Mentionsy Mentionsy
ZGRZYT by Gimper&Revo
ZGRZYT by Gimper&Revo

Rock ZNOWU OBRAŻA! (FAGATA, GONCIARZ, PASUT)

08.06.2024 ·2 godz 39 min · 18 rozdziałów · 1 sponsor

🕒Rozpiska czasowa: (00:00:00) Kim jest Rick? (00:10:28) Rock vs Krzysztof Gonciarz (00:22:38) Pandora Gate (00:37:09) Afera z Gargamelem i Bartkiem Sitkiem (Hogwart Legacy, J.K. Rowling) (01:04:16) Pasut (01:07:51) Rock bronił Fagaty? (01:26:38) Co Rock uważa o OF? (01:38:42) Memy z synem Rocka (Sharenting w internecie) (02:02:30) Zmiana trybu życia przez Rocka (02:21:39) O co chodzi z reklamą „Magazynu geja” 🔴GIMPER: https://www.youtube.com/@Gimper https://www.instagram.com/gimperowski/ https://twitter.com/t_dzialowy 🔴REVO: https://www.youtube.com/@REVOtoja https://www.instagram.com/revo_toja/ https://twitter.com/REVOtoja 📧 e-mail: [email protected]

0:00 · Wprowadzenie i opowieść o Ricku i Rocku 2

Dzień dobry. Dzień dobry, wziąłeś mnie z zaskoczenia. Dzień dobry. A to celowo, celowo. A to ja tak mam po prostu, że lubię tak. Nie wiadomo kiedy wchodzimy w równość. Nie wiadomo też czy dzisiaj Rick czy Rock do nas przybył i ja jestem bardzo zainteresowany, żeby się dowiedzieć, bo mamy dwa różne zestawy pytań. W zależności od tego jaki gość nas odwiedził. Wiesz, zależy ile głupo to powiem, nie? To może na koniec ocenisz. Za głupoty jest odpowiedzialny Rick. To jest zabawna historia z tymi postaciami, bo to... Ja powiedziałem o tym parę razy i geneza tego jest właściwie jasna, ale cały czas się trochę zmienia, bo ja też trochę reaguję na to, co ludzie do mnie mają, czego ode mnie wymagają. Ja się trochę poddaję, trochę jestem elastyczny. To był błąd w tytule, bo Rick, jak się pisze na klawiaturze, a ja zresztą korzystam z telefonu, kiedy uploaduję filmy,

No to Rick i Rock bardzo łatwo się pomylić. I któregoś razu po prostu został Rick i ludzie super zareagowali na niego, wiesz. Jakby... Bo to też... Te wszystkie materiały, które ja robię, są trochę żartobliwe, nie? Tam jest dużo poczucia humoru, przynajmniej na tyle, ile sam zdołam tego poczucia humoru tam dorzucić. No więc jakby moment, w którym się pojawił Rick, to ludzie mówili, a ten odcinek jest zabawniejszy. Widać, że to ktoś jest inny. Mówię, no dobra, no to idźmy w tę narrację. I w zasadzie trzymałem się tego i wiele, wiele razy ten błąd mi się zdarzał i na początku, o ile go poprawiłem w miarę szybko, to potem wróciłem już do tego Ricka i potem za każdym razem, jak ich się pojawiał, to już zostawiałem. Ale to nie była przekminiona treść pod tę postać, tylko tak... Literówka. Pierwotnie nie było, nie?

2:36 · Zmiany na YouTube i frustracje 1

Więc może faktycznie, teraz jak Grześ o to zapytał, to dopiero teraz zaczynam się zastanawiać, kurde, no może coś takiego jest, że ja potrzebuję dwie osobowości wydzielić. No to potem był Rock Obraża. A, no to... No to to był taki wentyl trochę dla ciebie, nie? To był zdecydowanie wentyl i dużo ludzi wspomina to bardzo dobrze. Ja się cieszę, że się tam pośmiali trochę przy tym ludzie. Ale to nie był do końca dla mnie dobry czas, nie? To był taki... No ja potrzebowałem trochę spuścić pary i to też są takie momenty, że... Osiągasz jakiś status na YouTubie, no i potem tracisz ten status, tracisz popularność i trochę nie wiesz za bardzo, co z tym zrobić i jak się zachować, bo mimo tego, że ja miałem trochę lat wchodząc na YouTube'a, no to dla nas wszystkich to było zupełnie nowe. Tak naprawdę to nasz wiek internetowy, to trzeba liczyć od momentu, w którym żeśmy zaczęli robić rzeczy w internecie do teraz.

