Mentionsy Mentionsy
ZGRZYT by Gimper&Revo
ZGRZYT by Gimper&Revo

NOWA FEDERACJA LEXY! 😳 (Gimper, Ferrari i Fagata, Krzysztof Stanowski, Twitch)

08.06.2023 ·1 godz 26 min

Z kodem "ZGRZYT5" macie 5% rabatu u Nyquisty: https://nyquista.pl ❤️ #reklama (00:00:00) Dramy Gimpera (00:07:49) Nowa federacja Lexy Chaplin (00:21:53) Ferrari i Fagata (00:39:30) Oświadczenie Natalii Janoszek (00:49:05) Nowe zasady na Twitchu (01:09:30) Cd. dram Gimpera 🔴GIMPER: https://www.youtube.com/@Gimper https://www.instagram.com/gimperowski/ https://twitter.com/t_dzialowy 🔴REVO: https://www.youtube.com/@REVOtoja https://www.instagram.com/revo_toja/ https://twitter.com/REVOtoja 📧 e-mail: [email protected]

Prawdopodobnie w ciągu tygodnia, dwóch dużo się wyjaśni. A, bo już jutro będzie wiadomo, jak będziemy rzucać podcast. Pewnie tak. Już będziecie, teraz na pewno, kiedy to oglądacie, już wy wiecie dużo więcej niż my w momencie, kiedy nagrywamy. Ale może trafiliśmy. Zobaczymy, z czym trafiliśmy, z czym nie. To się sprawdzi, a ja jestem ciekaw, czy twoim zdaniem Ferrari trafił z zarzutami odnośnie fagaty, bo to już wyszło jakiś czas temu, chyba niedługo po właśnie naszym poprzednim odcinku i jakoś tak Ferrari wrzucił ten film, wrzucił te dowody na fagatę... I cisza w internecie. Druid medytuje w lesie, niby się do czegoś szykuje. Tak, bo to jest też oddzielny wątek odnośnie Wardęgi. Ale chyba powiązany, mam wrażenie. Dużo osób się spodziewa, że tu chodzi o film na Ferrari'ego, bo Sylwester Wardęga zapowiedział, że przygotowuje film na zwierzynę, której mięsa zamierza skosztować, ale bardzo mu szkoda tej zwierzyny, bo ją lubi.

No właśnie, bo lubi. Lubi tę zwierzynę, no to by pasowało nawet do Ferrari. Chyba, że obejrzał ostatni odcinek podcastu Zgrzyt, to jeszcze... No właśnie, też tak chciałem powiedzieć, że może to o ciebie chodzi. Może tak, więc tutaj zobaczymy, natomiast raczej jest to powiązane z Amadeuszem. No tak, to jest to, że oficjalnie mówił, że podejmuje tę grę, tak, w szachy. Tak, dokładnie. Więc, że podejmuje ten temat, więc tak to wyglądało, plus potem Wojtek Gola też wstawiał takie nagranie, że druid tam już w tym całym swoim stroju nagrywa. Coś nagrywa i że się dzieje. Tak, tak, na tle drzew, także, że już ten temat powstaje, więc zakładam, że to jest kwestia montażu całego materiału. Ja obejrzałem ten film Ferrari'ego, bo tak jak mówię, ostatnie dni ja się w ogóle odciąłem, bo no life'iłem w Diablo, ale sobie nadrabiałem przed podcastem, żeby mieć jakieś właśnie tematy i informacje do rozmowy.

I powiem ci, że tak oglądałem to. Cały styl Ferrari'ego, jeżeli chodzi o przedstawienie, no to wiadomo, że dużo bardziej mi to leżało niż ten jego poprzedni performance. No ten poprzedni, no to beka, nie ma o czym gadać. No właśnie, wiesz, ja się nie uśmiałem, tylko tak patrzyłem na to tak bardziej z politowaniem takim, co tu się dzieje. Natomiast ten kolejny film, tylko że ja nie do końca załapałem, bo on pokazywał różne screeny rozmów. I to były jakieś rozmowy ze Stu, jakieś tam osoby, która mu donosiła na ten temat, że fagata, będąc z nim w relacji, no podrywała... Podrywała innego influencera chyba, tak? Tak, no właśnie, ale wiesz, jakby... Nie powiedział, co to za osoba. No właśnie, że tak ciągle mi tam brakuje tych kafelków, wiesz, o co tu chodzi. Tak, znaczy, no ja rozumiem, tak, czyli ma dowody i screeny na to, że fagata będąc w związku ze Stu pisała z jakimś gościem w sposób ewidentnie, że było, i to nie jest tak, że ten facet ją podrywał, a ona, wiesz, coś tam odpisywała, tylko ona inicjowała rozmowę, narzekała, że nie chce się z nią spotkać, że jest materiałem na żonę i w ogóle, wiesz, za plecami Stu...

