PASUT ZNISZCZONY PRZEZ WŁASNĄ MATKĘ (Isamu, Kącik Zwierzeń, Gonciarz, Boxdel)
📔 Wysyłajcie swoje historie na maila: [email protected] 🎧 Posłuchaj nas również na Spotify: https://open.spotify.com/show/6ZMo9zeMT6Cf1xitvvKqq6?si=1629805b0d364370 🕒Rozpiska czasowa: (0:00) Revo się nie wyspał (4:08) Jakim pokoleniem Spotify jest Revo? (12:50) Nowy samochód Isamu (16:16) Czy przejmowanie się ma sens? (22:25) Revo nie zapłacił rachunków za internet (26:35) Polacy nie wiedzą, że Blik jest z Polski (27:04) Historie od widzów - kącik zwierzeń (27:59) "Relacje damsko-męskie - impreza poszła w złym kierunku" (47:44) "Oddałam go innej zanim powiedziałam co czuje - czy to mój największy błąd?" (1:05:53) F2F Gonciarz i Gimper (1:31:43) Boxdel urabia Revo (1:32:48) Kulisy disa na Gonciarza (1:48:04) Pasut poniżony przez matkę 🔴GIMPER: https://www.youtube.com/@Gimper https://www.instagram.com/gimperowski/ https://twitter.com/t_dzialowy 🔴REVO: https://www.youtube.com/@REVOtoja https://www.instagram.com/revo_toja/ https://twitter.com/REVOtoja 📧 e-mail: [email protected]
Nikt by nie obejrzał. Ważne, gdybyśmy stracili 100% wyświetleń. Tak, bo znaczek był kawałek. No tak. Tak, to najważniejsza rzecz. Słuchaj, nie wiem jaką ty masz wymówkę, dlatego żeby nie być dokładnym w swojej pracy. Ja tutaj z szacunku do widzów zadzwonił Natan Marcoń na programie. Powiedział, dostajecie ogromne pieniądze za to, co robicie. I co, żeby siedzieć na piździe i lizać sobie kutasy? No dzień dobry, witamy w podcaście Zgrzyt. Taki mamy plan przez najbliższe dwie godziny. No, tam na programie z Gonciarzem to na pewno tak było, czy tutaj będzie, to zobaczymy, przynajmniej w tym odcinku. Troszkę tak. Natomiast zaczniemy sobie lżej do tego tematu, oczywiście też przejdziemy i całej piosenki, kawałka, który wrzuciłeś, to też i historii tego, bo co mi nie wiem, będziesz pokazywał jakieś rzeczy z tego planu i w ogóle, czy nie?
I wiesz, tam miałem jakieś te tematy, o których będziemy gadać, coś tam się tak przekmieniałem. Tutaj odnośnie tego Gonciarza, no bo tam mnie wyzywał i tak myślałem, jak o tym gadać. I taki byłem, wiesz, strasznie, kurwa, w tych różnych myślach, aferach, taki, wiesz, pogromony w tym. Pochłonięty, no. Taki pochłonięty tym. I tak jechałem i ten. I nagle tak się rozglądałem, po prostu stanąłem na światłach i nagle tak się obróciłem w lewo i patrzę jakiś Mercedes, nie? Tam czarny ten. I patrzę, a tam wieniec na cmentarz. No. I takie nagle miałem To znak, jak pójdzie Gonciarzowi walka. Nie, tego nie pomyślałem, ale ciekawie interpretujesz ten kleks na kartce. Tak. W każdym razie bardziej było w ten sposób, że tak sobie myślałem, kurwa, te wszystkie sprawy, tak trochę... A, to wszystko bez znaczenia.
Pozostając właśnie w tematyce relacji damsko-męskich. Wiesz co, obejrzałem całość tego waszego face to face'a. Nie ukrywam, że po części dlatego, że jakieś moje wątki się przewijały, ale też byłem ciekaw ogólnie i Gonciarza i tego, jak tam sobie z nim gadałeś i wszystkiego dookoła. No wejście miał mocne. Kurwa dziwne. No dziwne. Miał cię przesraszyć, a cię rozśmieszył. Rozśmieszył, tak. Nie no, śmieszne było. No ale jak to bestia, tak? Tak. Nigdy nie wiesz czego się spodziewać. Więc ten, natomiast powiem szczerze, tak najpierw takie ogólne wrażenie, to w kategorii podcast to było fajne, w kategorii spotkanie przed walką, to tak kurwa bardzo miło tam było i miałem wrażenie, że na koniec na kolację jeszcze pójdziecie. Trochę tak. Ja też mówiłem, że gałębym mógł zrobić tam...
