Mentionsy Mentionsy
ZŁO - Zbrodnia Łowca Ofiara
ZŁO - Zbrodnia Łowca Ofiara

William Suff - Morderca prostytutek z Riverside. ZŁO - Zbrodnia Łowca Ofiara

13.05.2026 ·54 min 57 s · 7 rozdziałów

Jednej ze swoich ofiar odciął pierś, innej włożył żarówkę w miejsca intymne. William Suff był nie tylko seryjnym mordercą, ale też sadystą. Uwielbiał znęcać się nad swoimi ofiarami, a później okaleczać ich zwłoki. Nienawidził prostytutek i to na nich się skupiał. Miał też za sobą historię brutalnego znęcania się nad własnymi dziećmi, a jedna z jego córek, zaledwie dwumiesięczna, zmarła po tym jak ją skatował. Suff był prawdziwą bestią, która według policji mogła zamordować ponad 20 kobiet. Ostatecznie został skazany za 12 zabójstw. Scenariusz: Marta KiermaszLektorzy: Marta Kiermasz, Michał Konopiński, Anna Kruszyńska, Arkadiusz Sikora, Julia ChrenGłówne źródła:https://www.foxnews.com/us/serial-killer-confesses-1986-murder-teen-mom-southern-californiahttps://www.serialkillercalendar.com/William%20SUFF.phphttps://supreme.courts.ca.gov/sites/default/files/supremecourt/default/documents/1-s049741-app-opening-brief-110906.pdfhttps://www.latimes.com/archives/la-xpm-1992-01-22-mn-537-story.htmlhttps://www.youtube.com/watch?v=dHcmcZeoaj0https://maamodt.asp.radford.edu/Psyc%20405/serial%20killers/Suff,%20William%20-%202005.pdfhttps://www.oxygen.com/unknown-serial-killers-of-america/crime-news/about-riverside-prostitute-killer-william-bill-suffhttps://www.foxla.com/news/california-serial-killer-william-suff-linked-1986-cold-case-south-pasadena?_x_tr_hist=truehttps://law.justia.com/cases/texas/court-of-criminal-appeals/1976/51152-3.html

0:00 · Zbrodnia i śledztwo 4

ZŁO Zbrodnia ŁOWCA-OWIARA Był 25 września 1973 roku. Teryl Saff obudziła się około siódmej rano. Jak zwykle wstała, by zmienić młodszej córce pieluchę. Janet miała dwa miesiące. Była to już codzienna tradycja, że kobieta przed wyjściem do pracy zajmuje się dziećmi. Pożegnała się z córeczką, a także starszym, niespełna dwuletnim synkiem. Przed domem czekała już na nią sąsiadka, Irene, która zawsze podwoziła Terryl. Dzieci zostały w domu z ojcem, Williamem. Gdy minął poranek, kobieta, jak później twierdziła, dostała niepokojący telefon od swojego męża.

Powiedział, coś się stało z naszym dzieckiem. I poprosił, by żona natychmiast wróciła do domu. Jak mówił, znalazł dziewczynkę leżącą twarzą do dołu, między łóżeczkiem a ścianą. Terryl, słysząc te przerażające słowa, natychmiast pobiegła do domu. Przekonywała później, że była wstrząśnięta, zaczęła histeryzować. Jej krzyki obudziły Irene, która po podwózce wróciła do siebie i położyła się na drzemkę. Na miejsce przyjechała karetka, ale lekarze jedyne co mogli wówczas zrobić to stwierdzić zgon. Maleńka dziewczynka nie żyła. Jak to możliwe, że dwumiesięczne dziecko samo wypadło z łóżeczka?

Sąsiadka zauważyła, że niemowlę miało twarz pokrytą siniakami, a także zranioną rękę. Zapytała wówczas Teryl, czy nie boi się zostawiać dzieci z mężem, na co kobieta miała odpowiedzieć, że nigdy celowo nie zrobiłby im krzywdy. Co najwyżej w przypływie złości. Irene zeznała również, że w dniu śmierci dziewczynki zauważyła dziwne zachowanie swojej sąsiadki. Zawsze gdy ją odwoziła do pracy, najpierw wchodziła do domu i tam na nią czekała. Tym razem jednak było inaczej. Kobieta nie wpuściła znajomej do środka. Irene zeznała. To wzbudziło podejrzenie śledczych, bo mogło świadczyć o tym, że Terryl była zdenerwowana.

To z kolei mogło oznaczać, że wiedziała o tym, że jej córka nie żyła. Pytanie tylko, czy to ona zadała śmiertelny cios, czy jej mąż? Mundurowi musieli to ustalić. Przede wszystkim z sekcji zwłok wynikało, że mała Janet zmarła około 6 rano. To oznaczało, że Terryl była jeszcze w domu. I choć zarówno ona, jak i William nie przyznawali się do wyrządzenia córce jakiejkolwiek krzywdy, zdaniem policjantów oboje od dłuższego czasu znęcali się nad swoimi dziećmi. To, co wydarzyło się tego wrześniowego poranka, było jedynie kulminacją wielotygodniowej przemocy.