I teraz też zaznaczysz na potrzeby tej rozmowy, no musimy założyć, że te screeny były prawdziwe, no bo inaczej to ciężko dyskutować, tak? Raczej tak. Więc musimy założyć, że to jest legit. Raczej tak, poza tym Fagata by zaraz powiedział, nie, to jest nieprawda, a jest cisza. I to jest takie dosyć mocno ciekawe. No i pokazał reakcję Stu, który powiedział, ojej, to byliśmy wtedy razem, Jezus Maria. I co ciekawe, Stu bardziej się przejął... W tym, że fagata musi się nauczyć nie zostawiać śladów po sobie. Nie wiem, czy ty to wyłapałeś w tych wiadomościach. On podkreślał też to Ferrari, że Stu jest tak dobrą osobą, że tam się o nią troszczył, mimo że się dowiedział, że chłop się dowiedział, że laska za jego plecami pisała do facetów i pierwsza reakcja jest taka... O Boże, czemu nie ogarnęła, żeby tak to zrobić, żeby nie można było zespinać. Przy czym też ja tak nie do końca też łyknąłem tą narrację Ferrari'ego, dlatego że on równie dobrze mógł się troszyć też o swoje sprawy wizerunkowe, wiedząc, że... Pewnie tak.

Na tym trochę polega drama. No i o czym innym, że wiesz, w takiej bazowej sprawie, nie? Że czy ktoś kłamie, czy mówi prawdę i on by miał dowody, że ktoś leci w chuja, a on mówi nie, nie, nie, wiesz, to pominamy. To nie, to zgadzam się, że cel jakby nie zrobił tego. Nie sądzę, żeby aż tak daleko z tym poleciał, tylko ewentualnie jeżeli już, to bardziej by to przedstawiał w czymś takim, żeby to nie był zarzut, nie? Czyli by powiedział o tym, ale tak ujmował to w narracji, żeby to nie był zarzut w jej kierunku. Coś takiego, tak mi się wydaje, że jeżeli miałby to ruszyć, to w ten sposób, żeby taka sytuacja wyszła. No ciekawe. Moim zdaniem Fagata tam jest trochę na przegranej pozycji. Jeżeli Sylwek nie wysmaży dobrego filmu na Ferrari'ego, no to ciężko będzie jej to wybronić. No bo ona i tak miała problemy wizerunkowe i w zasadzie gdzieś tam taką jej jedyną ostoją było to, że ona nie zdradziła Stu. W sensie, że w tej relacji była okej. Tak, a te wiadomości no w bardzo złym świetle ją stawiają tak naprawdę.

I celnie ją uderzył w sprawy właśnie związkowe. Tak, wyczuł krew, poszedł za tym i no, oddało. Tak, więc wiesz, my na tym gadamy, żeby teraz też widzowie nie odebrali, że my tutaj Ferrari'ego propsujemy za metody, tylko chodzi o to, że po prostu tak patrzymy jakby bez uczuć, tak? Z boku dostrzegamy, że dla niego wyszło to in plus. Tak, że po prostu tak czysto odkładając na bok jakąś tam moralność i ten rozegrał to tak, że przekierował zasięg i skupienie na siebie, zakładając czy kanon komentarii. Tak, znaczy no powiedzmy, że tak, wiemy o co chodzi. Ale prawda jest taka, że za kilka miesięcy to ludzie będą pamiętać, no głupi film wrzucił Ferrari i słaby ten pierwszy, a potem spoko dowody na fagatę, plus to koła followersów, git. Tak, ale właśnie to też jest ciekawe, że ten temat tak trochę zawiózł i wydaje mi się, że publika też trochę czeka na drugą stronę, wiesz, na Wardęgę i ten, że trochę tak ludzie, troszkę ludzie tacy są zawieszeni, mam wrażenie, w emocjach teraz.

