Mentionsy Mentionsy
Ze stoickim spokojem | Patronite
Ze stoickim spokojem | Patronite

#147 Losu petentem nie bądź

01.01.2026 ·1 godz 9 min

Z okazji Nowego Roku 2026 podejmuję temat rozliczeń i życzeń. Ten bowiem moment roku skłania większość ludzi, żeby podjąć się tych dwu specyficznych aktywności. Wykonuje się to jednak raczej bezwiednie i nawykowo, bez pogłębionej refleksji.  Po prostu z pewną zadumą, nierzadko z rozczarowaniem patrzymy na miniony kolejny rok naszego życia oraz z nadzieją składamy sobie i innym rozmaite życzenia. W dzisiejszym odcinku zapraszam do bardziej refleksyjnego przeprowadzenia tych dwu czynności. Będzie nam w tym towarzyszył Seneka. Proponuję także pewnego rodzaju ćwiczenie. Zapraszam do słuchania.

Właściwie moje przesłanie będzie podobne, tylko że pogłębione. Po pierwsze chciałbym, żebyśmy zastanowili się razem chwilę nad kilkoma cytatami z Seneki. Jeżeli ktoś chciałby się lepiej przygotować do tego, co nastąpi w dalszej części dzisiejszego odcinka podcastu, to proponuję przeczytać list 31 i 32 z listów moralnych do Luciliusza Seneki. Ja niedawno odświeżyłem sobie lekturę tych listów i znalazłem tam bardzo dużo bardzo interesujących i dających się wielopoziomowo interpretować cytatów. do wykorzystania w różnych kontekstach. I pięć takich cytatów chciałem z tych dwóch listów wyjąć i teraz zaproponować Wam do wspólnej interpretacji.

Przechodzę do pierwszego cytatu z Seneki. Tak jak zapowiedziałem, takich cytatów przygotowałem pięć na dzisiaj. Każdy przeczytam dwa razy. Po każdej lekturze będę robił pauzę, możecie ją sobie wydłużyć, żeby poddać cytowany przeze mnie fragment dłuższemu namysłowi, po czym zaproponuję do każdego krótką interpretację. Taki jest plan. Zaczynam od lektury pierwszego fragmentu, który pochodzi z listu 31 i brzmi następująco, cytuję.

który jest po pierwsze zależny od naszej woli, po drugie znajduje się zawsze w naszym zasięgu, a po trzecie daje gwarancję kompletnego i trwałego spełnienia. I tym czynnikiem jest duch. Duch, który jest nośnikiem namysłu, refleksyjności, wzniosłości i takiej fundamentalnej życiowej energii. Jeżeli na nim się skupimy, na jego jakości, to niczego innego tak naprawdę nie potrzebujemy. To jest to podstawowe przesłanie tego fragmentu. Dwa dodatkowe jego elementy, na które warto zwrócić uwagę. To po pierwsze, że Senekan nazywa to Bogiem goszczącym w ciele ludzkim.

I chcę Seneka powiedzieć, moim zdaniem, tak bym interpretował przesłanie tego fragmentu, że ten czynnik, jeśli się nad nim pochylimy, jeśli się na nim skupimy, Dobrze go uchwycimy. W każdym człowieku jest dokładnie taki sam. My się pod tym względem nie różnimy. Jeżeli ja, Tomasz Mazur, uchwytuję w sobie, dzięki stoickiemu namysłowi, esencję woli, to zdaniem Seneki uchwyciłem dokładnie to samo, co każdy z was, moich słuchaczy, by uchwycił, gdyby przeprowadził, gdy przeprowadzi w sobie podobną operację. Pod tym względem jesteśmy jednością i ta jedność przez Senekę jest w tym cytacie nazwana Bogiem.

Koniec cytatu. Teraz zapraszam Was do krótkiego namysłu i poszukania na własną rękę właściwej wykładni i przesłania tego, co tutaj Seneka głosi.

To jest drugi wymiar tego pojęcia zgodności, o którym tutaj można mówić. Trzeci wymiar który stoicy zazwyczaj wyjaśniają, uzupełniając pojęcie zgodności pojęciem natury i mówiąc o tym, że chodzi o zgodność z naturą, tutaj się ten termin nie pojawia, może celowo Seneka go ukrył. Przy czym przez naturę chodzi o naturę człowieka, o specyficzną naturę człowieka i jak wiecie i znacie moje podcasty i teksty, Ja interpretuję tę naturę, o którą chodzi stoiką, jako refleksyjność i rozumność, na co wskazuje dalszy fragment tego cytatu, gdzie jest mowa o tym, że osiąga się to nie inaczej niż poprzez nabywanie wiedzy i umiejętności o rzeczach boskich i ludzkich.

