Mentionsy Mentionsy
ZGRZYT by Gimper&Revo
ZGRZYT by Gimper&Revo

MROCZNE SEKRETY BOXDELA (FAME, Wardęga, Szeliga, Dubiel, Nitro)

02.09.2024 ·2 godz 40 min · 9 rozdziałów

📔 Wysyłajcie swoje historie na maila: [email protected] 🎧 Posłuchaj nas również na Spotify: https://open.spotify.com/show/6ZMo9zeMT6Cf1xitvvKqq6?si=1629805b0d364370 🕒Rozpiska czasowa: (0:00) Walka Gimpera (42:18) Zdrowie Gimpera po walce (48:43) Spięcie w punkcie medycznym FAME (1:01:53) Atmosfera po filmie Wardęgi na FAME 22 (1:24:36) Wardęga vs Boxdel (1:32:53) Olciak (1:40:14) Medytujący Boxdel z ziółkami (1:45:22) Podcast Wardęgi z Boxdelem (1:54:28) Firma ochroniarska Kiry (1:58:58) Boxdel zdrajca (2:09:54) Piotr Szeliga (2:16:58) Film Boxdela, Dubiela i Nitro na Wardęgę (2:21:14) Rozmowa Pasternaka z Wardęgą (2:24:24) Stream Wardęgi podczas FAME 22 🔴GIMPER: https://www.youtube.com/@Gimper https://www.instagram.com/gimperowski/ https://twitter.com/t_dzialowy 🔴REVO: https://www.youtube.com/@REVOtoja https://www.instagram.com/revo_toja/ https://twitter.com/REVOtoja 📧 e-mail: [email protected]

0:00 · Walczymy o wizję 3

No to co? Ręka jak młotek. Trzeba karpia ogłuszyć. No mam gorszą pozycję teraz do rozmowy w Zgrzycie po tym, co zobaczyłem. Bo teraz już wiem, że ona działa. Tak. Sam byłem zdziwiony. No właśnie to mnie śmieszyło, jak zobaczyłem twoją minę, jak żeś jebnął i ty tak... O kurwa, co się stanęło? Pierwszy raz w życiu, ja to powiedziałem zresztą, tylko się wywiad zaczął po walce, pierwszy raz w życiu tak komuś zajebałem. Znaczy ja miałem do tego stopnia wrażenie, że ty się trochę przestraszyłeś i go tam nie zabiłeś. Tak, że ja, bo to jest stary, to jest przerażające trochę, jeśli masz taką satysfakcję, że czujesz się taki... O kurwa, się czujesz mocny w chuj. Nazwie sobie widzisz gościa zwiniętego w krewetkę. Którego nawet lubisz tak w gruncie rzeczy, więc trochę ci głupio.

No a to tym bardziej, bo ja, jak te moje overhandy, no bo to jest jakby kontrujący taki w momencie, gdy ktoś w ciebie wchodzi, nie? Czyli ziomek wszedł kombinacją, poczekaj, bo statyk powaliłem. Mnie to nie dziwi. No dobra, przyszedł tylko chłop. To chyba dół musisz rozkręcić i go podnieść do góry. Jezus Maria, no i się nie dowiecie, co czułem. To dół rozkręć, bo on stoi w powietrzu pewnie, tak się domyślam, że to jest ten wątek. Chociaż nie mam pojęcia jak on tam spada do dołu. O, dobra, chyba teraz będzie git. Tak, jest popraweczka. Tak, jest stabilnie. No, bo teraz tak, jak w moim wykonaniu, no to jest takie, że wiesz, ktoś wchodzi w ciebie kombinacją, więc robisz głowę w dół, że się chowasz przed ciosem i walisz tutaj takiego, wiesz, obszernego. No i jakby to jest to, co weszło.

Ja puściłem tam lewy i z kontry tu. I prawidłowo to powinno się tak zrobić, że wiesz, wchodzisz tu, ale oczy masz na przeciwniku. Ja z racji jeszcze, no że nie jestem taki dobry, to często robię tak, że tę głowę daję w dół i mam przez chwilę oczy w podłogę, więc nie widzę rywala. To też trochę napędza tutaj ten cios, że on jest szybszy, bo obręcz barkowa się dokręca i czuję po prostu po dotyku na ręce, czy weszło, czy nie. No ja poczułem, że to trafiło, ale miałem jakby, wiesz, wzrok w podłogę. Podniosłem oczy tam, gdzie powinien być Gonciarz i go tam nie było, kurwa. I patrzę w dół i zobaczyłem końcówkę, jak ziomek, jak taki placek kurwa padł i ja dlatego byłem taki...

