Z ZIMNĄ KRWIĄ - ASHLING MURPHY
Ashling Murphy była 23-letnią nauczycielką szkoły podstawowej z Irlandii, znaną z pasji do tradycyjnej muzyki i aktywnego trybu życia. W styczniu 2022 roku wybrała się na popołudniowy bieg wzdłuż kanału Grand Canal niedaleko miejscowości Tullamore. Kiedy nie wróciła do domu, rozpoczęły się poszukiwania, które szybko doprowadziły do odkrycia jednej z najbardziej poruszających spraw kryminalnych w historii współczesnej Irlandii.
Cześć! Witajcie ponownie na moim kanale i w kolejnym odcinku z serii Zagady Kryminalnych. Dzisiaj przedstawię Wam historię młodej kobiety, nauczycielki i miłośniczki muzyki, której tragiczny los wstrząsnął całą Irlandią. To, co miało być zwykłym popołudniowym spacerem, zmieniło się w prawdziwy koszmar. który wywołał szeroką debatę na temat bezpieczeństwa kobiet. I jeśli chcecie poznać szczegóły tej historii, to zapraszam Was do oglądania. Ashling Murphy urodziła się 6 listopada 1998 roku i dorastała w niewielkiej miejscowości Blue Ball w Irlandii. Była najmłodsza z trojga rodzeństwa, miała jednego starszego brata i starszą siostrę.
Jej rodzina od zawsze była bardzo blisko związana z lokalną społecznością, a muzyka i tradycja odgrywała w ich domu ważną rolę. Od najmłodszych lat Ashling wyróżniała się talentem i zamiłowaniem do nauki. Uczęszczała do katolickiej szkoły średniej dla dziewcząt, którą ukończyła w 2017 roku. Marzyła o tym, żeby w przyszłości pracować z dziećmi i chciała mieć pozytywny wpływ na kolejne pokolenia. Po zakończeniu liceum rozpoczęła studia na Mary Immaculate College w Limerick, na jednej z najbardziej cenionych uczelni pedagogicznych w Irlandii. W październiku 2021 roku uzyskała tytuł magistra i spełniła swoje marzenie o zostaniu nauczycielką szkoły podstawowej.
Zdaniem bliskich Ashling rola nauczycielki idealnie pasowała do jej charakteru. Dziewczyna była pogodna, cierpliwa i pełna empatii. Uwielbiała dzieci i z ogromnym zaangażowaniem podchodziła do swojej pracy. Nauczanie nie było jednak jej jedyną pasją. Muzyka od zawsze zajmowała ważne miejsce w jej życiu. Cała jej rodzina szczególnie ceniła tradycyjną muzykę irlandzką. Ojciec był członkiem dwóch zespołów muzycznych, a Ashling od dziecka uczyła się gry na skrzypcach. Gdy dorosła występowała jako skrzypaczka w całym kraju razem z Narodową Orkiestrą i udzielała także prywatnych lekcji. Wszystko w jej życiu wydawało się układać dokładnie tak, jak sobie wymarzyła. Miała kochającą rodzinę, stabilną pracę i pasję.
Nie brakowało jej także szczęścia w miłości. Od ponad pięciu lat była związana z Ryanem Casey'em, którego w niedługim czasie planowała poślubić. Niestety na horyzoncie czaiła się tragedia, której nikt nie mógł przewidzieć. 12 stycznia 2022 r. Ashling jak zwykle udała się do pracy w Barrow National School, gdzie uczyła w pierwszej klasie. Tego dnia lekcję skończyła około 14.30. Niedługo później kamery monitoringu znajdujące się na terenie szkoły zarejestrowały jak szła w stronę swojego samochodu, czerwonego Seata Cordopy. Ashling wsiadła do auta i pojechała w kierunku Tullamore. Zatrzymała się na parkingu niedaleko kanału Grand Canal. Popularnego miejsca spacerów wśród mieszkańców.