W sensie, że Bogzal tak się trochę tam podpuszczał, że jakby jakie masz emocje względem Gonciarza i że tak rzuciłeś, że no ale, że masz ochotę, żeby... Jak chcesz się z nim napierdalać, mega. No i właśnie... To było takie, wiesz, trochę zderzenie, że siedzicie sobie, w zasadzie jak kumple, gadacie, ty jesteś po jego stronie w zasadzie w każdej dramie i na koniec jest takie... Ale wiesz co, zajebałbym ci. No najebałbym mu, tak, no najebałbym mu. Ale dlaczego w sumie? No bo idziemy do Octagonu, będziemy się bić. Nie umiem ci tego nazwać. Patrzę na niego i strasznie się cieszę, że będę się z nim napierdalał. I jakby z tej formuły też, którą mamy. Właśnie nie mamy MMA czy coś, tylko mamy ten boks w małych rękawicach. I widzę, że to będzie dziewięć minut młódzki. I widzę też jego vibe, w którym on teraz jest. Bo na przykład, jakby on przyszedł taki...
No ja miałem. I dwóch kolegów właśnie gdzieś tam coś się pokłócili i mówi, abym ci najebał. Mówi, abym ci najebał. Tak to chodź. I poszli, ale nie tak na poważnie, jakoś super, tylko sobie odeszli tam kawałek do lasku, żeby nie na betonie. Poszli se, kurwa, zrobili jakąś taką mini solówkę, wyjebali się na ziemię, potarzali. Któryś któregoś poddusił, który mówi, dobra, kurwa, stop już. I się zaczęli śmiać, zbili pionę i wrócili na imprezę. I ten vibe mam z Gonciarzem. Żebym po prostu chciał te 9 minut z nim, że cieszy mnie, że to nastąpi. Dobra, bo ja to tak powiem, jak ja to odebrałem. Ja to odebrałem tak randomowo, że trochę czułeś, że jest za słodko i stwierdziłeś, że trzeba coś takiego rzucić, żeby przypomnieć, że walka będzie, a nie to spotkanie towarzyskie. Ja to tak odebrałem, bo to było takie z perspektywy tej rozmowy, jak ona przebiegała, to było takie randomowe nagle. Może tak, ale ja mam tak... I zaraz potem znowu wróciliście do tego vibe'u takiego, no Krzysiek, faktycznie skrzywdziła cię Kasia i w ogóle.
Ale to wynikało z tego, że obaj byli w tym dobrzy. Więc jak zobaczyłem Gonciarza, który jest naspeedowany w dobrej formie, rzuca riposty, zaczepia, poskładał się do kupy co do zasady, to ja byłem taki... kozak, nie mogę się doczekać. No z tych wersji, które były możliwe, czyli powtórka z Hate Parku, a to, co zobaczyliśmy, no to ja uważam, być może... Lepszy wariant. To uważam, że może to też kwestia tego kontrastu, tak, i ten, ale że Gonciarz dobrze wypadł na tym face-to-face. W sensie, zaskakująco dobrze, względem tego, jak ludzie go gdzieś tam postrzegali, jak mogło być, nie? Więc tak, to muszę obiektywnie stwierdzić, że dobrze tam wypadł. Pomogło mu wdzwonienie też Natana na pewno, bo w kontraście bardzo urósł. Tak, tym bardziej, nie? To tym bardziej było. No i oczywiście Robert Pasut jest po jego stronie, a takie wsparcie jest bezcenne.
