Mentionsy Mentionsy
ZGRZYT by Gimper&Revo
ZGRZYT by Gimper&Revo

WARDĘGA PRZE**BAŁ SOBIE U GONCIARZA ft. Konrad Krasuski (ANIELA, FRIZ, EKIPA, STANOWSKI)

24.09.2026 ·1 godz 53 min

➡️ [REKLAMA] Wykorzystaj możliwości XTB, klikając w link i wpisując w trakcie rejestracji kod “ZGRZYT”: https://link-pso.xtb.com/pso/jXTLf Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.Wywiad z Wujkiem Łukim - https://youtu.be/G8khDSsmqUIWywiad z Nitro - https://youtu.be/eS6YuiIDvKIAdres do ZGRZYTomatu i dane: Osoba kontaktowa: Damian ZgrzytNr paczkomatu: WAW135MNr Tel: 880452123E-mail: [email protected]🎧 Posłuchaj nas również na Spotify: https://open.spotify.com/show/6ZMo9zeMT6Cf1xitvvKqq6?si=1629805b0d364370🕒Rozpiska czasowa:0:00 Intro0:30 Konrad Krasuski z Kanału Zero2:08 Czy Stanowski to dalej dziennikarz?3:16 Historia kariery Konrada7:40 Początki pracy w Kanale Zero12:59 Bańka influ w Kanale Zero16:13 Czy Stanowski patrzy z góry na influencerów?22:16 Atmosfera pracy w Kanale Zero27:33 Zaangażowanie Stanowskiego w projekty29:18 Nowy Perseusz Gonciarza32:24 Odpowiedź Wardęgi na Perseusza36:42 Czy Wardęga ma coś na Gonciarza?40:17 Relacja między Wąsikiem, a Anielą50:16 Zarzuty Wardęgi do Gonciarza56:18 Zachowanie Anieli w całej sprawie1:09:29 Czy Wąsik kłamie, że nie pamiętał?1:16:54 Chłopak Fausti wylicza jej kalorie na streamie1:28:09 Statement Faustyny1:33:12 Inna perspektywa na tą sytuację1:34:42 Odpowiedź chłopaka Fausti1:39:29 Nitro komentuje zachowanie Friza w EKIPIE1:42:11 Podział działania pomiędzy Frizem, a Wujkiem Łukim1:46:30 Czy Friz nie chce już być liderem w EKIPIE?🔴KONRAD KRASUSKI:https://www.instagram.com/konrad.krasvski/https://twitter.com/konrad_krasuski🔴 ZGRZYT:https://www.instagram.com/zgrzytpodcast/🔴GIMPER:https://www.youtube.com/@Gimperhttps://www.instagram.com/gimperowski/https://twitter.com/t_dzialowy🔴REVO:https://www.youtube.com/@REVOtojahttps://www.instagram.com/revo_toja/https://twitter.com/REVOtoja📧 e-mail: [email protected] stworzenia miniatury, grafik wspomagał się narzędziami AI

To, co zostało pokazane w Perseuszu, to jest moim zdaniem 10%. Że Gonciarz ma strasznie zero-jedynkowe podejście. To znaczy albo jesteś z nim, albo przeciwko niemu. Ani Gonciarz nie wie, jak to było na 100%, ani Wardęga nie wie, jak to było na 100%. Wąsik jest niezależny od wersji, jaką przyjmiemy. To jest prosta sprawa, tak? Może my nie wiemy. Friz ma jakiś problem z czymś i nie może. Na przykład zdrowotnie coś się dzieje. Z tej perspektywy tak wygląda, że wujek Łuki sam został na tym placu boju, kiedy jego wojsko przegrywa. Witam Was serdecznie w nowym odcinku Zgrzytu i dzisiaj tak oficjalnie, bo mamy zastępstwo za pana Tomasza Gimpera Działowego, który się musiał wcielić w rolę Gimsona. Ale nie żałuję, bo dzisiaj naszym gościem i współprowadzącym Zgrzytu jest Konrad Krasuski z kanału Zero.