4:27 · Reakcja na Rocka Obrażę i jego sukces 1

To może być coś, co lubisz robić i coś, co jest fajne i coś, co przynosi pieniądze. A potem nagle mówisz, o choroba? Chyba nie, to już jest chyba ten moment, kiedy to się kończy. No i pojawiają się frustracje, z którymi ciężko sobie poradzić. No właśnie, ale poczekaj, bo mówisz, że ty to zacząłeś robić, no bo też czułeś, że i trochę jesteś sfrustrowany, i te wyniki nie są takie, jak chciałbyś mieć. I później Rock Obraża odniósł niesamowity sukces. To była skala, że odcinki chyba nie spadały poniżej miliona, czy nawet półtorej bańki na film. I w pewnym momencie ty to przerwałeś, bo stwierdziłeś, że kurczę, chyba za duże zainteresowanie, ja to nie lubię, aż taki spotlight jest na moją osobę. Chciałbym się wycofać, to jakby fajnie, dobra seria, sukces, to wracam robić sobie swoje rzeczy. I w ogóle zostawiłeś to i ludzie do dziś tęsknią, jak Revo wrzucił post na Twitterze, dawajcie pytania do Rocka, to połowa ludzi, kiedy wróci Rock Obraża i w ogóle dlaczego zrezygnował, nie?

7:57 · Zmiany w perspektywie autora 1

Z perspektywy czasu Rock Obraża to się gigalightowe wydaje dzisiaj, jak patrzymy na to, jak się język zmienił na Twitterze, na tych freak fightach i ogólnie w internecie, nie? To co myślicie, że ludzie mają większy dystans dzisiaj do tego, co się w internecie mówi, że twórcy mają większy dystans do siebie? Chyba tolerancja im się bardziej zwiększyła, bo myślę, że jest więcej hejtu w komentarzach i ogólnie w stronę twórców i myślę, że freakfighty zmieniły trochę język, który jest używany na ostrzejszy. Więc jak ktoś dostaje takiego puncha luźnego, bez bluzgów, z humorem, to bardzo ciężko, żeby to kogoś dotknęło, bo jest przyzwyczajony do dużo bardziej hardkorowych rzeczy, którymi dostaje. Chciałbym, żeby tak było. Ja na pewno reaguję zupełnie spokojnie na wszelkiego rodzaju zaczepki, zwłaszcza jeżeli one są humorystyczne, ale czasami zrobisz żart, który jest ewidentnie zabawny i człowiek, który staje się celem tego żartu, myślisz, że powinien też właściwie się uśmiechnąć, a jest wkurzony i ma do ciebie pretensje o coś i tam o wiele różnych innych rzeczy.

11:43 · Reakcja na komentarze Krzysztofa Gonciarza 1

Albo ludzie by nie wiedzieli, że ma tego typu problemy, a tutaj też mi się wydaje, że to common knowledge się stało, więc... Znaczy, niezależnie od tego, czy to jest zgodne z prawdą, czy nie, no to jest to taka wiedza powszechna. I okej, bardzo mi fajnie, że to jest wiedza powszechna, natomiast uważam, że żart nadal jest dobry. Tylko ja też oglądałem... Bo teraz troszkę się cofnę w czasie, ponieważ przygotowując się tutaj do rozmowy, też oglądałem, jak na bieżąco z Borysem, w podcaście Roki Borys, dyskutowaliście na temat wiadomości, które wyciekły właśnie na temat Gonciarza i jego przeszłości i tego, jak funkcjonował. No i Borys tam był bardzo cięty w swoich wypowiedziach i między innymi rzucił też to hasło, zażywasz, przegrywasz, to między innymi też tam padło. Być może, no. Tak, bo sobie nadrabiałem ten odcinek. Natomiast ty miałeś w głowie taki ogromny dylemat, co o tym myśleć.

