NATAN MARCOŃ ZŁOMUJE FAGATĘ? (Kanał Sportowy, Paulina Hornik)
🕒Rozpiska czasowa: (00:00:00) Okruchy życia (00:48:31) Zodiakary gadają głupoty (01:05:56) Paulina Hornik twierdzi, że facet powinien płacić na każdej randce (01:48:05) Kanał Sportowy zalicza ogromne spadki na YouTubie (02:03:45) Konflikt Natana Marconia i Fagaty 🔴GIMPER: https://www.youtube.com/@Gimper https://www.instagram.com/gimperowski/ https://twitter.com/t_dzialowy 🔴REVO: https://www.youtube.com/@REVOtoja https://www.instagram.com/revo_toja/ https://twitter.com/REVOtoja 📧 e-mail: [email protected]
Jakieś Omega-3, Ashwaganda, D3, to się nie gryzie, więc mówię, wezmę kasetkę na trzy pory dnia, 21 przegródek na trzy tygodnie. No to mamy prawdopodobnie dokładnie taką samą. Tak? Tak, bo to taki jeden model, który się zawsze w oczy rzuca. I trzy kolorowe są, że jest to chyba niebieski, żółty... U mnie nie ma kolorów, jest wszystko w jednym, ale też jest podział na pory dnia, że każda jest na trzy. I masz ikonki takie... Tak, tak, tak. O, super. Tylko pewnie jakieś tam szczegóły się różnią, ale pewnie ten sam koncept. Ja z tego korzystam, bo akurat ja mam tak, że mam rzeczy do przyjmowania właśnie rano, po południu i wieczorem, bo tam, żeby nie wszystko naraz i tak dalej. Więc akurat z tego korzystam, więc na tydzień mogę zaplanować. Okej. Ale zawsze coś. Nie no, wiesz, ogólnie to mega jest ułatwienie, szczególnie jak właśnie tam na te sprawy związane z jelitami mam mnóstwo, wiesz, suplementów, które biorę i właśnie trzeba część rozdzielić, żeby w ciągu dnia się tam uwalniały, a coś tam na noc.
A co bierzesz z ciekawości? Między innymi mam na przykład tą alicynę biorę. Alicynę? Tak. Co to jest? Jak to działa? To jest wyciąg z czosnku. Ale taki, że tam bezzapachowy i tak dalej, to jest taka super substancja działająca, jeżeli chodzi o czosnek. I to bardzo fajnie pomaga, jeżeli chodzi o trawienie. I mi pomaga przynajmniej, jeżeli chodzi o SIBO, to zajebiście działa, przynajmniej u mnie. Biorę na przykład kwas kaprylowy, to też fajnie działa. Ktoś pierwsze słyszył. No, takie różne ciekawostki. Omega-3, no to na pewno każdy zna. No to takie ogólne. Tak, probiotyk, jeden tam konkretny, Sanprobi. Biorę też, wiadomo, magnes, bo to chyba też... Kwas masłowy? Też. I był też czas, jak brałem oregano, olejek z oregano.
Ale to nie można za długo, bo to jest dosyć agresywne i też jak ktoś tam ma z żołądkiem problemy, to też tam może podrażniać, więc trzeba uważać i z tym nie przesadzać. I ashwagandę. Tylko niektóre rzeczy biorę dwa razy dziennie, więc tych tabletek się sporo zbiera, sumarycznie. Na przykład alicynę dwa razy. A robisz ten cycling ashwagandy, że robisz przerwy co dwa miesiące? Jeszcze nie dotarłem do dwóch miesięcy brania, ale jak dotrę to pewnie tak. A jak czujesz w ogóle, że jakoś działa? Bo to taka giga delikatna jest ta ashwaganda. Jest delikatna, ja też biorę małe ilości, bo ja biorę jedną tabletkę i raczej staram się tak regularnie i w tym kierunku i biorę to na noc. Więc dla mnie jest okej. Mam wrażenie, że mam głębszy sen. To znaczy, że tak jak mówiłem wcześniej, ale to może być sumarycznie wszystko.
