Mentionsy Mentionsy
ZGRZYT by Gimper&Revo
ZGRZYT by Gimper&Revo

PASUT ZNISZCZONY PRZEZ WŁASNĄ MATKĘ (Isamu, Kącik Zwierzeń, Gonciarz, Boxdel)

22.08.2024 ·2 godz 4 min

📔 Wysyłajcie swoje historie na maila: [email protected] 🎧 Posłuchaj nas również na Spotify: https://open.spotify.com/show/6ZMo9zeMT6Cf1xitvvKqq6?si=1629805b0d364370 🕒Rozpiska czasowa: (0:00) Revo się nie wyspał (4:08) Jakim pokoleniem Spotify jest Revo? (12:50) Nowy samochód Isamu (16:16) Czy przejmowanie się ma sens? (22:25) Revo nie zapłacił rachunków za internet (26:35) Polacy nie wiedzą, że Blik jest z Polski (27:04) Historie od widzów - kącik zwierzeń (27:59) "Relacje damsko-męskie - impreza poszła w złym kierunku" (47:44) "Oddałam go innej zanim powiedziałam co czuje - czy to mój największy błąd?" (1:05:53) F2F Gonciarz i Gimper (1:31:43) Boxdel urabia Revo (1:32:48) Kulisy disa na Gonciarza (1:48:04) Pasut poniżony przez matkę 🔴GIMPER: https://www.youtube.com/@Gimper https://www.instagram.com/gimperowski/ https://twitter.com/t_dzialowy 🔴REVO: https://www.youtube.com/@REVOtoja https://www.instagram.com/revo_toja/ https://twitter.com/REVOtoja 📧 e-mail: [email protected]

Więc tam było, ale też no, ja nie lubię na siłę dymić, jak kogoś, jakby wiesz, no zresztą ja mu też to powiedziałem, że myślałem nawet takim wariantem, że przyjdę, będę cię jebał za te dziewczyny, ale to jest stawanie po przegranym froncie, gdzie ja wewnętrznie się nawet z tym nie zgadzam wszystkim, więc nie będę tylko pod walkę tego robił po prostu, nie? Tak, ja to czaiłem, no bo też gadaliśmy o tym wcześniej, wiedziałem mniej więcej, jakie masz nastawienie, tylko... Więc żeby to było jasne, jako format takiej rozmowy to mi się dobrze słuchało, bo wy normalnie gadaliście jak ludzie. W sensie nie jak jakaś banda pojebów z freakfightów, drą pizdę nie wiadomo o co i przeklinają, żeby było śmiesznie, tylko normalnie gadaliście z taką lekką narracją i jakimiś wątkami podrzucanymi przez Boxdella. Tury też się tam jakoś specjalnie nie wcinał w ten temat, tylko był rzeczywiście tłem.

No bo skrzywdziła go, no. Ale wiesz, o co mi chodzi? Okej, git. To... No tak, nie zmienia to tego, żebym mu zajebał chętnie. Może nawet nie, żebym mu zajebał, tylko że chcę się z nim bić, że cieszy mnie to, że on stanie naprzeciwko mnie i będziemy się walić po mordach. Fajne, że chcę z nim to zrobić, że podoba mi się to. Kiedy szedłem, to co powiedziałem też Boxelowi, że do Czarka nie miałem na przykład tego, że to było mi obojętne, że mówię, no okej, dostaję walkę, chcę sobie poprawić rekord. Spoko ziomek, ale nie płynęła ta energia. Z Heizerem też coś takiego miałem, że on miał w sobie taką energię, że mówię, Chce się z nim napierdalać, chce go zobaczyć w tym Oktagonie, chce go sportowo podjąć po prostu, nie? Wiesz, to trochę jak Boxdel z Wardęgą tak mieli między sobą, że było widać, że oni lubią grać ze sobą. Kto kogo ogra, kto kogo przechyczy, kto kogo wykiwa, bo jest graczem.

No właśnie, to było ciekawe zestawienie. Pest. Ja napisałem do Boxdella stary, Maksym Wołczyk, Bestia z Tokio, zaufaj mi. Świat tego potrzebuje. Oni powinni coś płacić, kurwa, za te pomysły. Świat tego potrzebuje. Piątym włodarzem cichym może sobie jeszcze zostanę. Cichy włodarz. Tam mnie zaprosili na ten program Legendy Fame. Ja mówię, o kurwa, największy stypiasz, nie? Zajebiście. Podzielę się doświadczeniem. Słuchaj, powinno być, że kategorie właśnie będą największe za dym, a ten Gimper, największy stypiasz. Fajnie, że przyszedłeś. Legendy Fame. Dzień dobry, witamy. Ja ci powiem, że ten, no właśnie Bogzel kurwa mnie urabia, no. Urabia, urabia. Bo na początku programu, no już na początku programu było, że słuchał. W ogóle to jest ciekawe, że zdążył, jakoś, że dotarła do niego ta informacja. To zanim program się zaczął, stary, o której poszedł zgrzyt? O osiemnastej?

Nie, no przesadzasz, ale tak... O siedemnastej, szesnasta, siedemnasta poszedł zgrzyt. Dziewiętnasta byłem pod studio, wychodzi Bogzel z knajpy, tylko mówi, widziałem, widziałem ten fragment rewo, ale fajnie spropsował wreszcie. Ja mówię, i nie było ale. On mówi, tak, nie było ale, ale super, od razu kliknąłem, od razu kliknąłem. On jakby łaknął tego, żebyś dobre słowo o nim powiedział. Zobacz, nie wiem nawet jak. Wszedłeś mu do głowy. Tak, wszedłem Bogzelowi do głowy, niesamowite to jest. No ale, no co, no ja tak uważam, no że wiesz, no jak jest za co kogoś jebać, to jest, a jak się dobrze zachowa, no to mimo tego, co się wydarzyło, trzeba też umieć to powiedzieć, w sensie, wiesz, tak, spojrzeć właśnie z lotu ptaka, a nie tak ze środka. Akurat taka była sytuacja, to to zrobiłem, a nie przyzwyczaiłem się Boxdell.

Tak, ale to dobrze, że wyszło, że on pierwszy. Tak, no dobrze wyszło, tak. Bo tak to by cię zgasił. Dokładnie. Bo ja bym zrobił całą przemowę, a ten distra, gdzie miałem typiatę. No i to by było dla ciebie gorzej. A w ogóle też jeden motyw mnie rozwalił, jak Gonciarz tak spojrzał w kamerę i coś tam Kasiu wypiatrala i chyba rzucił. I jak zobaczyłem minę Boxalbus, tak. Ja też bym szedł, szacun. Człowieku, taki Boxdell nic nie powiedział, ale normalnie byś chciał taki, wiesz, twarz, emotkę, jak wyglądasz, ktoś jest dumny. Tak, dokonało się. To był ten moment. To był ten moment, że był, nie wiem, czy oglądałeś pasję od Mela Gibsona. Oglądałem. To tam właśnie, jak Jezus, wiesz, na tym krzyżu, on już tam konał, konał, konał i w pewnym był taki moment, że już tak, wiesz... Zjechała już mu głowa całkiem, jak wiesz, ptaki odleciały, pioruny uderzyły, czarne chmury, przeszedł wiatr po mieście i tak dalej.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.