6:38 · Chronologia wydarzeń 1

Także no myślę, że będzie to też podsycane przez najbliższy czas. Na bank. Przynajmniej dopóki nie wrzuci drugiej części. Na bank. Tak. Ja to słyszałem już i teorię, że on ma pięć filmów do przodu zrobionych, bo siedział pół roku tym Warwickiem w dżungli. No cztery miesiące. No i szył. Tak, ale dobra, no to do tego sobie przejdziemy, natomiast no wleciał ten film, no wiadomo co się stało na socialkach Fame'u, wiadomo jakie były nastroje, Boxdel był już tam totalnie jebany, Fame był ciśnięty, no bo też wątek Fame'u tam był jakoś zahaczany, no plus cała sprawa z Boxdelem, no i sprawy wizerunkowe z Fame'em. No i to wszystko bardzo mocno uderzyło, tak mi się wydaje, wizerunkowo w galę. Nie wiem, jakie to miało przełożenie na sprzedaż, czy więcej ludzi kupiło pay-per-view, czy mniej. To są różne dywagacje. Jedni mówią, że właśnie to nakręciło, bo byli ciekawi ludzie, coś się tam odjebie. No ale inni mówią, no ale to też mogło zniechęcić kogoś, że jednak stwierdził, że nie chce mu się tej gali oglądać.

11:19 · Walka w oktagonie 1

No i w trzeciej rundzie się to stało, po prostu Gonciarz już był zmęczony tymi emocjami, napinką całą, no bo to dla niego było ogromne, wiesz, i stres, wydarzenie, debiutant. No i dokładnie się to stało, po prostu trafiłeś jeden raz porządnie, padł i koniec. Więc to tak gdzieś wyglądało i powiem ci, że na przykład dla mnie ten twój spokój w OKTAGONIE się udzielił jako dla, wiesz, widza. No wiadomo, że się znamy, więc jakoś byłem bardziej zaangażowany, ale to, że ty byłeś taki spokojny, to i mi się tak jakoś udzieliło, że mówię, nie, na luzie, mówię, kurwa, mam wrażenie, że totalnie kontroluję tę walkę, Gonciarz nie jest żadnym zagrożeniem i mówię, na spokojnie po prostu czeka na ten jeden moment, zajebie mu i padnie i tyle. No i dokładnie tak było. Więc tak to wyglądało gdzieś tam z mojej perspektywy z zewnątrz, ale nie wiem co się kotłowało w tobie, no bo to... Generalnie co do analizy tego co się działo w trakcie walki to...

16:20 · Psychologiczne przygotowania 1

Zobacz, jesteś u siebie w klubie, masz swojego trenera, jest okej? I odcinałem się od tych wszystkich rzeczy, od tych kibiców i w ogóle. I jak stanąłem naprzeciwko niego, to naprawdę się tak poczułem. Mówię, kurwa... Jestem jak w Hunterze i też w Hunterze dlatego robiłem takie sparingi, że byłem w spodenkach od Fame, bez koszulki, w piąstkówkach sobie robiłem, w butach bokserskich i nie wiem, czy widziałeś filmik, jak te na Instastories u mnie jak rozgrzewki wyglądały, jak wyglądał mój sparing partner, z którym ćwiczyłem, Marek Majkut, pozdrawiam go. Przyjrzyj się, Majkut, tak, nie z tych Majkutów. O kurczę, poczekaj, nie wiem, czy mi streamlabs działa, ja strasznie bym chciał to pokazać. No chyba nie działało, więc... Chyba nie działało, ale poczekaj, spróbuję zestartować stream deka.

