Mentionsy Mentionsy
ZGRZYT by Gimper&Revo
ZGRZYT by Gimper&Revo

FABIJAŃSKI OSZUKAŁ WIDZÓW FAME?

11.12.2023 ·2 godz 17 min

🕒Rozpiska czasowa: (0:00) Okruchy życia (31:53) "Rel" Młodzieżowym Słowem Roku (47:50) Wersow (1:19:47) FAME MMA REBORN 🔴GIMPER: https://www.youtube.com/@Gimper https://www.instagram.com/gimperowski/ https://twitter.com/t_dzialowy 🔴REVO: https://www.youtube.com/@REVOtoja https://www.instagram.com/revo_toja/ https://twitter.com/REVOtoja 📧 e-mail: [email protected]

I szczerze... to co się wydarzyło na main evencie to cały dobry humor mi zjebało mi wieczór po prostu, to co się wydarzyło że skończyła się gala i ja byłem taki kurwa, ale gówno a i kończysz wiesz z takim O Jezu, że niby człowiek się łudził, wierzył, że może będzie, znaczy nie wierzył, ale łudził się, że będzie inaczej i po prostu takiego takiego fuckersa dostał prosto w twarz i to jest tak przykre i o Jezus Maria, no to może żeby przybliżyć widzom, tak? No main event. fabijański olejnik kontra gola Wardęga. No było to trochę kontrowersyjne pod tym względem, że trochę wyglądało jak Sylwek, który chce sobie poprawić rekord, więc wziął starszego brata, żeby dwóch kolegów z przedszkola pomógł mu pobić.

No i to już było widać w tym oktagonie, jak tam jeszcze z pozytywnych akcentów może jak... Sylwek stał z Wojtkiem, to widać byłoby taki... On naprawdę wyglądał jak młodszy brat z podstawówki, który brata starszego z liceum... No i co teraz, faniaczki? Zobaczymy. No to teraz opowiedzcie mojemu bratu, że mam krzywy nos czy coś, nie wiem. No i ten Fabiański z Olejnikiem, takie łebki dwa, ja mówię, ale będzie super. No i wiesz, zaczęło się, Olejnik wskoczył w gol, ja mówię, o, ale strategicznie, zajebiście, bo wiesz, na tym im zależało. Fabiański z Wardego, no i się wywrócił. Ja mówię, o kurwa, już Fabiański nokaut dostał, co się stało. No ale to jakby dostał nokaut, to jeszcze by było pół biedy. No ale później... Najpierw zaczął mówić, że kolano, potem, że jednak oko, siadł taki w ogóle nie wiadomo czy smutny, czy jaki, czy co się stało, czekanie, czekanie, czekanie, po to, żeby Sebastian podjął decyzję, że nie walczy, pomimo, że jak rozumiem nic mu nie było.

Tylko Sylwester sfaulował, więc miał prawo do tego, żeby już nie walczyć, bo dostał niby w oko czy coś. No i Sebastian Fabieński opuszcza oktagon po 11 sekundach main eventu. Chyba nawet dostał jeden cios. No bo faktycznie było tak, że on wbiegł w Sylwestra i się przewrócił. I Sylwester z rozpędu go uderzył, jak już Sebastian był w parterze. No i w związku z tym był to faul, Sebastian dostał w okolice oka, no i mógł podjąć decyzję o tym, że nie kontynuuje pojedynku, takie prawo mu przysługiwało, ale nikt z niego nie korzysta generalnie. No natomiast Sebastian Fabieński skorzystał z tego prawa, opuścił oktagon, a Sylwester Wardęga został zdyskwalifikowany i tym samym sposobem, mając wygraną walkę z Wojtkiem Golą w teamie... przegrał przez dyskwalifikację i ma 0-3.

I to jest zabawny aspekt tego, co się wydarzyło. Tak, w ogóle też powiedz, czy tak jest, bo jeżeli wiesz, bo Fabijański w wywiadzie mówił, że w związku z tym, że Wardęga został zdyskwalifikowany, to on wygrał walkę, w związku z czym on ma swój rekord o 1 do przodu wygrany, a Wardęga przegrany. Takiej personalnej klasyfikacji. Wydaje mi się, że tak jest. To jest tak jak, zobacz, Adrian Polak z Ferrarim. Ferrari nielegalnym ruchem go znokautował, wyłączył z walki, więc Ferrarim przegraną dostał do rekordu, a Adrian Polak wygraną, co potem go obudzili, że Adrian, wstawaj, wygrałeś. No tak, no to... Czyli Fabieński jeszcze to, wiesz, ma w rekordzie wygraną, ale szczerze? Ja pierdolę. Ja pierdolę, nie?