No i tam pracowałem w różnych miejscach, bo m.in. kiedyś, parę lat temu, pracowałem w firmie Widmo pewnego Tomasza. Nie pracowałem tam na pełen etat, byłem bardziej tak projektowo, że po prostu przy określonym projekcie tam współpracowałem. No i przez chwilę też przy kanale Tomka. To było parę lat temu, nie wiem czy to już nie będzie zaraz 10 lat, więc to też stare czasy, więc też taka była przygoda. No ale na przykład pracowałem z komikami polskimi. Bo ty roasty jakieś organizowałeś. Nie jako główną postacią, ale robimy to z Agencją Stand-up Comedy, z Bartkiem Korbelem, tam to robiliśmy. Do tego się trochę zaczęła ta nowa fala roastów, mam wrażenie, w polskim internecie, bo zaczęło się wtedy od roastu Friza, w tej nowej fali, bym powiedział.

Wyglądało w ten sposób, że Bartek chciał zrobić roast, gdzieś tam miał jakieś pomysły, trochę tak nie miał dojścia jeszcze, wydaje mi się, do tego świata. A ja mówię, kurde, no ja mam znajomą, która jest tam moderatorką, ja tu mam jakieś znajomki, zróbmy to, ja próbuję załatwić kontakt, załatwimy spotkania, zróbmy roast Friza. Załatwiłem kontakt, oni, hej, w sumie fajny pomysł, spotkajmy się i tak poszło. I chyba się ten roast, nie wiem czy bezpośrednio ten się udał, ale potem były kolejne. Był Puczan, Gimper, Stanow. Tak, że to poszło w takim kierunku, czyli chyba siadł pomysł. Też mi się tak wydaje, chociaż to jest bardzo trudny rynek, bo łączy bardzo różne światy i jest bardzo angażujący, ponieważ komicy mają swoje trasy, komicy mają swoje różne podejście, że np. nie chcą wchodzić w określone tematy, bo np. nie interesuje mnie YouTube, nie będę w to wchodził.

Natomiast on rzeczywiście może mieć inną perspektywę na samo to zdarzenie z Anielą. Bo to jest słowo przeciwko słowu de facto, czyli masz jej wersję i jego wersję. I to, co mówisz teraz dla mnie, jest ważne w kontekście tego, jak Wardęga do tego podszedł. Bo ja mam takie spojrzenie jak ty. Mogę mieć swoją opinię, co ja myślę o tej sytuacji. Nie nagrałbym o tym materiału dedykowanego, ale pewnie byłbym bliżej wersji Anieli uwierzyć, ale przez to, że nie wiem, jak było naprawdę, bym tego dalej nie popchnął, jakby miał to wyjść ode mnie. No i uważam, że Wardęga... WARDĘGA PRZE BAŁ SOBIE U GONCIARZA ft. Konrad Krasuski ANIELA, FRIZ, EKIPA, STANOWSKI ANIELA, FRIZ, EKIPA, STANOWSKI

No bardzo brakuje tej osoby Friza w momencie, kiedy pali im się dupa teraz. Mówi się w sumie ekipa Friza, nie ekipa wujka Lukiego. No właśnie, no właśnie. I teraz, a z drugiej strony, w tym momencie, kiedy wyszedł film, kiedy dużo ruchów podejmują, była jakaś tam ostatnia trasa Genzy i duże roszady też następują, zgodnie z tym, co mówił. Szukają nowej koncepcji, zastanawiają się, jak to dalej prowadzić. Nie ma Friza w tym wszystkim, a przynajmniej mówię oczywiście od tej strony takiego frontmana, gościa, który to prowadzi, który to umie sprzedać, który fajnie o tym opowiada i u którego widać zajawkę. I rzeczywiście z tej perspektywy tak wygląda, że wujek Łuki sam został na tym placu boju, kiedy jego wojsko przegrywa. No i teraz rzeczywiście tu sobie zobaczymy szota od Nito Zyniaka, fragmenty tego szota, jak się wypowiada na ten temat, no bo tam padają dosyć mocne, aczkolwiek wydaje mi się, celne słowa.

Ale mam wrażenie, że wujek Kuki został chyba tak k***o zostawiony sam i to tylko pokazuje... Sorry, że to powiem, ale muszę to powiedzieć. Frizz jest k***nie liderem, nie? Nie możesz być kapitanem tylko wtedy, kiedy się podnosi puchar. Owszem, wszyscy by chcieli k***a za każdym razem, jak biorą w czymś udział, być stary i podnieść puchar. Ale czasami te k***a, jak dostaniesz w p***ę k***a 5-0, to musisz k***a wyjść i też pokazać, że jesteś kapitanem. Ja po Frizzie tego nie widzę. Tam parę razy, wiadomo, było wypikane, to wiecie jak jest. Nito się nie gryzie w język. Natomiast to stwierdzenie, że Frizz to chujnider, bo właśnie nie potrafi wejść na okręt w momencie, kiedy się przegrywa, czy tam on nawiązywał akurat do drużyn i jakichś piłkarskich bardziej porównań. Aczkolwiek, no tak, że czujemy chyba wszyscy, nawet jak zaryzykuje, że brakuje jego osoby w tym momencie i Wujek Łuki próbuje samym sobą, na swój sposób, tankować wszystkie afery.

