Mentionsy Mentionsy
ZGRZYT by Gimper&Revo
ZGRZYT by Gimper&Revo

DEYNN OSTRO WYJAŚNIA LEXY CHAPLIN!

21.12.2023 ·2 godz 13 min · 9 rozdziałów

🕒Rozpiska czasowa: (0:00) Okruchy życia (56:18) Archiwalne odcinki GOATS (1:09:58) Pasut w najnowszym odcinku GOATS (1:33:26) Konopskyy obala oskarżenia o PDF (1:49:46) Drama Deynn i Lexy 🔴GIMPER: https://www.youtube.com/@Gimper https://www.instagram.com/gimperowski/ https://twitter.com/t_dzialowy 🔴REVO: https://www.youtube.com/@REVOtoja https://www.instagram.com/revo_toja/ https://twitter.com/REVOtoja 📧 e-mail: [email protected]

18:06 · Porównanie doświadczeń z grami i filmami 1

Po co się wypowiadam? W środku wypowiedzi jeszcze ktoś bierze telefon, wyłącza się i zaczyna jechać, no to jest niegrzeczne. No tak, tak, tak, tak. Ale jeżeli to jest tak, że wszystko, wiesz, coś się dzieje dookoła i nie masz takiego, wiesz, zero-jedynkowego z uwagą, no to mi to nie przeszkadza. Pamiętam jak Boxdel był, to był tym zaskoczony. Jak ja pierwszy raz wyjąłem telefon przy nim, bo on chyba nie widział po prostu, nie wiem, że on coś mówił, ja wyjąłem telefon i zacząłem kota nagrywać. I on tak... I urwał w ogóle zdanie w środku. I ja mówię, nie, to kocia kamera tu tak robimy, opowiadaj, nie? I on był taki, o, dobra. I to dziwne było dla niego, jak nie przekminiliśmy mu konceptu. Ja to miałem takie zderzenie w relacji właśnie z Patrycją, bo ona tak ma, że coś tutaj sobie robi jednego, nie wiem, tam jakieś jedzenie na przykład sobie szykuje, czy tam coś tam, ja z nią gadam i ja mam takie wrażenie, że ona mnie nie słucha. I potem dopiero jak z nią o tym gadałem i tak dalej, to ona mówi, że nie, no ja wszystko słyszę, co mówisz, nie?

26:45 · Komentarze i dyskusja na temat nagrywania 11

No ludzie już wiedzą, że ciśnięciem nic nie załatwią też. Tak i to jest... To też jest to, to jest jak z kotem, nie? Że ileś razy coś próbuje zrobić, musisz go zdjąć, zdjąć, zdjąć, za którymś razem wie, okej, jest człowiek obok, no to nie wejdę. No i tyle, także to są takie mechanizmy, że można sobie podać. W ogóle nie planowaliśmy o tym wszystkim gadać. Kompletnie nie. Ale tak wyszło. Ale tak wyszło, to jest fajny temat w ogóle. Też się zbliża Sylwester właśnie, trzeba odpowiedzialnie pić. A, w sumie tak, tematycznie nawet dosyć. I w ogóle, więc tematycznie ja już teraz... A, bo dobra, bo już chciałem kolejne okrucha, a jesteśmy 55 minut. Tak, tak, tak, a mamy tematy. Więc jak zawsze, już chciałem opowiadać o Sylwestrze, fajerwerkach, psach, co się boją. A to jeszcze mamy odcinek. Mamy jeszcze, tak. A, bo to ten podcast o aferach internetowych. No właśnie. Dobrze. Po godzinie zaprzypomniliśmy, super. Mamy na dzisiaj tak. Lexi vs. DEYNN, GOATS KRS plus nowe stare odcinki i Boxdel przywrócony do Fame, a także fake wiadomości Magicala do czternastolatki, których nie było, jak się okazało.