23:47 · Kwestia skrzywdzonych twórców 12

I to się tak rozeszło trochę po kościach, ale też to wyglądało tak, że część ludzi była bardzo wpieniona atakami na Hogwarts Legacy, bo one były nieuzasadnione i każdy normalny widział, że to nie ma sensu, więc mi się też tam zebrało trochę po klasku zupełnie niezasłużonego, bo ja też ideologicznie się jakoś nie ustawiałem tutaj. Natomiast z Bartkiem żeśmy mieli okazję potem porozmawiać, tak właściwie trochę za pośrednictwem komunikatora, o tym, jak wyszła ta sprawa Gargamela, że też Bartek tam pisał do mnie, że tak no... Bo to przez Borysa żeśmy ten kontakt złapali, że tam nie do końca wszystko zostało powiedziane tak, jak miało być powiedziane i żeśmy parę zdań tak wymienili, a ja mu napisałem, że no to spoko, to się gdzieś zgadamy, pogadamy sobie gdzieś kiedyś na Discordzie o tym. Ale do dzisiaj się nie odezwałem, bo mam taki trochę lęk, że on może ma jakieś wyrzuty sumienia i będzie chciał mnie przeprosić czy coś.

Mam takie poczucie, że też się czasami wściekam i na szczęście już mam taki dystans, że nie idę od razu do mikrofonu na różne rzeczy i wiem, że są ludzie, którzy też się wściekną, bo coś usłyszą i tylko, że od razu sięgają po mikrofon, bo są tam pod jakąś presją albo nie mają czasu, żeby sobie to przemyśleć albo działają pod wpływem jakichś takich super silnych impulsów. A to tylko zapytam w takim razie, bo to trochę się też pojawiało przy okazji Rocky Borys i ja też taki rozstrzał czułem, jeżeli chodzi o twoją osobę, czyli jaki jest rok na streamach i jaki jest rok w podcaście Rocky Borys. I zdarzały się takie zarzuty w twoim kierunku, że unikasz konfrontacji na przykład z Borysem, Jaki jesteś, że Borys trochę tam huknie albo dopyta o coś, ale taki, no być może, być może. A z drugiej strony, jak się wchodziło do ciebie na streama i były jakieś tematy, w których dyskutowałeś, to potrafiłeś dużo mocniej bronić swojego zdania i być taki stanowczy.

I był jakiś jeden odcinek podcastu, tylko już nie pamiętam, czego dotyczył to temat, że wszedłeś w taką ostrą dyskusję z Borysem i ludzie to propsowali, że ale emocje. Ja chyba też to komentowałem w ogóle wtedy, że Że czuć było, że nie wszedłeś w taką standardową pozycję, no być może masz rację, tylko w taką pozycję, no ale Borys, zobacz. Tak, i że to się ciekawie słuchało wtedy i Borys chyba też trochę był zaskoczony sytuacją, ale to był dobry odcinek, nie jestem w stanie sobie przypomnieć, czego on dotyczył. I czy to jest taki rozstrzał, że ty wchodzisz trochę w tę rolę, na przykład w Roki Borys, gdzie jesteś bardziej taki spokojny, a na przykład na streamach sobie więcej pozwalasz, czy to taki odbiór widzów jest tylko? To jest kurczę tak, to jest też takie pytanie, które sobie często zadaję. Z jednej strony to mam, na streamie mam tak, że jak mi ktoś za bardzo podskoczy, to go zbanuję. Zawsze mam to. Z Borysem nie ma tak łatwo.

No nie zbanujesz go. Nie zbanuję go. Z jednej strony masz takie poczucie, bo rozmawialiśmy o tym przed chwilą, że kształtując siebie trochę narzucasz sobie pewną, ja przynajmniej narzucam sobie, elastyczność. I rozumiem, że czasami w ostrej dyskusji ta elastyczność jest problemem, że musisz do końca walczyć o swoje. Natomiast ja mam w rozmowie między nami takie wrażenie, że ja powiedziałem wszystko, co miałem do powiedzenia w danej sprawie, Borys powiedział wszystko, co ma do powiedzenia w tej sprawie, I doszliśmy do muru, to znaczy on już dalej swojego zdania nie zmieni i ja swojego zdania bardziej nie jestem w stanie zmienić, więc ostatecznie mówię, no dobra, niech tak będzie i zostawiamy to w tym miejscu. To nie jest ustąpienie w dyskusji, tylko to jest zaakceptowanie tego stanu rzeczy, który nastąpił.