I nawet patrząc na liczbę publikacji na profilach Karola, ja sprawdziłem, że publikacja, myślałem, że jest jedna tak wrzucona na jego profil bezpośrednio z premiery jako post. Okazało się, że to nawet jest nie tak, że wrzucił go sam fizycznie, tylko to wygląda na zaakceptowanie współdzielenia posta wersów, więc jeszcze mniejsze jakby zaangażowanie. Pojawiały się jakieś storki pojedyncze, ale jak się spojrzy na to, że na przykład w międzyczasie była jakaś współpraca z napojami i tak dalej, to mam wrażenie, że więcej było tych współprac zewnętrznych wtedy niż informacji o tym filmie. No tak, i ja powiem w ten sposób. Rzeczywiście jest tak, że ja widzę ten podział ich działania jako Friza, część kreatywną, Wujka Łukiego jako część realizacyjną. New business, takie coś można też powiedzieć. Tak, i taką osobę, gdzie Friz mówi, mam zajebisty pomysł, a Wujek Łuki, dobra, to zrobimy to tak, tak, tak i tak, bo potrzebujemy tego, tego i tego.

I oni się w ten sposób zajebiście w taką synergię wpadli, gdzie uważam, że to stoi za całym sukcesem ekipy. To znaczy, ja wiem, że z perspektywy widza często jest tak, że widzi się tego Friza, no bo on tam skacze, bo ma te pomysły, bo jest przed kamerą i jest taką bardzo charyzmatyczną i dominującą postacią. Ale znając ten biznes od środka, po prostu wiem, że często za sukcesem takiej osoby stoi ten ktoś, kto tam dłubie, kto napisze tego maila, kto coś wbije do Excela i w finale to wszystko realizuje. Więc takie mam poczucie, że taką osobą jest tutaj Wojek Łuki. I w tym momencie, kiedy są problemy, kiedy właśnie potrzeba tej części kreatywnej, bo co robimy dalej? Musimy się przeorganizować. Ludzie szukają nowego celu. Musimy zorganizować grupy osób, mieć na nich pomysł. No właśnie brakuje tej części kreatywnej. Ja tu się nawet zacząłem zastanawiać, czy to nie jest... To jest czyste moje jakieś przypuszczanie i teoria spiskowa.

Czy to właśnie nie wygląda w ten sposób, że jak mówiłeś, ta strona kreatywna, że Friz, podejrzewamy realizację bardziej WakeLuki. Czy to nie było tak, że Friz może był przeciwny w ogóle robieniu tego filmu od początku? Może to było tak, że wujek Luki chce to rozwijać, Friz mówił, nie, ja tego nie czuję, to ja tego nie chcę. A Wojciech Łuki mówi, że to jest fajne, że też czuje to i zrobimy to. I może to jest teraz jakaś próba udowodnienia komuś. Czyli taki pokaz siły, tak? Może. To ja mówiłem, że nie róbcie, macie prawo robić, ale pokażcie, że beze mnie umiecie. I teraz ja sam mówiłem ci, że to nie wyjdzie. To jest pod tym kątem dyskusyjne, że jak sobie przypominam z wywiadu z Wojkiem Łukim, to on tam Wyraźnie mówił, że jego marzeniem jest realizacja się w tym kierunku, czyli właśnie jakimś takim filmowym, serialowym, wkręcanie tych influencerów do takich ról, crossowanie ich z profesjonalnymi aktorami i otworzenie tych drzwi.

Ma to sens jakby z takiego, można powiedzieć, ogólnego spojrzenia na to, że mówili, że mogą być jakieś ograniczenia dotarcia do młodej widowni, więc trzeba to dywersyfikować, że tu w telewizji czy w kinie, żeby występowali, więc te założenia mają moim zdaniem sens. Jak widać, nie zawsze działają i tu powody mogą być różne. Dla mnie to wygląda jakby Frizz celowo się tym nie zajmował. Nie wiem z jakiego powodu. Tu padła teoria, że bawi się w dom. Może się bawi w dom. Ja się zacząłem zastanawiać, czy tam coś się nie stało, że może my nie wiemy. W zasadzie jedyne, co teraz mamy zapowiedziane, to że ta mafia Friza będzie, nie?

