CHCIAŁA ZOSTAĆ GWIAZDĄ FILMOWĄ. SKOŃCZYŁA NA ŁAWIE OSKARŻONYCH
Postaw mi kawę: https://buycoffee.to/zbrodniezapomnianeWspieranie kanału:https://patronite.pl/ZbrodnieZapomnianehttps://www.youtube.com/channel/UCZsXqcUbVi03jDKVS-a2Dlg/joinŹródła:police-magazine_1935 NR 0240police-magazine_1935 NR 0239detective_1934 NR 0282detective_1935 NR 0347detective_1935 NR 0348detective_1935 NR 0349detective_1935 NR 0353Chwila, 1935 nr 5833Chwila, 1935 nr 5836Chwila, 1935 nr 5837Chwila, 1935 nr 5838Chwila, 1935 nr 5839Chwila, 1935 nr 5840Chwila, 1935 nr 246Chwila, 1935 nr 251Kurjer Poranny, 1934, nr 87Kurjer Poranny, 1935, nr 177Społeczność:Grupa na fb: https://www.facebook.com/groups/1120954551591543Instagram: https://www.instagram.com/zbrodniezapomniane/kontakt:✉️ e-mail: [email protected]🎙️spotify: https://open.spotify.com/show/3sIQIldYKTitI2AF9tRMOI🎙️iTunes: https://podcasts.apple.com/us/podcast/zbrodnie-zapomniane/id1506114950🎙️Google podscast: https://podcasts.google.com/?feed=aHR0cHM6Ly9hbmNob3IuZm0vcy8xYTY4ZDJiNC9wb2RjYXN0L3Jzcw&ep=14Autorem wykorzystanej muzyki jest Darren Curtis.Wstęp: Destiny by Darren-CurtisIntro: Journey's Reflection by Darren-CurtisTło: Soul's Departure by Darren-Curtis | https://soundcloud.com/desperate-measurezMusic promoted by https://www.free-stock-music.comCreative Commons Attribution 3.0 Unported Licensehttps://creativecommons.org/licenses/by/3.0/deed.en_US
Nathan przyznał, że to on spotkał się z Louise w hotelu, gdzie też pozbawił ją życia. Od początku twierdził jednak, że był jedynie wykonawcą. Pomysłodawczynią była jego kochanka. Jero zaprzeczyła. Przyznawała, że weszła w posiadanie części i rzeczy Louise, ale utrzymywała, że o zabójstwie dowiedziała się dopiero po powrocie Piera. Policja zdała więc człowieka, który bezpośrednio zaatakował Louise. Nie było natomiast jasne, jaką rolę odgrywała jego partnerka. Odpowiedź wymagała odtworzenia nie tylko ostatnich dni przed zbrodnią, lecz także wcześniejszej historii pary. Gdy Marie-Louise Jere została aresztowana, miała 22 lata.
Jakby nie było, to po kilku dniach Malu opuściła szpital i wróciła do dotychczasowego trybu życia. Kiedy poznała Pierre'a Nathana, wciąż miała swoje środki finansowe, jednak na skutek rozrodnego trybu życia były one dość skromne. Ale Malou nadal oczekiwała życia na poziomie, do którego już zdążyła przywyknąć. I w tym właśnie miał jej pomóc Pierre. Pierre Nathan pochodził z zamożnej rodziny brukselskich producentów obuwia. Miał około 26 lat. Pracował w fabryce ojca i otrzymywał 5000 franków miesięcznie na osobiste wydatki.
Dla bliskich było jasne, że przyczyną problemów była jego nowa ukochana. Dlatego rodzina robiła co mogłaby pary rozdzielić. A ponieważ mężczyzna miał być tak szaleńczo zakochany, że nie można mu było przemówić do rozsądku, posunięto się do dość radykalnych środków. Pierre został wysłany do Ameryki Południowej pod pretekstem obowiązków zawodowych. Liczono na to, że odległość załatwi sprawę, a młodzieniec szybko zapomni o ukochanej. Ale Malu nie chciała do tego dopuścić. Regularnie do niego pisała. Widać, miała dar przekonywania, bowiem po kilku miesiącach Nathan porzucił powierzonemu obowiązki i wrócił do Brukseli.