On mówi, nie, nie, to nie jest ważne. Tędy już mówię, dobra, zostawmy to. Za dużo wątków i ten, i to mnie strasznie irytowało w trakcie tej rozmowy, że jak były takie ogólne wrażenia na zasadzie, rzućmy na rację, Kasia kłamie, to Gonciarz pierwszy. Oczywiście. Leciał tam, Kasia kłamie, albo na tyle sytuacji. A to super się na to patrzyło. I nagle, jak przechodzi do konkretów, ona wrzuca jakąś storkę, podaje jakieś daty, zakres czegoś i ten. I ty pytasz, no to jak to było? Byłeś w tej firmie? Nie byłeś? Aktywnie w niej uczestniczyłeś? Nie chcę o tym gadać, to nie jest ważne. A, bo to za dużo, bo to wiesz, kłamstwo na kłamstwie, coś tam. I chuja się dowiedzieliśmy z tego, nie? Oczywiście. Oprócz tego, że Gonciarza zdaniem ona kłamie, no co nie jest jakieś... Merytorycznie, znaczy okej, Kasia też się jakby podłożyła, wywaliła się trochę, ale... No tak, tam ciężko się przebić. Ja, wiesz co, czułem się jakbym słuchał ziomka, który po 20 latach małżeństwa się rozwodzi z laską i jej nienawidzi, jest zła i właśnie zafiksowany.
Tylko właśnie to też oznacza i uważam, że to trzeba cały czas też brać pod uwagę w tych różnych rzeczach, które on odpowiada, że to jest oczywiste, ale to czasami tak nie wybrzmiewa albo ludzie trochę o tym zapominają, więc może ja to powiem, że Gonciarz nie jest tym obiektywny. Nie, no absolutnie, oczywiście, to nikt nie oczekuje, że będzie. Że to, że on ciągle tak krzyczy i mówi, że ona tam jest za wszystko odpowiedzialna, winna, on jest poszkodowany, to nie znaczy, że tak jest, nie? I oczywiście on potem mówi o jakichś, rzuci jednym przykładem, ty o coś dopytasz, to tego przykładu już nie poruszy, bo na przykład nie wypada, albo tak jak pytałeś o narkotyki, to a, bo to moja strefa prywatna. Chuj. czy cała reszta tego programu to była cała jego strefa prywatna. Tego nie powie. I to były dla mnie takie elementy, które ja miałem wrażenie, że on bardzo głośno huczy o rzeczach, które jego zdaniem są na jego korzyść. Jeszcze jak ty to propsowałeś, to on tym bardziej w to wchodził, jeszcze więcej o tym mówił.
Ale jak wchodziłeś na taką strefę, w której on by źle wypadł. Na przykład, że ćpał. To nagle, to moja strefa prywatna, ja się o tym nie wypowiadam, każdy ma swoją ciemną stronę. A mnie zaskoczyło, że Bogzel też się wycofał z tego tak mocno, bo Bogzel bardzo, znaczy mówi czat, widzę, że piszecie o testach, nie będziemy rozmawiać o narkotykach i mówi by, by, by. Ja mówię, dlaczego? Znaczy są dwie opcje, albo Gonciarz go o to prosił, czy tam dogadali, że nie będzie tego tematu. Albo Bogzela też trzeba by stestować. A Bogzel się bał, że i on będzie musiał. Więc się wycofał. Ja myślę też, że Bogzelowi to nie przeszkadzało. Mi też to nie przeszkadzało generalnie, że jeżeli on na czymś był, bo zrobił dobry program, no to jakby, that's fine, no porządku. Jeżeli jest gotów płacić taką cenę za to i uważa, że warto. Natomiast jeżeli aszfaganda tak na niego działa, no to w porządku.
A ja inaczej, to swoją drogą ja też uważam, że Kasia Meciński mimo wszystkich rzeczy, które jemu można zarzucić, wypada i jeszcze mniej wiarygodnie. Ja się z tym zgadzam, tak ogólnie. Nie wiem, ja po prostu mam to, co mówiłem wcześniej, to znaczy uważam, że to, jak Gonciarz to przedstawia, jest zbyt idealne w stosunku do jego osoby, że nie wiem, wszędzie pracował, wszędzie był, jednocześnie ćpał i szukał swojej drogi duchowej i to wszystko się kleiło i on był produktywny i działał non-stop. Nie, absolutnie, on w ogóle tego nie mówi. On właśnie pomija swoje wątki, mówi, że Kasia jest zła. O to mi chodzi. I dlatego mówię, że tu jest w tej opowieści cały haczyk. I dlatego też, jak mówiliśmy o tym na bieżąco nawet, że tam nie ma ewidentnie, ja tak uważam, ewidentnie dobrej osoby. Że tam nie znajdziesz superbohatera.