Wiele osób przychodziło tam spacerować, biegać albo jeździć na rowerze. Ashling zaczęła spacerować wzdłuż kanału. O 14.51 kierowała się na wschód idąc ścieżką w stronę Digby Bridge. Jej smartwatch Fitbit monitorował jej aktywność fizyczną i był połączony z jej smartfonem. Z danych urządzenia wynikało, że szła szybkim, równym tempem około 6,5 km na godzinę. Ostatni raz została uchwycona przez kamerę monitoringu około 14.55. Miała na sobie granatową kurtkę, granatowe leggingsy, koszulkę sportową, szary szalik, niebieskie buty sportowe i różową, wełnianą czapkę. Do Digby Bridge dotarła 20 minut później i po przejściu przez most zaczęła kierować się w stronę parkingu.
Niestety, zaledwie kilka minut później jej spokojny spacer zmienił się w walkę o życie. O 15.21 dane z jej smartwatcha nagle się zmieniły. Urządzenie zaczęło wskazywać gwałtowne, chaotyczne zmiany aktywności. W tym momencie dziewczyna została zaatakowana przez brutalnego napastnika, który przeciągnął ją w stronę stromego rowu porośniętego krzakami i jeżynami. Tam doszło do ataku. 23-latka zmarła w wyniku licznych obrażeń zadanych ostrym narzędziem. Została ugodzona 11 razy w okolice szyi. Sprawca miał użyć noża z ząbkowanym ostrzem. Przez cały ten czas Fitbit na nadgarstku Ashling monitorował jej parametry życiowe.
Jenna krzyknęła więc do mężczyzny, co ty robisz, a on odpowiedział jej odejdź. Krzyczała, żeby zostawił ofiarę w spokoju i ostrzegała, że wezwie policję. Problem polegał jednak na tym, że ani ona, ani jej koleżanka nie miały przy sobie telefonu. Pobiegły więc w stronę mostu szukając kogoś, kto mógłby zadzwonić po pomoc. Spotkały dwóch rowerzystów i dwóch pracowników zajmujących się konserwacją brzegu kanału i wskazały im miejsce, w którym widziały napastnika. Rowerzyści pojechali w tamtym kierunku i dokonali makabrycznego odkrycia. Ashling Murphy leżała na plecach. Jej twarz była częściowo zasłonięta splątanymi włosami i krwią. Jeden ze świadków zauważył, że dłoń dziewczyny jest śnieżno-biała.
Co uznał za znak, że ofiara nie żyje. Dokładnie o 15.34 wezwano karetkę. Już 10 minut później na miejsce przybyli ratownicy i policja. Rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową, próbując przywrócić funkcje życiowe ofiary. Szybko jednak stało się jasne, jak rozległe są obrażenia, szczególnie liczne rany, Po prawej stronie szyi ratownicy zastosowali także defibrylator, jednak urządzenie wskazało, że rytm serca Ashling jest niewstrząsowy, czyli nie dało się zastosować takiego impulsu elektrycznego, który przywróciłby prawidłową pracę serca. Ratownicy stwierdzili zgon dziewczyny i o godzinie 17.34
Teren wokół kanału został oficjalnie uznany za miejsce zbrodni. 13 lutego przeprowadzono sekcję zwłok, a wyniki potwierdziły brutalność ataku. Patolog stwierdziła 11 ran kłutych po prawej stronie szyi dziewczyny. Obrażenia były tak poważne, że uszkodzone zostały między innymi obie żyły szyjne oraz prawa tętnica szyjna. Rany doprowadziły również do uszkodzenia krtani, przez co Ashling Nie byłaby w stanie mówić ani wydać z siebie dźwięku w trakcie ataku. Początkowo media poinformowały, że kobieta mogła zostać uduszona, jednak sekcja wykazała, że przyczyną śmierci było zatrzymanie krążenia spowodowane gwałtowną utratą krwi.