Nie, no żałosne to było, naprawdę. Wiesz, Sylwester tam mówił, że przeprasza, że to jego wina, coś. Chyba, że to mądrze PR-owo tak po prostu gada, ale ja myślę, że jemu po prostu, on przeprasza za to, że dał chyba Fabiańskiemu wytryk do tego, żeby zrobić coś takiego. No dobra, ale to idąc tak, ja też tak trochę o tym myślałem, ale to, kurwa, no idąc tym tokiem myślenia, no to co, masz go nie uderzać, bo on się za chwilę położy i powie, że ała, już nie mogę, no wiesz o co chodzi, że to takie jest. No nie, w ogóle, wiesz. Jeżeli przyjmiemy, że Fabieński miał w dupie, czy wygra, czy przegra, no to znajdziesz powód, jak masz to gdzieś. Oczywiście, zresztą moim zdaniem on wpadł w Wardęgę, żeby się przewrócić celowo i od początku chciał kolano sygnalizować, dlatego nie było wiadomo, czy kolano, czy oko, czy coś zmieniał wersję. Przy czym w wywiadzie u Kaniowskiego coś tam było, że on podobno miał jakąś rzeczywiście kontuzję kolana i chyba Kaniowski do niego mówi, że też jest zdziwiony, że on tak szybko, że już wiesz, że idzie walczyć i ten, że to chyba dusza.

Ale on już na drugiej walce to miał. No przepraszam, czy Denis Załęcki nas niczego nie nauczył? To jest ta sama historia. Kontuzja kolana. Wchodził Załęcki, robił 10 ciosów, przewracał się i było po walce. Ja czuję się oszukany przez Sebastiana Fabieńskiego. Jakby on chociaż uczciwie powiedział cześć, wychodzę do tego main eventu, mam kontuzję kolana, różnie może się skończyć, ale chcę zawalczyć, będę się starał. A... Nic nie powiedział, szczerze. Zrobił z ludzi idiotów. Jeszcze ja czułem pismo nosem stary na konferencji. Ja to czułem w powietrzu. Pięć razy chyba go pytałem. Mówię, Sebastian, spójrz do kamery. Powiedz, że podchodzisz do tego na poważnie. Że wejdziesz tam i będziesz się naprawdę bił. Że nie idziesz tam dla kasy.

Nie wiem, czy jestem zły, czy jest mi bardziej przykro, czy jest mi szkoda. Po prostu bym chciał, żeby to się nie wydarzyło, co się wydarzyło. I kurwa, a Jezu, to jest takie... No jest, tylko wiesz, jak słyszałem też w wywiadzie Fabijański, to tam chyba Kaniowski też tam coś poddymiał, powiedzmy, w tym kierunku, że a co sądzić tam o słowach Wojtka Goli, no bo Gola go tam dosyć mocno krytykował, a... Tak, tak, ale też było, czy nie boisz się, że nie dostaniesz wypłaty. No to Fabielski powiedział, a z jakiego powodu miałbym nie dostać? Przecież wszystko zrobiłem, co miałem zrobić. Przygotowywałem się sobie, nie byłem na konferencjach i wyszedłem do Oktagonu. O co ci chodzi? Dlaczego miałbym pieniędzy nie dostać? No, w ogóle zero wstydu jakiegokolwiek, daj spokój. A, bo on jest nie z tego świata, wiesz.

Tak, skutecznie, że po prostu, że dał radę przeciągnąć ten sam scenariusz na trzy eventy, żeby prawdopodobnie, a przynajmniej mam nadzieję, po tym trzecim wszyscy się do bit nie kapnęli, włącznie z włodarzami, że to nie ma sensu i że po piątym by było tak samo. No... Niestety. A, idź pan. Ale wnioski. Ale super wnioski. Tak, a potem masz takie pytanie na czacie. Czy uważasz, że Freakfighty w przyszłym roku się skończą? Czy uważasz, że to koniec Freakfighty? Sebastian Fabijański niech się skończy, a Freakfighty niech se trwają dalej. Ej. A, w ogóle. Don Diego moim zdaniem fajnie zasugerował w kontekście kończenia się Freakfighty, bo głosili Don Diego, że będzie miał... Ja tak to zrozumiałem. Trzech przeciwników i z każdym w innej formule będzie się bił.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.