Niezależnie od motywu to zdarzenie pokazywało, jak szybko konflikty w tym związku przechodziły od gruźb i przemocy do rozpaczliwych gestów szantażu emocjonalnego. Po konflikcie z rodziną Nathan miał dość spore problemy finansowe. I choć nie podobał mu się sposób zarabiania na życie wybrany przez Malu, to jednak chcąc nie chcąc powoli stawał się coraz bardziej od niej zależny. Nie oznaczało to, że nie szukał sposobu na pozyskanie pieniędzy. Bo szukał. Tylko wszystkie jego pomysły nie były tak do końca legalne. Pierwszym źródłem łatwo dostępnych kosztowności była oczywiście rodzina Natana.
Podczas pobytu w Paryżu Pierre miał odwiedzać lokale rozrywkowe i nawiązywać znajomości z dojrzałymi, zamożnymi kobietami. Malu w tym samym czasie spotykała się z mężczyznami, którzy analogicznie płacili za jej towarzystwo. Nathan nie odnosił jednak większych sukcesów. Potrafił wzbudzać zainteresowanie, ale nie przynosił ani pieniędzy, ani kosztowności. Podobno jego aparycja przyciągała damy łaknące towarzystwa młodego, przystojnego amanta, ale ładna buzia nie wystarczała. Pierre nie potrafił wejść w konwersację na tyle intensywnie, by przekonać którąkolwiek z pań do małego randewu.
Aż do momentu, gdy w jednym z lokali poznał Louise Erel. Louise od razu sprawiała wrażenie osoby zamożnej. Na palcach dłoni można było dostrzec drogocenne pierścionki, a jej szyję zdobił imponujący naszyjnik. Pierre postanowił spróbować szczęścia. Poprosił ją do tańca. Na parkiecie zaczęli rozmawiać. Nathan był młody, elegancki i wywodził się z rodziny, która nauczyła go, jak funkcjonować wśród osób z wyższych sfer. Nie sprawiał wrażenia człowieka, który para się złodziejstwem. Dlatego Louise nie wyczuła zagrożenia.
Zaniepokojony tą relacją zasugerował Nathanowi, że Malou ma nad nim zbyt dużą kontrolę. Miał wrażenie, że wynika to z faktu, iż głównie to ona finansuje ich życie. Nathan niby się trochę oburzył, ale z drugiej strony przyznał, że w sumie dla niej okradł własną macochę i babkę, a także dopuścił się wielu innych czynów, których się wstydził. Nie wchodził jednak w detale i nie wspomniał o planowanym spotkaniu z Louise Erel. Następnego dnia, czyli w dniu spotkania z panią Erel, miał przy sobie chloroform oraz materiał, który można było nim nasączyć.
Kobieta opuściła dom po południu, nie informując męża, z kim zamierza się spotkać. Nathan oczekiwał na nią w pobliżu Rue Comte-Beauchamp. Razem udali się w umówione miejsce. Tym razem nie było to kino, lecz hotel. To, co wydarzyło się później za zamkniętymi drzwiami, można odtworzyć przede wszystkim na podstawie wyjaśnień Natana. Do jego relacji należy jednak podchodzić ostrożnie. Pierre przyznawał, że osobiście zaatakował Louise, jednocześnie konsekwentnie przedstawiał siebie tylko jako wykonawcę planu przygotowanego przez Malu. Niestety nie zachował się też tutaj pełen protokół sekcji zwłok, który pozwalałby zweryfikować wszystkie szczegóły jego opowieści i precyzyjnie ustalić kolejność zdarzeń.