Tak. Ale to też wina Ferrari'ego tym pierwszym filmem, bo jakby on zaczął od tego filmu, to myślę, że nastroje społeczne by były zupełnie inne. Ale jako, że on zaczął od jakiegoś takiego prześmiewczego materiału, że ludzie nie wiedzieli o co mu chodzi, czy on żartuje, czy on na poważnie, czy on troluje, no to ten film też tak trochę oberwał przez to. Tak, ja mam wrażenie, że on za dużo trochę chciał wydoić z tego chwilowego zainteresowania, bo on na stories wrzucał zapowiedź, że coś będzie na streamie, potem na streamie wrzucał zapowiedź, że nic nie będzie na streamie, tylko będzie w filmie, a potem w filmie tak zapowiedź, zapowiedzi do zapowiedzi i super fajnie i to powodowało, że każdy z tych materiałów i streamów miał bardzo duży zasięg, tylko ile można czekać, nie? I w końcu jak przyszła już ta informacja, to ona nie uderzyła aż tak mocno, jak mogłaby, gdyby została puszczona od razu. No i też na pewno ten wątek, że Wardęga gdzieś tam stanął za fagatą, to też troszkę ludzi tak wyhamowało.

Że to były mocne tam rzeczy. I dlatego tak, wiesz, to gdzieś kojarzę, natomiast wracając do Ferrari'ego, to ja bym chciał, żeby Ferrari na poważnie podszedł do tych tematów, bo wiem, że Wartęga podejdzie na poważnie, jak już będzie robił ten film. Znaczy pewnie jakieś tam śmieszki będą i pstryczki będą, ale że na poważnie do tego podejdzie i w związku z tym chciałbym, żeby też Ferrari wyłączył te takie swoje gagi różne i tak dalej, tam nie udawał władcy piekiem, tylko po prostu zrobił jakiś materiał. Dlaczego dla niego to jest tarcza na braki w merytoryce? I ja się boję, że to jest jego styl, że w momencie, w którym mu brakuje merytoryki, to on sobie tym kupuje czas, buduje jakieś inne emocje i że on woli, nawet żeby ludzie powiedzieli, o nudny film, on potem powie, a strollowałem was wszystkich, teraz patrzcie, bo tym kupuje sobie czas i buduje inne emocje.

Okej, to ma sens, to ma sens. Może jeszcze się na tyle pewnie w tym nie czuje, że on musi szukać tych takich furtek. Albo po prostu to jest jego sposób dyskusji. Znaczy wiesz, bo gdyby to było tak, że on sobie po prostu siedzi z tą kawą w szlafroku i tam gada i ten, no tylko żeby na poważnie gadał, no to tam wszystko mi jedno. Ale jak on takie właśnie zaczyna wrzucać, że tam go system gniecie, coś tam, to jest takie dla mnie, wiesz, no zbędne, nie? Takie, że już... To powie influencerzy, będą niszczyć jego karierę. Fagata im powie. Już tam już zostali wypuszczeni. Masoneria, dywanik.pl, protokół 3. Tak, wszystko po kolei. Natomiast tak jak tutaj u Ferrari'ego było 50% zabawy, 50% informacji, tak 100% zabawy jest u Krzysztofa Stanowskiego. I jest bardzo dobra zabawa. Tak, który się uśmiał jak nigdy, czytając oświadczenie Natalii Janoszek, która postanowiła odnieść się do jego głośnego materiału, w którym no właśnie jakby to powiedzieć, w którym

O, bo to była te historia spiskowa. Że to jest tajny plan zniszczenia kolegi komentarii. Tak, zniszczenia, żeby było mniej kanału. Wyciągnąć starego gimfera. Tak, dokładnie, że to jest ukryty plan. No nie, no nie jestem Ferrari, nie jestem takim mastermindem, żeby planować aż tyle ruchów do przodu. Pouczymy cię grać w szachy trochę, zobaczymy. Muszę do Ferrari'ego zadzwonić, żeby coś podpowiedział, jak to można zakręcić sytuacją. Tak. Nie no, żeby tak, wiesz, już na poważnie do tego podejść. Domknąć. Tak, i domknąć ten temat. Uważam, że wiesz, że w całym tym koncepcie podcastu chodzi o dyskusję, chodzi o jakieś też dotykanie granic, tak naprawdę, w różnych momentach. Zgodzę się, że musimy się precyzyjnie wypowiadać, a też to rozumiem w koncepcie komentarii, że gdzieś z tyłu głowy cały czas mam, że ktoś mi może wyciągnąć jakieś pojedyncze zdanie. Bo jak masz scenariusz na filmie, to jesteś w stanie lepiej przemyśleć, co dokładnie powiesz.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.