Patolog odnotowała także obrażenia obronne na dłoniach dziewczyny. Na jej ciele znajdowały się liczne siniaki i otarcia, które potwierdzały, że przed śmiercią doszło do brutalnej walki. Informacja o ataku i tragicznej śmierci 23-latki bardzo szybko obiegła Irlandię. Dla wielu osób była to tragedia szczególnie trudna do zaakceptowania. Ponieważ Ashling po prostu wyszła na popołudniowy spacer, na jej miejscu mógł znaleźć się każdy. Była zupełnie przypadkową ofiarą. Bliscy dziewczyny i członkowie lokalnej społeczności starali się upamiętnić ją najlepiej jak potrafili. Jedno z najbardziej poruszających wydarzeń. Odbyło się niedaleko miejsca, w którym zginęła Ashling. Na czuwanie przyszli jej bliscy, a jej ojciec wraz z muzykami z zespołu Best Foot Forward wykonali ulubioną piosenkę Ashling – When You Were Sweet Sixteen.
Był to wyjątkowo symboliczny moment, ponieważ muzyka od zawsze była jednym z najważniejszych elementów życia dziewczyny. Kilka miesięcy później, podczas wizyty w Irlandii w marcu 2022 roku, ówczesny jeszcze książę Karol oraz Kamila, księżna Cornwalli, spotkali się z rodziną Ashling oraz z Ryanem Casey'em, aby osobiście przekazać kondolencje. Jednak śmierć 23-latki wywołała nie tylko żałobę, ale także stała się impulsem do szerokiej dyskusji na temat bezpieczeństwa kobiet i przemocy ze względu na płeć. Tysiące kobiet zaczęło w mediach społecznościowych dzielić się swoimi doświadczeniami z nękaniem, zastraszaniem i przemocą. Podkreślały również, że tragedia Ashling uświadomiła im, jak często kobiety
Zmieniają swoje codzienne zachowania ze strachu, np. unikają konkretnych tras, nie wychodzą w określonych godzinach, informują swoich bliskich, gdzie są albo całkowicie, rezygnują z samotnych spacerów tylko, żeby czuć się bezpiecznie. Tymczasem dla śledczych kluczowe było ustalenie, kto był sprawcą ataku na Ashling. Rozpoczęto zakrojone na szeroką skalę dochodzenie. Do śledztwa skierowano ponad 50 funkcjonariuszy. Policja podczas konferencji prasowej zaapelowała do wszystkich osób posiadających jakiekolwiek informacje o zgłaszanie się, podchyślając, że zrobią wszystko, aby odnaleźć sprawcę i doprowadzić go przed wymiar sprawiedliwości. Jednym z pierwszych tropów były zeznania naocznych świadków dwóch kobiet, które widziały napastnika Ashling.
Mężczyzna miał kilka ran kłutych brzucha, ale policjanci szybko zauważyli, że obrażenia nie wyglądały na świeże. Zwrócili także uwagę na liczne zatrapania na jego twarzy i rękach. Trafił do szpitala, gdzie początkowo był traktowany jako domniemana ofiara zgłaszanej napaści. Podczas przesłuchania opowiedział, że 12 stycznia został zaatakowany przez dwóch mężczyzn, a zatrapania powstały, gdy napastnicy ciągnęli go po ziemi. Jego obrażenia bardziej przypominały jednak ślady po przedzieraniu się przez gęste zarośla. Dodatkowo w jego relacji pojawiały się liczne nieścisłości. Kluczowe było jego przyznanie, że 12 stycznia przebywał w okolicy miejsca, w którym zamordowano Ashling Murphy.