Mimo tych ograniczeń, to ze zgromadzonego materiału można mniej więcej odtworzyć przebieg zbrodni. Po wejściu do pokoju Pierre nasączył chloroformem watę lub kawałek tkaniny, a następnie zbliżył materiał do twarzy Louise. Kobieta wyczuła drażniący zapach. Zorientowała się, że grozi jej niebezpieczeństwo. Próbowała wezwać obsługę hotelu. Wówczas Nathan chwycił ją za szyję. Jedną ręką uciskał jej gardło, drugą przytrzymywał przy twarzy materiał nasączony chloroformem. Louis próbowała się bronić, lecz po pewnym czasie straciła przytomność. Pierre tłumaczył później, że działał pod wpływem emocji i mógł ścisnąć ją mocniej niż zamierzał.
Kobieta utrzymywała, że kiedy Pierre wszedł do pokoju, siedziała na łóżku. On, jak gdyby nigdy nic, położył przed nią rzeczy należące do Louise. Miał oznajmić, że, tutaj cytat, rozprawił się z tą idiotką, po czym opowiedział jej, co wydarzyło się przy Wu. Według Malou dopiero wtedy dowiedziała się o śmierci kobiety. Twierdziła, że była wstrząśnięta i nie była świadoma tego, że to właśnie w tym celu Nathanowi potrzebny był chloroform. Oczywiście według Piera ich rozmowa przebiegała inaczej. Twierdził, że Malu doskonale wiedziała, w jakim celu spotyka się z Louise i jego powrót ze zrabowanymi rzeczami nie był dla niej zaskoczeniem.
Niezależnie od tego, kto pierwszy wspomniał o pozostawionym futrze, Nathan rzeczywiście wrócił do hotelu. Wszedł do pokoju, w którym pozostawił Louise, zabrał futro i po raz drugi minął pracowników hotelu. Zachowywał się spokojnie i nie wzbudzał podejrzeń personelu. Po zbrodni Pierre i Malou wrócili do Belgii, zabierając ze sobą większość zrabowanych przedmiotów. Na miejscu futro Louise przerobiono na kołnierz, a część biżuterii sprzedano. W tym momencie ich relacja osiągnęła punkt krytyczny. Zbrodnia, zamiast ich do siebie zbliżyć, jeszcze mocniej ich poróżniła. Para zaczęła skakać sobie do gardeł, oskarżając się nawzajem.
Zagroził również, że jeżeli Pierre nie zrobi tego w ciągu dwóch dni, zawiadomi policję. Nathan nie spełnił żądania dziadka. Rozpłakał się i opuścił spotkanie, nie uzyskawszy oczekiwanej pomocy. Mniej więcej w tym samym czasie Malu wyjawiła prawdę żonowi Ketelowi. Ketel przyszedł do zajmowanego przez parę mieszkania na wyraźną prośbę Pierre'a. Trafił w sam środek miłosnej awantury. W pewnym momencie Malu postanowiła wyznać mu ich sekret. Cytując. Malu wzięła mnie na stronę i powiedziała mi, to on zamordował kobietę z ulicy Comte de Beauchamp.
Ojciec uznał, że jego syn ma rację. W przypadku zabójstwa nie może być mowy o zachowaniu dyskrecji. Polecił chłopakowi natychmiast udać się z nim do wydziału śledczego i złożyć zawiadomienie. Informacja przekazana przez Ketela wyprzedziła zapowiedziane działania Sterna. Jeszcze tego samego wieczoru policja zatrzymała Pierre'a Nathana i Malou Gérard. Dostępne materiały nie pozwalają wskazać dokładnej daty aresztowania. Wiadomoż, nastąpiło ono w marcu 1934 roku, niedługo po powrocie pary z Paryża. Teraz wróćmy sobie do momentu zatrzymania. Przypominając, to podczas przesłuchania Nathan przyznał, że to on odpowiada za zbrodnie w hotelu U. Conte-Bochat, ale utrzymywał, że to Malou wskazała ofiarę, że przyznała się do udziału we wcześniejszych kradzieżach, ale zaprzeczyła, aby wiedziała o planowanym ataku na Louis R.L.
