Mentionsy Mentionsy
ZGRZYT by Gimper&Revo
ZGRZYT by Gimper&Revo

BOXDEL ATAKUJE BLISKICH WARDĘGI 👿

12.09.2024 ·1 godz 39 min

(00:00) Intro (00:29) Odczucia po ostatnim evencie (15:04) Prezenty od widzów (42:26) Sprawa sądowa Gimpera z Lil Masti (52:48) Historia rodziców Gimpera z wakacji (01:02:01) Czy Boxdel jest "EX-WŁODARZEM FAME"? (01:12:42) Boxdel uderza w Wardęge (01:23:08) Wiadomości Izaka

i napisałem następującą wiadomość. Hej, będę nagrywał film newsowy podsumowujący ostatnie wydarzenia. Czy Federacja chciałaby zamieścić w nim jakieś oficjalne stanowisko odnośnie ostatnich sytuacji? Jeżeli nie, to mam przynajmniej pytanie o opis ex-włodarz w opisie Instagrama Boxdella. Potwierdzacie, dementujecie, czy pozostawiacie bez komentarza? No tak bardzo profesjonalnie, oficjalnie, no i napisałeś do odpowiedniej osoby. Bo takiej odpowiedzi też oczekiwałem od niego. Jaką odpowiedź dostałeś? No właśnie. No i tutaj widzicie. Zastanawialiście się, czemu tak długo nie było filmów u mnie na kanale, a ja zbierałem złote grale Pandory, można powiedzieć. I otrzymałem od federacji odpowiedź, która zmienia wszystko. No. Hej. Nie otrzymałem od władz federacji żadnej informacji w wyżej wymienionych sprawach, więc na ten moment federacja nie zabiera stanowiska.

Nie spodziewał się nikt. Mocne. Nie spodziewałem się, ale mówię, dobra. Chce mieć na papierze. No od tego ten gość jest, w sensie, żeby zadawać mu takie pytania. Tak się spodziewałem, chociaż liczyłem po cichu na zasadzie, cześć, podjęliśmy decyzję co do Boxdela, więcej informacji wkrótce. No bo oni też jakąś grę toczą, więc mówię, dobra, może mnie użyją do jakiejś gry, że puszczą jakiś komunikat, to coś dostanę ciekawego. Ale no na razie nabrali wody w ustach chyba i pozwalają, wypuszczają kurwa małą Betty, żeby tam siała zamęt. A oni będą przyczajeni zza pleców i wiesz. Trochę tak, ale to Fejm też tak samo wcześniej przyjął tę taktykę, czyli takiego dużego gracza, który ma taką pozycję, że nie musi od razu reagować, może obserwować i dopiero na podstawie tego, jak już tam się wszyscy wyszaleją, zobaczą mniej więcej co zostało i jak to się tam toczy, to dopiero zareagują.

Absolutnie. Ludzie zaczynają to interpretować. No i czy to trochę głupie, że interpretują to, wiesz, tak mega tendencyjnie? Ale data publikacji jest mega tendencyjna. No tak. Stary, więc to jest raczej... No sorry, to nie jest tak, że masz zaplanowane takie działania i coś się dzieje, więc ich przypadkiem nie odwołujesz, bo zapominasz. Mi się wydaje, że też pomijając, że tam mogła to być jakiś nowy element gry, to że prawdopodobnie mieli to też zaplanowane już przy okazji interwencji tego rzecznika praw obywatelskich. Tak jak wiesz, tutaj 16 lat, że oglądana transmisja może być, no to tutaj powiedzmy, że o coś czujemy się o ludziach. O spoofingu robili materiał. O spoofingu na treści edukacyjne. Że teraz są tacy ładni i edukują. Tak, tak. Że fantastycznie korzystają z zasięgów, wspierają sportowców i oha. Ale ja od razu zacząłem się zastanawiać, czy to nie jest strategia na robienie z Boxdella ofiary i męczennika teraz.