Na tym polega... Poleganie na sobie. Nakaz, który formułuje tutaj Seneka właśnie ma to brzmienie. Poleganie na sobie. Wtedy będziesz szczęśliwy. Polegać na sobie to znaczy ograniczyć swoje pragnienia i dążenia tylko do tego, co jest od nas zależne. Uzupełnieniem tego postulatu, jaki tutaj się pojawia jest zwrócenie uwagi na trud. My bardzo często w dążaniu do rzeczy, które sobie jako cele wyznaczamy, rezygnujemy bądź doświadczamy jakichś stresów, niepokojów, frustracji, zniechęcenia, dlatego że doświadczamy trudu.

A to dlatego, że ostateczny cel jest oddalony w czasie, a to dlatego, że napotykamy nieprzewidziane przeszkody, a to dlatego, że męczymy się. A kiedy sobie coś planowaliśmy, to być może nie przewidywaliśmy tego, że będziemy zmęczeni. I ten trud nas zniechęca i dodatkowo jeszcze podważa sens planowania czegokolwiek. Senega, i tutaj dochodzę już do tego drugiego wymiaru, podkreśla, że właśnie problem polega na tym, żeby zrozumieć, że celem nie jest to, co na drodze trudu osiągniemy, tylko sam stosunek do trudu.

Wydaje mi się, że to samo robimy, kiedy składamy sobie życzenia. Jest to jakiegoś rodzaju zaklinanie rzeczywistości, zwracanie się, jeśli ktoś nie wierzy w Bogów, to właśnie do losu, żeby nam sprzyjał. W ten sposób życząc sobie, chcemy jakoś przebłagać los dla siebie i dla innych, żeby był nam przyjazny i nam sprzyjał. Seneca mówi, że to jest niedobre podejście. że człowiek właśnie przez Bogów został obdarowany w sposób najbardziej szczodry ze wszystkich stworzeń. A mianowicie w taki sposób, że spełnienie, jakie jest dla niego możliwe, spełnienie kompletne, jest dostępne dla niego, jeżeli w to włoży określony rodzaj wysiłku.

jakie cele będziemy chcieli osiągnąć. Jeżeli tylko będziemy mieli to nastawienie, to będziemy spełnieni. Po raz kolejny tutaj Seneka zwraca nam uwagę, że nie chodzi o to, dokąd zmierzamy, tylko jak. To dokąd, to zawsze są tylko różne preteksty, które sobie obieramy po to, żeby gdzieś dążyć. Chodzi o to, jak dążymy. czas na następny, piąty i ostatni cytat, który pochodzi z listu 32. Zaczynam. Schroń się w bezpieczne miejsce i od czasu do czasu rozważaj, Jak to pięknie jest dokończyć życie już przed śmiercią, a potem bezstrosko czekać pozostałej części swojego czasu, wiedząc, że nic nie przyda on szczęśliwości życia, które przez to, że jest dłuższe, bynajmniej nie staje się bardziej błogie.

Muszę przyznać, że to jest jeden z moich ulubionych cytatów z Seneki. Cieszę się, że mogłem się tym dzisiaj z Wami podzielić. Na pewnym poziomie ten cytat stanowi podsumowanie, streszczenie czy kwintesencję wątków, które wydobywaliśmy już z cytatów poprzednich, które tutaj przytoczyłem. A więc jest tutaj motyw polegania na sobie samym. i poprzestawania na tym, co od nas zależne, jako gwarancję szczęścia, ale trzeba zwrócić uwagę na jeszcze jeden czynnik, który właśnie on jakiś czas temu skłonił mnie do sformułowania tych przewrotnych życzeń noworocznych, które Wam rekomendowałem także dzisiaj, mianowicie do sformułowania brzmiącego życzę Ci, żebyś nie musiał sobie niczego życzyć.

Seneca chce bowiem w tym fragmencie zwrócić uwagę na kontekst czasu. Jeżeli naprawdę osiągniemy ten stan zadowolenia samym sobą, Jeżeli odnajdziemy kontakt w sobie z tym, co stoicy nazywają duchem, co Seneca porównał z Bogiem. Jeżeli naprawdę dobrze osadzimy się w tym, co w nas jest wewnętrzne, a co jednocześnie jest jakoś, zdaniem stoików, połączone z tym odwiecznym pulsowaniem kosmosu, o czym mówiłem w poprzednim odcinku. Jeżeli to wszystko złapiemy, uczepimy się tego, to zrozumiemy, że upływ czasu, dalszy upływ czasu do pewnego stopnia przestaje mieć dla nas większe znaczenie.

do niczego dążyć, bo wszystko jest już tu teraz. I mógłbym i bardzo chciałbym ten cytat wykorzystać, żeby w tym miejscu właśnie tego wam życzyć, byście w tym sensie nie musieli sobie życzyć niczego, bo jeżeli osiągniecie ten stan pogodzenia z tym, kim jesteście, gdzie jesteście, co już osiągnęliście, Jeżeli się pogodzicie w sensie akceptacji, pełnej akceptacji wszystkiego, co jest, co wam się przydarzyło, to właśnie w tym stanie nieoczekiwania niczego, w tym stanie, który Seneca nazywa dokończeniem życia przed śmiercią, zawiera się właśnie ten stoicki sekret spokoju i beztroski.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.