W listach otwarcie poruszała również temat fetyszyzmu, przemocy i dominacji w relacjach seksualnych. Zaprzeczała, aby sama chciała być całkowicie podporządkowana partnerowi, ale przyznawała natomiast, że pociągała ją tzw. uległość u mężczyzn. Twierdziła, że Nathan spełniał niemal wszystkie jej oczekiwania i że to jego zależność seksualna oraz obsesyjne przywiązanie doprowadziły go do upadku. Podobny schemat pojawiał się w opisie ich codziennej relacji. Nathan występował w listach jako mężczyzna zazdrosny, gwałtowny i brutalny, który wykorzystywał przywiązanie Malu, a jednocześnie ukrywał przed nią swoje zamiary. Sharon przedstawiła siebie jako osobę uwikłaną w destrukcyjny związek, lecz nieświadomą przygotowań do zabójstwa Louise.
Szczególnie często wracała do sprawy chloroformu. Przyznawała, że poprosiła lekarza o receptę, a następnie przekazała środek Nathanowi. Zapewniała jednak, że nie pytała, do czego jest mu potrzebny, ponieważ nie przypuszczała, że może zostać użyty do popełnienia zbrodni. Powołała się także na informację, że w organizmie Louise nie wykryto śladów chloroformu. Jej zdaniem zarzut udziału w przygotowaniu ataku opierał się przede wszystkim na słowach Piera. Jacques radził jej, aby przed sądem zachowywała spokój i nie sprawiała wrażenia cynicznej. Malu odpowiadała, że nigdy nie należała do osób pokornych i tym razem też nie zamierza uginać kalku.
Nathan zachowywał się nerwowo. Wyraźnie unikał wzroku dawnej partnerki. Malu rozmawiała z obrońcami, uważnie obserwowała salę i nie stroniła od obecnych na miejscu fotografów. Szczegółowo opisywano nawet sposób, w jaki ustawiała się do zdjęć. Informacje te nie miały znaczenia dla oceny dowodów. Pokazują jednak, że proces od początku relacjonowano nie tylko jako postępowanie karne, lecz również jako publiczne widowisko. A samą malu nazywano nawet klasycznym wampem. A ponieważ opisy były barwne, to pozwólcie, że Wam jeden z nich zacytuję. Wypięta jak struna, patrzy swymi przenikliwymi, kociemi oczyma na każdego świadka tym samym spojrzeniem, które urzekło piera.
Nie było wątpliwości, kto bezpośrednio zaatakował kobietę. Nathan przyznał, że w pokoju hotelowym działał sam. Przysięgli mieli natomiast ustalić, czy od początku zamierzał pozbawić Louise życia oraz jaką rolę w tym wszystkim odgrywała Malou. Przesłuchanie Natana rozpoczęto od pytań o wyjazd do Paryża. Przewodniczący chciał ustalić, kto podjął decyzję o podróży i w jakim celu para opuściła Brukselę. Pierre twierdził, że to Malou domagała się pieniędzy i nadziskała, aby wreszcie coś zrobili. No to zrobili. Zaplanowali wyjazd do Paryża i napadł na Louis RL. Po odczytaniu fragmentów wcześniejszych wyjaśnień, które przeczyły temu, co mówił teraz, przyznał jednak, że no może i to nie było do końca tak, że Malu decydowała o wszystkim, bo on sam też rozważał okradanie zamożnych kobiet poznawanych w lokalach.
I to bez konsultacji z Malu. Nadal przekonywał jednak, że głównie to Malu nakłaniała go do tego, żeby coś zrobił. Może niekoniecznie mówiła co, ale jakoś jej to za bardzo nie interesowało, byleby pieniądze się zgadzały. Pierre opowiedział również o kolejnych spotkaniach z Louise. Wyjaśnił chociażby, dlaczego nie pojawił się na jednym z umówionych spotkań, o którym wspomniałam nieco wcześniej. Twierdził, że chciał wycofać się z planu morderstwa, ale jak zwykle uległ namowom Malou. Największe trudności sprawiała Nathanowi rekonstrukcja samego aktu. Odpowiadał krótko i niechętnie, tak jakby chciał zapomnieć o tym, co wydarzyło się w pokoju hotelowym.