Czyli raz, że zbiorę też całą resztę tych suplementów, które ogólnie poprawiają mi trawienie. Natomiast mam wrażenie, że tak jak wcześniej powiedziałem, potrzebowałem 8 godzin snu. Tak teraz potrzebuję 7 godzin snu i budzę się tak samo wypoczęty. Więc dla mnie to jest fajny progres, procentowo to nie jest dużo. Ej, ekstra godzina, pal tabletek, a godzina do przodu. Tak, i przede wszystkim ta jakość snu, że nie jest tak, że budzisz się po siedmiu, masz takie o kurwa, gdzie ja jestem, tylko budzisz się po siedmiu i się to przeczujesz. Chociaż, co ciekawe, widziałem ostatnio zajebisty wykres, gdzie naukowcy badali tam na przestrzeni dwóch tygodni, Jak zmieniały się wyniki w takich jakby wiesz, testach na jakąś tam percepcję, refleks, jakąś sprawność umysłu w przypadku różnych ilości deprawacji snu. I co ciekawe, podzielili tam ludzi na cztery kategorie, jedni nie mogli spać w ogóle, no tylko oni tam po trzech dniach musieli przerwać eksperyment, wiadomo, że to trwało trzy dni i potem mieli trzy grupy, gdzie jedna spała pięć i pół,
Więc jest dużo takich gdzieś pobocznych czynników, które wpływają na jakość snu, że sumarycznie ja mam akurat takie życie, że mogę spać tyle, ile czuję, że powinienem. Jeżeli się budzę po siedmiu i się dobrze czuję, to nie czuję, że jakiś deficyt buduję. Ale to uważam, że to w ogóle nie przypisywałbym tego w stu procentach gdzieś tam aszfagandzie, tylko ogólnie, że też ruch prowadziłem teraz, nie? To wszystko sumarycznie powoduje... Właśnie jak powrót na siłownię, bo mówiłeś, że wracasz, zapowiadałeś, że bierzesz trening. Tak, ale w finale nie byłem na siłowni. Ale ćwiczyłem sobie w domu i nawet pomyślałem, że może to nie taki głupi pomysł był, bo ledwo co machnąłem jakimiś hantelkami w domu, porobiłem pompki, przysiady, wiesz, no takie klasyczne rzeczy związane trochę tak crossfitowo itp.
I takie mam zakwasy, że mówię, ja pierdole, jeszcze jak teraz po tych chodnikach chodzę, wiesz, jak jest ten, lód nadam wszędzie. No, ślisko mięśnie głębokie pracują. Tak, i masz takie, wiesz, idziesz i czujesz każdy kawałek uda, nie? I masz takie ten, a nie poszedłem na siłownię, dlatego że się kapnąłem, że skończył mi się, dzień przed, jak miałem iść, skończył mi się umowa na siłownię na 12 miesięcy, którą miałem. I jako, że w tym roku chciałem zadziałać coś z domem, no to tak mi szło do głowy, że mówię, czy ja chcę podpisywać umowę na kolejne 12 miesięcy. To nie przechodzi potem na czas nieokreślony? Nie pobierają mi kasy, bo sprawdziłem, więc jakoś się zakończyła i tyle. Może dzwonili do mnie, nie odebrałem, nie wiem. W każdym razie też, wiesz, jakby nie ma tak, że gdzieś tam kasa leci i tak dalej. Tak mówię, dobra, no to czy ja chcę podpisywać na kolejne 12? No mówię, dobra, trzeba zbadać temat, zobaczyć, może się na przykład po 6 miesiącach da rozwiązać, coś tam ten.
Trzeba to zbadać. Ale nie chcę, żeby mnie to powstrzymało od startu z pomysłem, więc dobra, na razie nie mam tego karnetu, ale zaczynam ćwiczyć w domu. No i też w sumie na początku sobie to nie było głupie, bo się okazało... Takie baby stepsy. Tak, okazało się, że ten, no i się trzymam tego, żeby codziennie był jakiś ruch, no i tak jak tam dwa dni ćwiczyłem i czułem takie właśnie, że tam jakieś trochę zakwasy, coś tam ten, mówię dobra, no to dzisiaj też musi być jakaś forma ruchu i sobie poszedłem na taki długi spacer. Akurat na tym mrozie to tam fajnie było, można było trochę też głowę przewietrzyć, więc utrzymuję na razie Rutyna się utrzymuje, to jest najważniejsze. Trzymamy kciuki. Ja bym chciał zbliżać się, słuchaj, 100 tysięcy subskrypcji u nas na kanale. Wiedziałem, że sobie korzystasz. W ramach specjala na ławę do WK. Można by razem pójść, zgrzytowa reprezentacja.