26:37 · Szatnia i walka 8

Trochę jak poczułem chłód na tym stadionie, to przeszły mnie takie ciarki, bo tam było zimno i to też pobudza Ci trochę kortyzol i stres. Ale najgorzej było, jak stanąłem w tunelu i słyszałem jego wyjście i widziałem na kamerze. On miał bardzo fajne wyjście, bardzo miał dobre. I aż teraz mam ścisk żołądku, jak o tym myślę. Miałem taki moment, że Daria mi często mówi, pamiętaj, że przed tym zluzuj sobie mięśnie świadomie, nie? Czyli puść twarz, całą mimikę, ręce, nogi. I puściłem stary twarz i tak. Czułem, że szczęka mi lata. I ja mówię, trzęsę się, nie? Drżę. I nogi puściłem też na pięcie i wiesz... Ja mówię, kurwa, ja się trzęsę przed tym wyjściem, nie? Że zaczęła mi wchodzić wkrętka, spojrzałem na ten ekran, na to jego wyjście, tą muzykę, wiesz, na tym Narodowie, ta muza, kurwa, tym echem ci wali po uszach w tym tunelu jeszcze, jak jesteś.

Z tego jak poszła druga walka i jak się skończyła, czyli że się podpaliłem, spompowałem, więc chyba miałem podświadomy lęk przed tym, czyli jak czułem, że jest dobrze, że kontroluję oddech, że mam tlen, że wiesz kończy się pierwsza runda i wreszcie nie pływam, nie umieram na tym stołku, tylko jest 15 sekund do końca rundy, ja już sobie wstaję, biorę dwa głębsze wdechy. I jestem jak nowy, to ja chyba złapałem się tego stanu i bardzo chciałem go utrzymać. Przez co też Gonciarz nie narzucał presji i on jakby grał pod moje dyktando, więc ja trochę utknąłem w tym komforcie, że nie chciałem zmieniać tego stanu. No ty czułeś, że kontrolujesz, to nie chciałeś ryzykować. Byłem w komforcie, byłem w bardzo dużym komforcie i w nim zostałem. Ja miałem też wrażenie, że to trochę tak grasz pod to, że on się zmęczy i jakby, że nie zmęczy się samą aktywnością, no bo on tak, no coś próbował, tak, ale wiadomo jak to było, tylko tym, że właśnie go spalą te emocje.

Planowałem go naruszyć, ja w ogóle liczyłem bardzo na knockdown, chciałem, żeby usiadł, żeby zatańczyć na nogach, chciałem to zobaczyć, nie planowałem knockoutu, nie nastawiałem się. Niesamowicie pojebane uczucie, jak robisz coś takiego, więc to było ciekawe. No ale wiesz, mam wrażenie, że to też trochę tak, wiesz, że jak ktoś nawet uważał, że te dwie rundy były nudne, to trzecia była taka, że nokaut to zawsze robi to wrażenie. Pokazała też gameplan trochę, że ten spokój i to czekanie na kontrę, to też takie są często rezultaty tego, jak przeciwnik jest już zmęczony i zaczyna więcej błędów popełniać. Więc wyglądało to ostatecznie, że spoko, no mówię, no ja tutaj nie jestem obiektywny, no miałem większe zaangażowanie emocjonalne niż pewnie tam przeciętny jakiś widz, nie? Więc to jest jakby ta jedna rzecz. No więc to tyle chyba o walce, jest jeszcze ten wątek, o którym mnie chyba wszyscy pytali, czy mam z tobą kontakt, jak twoje nerki?

Swoją drogą, i tutaj ogromny minus dla kanału Stalowy Szok, który bardzo szanuje za merytorykę i naprawdę lubi oglądać materiały, Ale nie wiem, czy widziałeś, zrobił materiał, dlaczego zawodnikom Fame MMA rozpadają się mięśnie. Tak, to właśnie coś mi migdało. Miałem do tego nawiązać, kiedy nie wiedziałem, co za kanał był. I wiesz, ja tam wjebany na miniaturkę w szpitalu i cały odcinek o rabdomiolizie, o której ja dwa, trzy miesiące temu UWK... Rozumiem, że nie musi z grzytu oglądać. Chociaż wypadałoby zrobić research. Ale UWK to mógł zobaczyć, ogląda na pewno materiały u chłopaków, że ja dokładnie powiedziałem, że została wykluczona rabdomioliza, że to nie jest to i że wydarzyło się coś innego. I jakby pierwsza rzecz, że mamy abdominalizę, rozpadają się mięśnie, no bo fajnie przed galą sobie wjebać na miniaturkę typa w szpitalu. I obok, wiesz, Arek tańcula, gdzie wszyscy wiedzą jaki tryb życia, jakie narkotyki, jakie ilości towaru, co się tam nie dzieje i zrobiony cały w ogóle tańcula opisany, jaki niszczący tryb życia.