Do niczego się nie da płynnie przejść z tych imprez. Do GOATSów najbliżej. No najbliżej. To do GOATSów lecimy w takim razie. No to słuchajcie. Po długiej przerwie w publikacji związanych z aferą Pandora Gatte pojawiły się wreszcie obiecane, zapowiadane od dawna archiwalne odcinki programu rozrywkowego przeznaczonego dla młodzieży GOATS. No i... No tak, czuję to, czuję to, czuję to. Żartuję, żartuję. Tak, więc GOATS, no i pojawiły się igrzyska, na których Boxdel mówi, że jesteśmy ekipą prawdziwych przyjaciół, a Sylwester Wardęga głośno się wtedy uśmiecha. Pojawiły się także randki z Pasutem, które takie są niby mega hardkorowe i w ogóle, że Sylwester się bał, czy nie zdejmą ich z kanału w ogóle.

No i słusznie. Plus 18, słusznie uważasz? To pogadamy zaraz o tym. To oprócz tego wokół GOATSów pojawiły się kontrowersje związane z KRS-em, no bo Sylwester mówił, że no w spółce zostaje tylko on i Wojtek Gola, a potem wyszedł update KRS-u, no i się początkowo okazało, że Błoński i Izak odeszli, a Boxdel miał zostać niby. Natomiast tutaj Sylwester wypuścił sprostowanie, no że tydzień później po prostu Boxdel sprzedał swoje udziały. Dlatego KRS część zaktualizował, a część zaktualizuje dopiero później. No więc to jest to, no i możemy sobie porozmawiać o tych goatsach. Co dalej? Szczerze, ja jak zobaczyłem pierwszą wersję tego KRS-u, że jednak Boxdell zostaje, to już chciałem wykrzyknąć triumfalne. Aha, czyli wszystko, co powiedzieliśmy na Zgrzycie, się sprawdziło.

To dalej nie jest wykluczone, że się jeszcze sprawdzi. Potwierdzi, Sylwester po prostu jest jakby mądrzejszy niż Fejm. No i wie, że jak powiedział, że trzeba jakby Boxdella się pozbyć, no to trzeba się Boxdella pozbyć. I dopiął to formalnie. Co się wydarzy, później nie wiemy. Plus, ja też mówiłem, że byłoby to dziwne, gdyby po całym filmie, elemencie tego, że oszukał tam Bardęgę, to o czym on tam mówił i że ma mu to za złe, czyli że uderzenie takie w publiczną sprawę plus prywatne relacje i że całościowo no ciężko. Sylwester mówił wprost na streamach, bo ja tego szukałem, jak researchowałem do newsa przy pierwszej wersji KRS-u, gdzie było, że ten bockdel jeszcze zostaje. Sylwester mówił wprost. Po tym wszystkim ja straciłem zaufanie do Boxdella, nie wyobrażam sobie współpracować z nim w jakiejkolwiek formie. To były bardzo mocne słowa.

Tak, to był jednoznaczny ten, no przy czym też było tak, że bardzo, bardzo, bardzo tam nakręcał hype na materiał Konopskiego i też w kontekście Boxdella i tam mówił wszystkie różne rzeczy, no a potem mam wrażenie, że przynajmniej część publiki była taka trochę... Nie wiem, jak to dobrze ująć. Rozczarowana w tym sensie, co akurat dobrze, że rozczarowana, że nie wydarzyła się tam jakaś tragedia czy coś takiego, ale że w stosunku do tego, co zapowiadał Wardęga, to że nie było aż tylu informacji na temat Boxdella, ile ludzie się spodziewali, a on tam mówił wprost, że no to się źle zestarza je, no tutaj to jest do podważenia, no tutaj tam odnośnie tej... Magdy, jego dziewczyny itd. Wszystkie inne te wątki, już nie chcemy się tam wracać po kolei. Co powodowało takie wrażenie, że Boxel będzie po tym filmie totalnie zmiażdżony, że będzie tyle nowych informacji.

To jest inny poziom wiarygodności postaci. No i dobra. Więc tu na razie wszystko się zgadza, czyli jakby BoxDele, jak rozumiem, w GOATS-ach Chyba nie będzie, no bo to, że on nie będzie miał udziałów, nie zmienia tego, że może występować. Aczkolwiek mocno to sugeruje, nie? Że no, odcinamy się. Że nie będzie, tak. Sylwester też napisał, że szuka nowych tam twórców do ekipy nowej razem z Wojtkiem i w ogóle. Ludzie sugerują Medusę, to tak gadaliśmy, że by było ciekawe w kontakcji, tak, tak, tak. To by było ciekawe, no więc zobaczymy, co tam dalej się wydarzy. No ale na przykład w fejmie Boxdell zostaje i już oficjalnie się przyznali do wszystkiego, że w sensie... Ja tak myślę na chłodno po czasie, to no ma to sens, co teraz piszą, że no nie ma żadnych zarzutów, to w sumie czemu mielibyśmy go wyrzucić?