Ej, szczerze? Tromba był ostatnio na ławie u WK. 90 chyba wycisnął, czy 95? To przecież ty jak byłeś w piku, to byś go przeskoczył. No, pewnie tak, ale... Revo większe niż Tromba? To by były nagłówki, człowieku, ja bym newsa o tym zrobił na kanał. Ale wiesz co, ten, ale to musiałbym, mówię, do formy wrócić i przede wszystkim na siłownię wrócić, nie? Bo to na razie się kompletnie gdzieś tam nie czuję na jakieś takie liczby, żeby podnosić. No to wiesz, pochodzisz z trzy tygodni, jakiejś sterydiany zarzucić, dobrze będzie. Znaczy, ja ci powiem inaczej. Jedną rzecz, która mi się bardzo podoba, ja nie wiem, czy tak do końca jest, to możesz to mi w sumie powiedzieć, bo ja kiedyś słyszałem o czymś takim, że jak właśnie człowiek gdzieś tam szczególnie za młodu sporo trenował i tak dalej, to że zostaje coś takiego jak jakaś taka pamięć.
Pamięć mięśniowa? Tak, ale że chodzi o to, że potem jak, że na przykład jak kiedyś dużo ćwiczyłeś na siłowni, w wieku nastoletnim, tak, to że potem jak załóżmy sobie tam, nie wiem, za 10 lat wracasz na siłownię, to że jest coś takiego, że masz trochę łatwiej. Tak, zgadza się, no bo masz Nie chcę używać specjalistycznych sformułowań, bo pewnie coś pomylę, ale z tego co wiem, to zachodzą pewne adaptacje po prostu w układzie nerwowym i w szlakach komunikacji do mięśni. Czyli jak mózg już się nauczył, jak się robi dany ruch i jak wygenerować tę siłę, bo siła
Nie wynika z ilości mięśni tak do końca, on jakby to też oczywiście pomaga, ale też z układu nerwowego, że masz jakby ludzi, którzy są bardzo szczupli, a są zajebiście silni, nie? A są ludzie, którzy są ogromni, przychodzi taki wielki cham na siłownię i potem stuwą, wiesz, ledwo macha na przysiadzie, a przyjdzie taki szczuras 70 kilo i nagle bierze 120 i te chamy wielkie mówią, o kurwo, co jest, ale ty silny. Albo są ci wujkowie ze wsi, co są tacy chudzi, ale wiesz, na polu napierdalają cały dzień, są giga opaleni i na rękę wszystkich kładą, są mega silni po prostu, nie? No i to jest to, że to jest po prostu silny układ nerwowy, więc mózg to pamięta. I dużo szybciej potem się wraca, jak już ćwiczysz. Ja na pewno to odbierałem na takiej zasadzie, że jakoś tam przecież kiedyś podniosłem 100 kilo w swoim życiu.
No. To ja nie mam takiej blokady psychicznej, w sensie czegoś takiego, że jak myślę o tym 100 kilo, to nie mam czegoś takiego, że ojej, nie dam rady, że to jest niemożliwe, wiesz o co chodzi. Tylko mam takie, że już kiedyś to zrobiłeś, więc mam takie spoko. Na przykład pewnie jakbym podnosił już 110, to by może to się pojawiło, tak? Ale jak myślę o tej stówie takiej symbolicznej, to nie mam czegoś takiego, że to nie jest nie do zrobienia. Nie, psychika jest mega ważna, szczególnie jak wchodzisz na większe ciężary. Powiem ci, że ja na przykład na przysiadzie Robiłem tam, wiesz, sto dwudziestką, sto trzydziestką, sto czterdziestką. Rekord mam, nie pamiętam, czy sto czterdzieści pięć, czy sto pięćdziesiąt mi się udało jeden raz zrobić. No i wiesz, robiłem te przysiady, było spoko, było spoko. I któregoś dnia się naoglądałem jakichś TikToków, jak te wielkie chamy ładują te wielkie sztangi i typ zgniotło go i mu nogi wywaliło na drugą stronę podczas robienia przysiadów.