MROCZNE SEKRETY BOXDELA FAME, Wardęga, Szeliga, Dubiel, Nitro, Boxdel, Pasternak, Kiry. W związku z tym podjęli cała procedura z Darią luzowania mnie, przepracowania głowy, obniżenia tego stresu, który się wydziela. To było niesamowicie kluczowe, a oprócz tego zadbaliśmy o zajebiste nawodnienie organizmu i kontrolę tych parametrów nerkowych na dwa miesiące przed. To było regularne nawadnianie kroplówkami, pilnowanie podaży płynów, różne tego typu rzeczy plus to, co się działo przed walką, co w szatni opowiadałem, że wchodził tylko medyk i mówił 500, 250, 500.

I już ugryzłem się w język, bo już chciałem na wyjściu jej powiedzieć, to się pierdol kurwa i wyjść stamtąd, nie? Ale ja mam w sobie coś takiego, że nie robię takich rzeczy. Po prostu, że się gryzę w język, że nie chcę. Jakaś klasa mi nie pozwala, nie? Może jakbym był bardziej nabuzowany, to bym to zrobił, ale ugryzłem się w język, poszedłem, wiesz, dałem wywiad i podeszli do mnie te chłopaki w ogóle z tego punktu medycznego i tak mówią, że ej, przepraszamy za koleżankę, że mega głupio. I ja mówię, nie, no w ogóle nie przepraszajcie mnie, użeracie się z nami idiotami tu, kurwa, przychodzą wam ludzie... W różnym stanie, po różnych rzeczach czasami niektórzy jak nieodpowiedzialnie podchodzą do tematu. I wiecie, użeracie się z nami, stawiacie nas na nogi, mamy wyjebane ego. Ja to rozumiem. Dostajemy wkurwę siana, że przychodzimy się tu pobawić, powalczyć, tak?

I ja to rozumiem empatycznie, natomiast nieprofesjonalne, zjebane zachowanie, przychodzi chłop po walce do punktu medycznego, I zaczynasz mu tyradę robić, nie? Wiesz, bo to jeszcze pół biedy, że wiesz, przychodzisz i ty akurat byłeś w dobrej formie, ale no załóżmy tam przychodzisz i nie jesteś w dobrej formie, może coś się dzieje, no to ciężko mieć zaufanie, jak nagle nie wiesz, że ta osoba to chce ci pomóc, chce cię tam rozjebać. Co to za akcja w ogóle, nie? Co to za akcja w ogóle? Więc tak się zastanawiałem, czy o tym mówić, ale mówię, nie no, no tak szczerze to powinni jej podziękować, tak? Nie dlatego, że ja coś do niej mam, ale trafi na kogoś, kto będzie w chujowym stanie i się bardzo źle poczuje, nie? Po prostu to jest nie okej. Także to dziwne. Dziwne, no ale potem mnie też zgarnął mój lekarz, też oczywiście gestapo, wjeżdża tylko do szatni i mówi, dobra, pakuj się, bierz rzeczy, jedziemy do samochodu, zawijam cię do siebie, nie? Ja mówię, poczekaj, poszedłbym na trybuny do rodziny przytulić tatę, on mówi, chcesz mieć ksywę Dializa?

No, poszedłem szybko jeden, dwa wywiady tam dać, tak na błyskawicy, wiesz, wchodzę do szatni i mówię do ziomka, do medyka mojego, to chodź lecimy. On mówi, teraz to już poczekaj, chcę zobaczyć finał turnieju. Bo tazy się biją. Mówi, teraz to już mam wyjebane w ciebie. Ja mówię, dobra, zajebiście, ziomek. Miałeś swoją szansę, nie skorzystałeś. Miałeś swoją szansę, nie wpadłeś w slota, nie? Teraz senelki szukaj. Tak, no. No ale tak, obejrzeliśmy sobie tego tazego, faktycznie mówi, dobra, chodź na gabinet, bo korki zaraz będą, nie? Tam pojechaliśmy i też od razu, wiesz, kropluwa jakiejś rzeczy. Mówi tak, dzisiaj do końca dnia litr dwieście jeszcze przyjmujesz płynów, wypierdalasz do spania, rano dajesz raport, jak się czujesz, nie? I piszesz dzienniczek moczowy, ile siusiasz. Ja mówię, dobra szefie, no to na chatę, wiesz, tak, wypiłem grzecznie, tu, ten, idę spać.