Ponadto jest też tak, że Borys ma cholernie dużo wiedzy w sprawach, o których się wypowiada. Zwłaszcza jeżeli chodzi o gry, jeżeli chodzi o znajomość gamedevu. Moja wiedza i moje doświadczenia w tym zakresie są dużo, dużo mniejsze. Jestem tego absolutnie świadom. Bo kiedy ja idę do hotelu, bo jestem zmęczony po jakimś tam evencie, to on idzie na imprezę z devami i rozmawia z nimi. I zna ich perspektywę dużo, dużo lepiej ode mnie. Więc kiedy rozmawiamy o tych rzeczach, a bardzo często rozmawiamy o grach, to ja wychodzę z założenia, że nawet jeżeli moje stanowisko jest jakieś przemyślane, to jednak on mnie przebija doświadczeniem. Ja muszę to doświadczenie przyjąć i zaakceptować w pewnych momentach. Więc czasami ustępuję i mówię, że być może jest tak, jak mówisz, a czasami mówię, że żeśmy doszli do ściany i dalej tej dyskusji nie prowadzimy. Więc jest wiele takich miejsc, w których dostrzegam przewagę Borysa w tematach nad sobą.

Ale to, żeby to było w zgodzie Tak, tak, tak. Wiesz, z jednej strony na potrzeby widzów, no ale z drugiej strony może są takie sprawy i może też z perspektywy takiej rozrywkowej, jeżeli chodzi o podcast, to jest ciekawe, kiedy ostro walczysz o swój punkt widzenia. No tak długo jak się, bo czasami nasze dyskusje i czasami jest tak, że coś tam dotniemy, kiedy... Kiedy dotrzemy do tej ściany i nie chcemy ustąpić, to się potem okazuje, że przez najbliższe 5 albo 10 minut cały czas odbijamy się od tej ściany, powtarzając te same argumenty, ale w inny sposób. I to nie ma sensu. Czasami po prostu jest ściana. I być może jest to moja wada, może to jest wada Borysa, bo obaj mamy pewnie jakiś tam zakres zalet i wad. I czasami się zetkniemy w takim miejscu, że nie możemy dojść do porozumienia, ale z reguły się bardzo dobrze dogadujemy, bo zanim żeśmy zaczęli robić podcast, i to jest coś, o co chciałem was zapytać, pewnie żeście o tym mówili, ale ja nie słyszałem, więc jestem ciekaw.

Zanim my żeśmy zaczęli robić podcast, to żeśmy się bardzo dobrze poznali i rozmawialiśmy o różnych rzeczach, bo na tych samych eventach bywaliśmy, robiliśmy pewne rzeczy wspólnie, bo on coś fotografował z rzeczy, które ja robiłem, więc bardzo dobrze go poznałem. I ta chemia była między nami już wcześniej i zależy mi też, żeby tej chemii nie stracić na potrzeby jakiejś rozrywkowości, jakiegoś ścierania się. Za wszelką cenę. Ale Borys jest taki zadziorny często, więc ja mam wrażenie, że on nawet by się w tym odnalazł, gdybyś ty troszkę tak ostrzej załóżmy... Podkręcił tam śrubę, nie? Tak, trochę byś podkręcił, bo Borys, mam wrażenie, jest taki, że lubi dyskutować. Nie, nie, lubi. To jest na pewno intelektualna gimnastyka. Ja być może czasami rezygnuję z tej gimnastyki na potrzeby przejścia do następnego punktu programu. Ale rozważę to i być może podejmę tę dyskusję.