Ja powiem okej, ale za to powiem, to po ciul wrzucaliście to oświadczenie wtedy, jak się zaczęła akcja. No oni ci powiedzą emocje, Bogzel ci powie, bo to Andrzej, no i masz taką rozmowę. No właśnie takie, no to było ratowanie dupy, żeby dać oświadczenie, żeby tłum, który chciał krwi, dostał krwi. No i szkoda. Ja się też zastanawiam, po co było tak kłamać o tym sprzedawaniu udziałów, o tym, że tak, bo nie chcę być fejm i odchodzić. Ja uważam, że dla większości osób, przepraszam, że jej naciągnąłem, ale tak mówię na podstawie tego, jak gadałem tam z ludźmi na czacie jakiejś pewnej grupy i tak dalej, że ludzi bardziej irytuje właśnie ta cała otoczka tego. Tak. Wiesz, o co mi chodzi? Nawet już nie chodzi o same czyny Boxdella i tego, jak je oceniasz. To nie jest problem, że on zostaje w fejmie. Tylko kwestia jest tego, jak to było rozgrywane. Ta cała taka intryga wokół tego, wiesz, tutaj jakieś ściemnianie, jakieś pisma, ten rzecznik prasowy, wiesz, a tu się okazuje, że... Że wiesz, Boxdella miało nie być, potem był na backstage'u, potem rzecznik mówi, że go odsuwa i Boxdell dalej jest na backstage'u, tylko teraz nikt o tym nie mówi.

Tak, potem zanim go ogłaszają, że on wraca, to wszystko się działo. Mało tego, jeszcze masz ten Fame Reboard, gdzie Boxdell tam zestawienia już jakieś robi na tym filmikie War Ręgi. Wiesz o co chodzi. Czyli, że to wszystko się działo, a te ich oświadczenia były taką zasłoną dymną, żeby tłum się uspokoił. Tak, że Basternak pisał komentarze, że nie podam nigdy nikomu ręki, że usuwamy w trybie natychmiastowym Michała Barona, czyli ściemniali po prostu, no i tyle. I uważam, że to jest najbardziej uderzające gdzieś tam w tym wszystkim, abstrahując oczywiście od samych czynów Bogzela, które każdy może ocenić, czy w związku z tym powinien jakiekolwiek funkcje pełnić, czy nie. Ale samo rozgrywanie tego, jak to wyglądało ze strony Fejmu, i mówię o ich zachowaniu już jako federacji, no uważam, że jest po prostu bardzo słabe, nie? I tak samo zastanawiałem się też nad tym, bo oni użyli tam argumentu, że jeżeli nie zostają postawione zarzuty, czyli jak rozumiem, jeżeli Marcinowi Dubielowi nie zostaną postawione zarzuty, to tak samo wraca do Fejmu, czy nie?

A co z Paramaxilem, który opowiedział głupi żart na Twitterze? No właśnie chodzi mi o to, że argument, który podali, Jest tak w tym sensie uniwersalny, że do większości osób zamieszanych gdzieś tam w ten temat możesz tego użyć i w finale powiedzieć, a no to zapraszamy. Oczywiście, że nie chodzi o zarzuty, tylko o to, że Boxdell ma już w miarę wyprostowany wizerunek, że można go przywrócić. Ale to jest wygodny argument. On jest tak mądry merytorycznie, tylko wiadomo, że to nie dlatego go przywracają. No tak, i też kwestia jest bardziej taka, że jednocześnie on jest tak szeroki, nazwijmy to uniwersalny, że można go też użyć przy każdej innej sytuacji. A Fame bardzo lubi ten argument, bo tak samo było odnośnie tego gościa, co tam sprzedawał jakieś samochody rozjebane. I tak samo było NU, póki nie ma zarzutów, przy czym kontrakt się magicznie zerwał na kolejną walkę, czy tam nie był przedłużony, zwał jak zwał, albo po prostu się nie pojawił.