54:30 · Gala i jej odbiór 7

Pół Warszawy najlepszych specjalistów postawionych na nogi, jakby się coś w nocy działo. I mówi, jak coś, to dzwoń stary, mam ziomka od Dializy, ziomka od tego, ziomka od tamtego, będziemy stawiać tenery, jakby się działo. Obsługa stary, jak prezydent miałem, to naprawdę mega tytanem jest facet. No i wiadomo, w każdym razie zrobiliśmy to, przed tym jeszcze USG Nerek, identyczny obraz jak przed walką. Kolejne zalecenia, dostałem tam na dzisiaj 4 litry wody, odpoczywać oczywiście i w ogóle. No i na ten moment czuję się zajebiście i nie wystąpiło nic, co wydarzyło się podczas poprzednich walk. Nic. Do zera zostały wyeliminowane te rzeczy. Tak, no jak dzisiaj przyjechałem, no to znaczy raz, no napisałeś mi rano, jak tam się zbierałeś, że jest git, że się, wiesz, dobrze czujesz, że tam, no macie pewne procedury i tam dasz znać, kiedy się złapiemy, ale że zasadniczo jest okej, to ja mówię, uff, dobrze, że nie masz tam, nie wiem, budził się i coś go tam napierdala.

Być w takiej pozycji w życiu, móc to robić, wiesz, tak, nie ma lepszego, nie było lepszego scenariusza, to jest taki the best ending, jak rzucasz w Ciri śnieżką. I potem, wiesz, wszystko, wszystkie... A nie, że Ciri idzie odśnieżać. Tak, dokładnie. Przeszedłeś grę, człowieku, i potem patrzysz na drzewko wyborów i zobaczyłeś, że każdy wybór dobrze zrobiłeś, że masz wszystko na zielono. Żadnej postaci pobocznej nie straciłeś po drodze, to jest to uczucie, że jest... Wszystko perfekcyjnie, że... I teraz ja mam coś takiego, już ostatnia rzecz, o tym już przejdziemy do sylwka, bo dużo o tym gadam, ale po prostu strasznie to przeżywam. Nie, no wiadomo, emocje, tak. Ja siedzę w domu dzisiaj od rana i tak... Ja nie czuję, że ta walka w ogóle była, przez to, że nie ma tego szpitala, tego rzygania pod siebie, wiesz, tego bólu krwi, którą to zawsze było. Tylko taki dzień jak codzień trochę. Dzień jak codzień.

Byłem w pracy wczoraj, tak jakbym konferencję prowadził. Wiesz, okej, dużo stresu przed na pewno zryta bania. I w ogóle, ale to tak mnie zaburzyło. Teraz będę pewnie pracował przed kolejną, żeby się zapewnie nie poczuć w drugą stronę. To może być ten case, ale to mniejsza. Jestem zajebiście szczęśliwy, że ogarnąłem zdrowie. Mam nagrany, bo całe trzy dni dokumentowałem. I też procedury, wszystko, film, ten vlog z walki jest bardzo skupiony na tych medycznych aspektach i zdrowotnych. I mi przyświecała taka intencja, żeby pokazać tą drogę, wiesz, czyli z gówna rozjebanego po drugiej walce, gdzie rzygałem pod siebie, znosili mnie z oktagonu, dwa tygodnie w szpitalu, rozjebane nery, chłop wrak. Doszedłem do dzisiaj, nie? Czyli ile zostało jakby roboty wykonane, nie tylko przeze mnie, ale też przez, wiesz, zajebistych ludzi wokół mnie.