Jak w kuchni na dole też gadaliśmy, właśnie z Motok przed odcinkiem, to już byłem taki... Kurwa, może nie palmy tematów, ale z drugiej strony czuję, że to jest niegrzeczne, jak z kimś Smalltalku nie prowadzisz i nigdy nie wiadomo jak gość odbierze. Ale tak, no więc tak wyszło, potem jakby się umówiliśmy i te pierwsze nagrania były takie trochę sztywne jeszcze między nami, ale mam wrażenie, że z czasem wyrobiliśmy sobie takie flow i u nas Też pomaga nam ta różnica charakterów, tak jak wy z Borysem macie, że Borys jest troszkę ostrzejszy, ty jesteś troszkę łagodniejszy. To u nas też jest troszkę tak, że Revo często ma inne spojrzenie na dane sprawy, bardziej twardo na przykład broni swojego zdania. Ja jestem taki szukający innych perspektyw, próbujący zrozumieć. Obaj też naturalnie jesteśmy dyskutantami, więc nawet jeżeli to jest niezgodne z naszymi poglądami, to się stawiamy w roli adwokatów diabła czasami i jakoś to flow jest zachowane.

I z rzeczy, które sobie podjęliśmy, to, że nie chcemy robić wywiadów, tylko rozmowy. Więc ja na przykład przestałem się tak mocniej przygotowywać do tych rozmów i kopać, robić listę pytań, tego typu rzeczy, tylko na przykład tak jak do dzisiejszej rozmowy, ja tak naprawdę wczoraj o pierwszej w nocy skończyłem zarządzanie moimi kolonistami w RimWorldzie i mówię, dobra, o czym ja chcę z tym Rockensem? I sobie siadłem, odpaliłem notatnik, mówię, dobra, o tym, o tym, o tym. Przednę sobie na YouTube'a, do ciebie na Twittera, gdzieś tam pisałem w Google'a czasami Rock, Wszedłem w artykuły, popatrzyłem te boob.pl, jakieś inne vibes'y i mówię, a to było, a Hogwarts Legacy, bak, bak, bak, bak, bak, lista 20 punktów, mówię, dobra, okej, jak przelecimy połowę, to będzie dobrze, nie?

To ludzie powiedzą, no tak, mądre. Jak przyjdzie Pasut i powie, wy też wszyscy ćpacie, żrecie te leki, to ludzie powiedzą, debil, nie? Ale przekaz jest ten sam. Potrafisz wyciągnąć tę merytorykę z tego. Ale tam jeszcze był ten wątek, że on mówił, że to są narkotyki. Tam było dużo takich rzeczy. Tam było dużo błędów. Ja nie przypasuję mu tutaj jakby sprawczości w tej wiedzy, którą zdobyłem, ale inicjatywę, żeby poznać tę wiedzę, Dzięki temu, że on powiedział coś unikalnego. Tylko on nie realizował kampanii społecznej, no bo to teraz tak brzmi jakby... No przypadkiem wyszło, tak. Tak, że przyszedł, gadał jakieś rzeczy i w ramach tego, że chciałeś skontrować pewien poziom głupoty, zbadałeś, jakie są źródła, tak? Już widzę te komentarze, klasycznie Rock broni znowu jakiegoś depilowniarza. W jaki sposób ty fagaty broniłeś u siebie, że tak ludzie ci zarzucają?

Tak, ale rozumiem teraz tą perspektywę Rocka w tym, co mówi, że tak, że często ten punkt zapalny jest bardzo prosty, tylko kwestia jest taka, czy... Potem w tym zaślepieniu tym elementem, no właśnie, czy właśnie się nie oślepisz, tak? Czyli potem widząc całą resztę, czy nie zamkniesz na to oczu, że na przykład ktoś jest, nie wiem, chamem albo robi złe rzeczy, ale ma pieniądze. No bardzo często zamykasz na to oczy. No właśnie. W tej całej dyskusji na ten temat jest jeden bardzo ważny punkt, do którego ja wracałem, że Nie można, że w przypadku Fagaty, można jej zarzucić premedytację. To znaczy sposób, w jaki ona przedstawia te swoje plany, raczej sugeruje premedytację. Że to nie jest tak, że jakiś impuls pokierował ją w stronę miłości, tylko że ona specjalnie szukała konkretnej osoby i to jest być może niewłaściwe.