Kolejna edycja. Dwie kółki orientacyjnie podał jakiś miesiąc. A w tym roku jeszcze? W tym roku, okej. Tak, no więc to by mogło świadczyć o tym, że na przykład, ja wrzucam znowu taką teorię, że może, wiesz, było tak, że Frizz stwierdził, okej, rodzi mi się drugie dziecko, może przez pryzmat tego, jak wyglądało to z pierwszym uznał, że było go za mało, może Wersow miała jakieś pretensje, że słuchaj Karol, no zostaliśmy rodzicami, może fajnie by było jakieś życie rodzinne prowadzić, bo rzeczywiście u Wersow to widać, że się zmieniło, że ona w ch**ę angażowała w takie bycie matką, A to pytanie, czy nie dało się tego zaplanować, tej promocji wcześniej? Żeby oni na przykład jakoś nie siedział teraz już dzień i noc, tylko skupił się na rodzinie, ale na przykład miał przygotowane część publikacji, wziąć udział w jakichś materiałach promocyjnych, które gdzieś pójdą.

No to prawda, tylko kurczę, to dla mnie było w ogóle abstrakcyjne, jak się okazało też w trakcie tego wywiadu, że oni nawet kalendarza nie mieli zaplanowanych. – Że spółki niezależnie planowały swoje działania? – Wtedy Gimper tak zarzucił, że mówi, no ale to dlaczego w jednym momencie promujecie tutaj film, tutaj promujecie jedną trasę, tu za chwilę jakieś rotacje, odświeżenia, to jakby nie spojrzeliście na kalendarz? – Łuki widział i powiedział, że dobry pomysł. Wow, warto zaplanować swoje działania. Tak, to jest dobry pomysł, że to zapiszemy sobie. Ale padły słowa właśnie a propos tego, co Nitro powiedział, że Frizz nie jest liderem, czy tam, że jest słabym liderem, ale padły słowa Wujka Łukiego, że Frizz może nie chce być już tym liderem, ja tak interpretuję, bo powiedział, że chce postawić na siebie.

Tak to wyłuskałem z tego, co rozmawialiście. To znowu jest takie bardzo szerokie pole do interpretacji tego, co kto miał na myśli, bo też w trakcie tej rozmowy rzeczywiście dało się wyczuć, że trochę tam było takie przeciąganie liny. Ja to tak przynajmniej odebrałem. Trochę takie przeciąganie liny w stylu wujek Łuki bardzo interesuje się spółką i wszystkimi rzeczami jako całość, bo czuje ogromną odpowiedzialność za to. A Friz nadal w istotnej części czuje się tym twórcą, który chce się realizować i trochę mniej ma tej uwagi na big picture. Pewnie w tym jest najlepszy, więc może też czuje właśnie, że jego zdaniem to przyniesie najwięcej korzyści, że to jest ta siła, że od tego kanału się zaczęło. Tylko znowu, tak jak przy podziale obowiązków na kreatywne i realizacyjne,

Oni potrafili znaleźć wspólną formułę, to fajnie. Jeżeli tutaj by było tak samo, że Frizz mówi, słuchaj, ja bym chciał bardziej się realizować, mam pomysły na filmy, chcę dalej budować swoją markę i zróbmy to tak, żeby ta spółka i wszyscy inni też na tym skorzystali i zaplanujmy to, no to nadal mamy fajne działanie i jakąś synergię tych różnych rzeczy, które się dzieją. No a tutaj czuję raczej, że każdy ciągnie linę w swoją stronę i trochę tak jakby nie widać było tej nici porozumienia, która kiedyś była. I to jest takie uderzające i chyba dlatego też, wiesz, takie osoby jak nie to, czy my tutaj jak sobie siedzimy, gadamy o tym, A nie padało coś takiego kiedyś, że ekipa ma najlepszych PR-owców i tak dalej? Nie padały kiedyś takie słowa? A to nie jest właśnie ta brakująca część właśnie teraz w tej trochę sytuacji kryzysowej? Zarządzenie jakoś tym kryzysem? Zobacz w ogóle, jak to różne jest podejście. Oczywiście wiadomo, że ekipa była na zupełnie innym etapie.