I kogoś, kto jest tylko i wyłącznie skrzywdzony, że oni swoje mają za uszami, jedna i druga część, kto ile, to sąd pewnie rozstrzygnie, ale mówię, że Gonciarz to nagle się przedstawia jako taki skrzywdzony mężczyzna przez bandę kobiet i w ogóle on to był kurwa idealny, ale tak się przydarzyło na świecie, że się stwierdziły, że się zemszczą i nie wiem, kryształ za gałę to był... przypadek, no to wiesz, to że to jest dla niego wygodne, żeby to wybrzmiewało w ten sposób. Tylko ja uważam, że to nie jest do końca prawda w tej opowieści. Tylko, że przy takich sprawach uczuciowych i biznesowych wymieszanych ze sobą, tam na pewno jest dużo więcej wątku. Problem jest taki, że panie, które z nim dyskutują, są wyjątkowo nieporadne w odbijaniu argumentu. I tak jak, to co powiedziałeś, że jemu można zarzucić te chwyty erystyczne, tak jak najbardziej, on to stosuje i jakby robi tego mnóstwo, jest dobry, jakby te sofizmaty latają na lewo i prawo, tak, umie to robić.
Problem w tym, że Daria i Kasia robią to jeszcze gorzej. I na przykład taką godzinną odpowiedź Darii, ja z niej nic nie wyniosłem kompletnie, ona nie potrafi, mówiła godzinę i nie powiedziała nic, zupełnie. Kasia wrzuciła to oświadczenie i... Jak czwarty raz się w nie wczytałem, to zaczęły mi się pojawiać, okej, czyli tu chyba chodzi o to, ale wiesz, musisz wymyślać argumenty za drugą stronę. To jakby też nie o to chodzi, żeby wymyślać argumenty za drugą stronę. Gdyby one miały takie twarde dowody i to byłoby takie mocne i oczywiste, to by tym wypierdoliły w niego. Nie robią tego z jakiegoś powodu. Znaczy ja się też zastanawiałem, czy nie jest tak, że może Gonciarz właśnie na przykład nie wchodzi w szczegóły tej rozmowy czy pytań. albo nie wchodzi w wątek narkotyków, czy innych rzeczy, które by go postawiły w złym świetle, dlatego że w sądzie się toczą sprawy przeciwko niemu, czy tam, które on wytoczył komuś, no więc gdzieś tam będzie to rozpatrywane też w tym aspekcie.
Bo ja na przykład mam takie... Widać ten wkurw. Znaczy wkurw to jest jakby swoją drogą, ale mówię o tej takiej całej, wiesz, przemianie, że tam się ściął na łyso, teraz, wiesz, wyjaśnia jakieś typiarki, wiesz. Kurwi żonów kres. Tak, tak. I rzuca właśnie tego typu takie ostre kawałki, że się śmiałeś nawet, że polski and you take, tak? Taki na zasadzie, baby są złe, ja tu powyjaśniam i faceci... Z Robertem to tam oni sobie prawie gałę zrobili. Tak, więc właśnie o to chodzi i ja osobiście tego nie potrafię kupić, ale to może jest kwestia dlatego, że ja pamiętam Gonciarza z czasów TV Gry. Wiesz o co mi chodzi, że mam obraz jego osoby na różnych etapach i jak nagle widzę ten etap, to on kurwa nijak nie pasuje do żadnego poprzedniego. Nie, ale wiesz co? Czy to wyklucza jego przemianę? Nie, ale mi jest strasznie ciężko jakby przeskoczyć tak, że to jest prawda.
Widziałem facetów w trakcie rozwodów i po rozwodach I dlatego wierzę w Gonciarza autentyczność. Bo kurwa, ja nie przeszedłem tego. Nie rozjebała mi nigdy życia kobieta. Albo nie zbudowałem se wizji, że mi rozjebała. Nie miałem nigdy takiego konceptu w głowie. Ale widziałem ludzi, którzy byli święcie przekonani, że tak się wydarzyło. I potem mieli 5-7 lat sprawy rozwodowe. I potem słyszałem, jak mówili o relacjach damsko-męskich, jak mówili o swojej byłej właśnie kobiecie, jakie mieli podejście do życia. I to jest bardzo tożsame z tym, co on prezentuje. To jest jakby bardzo Red Pill. Bardzo jakby blisko do tego. I wierzę, że to jest atrakcyjne dla mężczyzny, który... Znaczy, pamiętaj, tam rzeczywiście latały sytuacje, że chase killów była poprzeklejana, poprzemieniana i była sytuacja, że on z laską dogadywał się, że ona ma degrading king i chce, żeby jej pisał i robił takie rzeczy, a ona to wyciągnęła, zrobiła z niego przemocowca, który tak pisał bez jej zgody.