Większa część jego zeznań dotyczących zbrodni i późniejszego rabunku pokrywała się z tym, o czym opowiadałam Wam już wcześniej, więc nie będę powtarzała tutaj tych informacji. Nathan wrócił też do opisania wcześniejszych kradzieży. Przedstawiał malu jako osobę, która wybierała ofiary, odwracała uwagę właścicieli mieszkań, a później krytykowała go, gdy przynosił zbyt mały łup. Przyznawał jednocześnie, że to on wchodził do pomieszczeń, otwierał schowki, posługiwał się narzędziami i wynosił kosztowności. Utrzymywał jednak, że bez nacisków Jerez nie zdecydowałby się na żaden z tych czynów. To jest oczywiście taki wielki skrót jego zeznań.
Szczególne znaczenie podczas przesłuchania miała sprawa chloroformu, bo Malou oczywiście po raz kolejny przyznała, że to ona zdobyła środek i przekazała go Nathanowi. Utrzymywała jednak, że Pierre nie powiedział jej, do czego zamierza go wykorzystać. Kiedy przewodniczący przypomniał, że Pierre zaprzeczyłby kiedykolwiek prosił ją o zdobycie środka chemicznego, Malou ostro odparła. Ale ja również mam prawo zaprzeczać. Zaprzeczam jego wersji. Jej zdaniem Pierre próbował połączyć dwie wzajemnie sprzeczne wersje. Z jednej strony przyznawał, że działał świadomie i wykonywał wszystkie kolejne czynności, a z drugiej przekonywał, że nie ponosi za nie pełnej odpowiedzialności, ponieważ pozostawał pod wpływem Gérard.
W jego ocenie nie były to działania osoby pozbawionej zdolności rozpoznawania znaczenia własnych czynów. Biegli ocenili również stan psychiczny Piera Natana. W jego przypadku analizowano przede wszystkim możliwe następstwa potrepanacji czaszki, którą przeszedł w dzieciństwie oraz deklarowaną przez niego zależność od malu. Badania nie wykazały jednak, aby dawny zabieg pozostawił trwałe zaburzenia uniemożliwiające mu normalne funkcjonowanie. Nathan odbył służbę wojskową, pracował i poprawnie funkcjonował w społeczeństwie. Nic nie wskazywało na to, by przed rozpoczęciem przestępczej działalności nie rozumiał otaczającej go rzeczywistości albo nie był zdolny kierować własnym postępowaniem.
Część posiedzenia poświęconego opiniom biegłych przeprowadzono przy drzwiach zamkniętych. Publiczność oraz dziennikarze musieli opuścić salę, na której pozostali sędziowie przysięgli strony postępowania i lekarza. Omawiano wówczas intymne zachowania oskarżonych, charakter ich relacji oraz szczegóły kontaktów Piera z Louise. Informacje te miały pomóc w ustaleniu, czy Nathan rzeczywiście pozostawał pod tak silnym wpływem Malu, jak tutaj przedstawiał w swoich zeznaniach. Prawdopodobnie chodziło o dominację, o której Malu wspomniała też wcześniej w swojej korespondencji. Należało ustalić, czy kobieta rzeczywiście dominowała nad Pierrem oraz czy jego zależność od partnerki w sferach erotycznych była na tyle głęboka, że mogła ograniczać jego zdolność do samodzielnego podejmowania decyzji również w codziennym życiu.
Co dokładnie ustalono za zamkniętymi drzwiami, nie wiadomo. Prasa poinformowała jedynie, że związek oskarżonych opierał się na przemocy, wzajemnych upokorzeniach oraz praktykach seksualnych określanych wówczas jako nietypowe. Oczywiście powołano również cały szereg świadków, którzy nie wnieśli do sprawy niczego nowego, o czym jeszcze bym tutaj wcześniej nie wspomniała. Żaden z nich nie uczestniczył w rozmowie, podczas której Malou i Pierre mieliby wprost uzgodnić zabicie Louise. W mowach końcowych oskarżenie przedstawiło Malou Jérôme jako inicjatorkę i organizatorkę całego przedsięwzięcia. Nie musiała osobiście pojawić się w pokoju przy Rue Comte de Beauche, a jej rola miała polegać na przygotowaniu warunków, w których Nathan mógł zaatakować Louise.