5:07 · Historia Williama Saffa 8

Ława przysięgłych zgodziła się z argumentacją prokuratury i w trakcie procesu uznała zarówno Williama, jak i Terryl winnych śmierci Janet. Oboje zostali skazani na 70 lat więzienia. To jednak nie kończyło sprawy. Podczas procesu apelacyjnego Terryl została uniewinniona. Sąd uznał, że śledczy nie zgromadzili wystarczających dowodów na to, że kobieta również dopuściła się przemocy wobec córki. Uznano, że śmiertelny cios zadał William, a Terry, choć jak tłumaczono, nie była dobrą matką, mogła nie wiedzieć, że mąż tamtego poranka skatował dziecko. Mężczyzna decyzją sądu pozostał w więzieniu.

Taką sferą komfortu była dla niego muzyka. Chłopak nauczył się grać na trąbce i wstąpił do szkolnej orkiestry marszowej. Gdy był w liceum, jego zespół został wybrany do udziału w Paradzie Róż, co było najważniejszym wydarzeniem w okolice. To właśnie dzięki orkiestrze Bill poznał Terryl swoją pierwszą miłość. Kobieta wspomniała. Gdy para się poznała, Bill miał 18 lat, a Terryl 15. Chłopak skończył liceum i myślał o swojej przyszłości.

Stąd decyzja o wstąpieniu do sił powietrznych. Saf wyjechał do Teksasu, skąd regularnie pisał do Terryl. Ich znajomość przetrwała rozłąkę, a w maju 1969 roku Bill poprosił swoją dziewczynę o rękę. Ale zanim Teryl się zgodziła, najpierw wyznała partnerowi, że pod jego nieobecność została zgwałcona i zaszła w ciążę. William powiedział jej jednak, że to mu nie przeszkadza i nadal chce się z nią ożenić. Zakochana Teryl zgodziła się i para wkrótce potem wzięła ślub. Ale mimo zapewnień Billa, cała ta sytuacja była dla niego sporym problemem.

Do tego pozbył się dziecka, które postrzegał jako swoje zagrożenie. Przestał się więc hamować i zaledwie kilka miesięcy później zaczął pokazywać swoją prawdziwą naturę. A ta była wybuchowa i agresywna. William widział w swojej żonie doskonały obiekt do wyładowywania swoich skrajnych emocji, a Terryl nie była w stanie się zbuntować. Sam fakt, że dla partnera porzuciła własne dziecko, wiele mówi o jej osobowości. Zło. Zbrodnia łowca-owiara. Zachowanie Safa stawało się problemem również w siłach powietrznych.

Jego agresja zaczęła się odbijać na pracy i wkrótce zdecydowano o wydaleniu go ze służby. Zbiegło się to w czasie z kolejną ciążą Terryl. William w wieku 21 lat po raz pierwszy został ojcem i kompletnie nie poradził sobie z tą rolą. Brak pracy i wychowywanie dziecka było dla niego szokiem. Jego frustracja rosła z każdym dniem, tym bardziej, że nie mógł znaleźć pracy. Choć wydalono go z sił powietrznych, małżeństwo zdecydowało się pozostać w Teksasie. Saf odbijał się od drzwi do drzwi, aż wreszcie udało mu się zatrudnić jako parkingowy.

Ale i tej pracy nie utrzymał, bo wkrótce po tym został oskarżony o kradzież samochodu jednego z klientów. Terryl, wiedząc, że nie może liczyć na zarobki męża, zdecydowała, że sama pójdzie do pracy. Zatrudniła się w restauracji i to ona stała się głównym żywicielem rodziny. William źle znosił taką hierarchię, bo czuł, że w ten sposób traci kontrolę nad żoną i synem. W jego odczuciu to mężczyzna powinien utrzymywać dom, a kobieta powinna skupić się na opiece nad rodziną. Gdy Terryl poszła do pracy, Saf stracił grunt pod nogami i zaczął podważać własną męskość.

To doprowadziło do licznych awantur, bo Bill nie potrafił poradzić sobie z własną frustracją. W takiej atmosferze w 1973 roku na świat przyszło drugie dziecko małżeństwa, córeczkę Janet. Opieka nad noworodkiem spadła na Williama, a Teryl wróciła do pracy. Saf był jednak jak tykająca bomba. Przyzwyczaił się, że wszyscy dookoła robili to, co chciał, a jeśli ktoś protestował, wpadał we wściekłość i reagował agresją. Taką samą metodę zaczął stosować nawet wobec noworodka. Gdy córeczka płakała, bił ją. Przemoc trwała właściwie od pierwszych chwil dziewczynki na świecie.

I ciągnęła się przez kolejne dwa miesiące, aż do tragicznego wrześniowego poranka, gdy William skatował dziecko tak bardzo, że to wkrótce zmarło w męczarniach. I tak jak wspomniałam na początku, za te zbrodnie skazano zarówno Safa, jak i jego żonę. 20 miesięcy później kobieta została jednak uniewinniona ze względu na niewystarczającą ilość dowodów. Terryl mówiła, wyszłam z sali sądowej i po prostu krzyczałam, bo wtedy mogłam spróbować iść dalej. Natychmiast wystąpiłam o rozwód i to był jeden z najlepszych dni w moim życiu. Na Williama czekała odsiadka, choć nie tak długa jak pierwotnie orzeczono.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.