No to jest krzywda dla niego realna, nie? No ja tu... I jakbym kurwa nie chciał, jakby mnie nie wkurwiały jego jakieś chwyterystyczne, no muszę to przyznać, bo to jest prawda. I on to wykazał, bo pokazał jakby, wiesz, fragmenty rozmów, gdzie ona pisze, no dawaj, gdzie jest ten Ewil Gonciarz, no to dawaj, pociśnij mnie, nie masz jaj. I w ogóle widać było, że jej się to podoba. I jak ona pół roku później mówi, był przemocowcem, zobaczcie co mi pisał, tu stał z kartką taką i w ogóle, to no tak, to ona wypaczyła rzeczywistość, żeby go rozjebać, więc kupuje to, że on może się tak czuć i kupuje ten jego wkurw na świat i na kobiety. Przyjmuje to, przyjmuje to, no że to może być autentyczne. Okej, no ja po prostu mam takie coś, że moment, w którym on to przedstawia tak trochę nie widząc nic w sobie i że wszyscy inni są dookoła winni, to mnie w tym gryzie.
Dwójkę ludzi dorosłych, którzy ileś lat ze sobą spędzili, wiąże ich dużo rzeczy, a teraz się nienawidzą. To książkowo, kurwa, Gonciarz, wszystkie te teksty, które on rzuca i ta jego nieracjonalność, zacietrzewienie, nieumiejętność przyznania, że coś zrobił źle, Kasia jako najgorsza i wszystko, co się dzieje, to jest plan Kasi. W chuj, znam to, kurwa, jeden do jednego, wszystkie te teksty. Może dlatego tak to kupuję? To w ogóle jakaś trauma brzmi, taka w sensie, wiesz, że to tak głęboko zakorzenione, że... No ja to przerabiałem na przykład, nie? Ja to przerabiałem na przykład. Dobra, no to mogę się tam zwierzyć jakoś, że wiesz, no z racji, że mi zawsze było bliżej z tatą do relacji, moi rodzice się rozwodzili, no z mamą na przykład nie mam kontaktu jakoś bardzo teraz, no tam podjąłem taką decyzję na pewnym etapie swojego życia, że nie chcę po prostu.
Bo jak na niego patrzę, no to słyszę tę historię, którą znam po prostu gdzieś blisko. Więc może jak przez to ja nie umiem go winić za to, wiesz? Bo widzę to i mówię... No to normalne, że tak ma. To głupie, że pytam go czwarty raz o to i widzę to zacietrzewienie, widzę tą złość, widzę, że się przez to nie przebije, ale właśnie nie umiem go winić za to, przez to, że to znam. Zaraz ci powiem, bo tak jak opowiadasz o tym i jak tą genezę i tak, wiesz, o tym koncepcie, że on jest tak po uszy w tym temacie i przez to ten, to tak, bo go zwyzywałem na streamie, jak to oglądałem. Widziałem ten szacik. Ale tak czułem, że pół żartem. Tak, ale właśnie trochę, bo nie miałem tej perspektywy, o której mówisz, to jest jedna rzecz, ale druga była taka, że po prostu, wiesz, no jak widzę Gonciarza, którego mówię moimi oczami, gościa z TV Gry, gdzie był, no tak trzeba to nazwać, takim dosłownie jak z kartki, w sensie, wiesz, jak z jakiejś Wikipedii przykładem nerda, nie?
Znaczy to zajebiście, no bo dzięki tobie ta walka jest, że ty się z Gonciarzem pokłóciłeś jakby o ten wywiad. To jest tak głupie. To jest tak głupie w ogóle. To jest pojebane, że jakby tak cofnąć się w tej genezie, to Gonciarz wylądował w tym fejmie dlatego, że była ta afera. Tak. To jest głupie, ale... To jest super. To jest głupie. To jest super. Ja o tym chyba na trailerze mówię, który wychodzi... Wyszedł wczoraj, jeżeli chodzi względem publikacji Zgrzytu. Ja dokładnie to powiedziałem. Nie wiem, czy to wejdzie do tego trailera. Ale mówię... No ja mu powiedziałem, ja ci tą walkę wymyśliłem stary, miałeś spinę z moim ziomem z rewo, gadaliśmy prywatnie, wymyśliłem, żebyś przyjął pseudonim Bestia z Tokio, żebyś poszedł do freakfightów, żebyś zawalczył na narodowym, jedyne co się nie sprawdziło, to mu powiedziałem, że jakiegoś turbo lewaka musi pobić i tyle, no ale... doradzałem mu swojego przeciwnika, mu szukaliśmy, on mi mówił, jakie ma doświadczenie, tłumaczyłem mu różnicę między K1 a MMA.