I mi też się to udzieliło, to znaczy oglądałem ten film Sylwestra. Ale to było dzień przed galą właśnie, no to jeszcze jak był ten mediatrening i w ogóle to miałem taką głowę, żeby to obejrzeć, trochę poanalizować może, ale i tak czułem, że mam zajebiście zaburzony osąd, bo ja jestem w tych emocjach przed galą, jestem kompletnie nieobiektywny. Nawet mnie po mediatreningu pytali coś na wywiadzie, Hubert mnie chyba wziął. Czy ktoś inny, już nie pamiętam. Znaczy ja widziałem u Tazego chyba, się wypowiadałeś na jego... A u Tazego się też wypowiadałem, bo był stream. Tak, też widziałem. Ja też uczciwie, wtedy jeszcze nie widziałem w ogóle filmu. To było zanim go obejrzałem, ale i tak ja uczciwie, nawet po obejrzeniu chyba, jak gdzieś się wypowiadałem, ktoś mnie pytał, to ja mówiłem, że nie wiem, że ja to ocenię po gali na chłodno, bo teraz w ogóle nie jestem w stanie wejść w ten koncept.

Tak, to było strategiczne. I tak, i bardzo mocno obciąć te takie pozytywne emocje wokół tego, odbiór cały społeczny, ale też troszkę ich wszystkich tam skłócić, bo to było bardzo szerokie takie uderzenie, wiesz, taki nalot dywanowy, bym powiedział. Oczywiście. Na przeróżne aspekty, oczywiście głównie Boxdela, ale Boxdel jest tak kluczową postacią w fejmie, że to posiało po wszystkim. Tak, chociaż najbardziej, to też zaraz przejdziemy do analizy znowu, że ja mam wrażenie, że to miało na celu bardzo Boxdela odciąć od wszystkich dookoła niego, nie? Może z jednej strony pokazać im jaki on jest, tak in face, takim strzałem w twarz, ale z drugiej strony też strategicznie go odciąć w ogóle od ludzi, żeby naprawdę wreszcie przestali mu ufać i zrozumieli co to znaczy jak się mówi, że wiesz, że No ja mam trochę też inną teorię, ale to sobie o tym pogadamy i odnośnie tego, kto tam był celem i o co chodzi.

Paperview, nie znam jeszcze danych, ale jestem przekonany, że... Znaczy z tym sprzedanym to też się kłócą. Ja widziałem takie komentarze, ale dla mnie one są, nie wiem, no z dupy są, nie? Ale nie, bardziej chodzi o te wszystkie... Działania promocyjne, 1 plus 1. Ale właśnie to jest najlepsze, że ludzie nie pamiętają, bo nie śledzą, bo są ze świata wiekowego. KSW też to robiło. Ale to dla mnie nie ma znaczenia, w sensie, czy to jest, nie wiem, standard branży, tylko bardziej mówię, że jak potem mówisz, że coś wyprzedałeś, a rozdawałeś bilety do tego stopnia, no to tak jakby... Ale właśnie do tego stopnia to 1 plus 1 to było chyba przez jeden dzień promocja, nie? Żeby nie było... Ja chcę podkreślić w ogóle jedną rzecz w tym materiale. Moja umowa po walce z Bestią z Tokio z Fame MMA opiewała na trzy walki.

Not anymore. Więc... No ale zobaczymy, czy będziesz inaczej gadał. Jest przefiltrowany. No jak mnie Cloud podpisze, to będę wyzywał w FAME, wiadomo. No tak, rzeczywiście. No nie, więc w każdym razie, poczekaj, co byliśmy? No odnośnie tego sprzedaży biletów. Czy wyprzedane, nie wyprzedane. Może przez to, że brałem udział w wydarzeniu, to jestem nieobiektywny, ale czuję, że to takie pierdolenie. No ja nie wiem, ja mam takie wrażenie, że to jest jakiś istotny element, tak samo, wiesz, boxdel wyprzedający jakieś całe sektory w formacie... Ale za kasę. Ale też za długi bilet gratis. Co? Też za długi bilet gratis. No i okej. No ale no to mówię, że to w ten sposób wypełniasz event. No spoko, no w sensie można, no tylko, no tak. Na przykład gdybyśmy... Ale stary, 30 koła biletów poszło bez żadnej promki na samym początku. No dobrze, ja nie neguję całości, ja nie mówię, że w chuj to się nie sprzedało i tragedia, tylko nie mówię, tylko mówię, że jak tak słyszę pompowanie tego sold out i te wielkie liczby, to trochę biorę poprawkę na to, też jakim sposobem zostało to osiągnięte.