Bo to opór tak jakby, wiesz, łatwo to tak zinterpretować. Mogłoby tak być, ale to właśnie strasznie zawiła gra pod kątem różnych opcji i scenariuszy, które się rozgrywają. To znaczy z jednej strony mogłoby tak być, że federacja z nim współpracuje i robi z niego męczennika. Z drugiej Boxdell nie wchodzi w tę rolę. Raczej. Tak, aczkolwiek Sylwester Wardęga jak to analizuje, to twierdzi, że nieważne co będzie publicznie, to zakulisowo Boxdell jest dogadany z Federacją jego zdaniem. I wszystkie brudy, które będzie wypuszczał, będą kontrolowane. I nawet jeżeli zostanie publicznie odcięty wizerunkowo i nawet wyrzucony z KRS, to to bez znaczenia, bo oni zakulisowo raczej są dogadani. To jest optyka sylwetka. No tu jest kilka, właśnie tu jest strasznie dużo scenariuszy, dużo się okaże, jak Boxel w końcu, o ile to się wydarzy, wrzuci film.

I to będzie można jakby bardziej skleić kropki, że tak powiem. Natomiast na ten moment jest kilka scenariuszy. No jeden z nich jest oczywiście taki, że Bogdel rzeczywiście toczył jakąś walkę z fejmem, który chce go wyjebać z federacji, bo mają dosyć kontrowersji. A to swoją drogą. To jest jedna opcja. To jest swoją drogą, że to się cały czas toczą w tle jakieś rozgrywki. To jest jedna opcja. Z drugiej strony może być tak, że jest to im na rękę, ponieważ mogą publicznie i z mocnym argumentem odciąć go od federacji i on będzie mógł założyć tę swoją, o której tak już była mowa wcześniej, a oni mają fajną medialną podkładkę pod to, żeby niby go wywalić, ale wiadomo. Więc to jest jakby inna rzecz. No i trzecia jest taka, że no, że Bogdel też to rozgrywa, nie? Czyli nie chce się odciąć od federacji, wpisuje sobie jak zwłodarz, patrzy co oni na to, no to oni mówią, o kurwa, może faktycznie mu odjebało, może nas zatopi, to może jednak go wrócimy.

To znaczy, to nie są rzeczy albo-albo. Czy Boxdell gra w swoją grę na siebie i spiskuje przeciwko wszystkim, łącznie z Fame'em i z innymi włodarzami? Oczywiście, że tak. Czy wszyscy inni włodarze spiskują też przeciwko niemu? Oczywiście, że tak. Czy jakby walka toczy się również przeciwko Sylwestrowi Wardendze? Oczywiście, że tak. Więc oni mają... częściowo wspólny front, ale tam każdy czeka, że mógłby wbić drugiemu nóż w plecy. Jest taka scena, bodajże w... Nie pamiętam, czy ona była w Nic Śmiesznego, czy w... O Boże, ten słynny polski film. Czy w Dniu Świra. Jak politycy szarpią flagę Polski. Dzień Świra. Dzień Świra. Szarpią tą flagę i tak mówisz, że moja bardziej moja, ja bardziej kocham ojczyznę. Bardziej mojsza niż twojsza.

Tak. Tak. Tak. No i czy mu się to udaje? No to to cały czas jest zagadka. W jakimś stopniu na pewno. Aczkolwiek, no, Boxel też toczy swoją grę z tymi zapowiedziami. Ludzie na Twitterze to bacznie obserwują. Ja już nie naliczyłem, ile było tych zmian statusów, że tam bomba podłożona, że zaraz będzie bomba, że tam o, ale wybuchnie. Ferrari i tam też jakieś kurwa mistyczne znaczki wstawiające, co to się nie będzie działo, że jak ten film wyjdzie, to o Boże, zatrzęsie internetem.

Jacek Murański i Dan Zylka. Murański jeszcze przy okazji się na tym reklamuje. Nathan wrzuca rzeczy. Tak, Natan też mówił. To jest to taką hydrą człowieku i masz te dwie głowy poważne, taki tam Boxzel z Wardengą i Muran z Natanem, te głupie hydry takie. Coś tam ten, coś próbują. To wygląda stary, jakby był Sylwek, taki kurwa mały bohater z mieczem i na taką kurwa hydrę wielką stoi. Że tam masz człowieku już Boxzel, Czarny Jastrząb, Natan, Ferrari, Muran, Federacja, kurwa Kira z ochroniarzami. Ale on tak też się ustawił w tym filmie, jak wpisał sobie, że Wataha versus cała reszta świata. Jest ten, kurwa, ludzik, bohater wyfarmiony już i idzie na final bossa z jakimś mieczykiem. No także rzeczywiście, no to chyba był na to gotowy, bo w takim kierunku się to toczy. On też w taką grę wszedł.