A jak ci się, powiedz jeszcze, jak ci się Gambit podobał z wjebaniem aktorki na plan? No, to był dobry plan. Ja powiem tak, ja ogólnie osobiście to mówię, dobrze rozegrane. W sensie, biorąc pod uwagę, że mało czasu, żeby coś zrobić, w sensie, wiesz, jakoś zareagować na to, co się dzieje. Tak. To dobrze przekminione. Dwa, no ta taka, nazwijmy to wizja artystyczna tego przekazu. Że ona gra Kasię i mnie oszuka, bo Kasia oszukuje. To fajne. To jest bardzo dobre. Tylko mam wrażenie, że jest zbyt skomplikowane tak dla szerszej publiki. Trochę tak, że to... Ja to doceniłem ten bardzo, bo ja to skumałem. Ja też to wyłapałem, ale wydaje mi się, że tak w szerszej takiej tej, jak ludzie może nie do końca wiedzą, z tym Gonciarzem, tu jakiś teledysk, jakaś dziewczyna była, ale to była jego koleżanka, czyli że co, przyszła znajoma i że ten, wiesz, ludzie tak nie do końca załapią ten motyw.
Tak, ale to dobrze, że wyszło, że on pierwszy. Tak, no dobrze wyszło, tak. Bo tak to by cię zgasił. Dokładnie. Bo ja bym zrobił całą przemowę, a ten distra, gdzie miałem typiatę. No i to by było dla ciebie gorzej. A w ogóle też jeden motyw mnie rozwalił, jak Gonciarz tak spojrzał w kamerę i coś tam Kasiu wypiatrala i chyba rzucił. I jak zobaczyłem minę Boxalbus, tak. Ja też bym szedł, szacun. Człowieku, taki Boxdell nic nie powiedział, ale normalnie byś chciał taki, wiesz, twarz, emotkę, jak wyglądasz, ktoś jest dumny. Tak, dokonało się. To był ten moment. To był ten moment, że był, nie wiem, czy oglądałeś pasję od Mela Gibsona. Oglądałem. To tam właśnie, jak Jezus, wiesz, na tym krzyżu, on już tam konał, konał, konał i w pewnym był taki moment, że już tak, wiesz... Zjechała już mu głowa całkiem, jak wiesz, ptaki odleciały, pioruny uderzyły, czarne chmury, przeszedł wiatr po mieście i tak dalej.
Ja teraz potrzebuję wrzucić to chyba w formie tej, żeby się mogło wyświetlać coś na ekranie. I teraz, o. To na przykład zdjęcie z planu. I teraz będę mógł coś ich wyświetlać. No tutaj wiadomo. Lotnisko. Tu mamy. Zresztą któreś z tych poszło na Instagrama. W ogóle to zostało podzielone na dwa dni zdjęciowe. to jest najlepsze, bo tutaj widzicie w czwartek, a nie widzicie tego, w czwartek się złapaliśmy i mieliśmy grać i stary, no bo mieliśmy tak, Gonciarza mieliśmy przyklepanego, Czarek zrobił zajebistą robą, to jest niezłym Gonciarzem, uważam, jak wziął jeszcze tam później ten, jak wziął jeszcze później tą kamerę do ręki na tym statywie kółkowym, to fajnie wyglądał.
No i był on, przyszła Angela na kasię, w ogóle to był real talk, że ona była jedyna podobna do Kasi, która się zgłosiła, więc to nam uratowało dupę, że on szpiega nam rzucił, bo ten teledysk byłby problem ze zrobieniem go. No i mieliśmy takiego czarnoskórego typa dogadanego, taki dojebany zioma, ale będzie giga dobry, będzie klepał po tyłku, będą iskry szły, ten Gonciarz filmowy tam będzie tylko płakał. I ziomu mówi, tak, rozumiem koncept, zajebiście, bardzo fajnie, będę 15 maili z nim wymienionych. Człowieku, o 10 mieliśmy zaczynać klip, 9.20 ziomek napisał maila, siema, przemyślałem sobie, jednak nie chcę brać w tym udziału, muszę zrezygnować, może mi to zniszczyć karierę, nie chcę. Ale tak po pierwsze jaką karierę? W ogóle jakiś randomowy typ, nie, randomowy typ, jakiś w ogóle, co gra czasami w teledyskach.