Natomiast oni nie mogą, czyli że to, co zostało wpłacone, oni muszą wypłacić. Zgadza się, no tylko różnica tutaj pomiędzy tym, a sytuacją z Boxdelem jest taka, że moim zdaniem oni faktycznie się prawnie zesrali, że nie wiedzieli, że nie mogą zwrócić tych pieniędzy i z racji, że zbiórkę dla Brauna radca prawny, pani radczyni prawna, zakładała, to no prawdopodobnie jak oni to zablokowali, to ona powiedziała, powiedziała, no nie mogą, bo jest taka ustawa, która mówi właśnie o tym, dostali pismo i powiedzieli, O fuck, dobra, musimy to zderzyć z naszym działem prawnym. Zderzyli z ich działem prawnym, no i się okazało, że Lipton, no i że muszą zwrócić. Natomiast w kontekście sprzedaży, niesprzedaży udziałów Boxdella, to były kwestie wizerunkowo-moralne. Tam nie było żadnego prawa, które mogło naciskać albo mogło wpływać na to, co Fame musi zrobić.

I facet przychodził i prezentował się, odpowiadał na jakieś pytania, robił filmiki o sobie i w trakcie jak leciał filmik, gdzie on o sobie odpowiadał, to typiary mogły guzik wcisnąć, żeby wykluczyć siebie z tej randki. I było tak, że na przykład przychodził jakiś taki gigaczat zajebisty i wiesz, leci cały film i żadna typiara nie wcisnęła. Czasami wiesz, ktoś przychodził i zaczynał filmik mówić, cześć! KONIEC! Odcinek z Boxdelem, gdzie już trochę było, że on tam lubi takie i takie dziewczyny, jakieś tam klepanie itp. Były też tam argumenty, wiadomo, bo to też był taki motyw, który mocno się w sieci rozszedł.

82:11 · Krytyka i dyskusje na temat programu GOATS 2

No co, z mojej strony to zasłużona krytyka społeczna. Ja też tłumaczyłem to ludziom, bo mówią, no ale można tam zarabiać, Boże, to jak reklamy na YouTube. To nie jest jak reklamy na YouTube, bo na YouTube możesz to obejrzeć i nic nie musisz zapłacić w tym sensie, a masz dostęp do tej treści. Więc tak samo, gdyby ten artykuł był dostępny, ale tam były reklamy i tak dalej, to nie miałbym w ogóle z tym problemu. Natomiast co innego, jak w ogóle nie masz dostępu do treści, tylko musisz zapłacić, żeby w ogóle zobaczyć. Jakby Sylwester zrobił... Stary, obejrzyj mój materiał o Pandora Gate z dowodami na Boxdella, pay per view 20 złotych. Ludzie by go zabili. Albo tylko dla wspierających. Kuba Wontor mówił, że Wardęga też zbierał donate'y i miał reklamy i w ogóle. No tak, ale one nie uniemożliwiały obejrzenia treści, czyli to jest najważniejsze, że treść jest szeroko publicznie dostępna, a najważniejsze w interesie ochrony młodych ludzi jest zbudowanie zasięgów, tego typu rzeczy.

Jeżeli taka jest intencja autora artykułu. To jest okej, żeby autor mówił, tak naprawdę to nie napisałem tego po to, żeby kogoś ostrzec, tylko żeby zarobić, se odjebać artykuł, tylko niech mówi o tym wprost, a nie udaje, że jest inaczej. Tylko wiesz jak jest. Wiesz jak jest, no i tyle. No taki spoko wątek. Tak, ale to ciekawostka w kontekście tych fejkowych screenów, że zobacz, że To zaczyna być coraz powszechniejsza praktyka, tak samo, nie wiem czy to, ja nie pamiętam czy to na kontwie Zgrzytowej było wrzucane, czy na grupkę researchową, czy gdzieś na Twitterze, że jakiś filmik taki latał, że 19 grudnia, mocny, potężny film na Boxdella, jakaś taka postać była za szarą płachtą, taki cień i jakiś taki obniżony głos, oczywiście mocne dowody, co to nie będzie, nic nie wyszło finalnie teraz, a jak wyjdzie,

Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.