Na ile czujemy, że to ma impakt na społeczeństwo, oczywiście też na te osoby, ale to znowu sprawa indywidualna, ale znowu szerzej patrząc również na osoby. No i perspektywa, o której mówił Rock, czyli czy mówimy o tym jako kanał komentarii, czy jakoś osoba publiczna, czy na przykład mówimy to z perspektywy relacji ojciec-córka. Więc to też jest trochę tak, jakby wymieszaliśmy to wszystko razem teraz, o tym rozmawiając. Więc ja na przykład wracając do tego, co mówiłem, to miałbym takie poczucie, dlatego że Mam wrażenie, że chciałbym swojemu dziecku przekazać, że właśnie jest czymś więcej niż tylko tym ciałem, które może pokazać w sieci. I dlatego na tej zasadzie miałbym takie poczucie, a szczególnie właśnie w stosunku do pewnych takich stereotypów i generalizacji kobiet, gdzie

102:48 · Konsekwencje dzielenia się życiem w internecie 2

A to no trudno nam przychodzi, nie? No więc jest to problematyczne. Tak, no to może tak, bo sporo o tym szarentingu gadaliśmy, to możemy przejść do kolejnego wątku, jako że gadaliśmy o sporcie, to też nawiązałeś w pewnym momencie do tego przy tworzeniu serii Rock Obraża, że i tam byłeś o tyły, tak, dużo jadłeś i spadek takiego nastroju psychicznego. No ale potem nastąpiła przemiana, tak? Stwierdziłeś, że chcesz się jakoś ogarnąć, zacząłeś ćwiczyć i jaka była motywacja, w sensie jaki jest cały background tego, jak ta historia wygląda? Wiesz co, wystarczająco dużo nienawiści wobec siebie i zaczynasz zmieniać swoje życie. To jest, wiesz, może to nie jest dobra instrukcja obsługi, Bo to w różną stronę może się niechęć wobec siebie pojawić. Ale tak, no ja się fatalnie ze sobą czułem.

No dobra, zapuściłeś się, ale patrz ile zarobiłeś w tym czasie, możesz myśleć o tym w kontekście swojej przyszłości. Warto było, może było warto, ale trzeba było to odkręcić i w moment, w którym sobie zrobiłem przerwę od internetu Po Rock Obraża był takim momentem, no halo, no teraz już ta nienawiść wobec samego siebie, no nie mam czasu jej czymś przykryć, nie? Nie robię tyle rzeczy, co... Nienawiść to jest przesada, nie? To jest taka niechęć i zapoczywanie. Ale mamy na miniaturę już, więc... Nienawiść wobec siebie jest ważna. Jest miniaturka. Każdy ma inny sposób na to, żeby zmieniać swoje życie. Dla mnie ta niechęć wobec siebie była istotna. Ale to było dobre paliwo i paradoksalnie długotrwałe, bo ty mówiłeś, że tam pod 40 kilo zrzuciłeś w 3 lata.

128:41 · Przygotowanie do treningu i trening samotności 2

I tak sobie pomyślałem, kurwa, ja też tak chcę. A to nie jest też trochę tak, że trzeba w głowie sobie na to pozwolić i trochę odblokować, że właśnie nie muszę mieć tego oparcia? Cholera, to chyba się odbyło jakoś tak, to nie było przemyślane. Wiesz, po tym, wiecie, po tym Rock Obraża, miałem potrzebę trochę sobie zrobić przerwy i musiałem sobie jakoś zracjonalizować te przerwy. I jakoś tak uwierzyłem, że można w ten sposób. I się okazuje, że można, ale to też jest tak, że ja faktycznie bardzo mało streamuję, bo ja streamuję tam od dziewiątej do jedenastej, to są tylko dwie godzinki. Ale staram się angażować w stu procentach w to, co się tam dzieje. Staram się poprawiać swój warsztat. Ja mam też takie poczucie, że niezależnie od tego, co oglądam i co komentuję, to wszystko, choćby nie wiem, jak było banalne, jak patologiczne, może nas czegoś nauczyć o innych,