Oczywiście miał tam nałożone 350 kilo, czy coś takiego, ileś na sztangę, ale Potem robiłem przysiad i mi się to przypomniało i mnie coś zakuło w kolanie i mówię, o fuck, nie? Zacząłem sobie wkręcać jakieś głupoty i potem przez parę miesięcy miałem barierę psychologiczną, że powyżej 130 bałem się w ogóle zrobić, że brałem 130 na siebie, co robiłem normalnie ten ciężar i schodziłem w dół. I tak byłem zestresowany i skupiony na tym, żeby mi się nic nie stało, że na przykład zamiast, nie wiem, pięciu powtórzeń robiłem dwa i mówię, dobra odłożę, bo się boję. Wiesz co chodzi, że psycha jest mega ważna, jeżeli chodzi o ciężar. Jest, tak samo, no to potem też ten element zawsze wraca przy stałej akcji na siłowni, czyli tak zwana kontuzja, jak zerwiesz jakiś mięsień, coś tam jeszcze przy konkretnym ćwiczeniu.
Tak. Tak jak się hardkorowo tam zdarzają, że ktoś, wiesz, wyciska na płaskie i mu z klatki pójdzie mięsień i wiesz, takie zerwanie jest, nie? Są te filmy. No to gdzieś są takie rzeczy, albo na bicep się urwie nagle, no porąbane rzeczy i potem jak masz wrócić do ćwiczeń, no to jest takie w głowie, że ojojoj. Jest, oczywiście, że boisz się, żeby to się nie powtórzyło. A jednak na siłowni o to chodzi, że się mierzysz z granicami swoimi, wiesz, więcej i tak dalej i w tym układzie ciężko. Tak, to może być takie ograniczające trudne, żeby psychologicznie to przeskoczyć. No powiem Ci na przykład, U mojego trenera ćwiczy też Jasiek Kapela. Przygotowuje się do swoich walk. I ja go pamiętam. Ojej, już się boję. Niezależnie od jego działalności już publicznej, powiedzmy, jest historia. Natomiast ja go pamiętam, jak gdzieś tam losowo...
Jak przychodziłem do mojego trenera, w ogóle nie wiedziałem, że on jakby Jaśka też ćwiczy, nie? I na którychś zajęciach patrzę... Kurde, Jasiek Kapela też jest, co jest, nie? I w ogóle, no i potem trener nam mówi, ej, wy w sumie jesteście podobni wagowo, bo ja wtedy byłem dosyć lekki, Jasiu też jest lekki. Mówi, to zróbcie sparing. I ja go pamiętam, jako takiego popierdoleńca, który jest giga agresywny, że zaczął się sparing i on się rzucił na mnie z taką, wiesz, mega mocą, atakował, w ogóle na nic nie patrzył. I on mówi, Jezu, potem wiesz, gdzieś w parterze coś robiliśmy, jaki on jest silny, on waży 65 kilo. I Jaśka pamiętam, że on był takim agresywnym, wściekłym zawodnikiem, zresztą on wszedł do pierwszej walki na tego Kosakowskiego chyba, tego ziemowita, tego prawicowca, to go tam zadusił i w ogóle wszyscy mówili, co się dzieje, kapela go upokorzył po półtorej minuty. I potem miał walkę ze Skolimem i Skolim mu złamał szczękę w tej walce.
Skolim był chyba z 12 czy 14 kilo cięższy i jak siadł na niego w dosiadzie czy którymś ciosem, nie pamiętam, złamał Jaśkowi szczękę i on nie pamiętam, czy musiał mieć operowaną czy co, ale było tak, że wypadła mu z zawiasów, było pęknięte, no i tam się rehabilitował parę miesięcy i po tym... Zaczął kompletnie inaczej walczyć Janek. Jak potem on miał jakąś kolejną walkę, chyba z Bagietą czy coś, właśnie Krzysiek mnie poprosił, że chodź, wpadniesz na sparing, pomożesz Jaśkowi. Ja mówię, dobra, spoko, nie ma problemu, nie? Wpadłem na sparing, to pamiętam stójka, on był taki przestraszony, wycofany, bał się ciosów dostawać, mówi, nie, ja tylko w kasku, tylko w kasku, tylko w kasku, bo ta szczęka, tu czuję, wiesz, dostawał mocniejszy cios, łapał się, wiesz, przerywał i ja mówię, kurde, stary, musisz się, wiesz, poskładać psychicznie po tym, bo...