To malu miała wskazać zamożną kobietę jako odpowiednią ofiarę, zdobyć chloroform, podtrzymać znajomość telefonicznie i nakłonić śpiera do wykonania najbardziej ryzykownej części planu. Jej postępowanie po śmierci Louise, czyli sprzedaż rzeczy, przeróbka futra i list do dziadka swojego ukochanego, miało potwierdzać, że nie była zaskoczoną obserwatorką. Obrońcy Nathana również podkreślali wpływ Jerem. Wskazywali na jego emocjonalną zależność i próby samobójcze. Adwokaci Malu odpowiadali, że Nathan ma oczywisty interes w przerzuceniu odpowiedzialności na byłą partnerkę. Jedynym sposobem poprawienia swojej sytuacji było przedstawienie siebie jako narzędzia w rękach Jerem. Jego oskarżenia należało więc, zdaniem obrony, oceniać ze szczególną ostrożnością.
Przewodniczący przygotował dla ławy przysięgłych 61 pytań. Dotyczyły między innymi zamiaru, premedytacji, udziału każdego oskarżonego oraz ich poczytalności. Po ich odczytaniu przysięgli udali się na naradę. 25 czerwca 1935 roku przysięgli wrócili na salę. Uznano, że Louise Erel nie została zamordowana z premedytacją. Malurze Réu przepisano rolę pomocniczki, nie zaś bezpośredniej współsprawczyni. Jednocześnie stwierdzili, że zarówno ona, jak i Pierre Nathan byli w pełni poczytalni. Pierre Nathan został skazany na 20 lat pozbawienia wolności, według niektórych źródeł połączonych z ciężkimi robotami.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Postaw mi kawę: https://buycoffee.to/zbrodniezapomnianeWspieranie kanału:https://patronite.pl/ZbrodnieZapomnianehttps://www.youtube.com/channel/UCZsXqcUbVi03jDKVS-a2Dlg/joinŹródła:police-magazine_1935 NR 0240police-magazine_1935 NR 0239detective_1934 NR 0282detective_1935 NR 0347detective_1935 NR 0348detective_1935 NR 0349detective_1935 NR 0353Chwila, 1935 nr 5833Chwila, 1935 nr 5836Chwila, 1935 nr 5837Chwila, 1935 nr 5838Chwila, 1935 nr 5839Chwila, 1935 nr 5840Chwila, 1935 nr 246Chwila, 1935 nr 251Kurjer Poranny, 1934, nr 87Kurjer Poranny, 1935, nr 177Społeczność:Grupa na fb: https://www.facebook.com/groups/1120954551591543Instagram: https://www.instagram.com/zbrodniezapomniane/kontakt:✉️ e-mail: [email protected]🎙️spotify: https://open.spotify.com/show/3sIQIldYKTitI2AF9tRMOI🎙️iTunes: https://podcasts.apple.com/us/podcast/zbrodnie-zapomniane/id1506114950🎙️Google podscast: https://podcasts.google.com/?feed=aHR0cHM6Ly9hbmNob3IuZm0vcy8xYTY4ZDJiNC9wb2RjYXN0L3Jzcw&ep=14Autorem wykorzystanej muzyki jest Darren Curtis.Wstęp: Destiny by Darren-CurtisIntro: Journey's Reflection by Darren-CurtisTło: Soul's Departure by Darren-Curtis | https://soundcloud.com/desperate-measurezMusic promoted by https://www.free-stock-music.comCreative Commons Attribution 3.0 Unported Licensehttps://creativecommons.org/licenses/by/3.0/deed.en_US