To są fajne rozmowy, ale czasami też takie, że Ja mam zupełnie inny punkt widzenia niż sporo widzów na streamie i mało mnie szlak nie trafi. Ja też dosyć często wybucham na tym streamie. Ludzie to bawit, czasami mnie też tak wciągają w takie dyskusje. Zdarzyło mi się być świadkiem takich sytuacji, dlatego mówiłem o tym rozszale Rocky Borys rok na streamie. Czasami mnie krew zalewa, czasami skończę streama wcześniej, bo nie mogę się dogadać z ludźmi. Jestem przekonany, że mam rację, ale to też czasami... Pozostaje to przekonanie, a czasami myślę sobie, kurde, może przesadziłem. Może zdecydowanie częściej mam tak, że uważam, że mam rację, tylko bardzo gówniane argumenty dobrałem, albo nie potrafiłem swojego punktu widzenia przedstawić. To mi się zdarza częściej i czasami zagram taką fatalną kartą, że co będziesz mówił, ja mam 47 lat, to...

140:29 · Interakcje z widzami i wpływ na zdrowie 3

I wyskakuje mi czasami Rock Elon, reklama magazyn geja, jakiś filmik, gdzie leci jakaś piosenka. Jak najpiękniejszy na świecie Remigiusz Macjaszek. Takie to jest fantastyczne, ja uwielbiam, ktokolwiek to zrobił, to naprawdę dziękuję bardzo. Ale nie wiem, kto to zrobił. To znaczy, jakbym miał sobie wymyślić jakieś rozdwojenie jaźni, to sam bym sobie to zrobił i zapomniał o tym, że to zrobiłem. Ale jaka jest geneza? Nie mam pojęcia. Wiesz, pewnego razu przychodzą do mnie ludzie i piszą w komentarzach, że jaki świat geja, o co chodzi. Ja mówię, nie mam pojęcia stary, co cię interesuje w życiu, jeżeli wolisz iść tą drogą, proszę cię bardzo, swoboda wyboru, jesteś u mnie mile widziany. Ale za jakiś czas się pojawiają, że mnie reklamuje świat geja. Mówię, okej, okej.

Ja mówię, w chłopie jesteś samcem alfa, kto ci tam będzie mówił, jakie ty masz zainteresowania, czemu to w ogóle przyjmujesz? Do wiadomości. I mówię, może dlatego, że tak powiedziałem, to on postanowił teraz ze mnie jakby publicznie zrobić geja i zobaczyć, jak ja sobie poradzę z tą sytuacją. Dobra, to tamto o nienawiści do siebie wypierdalamy. Wojtek Gola zrobił ze mnie geja. Mam to. I w tle za tobą takiego małego serwala afrykańskiego damy. U mnie się zdarza czasami, że ja to mówię, że są ludzie, którzy dostają rykoszetem. I to tak było z Mandzio. I z Mandzio miałem taką grę, że za każdym razem, kiedy było jakieś rock obraża, to Mandzio się tam znalazł i zawsze przy okazji gdzieś... Zawsze przypadkiem, tak. No, ale wydaje mi się, że z Mandzią mamy bardzo, bardzo dobrą relację i teraz Wojtek Gola stał się taką osobą, która od czasu do czasu obrywa.

Mimo, że tam gdzieś tam w przeszłości mogłem myśleć zupełnie inaczej. No pewnie słusznie, nie? Pewnie słusznie. Ja też tak sobie myślę, że tak jest jak mówisz, że jakby te zmiany trwają, że ci ludzie się trochę jakby oszukują, ale jakby nadal jakby masz perspektywę właśnie ludzką i perspektywę tą taką komunikacji z widownią, gdzie być może ten taki stały widz, który na bieżąco ogląda czyjeś materiały, no to widzi i powie na przykład o, rock. Dwa lata temu no to bardziej na przykład tak się z nim rozmawiało, a teraz ta perspektywa jego się zmieniła, ale w przypadku takich, nie wiem jakich nazwę, takich mainstreamowych widzów, którzy śledzą każdego po trochu i tak wiesz, te interwały czasowe między zetknięciami z twoją osobą są o wiele dłuższe, oni na przykład mogą w ogóle tego nie zauważać i oni czasami potrzebują takiej informacji,

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.