Niech będziesz się cały czas bał, że coś ci się stanie, to nie będziesz w stanie walczyć, że to nie ma sensu, więc albo to zostaw, albo to przepracuj. I teraz chyba jakoś trochę się odblokował, bo teraz ma znowu walkę tą z Bagietą, a potem kto wygra to z Natanem, chyba coś takiego. Dziwne są te układy. Dziwna ta kombinacja. Ale to ciekawe, to jest ciekawy aspekt. Mega, powiem ci, ale psychicznie no ja się nie dziwię, masz tu pęknięcie, jakieś szczękę i potem masz iść i znowu dostajesz w twarz, więc boisz się, że każdy kolejny cios może ci to znowu zrobić. To jest tak jak wiesz, u zawodowców ten element jakiejś kalkulacji i nie tylko ataku, ale i obrony i całej taktyki na walkę, żeby to jakoś przekminić, no lub schodzenia do parterów też nosi w jakiejś formule, żeby to trochę lżej było z obrażeniami też. Ale to jest ciekawy element, to co mówiłeś, że ty kapeli pomagajesz w przygotowaniach.
Jasiek na ziemi na szczęście miał psa ze sobą, to ten pies tego typa zaatakował. No i tam wiesz, ciężko było, nie? No chyba nic mu się tam poważnego nie stało. No powiem tak, no barwna postać, prywatnie nieszkodliwy i całkiem sympatyczny facet, więc no jakby wiesz, i mi się zdarzało z nim sparować, i jak miał walkę, no to jakby wiesz, trener powiedział, wpadnij, poróbcie, no to mówię, no pewnie nie ma problemu, nie? No jakby prywatnie Janek jest okej, więc tam nie ma problemu. Ale... Mam... Przepraszam, że strasznie dużo dzisiaj będę gadał, ale po prostu wypiłem taki duży kubek kawy, więc dzisiaj będę naspeedowany, ale totalnie muszę opowiedzieć, bo mój pies robił wczoraj test na inteligencję i jestem super podekscytowany. Na czym to polega?
No i wiesz, zaczął się test, ja mówię, bilion taki mądry na pewno pacnie łapą i zaraz ten. I zaczął nosem wąchać dookoła i spojrzał się tylko na nią, taki bezradny i nic nie zrobił. Ja mówię, o nie. I mówi, no bilon tu niestety dostaje jeden punkt. Ale to są teraz takich seriali, jak tam ludzie z dzieckiem idą, a tu wiesz, nauczyciele tylko wypełniają. No rozumiem, rozumiem. Masakra. No mówię, dobra, dalej pójdzie lepiej na pewno. I potem mówię, a se zrobię na kropce z ciekawości. I postawiłem jej kubek, pokazałem jej i kropka próbowała łapką pyrgać w ogóle. Na przykład ona skumała, tylko ona ma strasznie krótkie łapki i nie mogła dosięgnąć, więc tylko przesuwała ten kubek. I poddała się. Ale powinien być Max, no bo czaiła bazę. Bo czaiła, tylko nie umiała go przewrócić, po prostu była za słaba, za krótka, ale potem znowuż Bilonowi, już było po teście, więc mu tylko pokazałem, że ja prgnąłem ten kubek i pokazałem, że pod spodem są i założyłem.
To skumał i od razu wjechał i go walnął łapą i zjadł, nie? Aaa, to może on po prostu był dobrze wychowany i nie chciał, wiesz, patoli odwalać, że tutaj rozwala kubki, żeby smaczki zbierać. Więc no, ale z racji, że za drugą próbą złapał, to mu tam chyba podwyższyła o punkt chyba czy coś. Potem był test pamięci krótkotrwałej. Polegało to na tym, że kładła smaczka dziewczyna w rogu pokoju, pokazywała bilonowi trzymając go jakby za obrożę, Wyprowadzaliśmy go potem na taras. On tam się w coś angażował, szczekał. 15 sekund tam z zegarkiem w ręku wracał. I jak szybko przypomni sobie, że widział smaczka przed wyjściem na taras i wróci po niego. I w ogóle błyskawicznie poleciał i od razu wsunął. I ona taka, o wow, dobra, 5 punktów. I ja mówię, aha, czyli jak pies od razu pójdzie, to tak. Ona mówi, no tak, od razu pójdzie.