Ale w ogóle w jaki sposób, że o co chodzi, nie? I my potem rozkminiliśmy z reżyserem, że albo zachlał pałę i musiał coś napisać i się wysypał, albo może wpisał Gonciarz i mu wyskoczył jakiś Pandora Gate, wiesz, pedofilia, dziwne rzeczy i powiedział, o, co to jest, jakieś dziwne rzeczy i się wycofał. Natomiast dziesiąta my jesteśmy na planie i tak wiesz, wszyscy są, dziesiąta trzydzieści zbieramy się i mówimy, ej, bo nie ma ten, nie ma czarnego. No i jakby sprawdź, co się z nim dzieje do reżysera, właśnie Filip. Filip sprawdza i mówi, no jest problem. I pokazał tego maila, mówię, kurwa, do trzynastej człowieku próbowaliśmy skołować zastępstwo. Alberto, Józef, Bratan, Czarny Polak, wszystkich lecieliśmy. Jakieś kontakty, mówię, Wojtek Gola, ty na pewno kogoś znasz, nie? No musisz znać takich ludzi.
To z tej pierwszej, tak, z tej pierwszej. Filip reżyser bardzo zajarany tym, co się dzieje. O, to wygląda jak z innego planu. Troszkę tak, to wygląda specyficznie. I ziomek jakby... Widać, że zaraz będzie ten... O, poczekaj, nie widać go. O, widać tutaj, że zaraz action będzie grany. Tak, tutaj scenka wycięta to z tego, też dobra scena z klipu. Elo. Więc to jest hicior, tak, tu potem wstępik. O, to na przykład nie weszło. Miała być joga. Joga challenge? Joga, którą Gonciarz robił. To on robił tą nagłą jogę. Tak, tak, pamiętam. Więc to nagraliśmy i ten czarny go tam dopychał, że mu pomagał, że to miało wyglądać tak, jakby on pomagał mu, żeby mógł sam sobie loda zrobić.
Po prostu. Ale jakoś tak w obrazku to nie weszło, więc to nie wyszło. Tutaj ta melina. Widać, co przygotowaliśmy. Różne tam rzeczy na stole. Były środki. Był papierek. Tu były rekwizyty jakieś tam też. Właśnie być silnym dla mojej Kasi. Jakaś kartka. Kasiu, wróć. Jakieś takie karteczki. To tak. No tutaj zdjęcie z planu, to też Gonciarz właśnie wrzucił do siebie. To ta koszulka jeszcze tak nie zagrała, nie było jej widać tam po prawej na tym ziomku, bo tutaj jest wariant, że glasses to, bo Kasia to miała na filmie z ich rozstania, glasses. Więc my odtworzyliśmy, a tu miał to przekreślone i ta koszulka, w którą teraz chodzi, dla brata bratem, dla kurwy katem. Ale to jakoś tak nie było tego widać w teledysku.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
📔 Wysyłajcie swoje historie na maila: [email protected] 🎧 Posłuchaj nas również na Spotify: https://open.spotify.com/show/6ZMo9zeMT6Cf1xitvvKqq6?si=1629805b0d364370 🕒Rozpiska czasowa: () Revo się nie wyspał () Jakim pokoleniem Spotify jest Revo? () Nowy samochód Isamu () Czy przejmowanie się ma sens? () Revo nie zapłacił rachunków za internet () Polacy nie wiedzą, że Blik jest z Polski () Historie od widzów - kącik zwierzeń () "Relacje damsko-męskie - impreza poszła w złym kierunku" () "Oddałam go innej zanim powiedziałam co czuje - czy to mój największy błąd?" () F2F Gonciarz i Gimper () Boxdel urabia Revo () Kulisy disa na Gonciarza () Pasut poniżony przez matkę 🔴GIMPER: https://www.youtube.com/@Gimper https://www.instagram.com/gimperowski/ https://twitter.com/t_dzialowy 🔴REVO: https://www.youtube.com/@REVOtoja https://www.instagram.com/revo_toja/ https://twitter.com/REVOtoja 📧 e-mail: [email protected]