Mężczyzna trafił więc wtedy na szczyt listy podejrzanych. 14 stycznia detektywi ponownie przesłuchali go w szpitalu z udziałem tłumacza języka słowackiego. Gdy poinformowali, że jest podejrzany o zabójstwo Ashling Murphy, niespodziewanie mężczyzna przyznał się do tej zbrodni. Powiedział, że to on zabił Ashling, ale nie było to zaplanowane i bardzo tego żałuje. Nie skorzystał z prawa do zachowania milczenia i powiedział między innymi, zrobiłem to, zamordowałem, jestem mordercą. Podejrzany nazywał się Józef Puszka i był obywatelem Słowacji pochodzenia romskiego. Jego przyznanie się do winy miało dla śledczych ogromne znaczenie, ponieważ ujawniało szczegóły dotyczące sposobu śmierci Ashling, które nie były wówczas znane.
Mężczyzna przyznał również, że sam zadał sobie rany brzucha. Wkrótce przeszukano dwie nieruchomości i dwa samochody związane z podejrzanym, a także przeanalizowano około 25 tysięcy godzin nagrań z monitoringu. Dzięki nim śledczy odtworzyli trasę Ashling i powiązali charakterystyczny czarno-zielony rower marki Falcon Storm. Pozostawione w pobliżu miejsca zbrodni z Józefem Puszką. 18 stycznia, zaraz po wypisaniu ze szpitala, mężczyzna został zatrzymany. Pobrano od niego odciski palców, próbki DNA oraz krew, a następnego dnia oficjalnie usłyszał zarzut zabójstwa Ashling Murphy. Wtedy też po raz pierwszy publicznie ujawniono jego nazwisko.
W kolejnych miesiącach śledczy analizowali zgromadzony materiał dowodowy obejmujący między innymi nagrania, dane z telefonu i zegarka Ashling, ślady biologiczne oraz odciski palców i wszystkie te dowody miały później odegrać kluczową rolę podczas procesu. Po zatrzymaniu Józefa Puszki śledczy przyjrzeli się także jego przeszłości i życiu w Irlandii. Puszka urodził się w 1990 roku na Słowacji i należał do społeczności romskiej. W 2013 roku wraz z żoną i dziećmi przeprowadził się do Irlandii, a później osiedlił niedaleko Tullamore. W chwili zabójstwa mieszkał z żoną, braćmi i ich rodzinami. Od kilku lat nie pracował z powodu problemów z kręgosłupem i utrzymywał się ze świadczeń socjalnych.
Prokuratura przedstawiła także nagrania i zeznania świadków sugerujące, że przed spotkaniem Ashling, Puszka zwracał uwagę na inne kobiety. Jedna z nich, Ann Marie Kelly, zeznała, że 31-latek przez pewien czas jechał za nią i śledził ją aż do mostu Digby Bridge. To właśnie tam chwilę później spotkała Ashling Murphy i zamieniła z nią kilka słów. Był to jeden z ostatnich momentów, kiedy młoda nauczycielka była widziana żywa. Podczas procesu zeznawali także świadkowie, którzy widzieli mężczyznę odpowiadającego opisowi Józefa później tego samego dnia. Kilka osób twierdziło, że po godzinie 20 widziało go w okolicy Tullamore i zachowywał się nietypowo. Chodził skulony, jakby próbował pozostać niezauważony.
Biegły ocenił, że prawdopodobieństwo przypadkowej zgodności z inną osobą wynosiło około 1 do miliarda. Pod paznokciami Ashling także zabezpieczono materiał genetyczny, który okazał się być zgodny z profilem 31-latka. Mimo przedstawionych dowodów, Puszka wycofał swoje wcześniejsze przyznanie się do winy i utrzymywał, że jest niewinny. Podczas procesu twierdził, że sam padł ofiarą brutalnego ataku. Według jego wersji wydarzeń jechał rowerem wzdłuż kanału, gdy został zaatakowany przez nieznanego mężczyznę w ciemnych ubraniach i maseczce. Miał zostać zepchnięty z roweru i trzykrotnie ugodzony nożem w brzuch. Twierdził, że w pewnym momencie na miejscu pojawiła się Ashling Murphy i próbowała mu pomóc, ale sama została zaatakowana przez tego samego napastnika.