Ja mówię, wiesz co, no ale blisko dosyć był ten smaczek, może dajmy dalej. Ona mówi, to będzie nasz drugi test. I drugi jest taki, że smaczka dużo dalej daliśmy i 60 sekund miał. I tam było tak, że za pierwszym razem wszedł i... Czekał na dalsze polecenia i w ogóle zapomniał o tym smaczku i nie poszedł do niego. A potem jak dostał taką komendę szukaj, to zaczął się rozglądać i faktycznie poszedł. Więc tam dostał chyba 4 punkty i było jeszcze jedno podejście, gdzie potem znowu został wyprowadzony, ale zostało zmienione położenie smaczka. I poszedł najpierw w miejsce, gdzie był poprzednio i potem dopiero do nowego. Ja mówię, o, ale mądry, sprawdził, czy tam, gdzie było wcześniej, nie ma, a dopiero potem do nowego miejsca. I się okazało, że to jest punkt na minus, też dostał cztery, bo powinien od razu pójść do nowego miejsca. Tak nieźle, no. I tak nieźle, bo powinien od razu pójść do nowego miejsca, czyli nadpisać sobie, że okej, tam może był smaczek, ale już go zjadłem, a teraz jest w innym miejscu.
A jeżeli pies idzie sprawdzić stare, to znaczy, że pamięć krótkotrwała nie zakodowała, że już zjadłem. Wiesz, co chodzi. Więc w ogóle mega fascynujące, jakie takie małe rzeczy się bada. No i tam dostał cztery, były jeszcze takie rzeczy, że zarzucasz na psa koc i jak szybko się z niego wydostanie. I w zależności od czasu w sekundach, mierzysz też poziom inteligencji mobilną, w pół sekundy w ogóle zrzucił z siebie jakoś rewelacyjnie, a na kropkę zarzuciliśmy koc i biedna wleła w ścianę trzy razy i nie umiała się wygramolić i była bardzo przerażona. I mówi, no kropki nie mierzymy, ale by dostała jeden punkt niestety. Abilon 5. Potem było jeszcze tak samo, że smaczek na ziemi i kocem przykrywaliśmy i czy pies ogarnie, jak ze strukturą koca sobie poradzić, żeby dostać się do smaczka.
I wie, że łapą, pyrgał nosem, próbował przesunąć jakieś takie rzeczy, no tam mieli trochę problemów. No i tam jeszcze ze 2 czy 3 takie testy zostały porobione. No i uwaga, Bilon otrzymał klasyfikację. Sprawdzę tutaj dokładnie, przeczytam, żeby nie przekręcić niczego, bo to bardzo ważne. Pies bystry o wysokiej inteligencji, więc jest to ogólnoświatowy test IQ dla psów. W związku z tym pozwoliłem zapytać sobie panią egzaminatorkę, to jak go mogę oduczyć szczekania na wszystko, co widzi za oknem, bo Bilon jest bardzo reaktywny i szczeka. I mi powiedziała, że no może być z tym problem, bo psy inteligentne dużo trudniej zapominają już wyuczone nawyki. Więc trudniej jest zmienić wzorce zachowań, jeżeli masz inteligentnego psa, bo inteligentny pies jest przekonany, że hej, no skoro już tak robię i mam taki materiał, no to to mądre.
Tak i tak to działa. Ogólnie, jak tak słuchałem o tych testach, które opowiadasz, to tak mi się przypomniało, bo Patrycja sporo takich zabaw z psiakami u nas robi. I na przykład też robi tak, że na przykład Lucynę zamyka w sypialni. Idzie do salonu i rozkłada smaczki, ukrywa je w różnych miejscach pokoju, tak że ona nie widzi kompletnie, nie wie i tak dalej. Lucyna tylko, wiesz, siedzi tam, coś nasłuchuje i tak dalej, ale nic nie wie, co ten. No i Patrycja potem otwiera drzwi i mówi jej szukaj. I ona zapierdziela po całym tam salonie i szuka po prostu, gdzie tam, gdzie są te smaczki. Tak samo na przykład zawija w koc jedzenie, nie? I że pies musi się dobrać do tego, tam sprawdzić, jak to ten... Czasami nawet na supeł zawiązujemy, bo Lucyna jest bardzo taka... Dynamiczna w tym, że tak powiem i tam wiesz, szarpie wszystko, łapy ten i czasami kot cierpi dosyć mocno, ale też są takie wiesz zabawy i też co ciekawe, mimo że na przykład jest tak, że właśnie tam czarki australijskie czy jako Border Collie i tak dalej są uznawane za takie wiesz super inteligentne i tak dalej, to tak jak ja patrzę na Ciri i na Lucynę, to ja mam wrażenie, że Lucyna lata świetlne szczerze do przodu.