Natomiast w momencie, w którym Friz do nas przyszedł na rozmowę, On przyszedł z takim nastawieniem, bo to się też tam viralem opowieść o schodach rozeszła, że pierdolone schody i to przez co się ekipa rozpadła i tak dalej. Ludzie się z tego memowali, się śmieli, ale ogólny vibe, czy poza kamerą, czy to co nagrywaliśmy, bo to żeby tak dać szerszy obraz. Friz był totalnie wyluzowany. Widać było, że to jest taki gość, który patrzy z dystansem, na wszystko się dzieje, nie jest już takim pospinanym youtuberem, który chce osiągnąć sukces, tylko patrzy sobie tak, wiesz, z daleka... Że nic nie musi, teraz tylko może. Tak, teraz może. I to było strasznie fajne, bo w tej rozmowie on też tu się nie gryzł w język, tu sobie coś powiedział, to było takie, wiesz... Takie uwolnienie, bo ja się spodziewałem, że on właśnie jako taka osoba ze spółki przyjdzie, tu nie mogę mówić, tu tamto, nie, mówię, k***a, będzie trzeba kombinować. Okazało się, że wręcz przeciwnie, że wszystko płynęło tak i fajne teksty i opowiadał o tym, jak on to chyba chciałby na backstage zejść, że już mu się nie chce tak być przed kamerą i w ogóle.

Tak było wtedy. Ten cały vibe, zobacz jak to ludziom sprzedał, że niezależnie od tego co mówił i co zapowiadał, ludzie go mega pozytywnie przyjęli. Z kolei Łuki przyjął taką taktykę, oczywiście w tym momencie, że wiesz, pokornie, uszy po sobie, tu zj***liśmy, tu mogliśmy lepiej, teraz się czegoś nauczyliśmy, wyciągnęliśmy wnioski, ale ogólny vibe, nie wiem czy też tak odebrałeś jego wszystkich tych wywiadów, jest vibe porażki. Tak. Nawet było trochę przygotowywanie już na tą porażkę, bo też pierwsze były podcasty chyba przed premierą i że to już było widać, że się źle dzieje, bo już było przygotowywanie, żeby obniżyć oczekiwania, żeby było mniejsze rozczarowanie. Ja tak to czytałem. Ja nadal czuję, że to nie jest koniec Friza, koniec ekipy i tak dalej. Zbyt dużo doświadczenia.

Za duża machina. Dokładnie. Zbyt dużo ekspertów, inne pomysły. No musi się tam coś pozmieniać, ale chyba sami to wiedzą, bo są zapowiadane. Rewolucja chyba, z tego co pamiętam. Ja powiem z tej perspektywy, że być może Friz działa w taki sposób, że nie łączy różnych rzeczy. Zastwierdził, jak teraz jestem ojcem, to wszystko inne poszło na dalszy plan. Może takie były kwestie ich relacji z Werką. Nie wiemy, może jak wróci, to kiedyś o tym opowie. Natomiast uważam, że jeżeli planuje wydać tę mafię, to sugeruje to taki termin, kiedy on wraca do działania w internecie i może to będzie ta magiczna data, która sprawi, że się wszystko znowu odmieni. Natomiast zobacz, jak to by umocniło jego pozycję w całej spółce i ogólnie w projekcie.

Gdyby było tak, że tu się wszystko sypie, nagle wraca Friz i wracamy znowu. Midas, wszystko złoto zmienia i jest super. Więc to dla niego też jest ogromna w tym sensie szansa. Ale z drugiej strony pytanie, w jakiej roli to wtedy stawia wujka Łukiego, który teraz zbiera na siebie damage, a potem to nie on będzie ojcem sukcesu. Czy nie zbuduje jeszcze podziału później? No właśnie, i pytanie, co tam się dzieje od zaplecza w związku z tym, bo tak czuć, że coś nie halo i te wszystkie pytania, nacisk, wiesz, tak samo jak Konop nagrał materiał, no co jest z Frizem, nie? To jest normalne. No, ale też ja się zastanawiam, jak będą w najbliższym czasie różne komunikaty od ekipy, no bo też to pojawia się, już pojawia się też takie przygotowywanie, co będzie z Gen Z dalej. Bo wydaje mi się, że ekipa chyba nie wie do końca, że oni teraz chyba kończą się te umowy.

Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.