No to ta spina z Boxdelem, bo Boxdel robił zapowiedzi, no mówił, że będzie film na Wardęgę, no ale to takie były ogólniki, że tam zatopi branżę, bla bla bla. Ale wykonał pierwszy strzał bezpośrednio Wardęga w zasadzie w jego... Znaczy, no Wardęgę przez jego partnerkę. Jego relację z dziewczyną, albo byłą dziewczyną. No właśnie, nie wiadomo. No i teraz uwaga, zapoznajmy się może z tą stórką w takim razie. Proszę bardzo, wyświetlimy sobie, bo ona jeszcze jest w momencie, kiedy nagrywamy. Więc sobie ładnie przeczytamy. Wyświetlimy ją, poproszę. Okej, no tak wygląda profil. Loading 95%, obserwowani 1%. Sylwester Wardenga. Co za przypadek. A to niezłe nawet, okej, to nawet niezłe.

Ej, dobra, to nie widziałem tego wcześniej, to fajne, podoba mi się. No on też zmienił zdjęcie w tle na Twitterze. Zmienił zdjęcie tego diaboła właśnie. Loading, dobra. Uwaga. Pamiętam jak byłem w szoku, kiedy w ambasadzie zadzwoniła do Wardęgi Monika, jego ówczesna partnerka. To jest duża sugestia, że my są razem. A on zamiast odebrać, najpierw wyciągnął dyktafon, odpalił nagrywanie, a dopiero później nacisnął zieloną słuchawkę. Monika, decline, accept. Prawda boli jak widać. I to drugie było już stawione po reakcji Wardęgi. I teraz tak, no ja sobie to oglądałem akurat, bo to wczoraj było jak robiłem odcinek newsowy. No i Sylwek się mega zagotował, co nie jest u niego często, ale było widać, że dotknął w czuły punkt Boxdell i Sylwester zareagował tak, przeczytał to i on mówi, dobra, widzę co Boxdell będzie teraz robił, czyli idzie w strategię kłamstwa, będzie robił to, co Amadeusz Ferrari i Nathan Marcon, czyli dużo ogólników, 90% nieprawda, zasypywanie przeciwnika takimi informacjami i bullshit, bullshit, bullshit, bullshit bez pokrycia,

Dowody na dwie rzeczy mało istotne, a reszta niech się przyklei, nie? Na takiej zasadzie. I on jakby to w jakiś sposób próbował nakreślić, ale mówił to w sposób bardzo emocjonalny, czyli mówił, okej, widzę, czyli Boxdell będziesz teraz kłamał. No dobra, jak tak chcesz walczyć, to nie ma problemu, ale karma cię tam dojedzie, nie? Uważaj. No tam od skurwysynów go wyzywał. Tak, później tak, jeszcze od skurwysynów go wyzywał i mówi, parę razy powtórzył, pomogłeś mi podjąć bardzo ważną decyzję odnośnie kolejnego filmu i był taki moment, gdzie Sylwek w telefon poszedł na parę minut i potem wrócił i mówi nie, bo już chciałem wstawić coś do... na kanał nadawczy, mocną bombę, ale nie będę działał pod wpływem emocji, nie dam się sprowokować i było widać, że...

