak się splata na tych wyjazdach. No popatrz, ja sobie myślałem, że będziemy głównie rozmawiali o Izraelu, a głównie rozmawiamy o polskich Żydach. Tak jak gdyby w twojej perspektywie celem wyjazdu na Taglit jest wzmocnienie żydowskości polskich Żydów, a nie ten deklarowany cel Taglitu, jakim jest wzmocnienie związku polskich czy amerykańskich Żydów z Izraelem. Ja myślę, że to jest połączone, bo moim prywatnym celem faktycznie jest to, żeby ludzie zaczęli używać słowa Żyd i się nie bali tego słowa i jest to, żeby mieli żydowskich znajomych.
I to, co się zdarzyło, to jest to, że po paru latach rodzice absolwentów dzieci z przedszkola przychodzą i mówią, nie, nie, my potrzebujemy żydowskiej szkoły, bo dzieciom czegoś brakuje, tak? Ja jestem absolwentką tej żydowskiej szkoły. Zaczęłam ją istotnie później, kiedy już była i już była dużą szkołą i była dużą i dobrą szkołą. I mojej rodzinie jakoś zależało, żebyśmy byli w takim miejscu, gdzie nie spotka nas antysemityzm i ta szkoła spełniła to zadanie. No dobra, ale Taglit został założony właśnie po to, żeby wzmacniać związki z Izraelem. W Stanach jest sporo badań, które pokazują, że te związki rzeczywiście wychodzą wzmocnione.
Można pojechać uczyć się hebrajskiego i naprawdę sporo osób, mam wrażenie, że z każdego Taglitu co najmniej kilka osób na te czterdzieści, to jest procentowo bardzo dużo, w którymś momencie swojej młodzieńczej przygody jedzie jeszcze raz na dłużej do Izraela. A dużo osób, które nie wraca już do Izraela, zostaje z nami związanych z żydowskim światem w Polsce. I wtedy nie spełniamy tego celu łączenia diaspory z Izraelem, ale spełniamy ten cel, że te osoby poczuły swoją tożsamość żydowską, skoro wcześniej nie miały żadnego kontaktu. I według mnie o więcej nie można prosić. No dobra, to brzmi rzeczywiście bardzo zachęcająco, ale czy miałaś przypadki ludzi, którzy byli, po Taglicie, rozczarowani Izraelem?
Którzy odkrywali jakieś rzeczy, o których wcześniej nie wiedzieli i stali się wobec Izraela niechętni? Czy też, mimo twoich najlepszych starań, odebrali ten wyjazd jako propagandówkę? Innymi słowy, za co się krytykuje Taglit? Na pewno były takie osoby, które odebrały to jako propagandówkę i ich prawo. Jeżeli ktoś jedzie tam z takim założeniem, że chce zobaczyć te propagandowe aspekty, to je zobaczy. One tam są. Ja nie mówię, że ich w ogóle nie ma. Ja bardzo dbam o to, żeby była równowaga. Między trzymaczyn? Między pokazaniem Izraela jako mlekiem i miodem płynącego kraju, a między Izraelem, który jest krajem, który od początku swojego powstania jest w stanie wojny.
Jest Izraelem, który jest trudny do mieszkania. Jest krajem, w którym osiemnastolatkowie muszą wziąć odpowiedzialność za obronę swojego państwa. I to nie jest łatwe. Jest też krajem, w którym skupiłam myśl. Nie mówimy o krytyce Taglitu i o ludziach, którzy wracają zniechęceni czy źle nastawieni do Izraela albo do samej idei Taglitu, która jednak okazuje się próbą inoktrynacji. Jeżeli masz takie doświadczenie, gdybyś mogła to rozwinąć. Była w ciągu ostatnich pięciu lat jedna osoba, która wróciła wcześniej, bo była tak rozczarowana tym wyjazdem.
No dobra, to słuchaj, to jest bardzo ciekawe. Właściwie teraz myślę, żeśmy źle to zorganizowali, bo trzeba byłoby jeszcze zaprosić paru byłych taglitowców, którzy mogliby z Tobą rozmawiać o konkretach, a nie tylko o wyobrażeniach, tak jak ja. Dla mnie najbardziej optymistyczną wiadomość jest te 50 młodych Żydów rocznie, bo to jest rzeczywiście lepiej niż przypuszczałem. I znaczące dla mnie jest to, że ty dużo więcej mówisz o utrwalaniu żydowskiej tożsamości polskich Żydów, niż o utrwalaniu ich związków z Izraelem. Bo jeżeli tylko to ci się udaje, no to ten Taglit ma sens.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
🇮🇱 W nowym odcinku podcastu Ziemii Zbyt Obiecanej, Konstanty Gebert rozmawia z Antoniną Grynberg – działaczką społeczną i dyrektorką Fundacji Hillel Polska, a także koordynatorką programu Taglit-Birthright w Polsce.
✡️ Rozmowa skupia się na tożsamości młodych Żydów we współczesnej Polsce – jak ją odkrywają, jak ją przeżywają i jak budują wokół niej społeczność. Antonina opowiada o swojej pracy na styku edukacji, kultury i aktywizmu, a także o wyzwaniach i nadziejach związanych z odbudową żydowskiego życia w kraju naznaczonym historią Zagłady. Usłyszymy, czym jest Taglit i jak zmienia on życie młodych ludzi, którzy po raz pierwszy odwiedzają Izrael.
To poruszająca rozmowa o pamięci, tożsamości i przyszłości – o tym, jak opowiadać własną historię i jak tworzyć przestrzeń, w której może się ona rozwijać.
Wspieraj nas na Patronite:
➡️ www.patronite.pl/ziemiazbytobiecana
Posłuchaj najnowszego odcinka:
⭐ Spotify – https://spoti.fi/3yfxnFv
⭐ Apple Podcasts – https://apple.co/3ISwbNh
⭐ YouTube – https://youtube.com/@ZiemiaZbytObiecana