Ława przysięgłych rozpoczęła swoje obrady. Po zaledwie dwóch godzinach jednogłośnie uznała Józefa Puszkę za winnego zamordowania Ashling Murphy. 17 listopada 2023 roku Puszka usłyszał karę dożywotniego pozbawienia wolności. Zgodnie z irlandzkim prawem będzie mógł ubiegać się o zwolnienie warunkowe po odbyciu minimum 12 lat kary, choć sędzia Tony Hunt skrytykował fakt, że przepisy nie pozwalają od razu ustalić dłuższego, minimalnego okresu. Nie był to jednak koniec wyroków w tej sprawie. Śledczy ustalili, że po zbrodni niektórzy krewni Puszki mieli pomagać mu w ukrywaniu dowodów i utrudniać dochodzenie.
Bracia zostali skazani na 30 miesięcy więzienia, Wiera na 24 miesiące, Josefina 21 miesięcy, a Lucia 20 miesięcy. Część kar wobec kobiet została zawieszona ze względu na ich sytuację życiową. Rodzina Ashling oraz jej partner, Ryan Casey, byli obecni podczas całego procesu. Po ogłoszeniu wyroku brat zamordowanej powiedział, że decyzja sądu nie może zwrócić im Ashling ani załagodzić bólu po jej śmierci, jednak daje poczucie, że sprawiedliwość została wymierzona. Z kolei mama Ashling mówiła o bólu po stracie córki, o tym, że nie była w stanie je ochronić. Nazwała Puszkę złym potworem i stwierdziła, że nie powinien nigdy odzyskać wolności.
Ryan Casey, wieloletni partner Ashling, powiedział, że przez zabójstwo stracił nie tylko ukochaną osobę, ale również wszystkie marzenia, które razem mieli. Jego wypowiedź wywołała jednak kontrowersje, ponieważ poruszył również kwestie migracji i świadczeń socjalnych otrzymywanych przez Puszkę. Część osób uznała te komentarze za potencjalnie wzmacniające nastroje antyimigranckie. Mimo skazania sprawcy wciąż pozostawało pytanie dlaczego doszło do tej zbrodni. Podczas procesu nie ujawniono jednoznacznego motywu. Śledczy ustalili, że przed zabójstwem Puszka aktywnie korzystał z aplikacji randkowych i kontaktował się z kilkoma kobietami z regionu Midlands.
Policjanci podejrzewali, że atak początkowo mógł mieć podłoże seksualne, jednak Ashling stawiała opór i atak nie poszedł po myśli napastnika. Dokładny motyw zabójstwa do dziś jednak nie został potwierdzony. Historia Ashling Murphy do dziś pozostaje żywa w pamięci Irlandczyków. Szczególnie smutne jest w niej to, że dziewczyna po prostu znalazła się w złym miejscu, w niewłaściwym momencie, nie zrobiła nic, co mogłoby spowodować tę tragedię, po prostu wyszła na spacer w środku dnia. I to jest już koniec tej sprawy. Jak zwykle w komentarzach możecie dzielić się swoimi przemyśleniami na jej temat oraz propozycjami tematów do kolejnych odcinków. Możecie pisać je zarówno w komentarzach, jak i w wiadomościach prywatnych na Instagramie.
Pokazano wszystkie 22 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ashling Murphy była 23-letnią nauczycielką szkoły podstawowej z Irlandii, znaną z pasji do tradycyjnej muzyki i aktywnego trybu życia. W styczniu 2022 roku wybrała się na popołudniowy bieg wzdłuż kanału Grand Canal niedaleko miejscowości Tullamore. Kiedy nie wróciła do domu, rozpoczęły się poszukiwania, które szybko doprowadziły do odkrycia jednej z najbardziej poruszających spraw kryminalnych w historii współczesnej Irlandii.