Ciri oczywiście jest bardzo łasa na jakieś tam żarcie itp. itd. I to ją bardzo motywuje oczywiście, jest fana w tym kierunku. Ale jednak Lucy jest taka bardziej, że też w takich spontanicznych sytuacjach lepiej się łapie. Jak takie nowe formy zabawy, komendy, coś, to Lucy jest mega. Tylko też się zastanawiałem, czy to nie jest przypadkiem dlatego, że ona jest po prostu psem lękowym i ona... Trochę można by było powiedzieć, aż do przesady jest skupiona na przewodniku. Że po prostu ona tak czuje dosłownie. Ty tam skiniesz palcem, jeszcze nie wydasz komendy, ona już to robi. Ona obserwuje, widzi. Tak, i ona jest aż do przesady w tym aspekcie. No ale ma to też swoje zalety, że na przykład bardzo szybko się uczy, jej zależy na tym, żeby się nauczyć. A Ciri jest taka, że jak jej odpowiednio nie zmotywujesz, to...
Zobaczymy, pożyjemy, zobaczymy. Jak się postarasz, tak masz. Jak powiedziałeś o inteligencji w spontanicznych sytuacjach, udało mi się przypadkiem, to wyszło totalnie losowo, Bilon się nauczył najbardziej przydatnej komendy na świecie, której w ogóle nie planowałem go uczyć i po prostu jest na tyle kumaty, że instynktownie ją złapał. Komenda brzmi tu, tu, tu, tu, tu, tu, tu, tu, tu. Wow, ciekawa nazwa. Zupełnie, jakby kompletnie przypadkowo to wyszło, jakby na czym polega mówienie tu, tu, tu, tu, tu, tu, tu? Jak wchodził gdzieś w jakieś krzaki albo smycz mu się plątała, to ja instynktownie, jakby nie wiedziałem, co mam mu powiedzieć, żeby się odkręcił, więc co mówisz komuś, kogo prowadzisz? Mówisz tu, tu, tu, tu, tu, tu, tu.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kontynuacja rozmowy o organizatorze leków i suplementach.
Opis suplementów i ich efektów na organizm.
Badania na skutek niedospania i jego wpływ na funkcjonowanie organizmu.
Trening fizyczny i decyzja o kontynuowaniu treningu w domu.
Rozmowa o subskrypcji na kanale i propozycja współpracy.
Rozmowa o pamięci mięśniowej i jej wpływ na trening fizyczny.
Psychologiczne aspekty treningu i riskowanie kontuzji.
Rozmowa o treningu Jasia Kapeli i jego zmiany w zachowaniu.
Opis tatuażu Jasia i incydent na klubie sztuk walk.
Opis testów inteligencji psa i porównanie zachowania różnych psów.
Rozmowa o osobowości psa i jego zachowanie w różnych sytuacjach.
Paulina opowiada o eksperymentalnej terapii leczenia kotów z choroby FIP, opierającej się na nielegalnym leku GS, który ma potencjalnie duży wpływ na przetrwanie zwierząt.
Paulina kontynuuje rozmowę o horoskopach, zwracając uwagę na niezgodności w interpretacjach i podważając ich naukową wartość.
Rozmowa na temat relacji między baranem a rakiem, ich cechach i potencjalnych problemach w związku.
Rozmowa na temat różnych podejść do płacenia na randkach, w tym krytyka stereotypów i opowieści o własnych doświadczeniach.
Rozmowa koncentruje się na relacjach damsko-męskich, atrakcyjności i płatności na randkach. Autor podkreśla, że ważne jest, aby obie strony się dobrze czuły, a nie tylko byli zainteresowani finansowo. Wyjaśnia, że pieniądze mogą podnosić atrakcyjność, ale nie są decydujące. Autor podkreśla, że relacje powinny bazować na mutuałności i atrakcyji emocjonalnej, a nie tylko finansowej.
Rozmowa kontynuuje omówienie konfliktu między Natanem Marconem a Fagatą, analiza zachowań i motywacji obu stron.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
🕒Rozpiska czasowa: () Okruchy życia () Zodiakary gadają głupoty () Paulina Hornik twierdzi, że facet powinien płacić na każdej randce () Kanał Sportowy zalicza ogromne spadki na YouTubie () Konflikt Natana Marconia i Fagaty 🔴GIMPER: https://www.youtube.com/@Gimper https://www.instagram.com/gimperowski/ https://twitter.com/t_dzialowy 🔴REVO: https://www.youtube.com/@REVOtoja https://www.instagram.com/revo_toja/ https://twitter.com/REVOtoja 📧 e-mail: [email protected]