80:24 · Rozprawa z dziewczyną i rozmowy 4

I to nie było mocniejszej freakowej gali w Polsce, nie ma w ogóle gali sportu walk w Polsce, że to Fame 14. Gimper Tromba. I... Wygrałem walkę, to mam ego teraz wysoko przez parę godzin. I jak rozmawiałem z jedną osobą z backstage'u, która ma wgląd do statystyk, to niedługo przed galą, jak pytałem, jak idą bilety w systemie, to powiedziała, że oczywiście nie ma jeszcze kompletnych danych, Ale, że jest bardzo podobna dynamika do czternastki. Że liczby się bardzo pokrywają, że idzie tak jak czternastka szła mniej więcej. Więc ja obstawiłem wynik powyżej pół bańki, że siądzie na tym pay per view. I moja diagnoza była taka, że być może to najbardziej zaangażowane, freakowe środowisko, które lubi dymy będzie zawiedzione.

Natomiast bardzo dużo tak zwanych normików to kupi. Ludzi, którzy powiedzą, a bo Adamek fajnie ten, góral, niech pokaże coś, że a bo to na Narodowym, to zobaczymy, to kupmy. Bardzo dużo ludzi, takich niedzielnych widzów. I z tego, co jak pytałem znajomych, co byli na trybunach, To mówili, że tak, że rodziny jakieś z dziećmi, że pan z brzuszkiem w koszulce, że mama jakaś tu siedziała, ten tu... To niedzielny widz. Jest coś na narodowym, dzieje się, idziemy, nie? Więc myślę, że dużo bardzo tego typu widza tam po prostu było. To też podbiło te statystyki w ten sposób. Zdecydowanie. Natomiast niezależnie od tego, za rok... Nikt nie będzie o tym pamiętał. Był narodowy, opierdolął w chuj Pay Per View, zrobili sold out, gala dowiozła i myślę, że to jest naprawdę w porządku i że można takich szukać jakby dziury w tym i się czepiać.

W długim dystansie dla Federacji to nie ma znaczenia, to znaczy dla nich to jest sukces i nawet jeżeli sobie w nim znajdziesz jakieś rzeczy, które jakby były, można było je zrobić lepiej, za rok nikt nie będzie pamiętał. No wiem, ale taka moja rola, to się czepiam. Śmiało, nie ma problemu. Czyż to Rozpara znowu będzie gadał? Bo Revo znowu pierdoli głupoty. No ja myślę, że Rozpara to nie wiem, czy będzie akurat chciał z nami gadać. Zobaczymy, czy przyjdą do Zgrzytu jeszcze w wodę. Oj, lecą w podskokach po tym, co się odjebało. Ej, jakby przyszli teraz i by powiedzieli... Weźcie, nas chcemy skonfrontować, ten film Sylwestra. Znaczy, na nas w ogóle giga presja, stary, to by było pojebane. Znaczy, ja to myślę, że to jak już konfrontować, to bardziej tę drugą część co ma wyjść, bo ona ma być skupiona na Fame MMA, nie? To na nich bomba to dopiero idzie. Jak go zoomowy zwolnią. Chyba, że ja wypuszczę, jak już umowy nie ma.

Dobra, daj mi tylko się odsikać i zapiszę godzinę do dzienniczka moczowego. Dobrze, jasne. I objętość. I objętość. Zaraz jedziemy dalej. Dobra, dawaj. Dobra, to lecimy, bo tych rzeczy jest naprawdę sporo. A, dobrze, że ty te notatki zrobiłeś i uporządkowałeś to wszystko, to polecimy po punktach. Tak, no starałem się, dlatego wziąłem telefon, bo zwykle tego tak nie korzystam, ale tutaj jest tak dużo różnych rzeczy, które się wydarzyły. Ja mówię, od dwóch dni siedziałem teraz na streamie i to wszystko gdzieś tam omawiałem. Więc uznałem, że można trochę to ułożyć, żeby nic nie zgubić, bo wiele elementów jest dosyć istotnych dla całej układanki i mam wrażenie, że będą też istotne w niedługiej przyszłości, przy okazji kolejnego filmu albo innych informacji, które się pojawiają. Tak więc, no pojawił się film Wardęgi, olbrzym, tupnął, nadszedł. Włynął na chmurce, aś pierdolnął. Przepraszam, musimy soundtrack dobry puścić, jak zaczynamy ten wątek już tak na poważnie.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.