A jakby obok masz Boxdella, który wysyłał fiuta do czternastolatki i groził komuś zabójstwem i rozważał poważnie zlecenie tego i to jest nagrane. Jak grozi w Ardendze, ile kosztuje zabicie go? No to sorry, gdzie Rzym, a gdzie Krym? O czym my mówimy? I odwracanie uwagi takimi pierdołami... I to bez dowodów. Bez dowodów, nie zapominajmy o czym jest ta sprawa w ogóle. Ja powiem tak, to wiadomo, kwestia tam trochę na wyczucie, kto ma tam wyczucie w tej sprawie, ale mi się wydaje, że oczywiście mogło być tak, że Wardęga mówił, że jak go nie było, to miał trudny czas w swoim życiu, że to nie jest tak, że tylko sobie wypoczywał, tylko były też jakieś ciężkie momenty. że może kiedyś opowie, no ale nie teraz w ogniu tej całej dramy. No więc trochę tak jakby ja chcę to łączyć, no to mogło być tak, że powiedzmy w tym jego życiu prywatnym, w relacji na przykład z Moniką, tak, no były jakieś tam trudne sprawy, tutaj Bogzel zaznacza ówczesna partnerka, sugerując, że już nie są razem, więc jakby trochę tak połączyć te kropki, to może się rozstali.

W sensie jako ona, jako Monika, czyli no znowu to przypominanie w kontekście no jej lęków i ewentualnie no wciągania takiej sprawy. Oczywiście, że tak wciąganie jej w tą całą sytuację. Gdzie nawet być może to było też jakąś przyczyną, załóżmy, ewentualnego rozstania, nie? Czyli, że wiesz, Sylwek, no już kurwa, ja nie chcę tak żyć na przykład, nie? Że wiesz, że się boję, czy ktoś mi do domu nie wpadnie i mi nie rozpierdoli głowy. No, więc no jest to kurwysyński ruch tak generalnie, nie? I teraz tak, to jest dla mnie, ja o tym mówiłem na newsach, ale ja bym chciał to strasznie podkreślić, że to jest dla mnie popierdolone, że mamy sytuację, że facet dostaje bardzo ciężkie zarzuty i on robi sobie z tego grę i wciąga jakieś osoby postronne, w sensie, że to jest pojebane, nie? To pokazuje, to opór pokazuje, jakim człowiekiem jest Boxdel i jakiemu przyświecają, że tam jest zero stary skruchy, zero sumienia, zero czegokolwiek.

Nic innego się dla niego nie liczy. I walenie w bliskich Wardęgi i takie skurwysyńskie ruchy, odbijanie tego... No to jakby maski opadły trochę, mam wrażenie, że w momencie, w którym Boxdell już nie musi udawać, bo nie może tego robić, bo został nakreślony, to jest jak, nie wiem, czy kojarzysz w Death Note'cie właśnie, jak Kirę złapali. Już było ponad wszelką wątpliwość wiadome, że on jest, wiesz, zły i że to on mordował. To jemu odjebało. Zaczął się śmiać, wyzywać wszystkich, że to wasza wina, że ja nic złego nie zrobiłem, że to totalne wyparcie człowieku. Totalne wyparcie. I to jest przerażające tak generalnie. No i jest przerażające. Ja też jak, wiesz, ogólnie o tym słucham, to z jednej strony tak sobie czasami technicznie analizujemy ruchy Boxdella i na zasadzie jaka jest najlepsza opcja pod kątem utrzymania się w internecie, obronięcia sytuacji, coś tam.

Natomiast uważam, że takie... Kurwa, ja rozumiem, że Bogzel to sobie usprawiedliwia tym, tak zakładam, że Bogzel sobie usprawiedliwia wrzucenie takiej storki w nawiązaniu do Moniki i tam nagrywania rozmowy z nią czy coś, że on to jakby publikuje mając takie poczucie, że Wardęga go atakuje z każdego frontu, uderza w jakieś prywatne relacje, w jego znajomych i tak dalej, no to on jakby ma otwartą furtkę, to lecimy na pełnej, nie? Tylko, że no idąc tym tokiem, no to Wardęga teraz, nie wiem, powinien napierdalać w rodziców Boxdela. Ale Wardęga dokładnie powiedział na tym samym streamie, on powiedział Boxdel, kurwa tyle rzeczy wiedziałem między tobą a Madzią, niczego nie użyłem, wiesz o tym. No i właśnie chciałem powiedzieć o Magdzie. Tyle rzeczy jakby wiedziałem o tym, o tym, o tym, o tym, zaczął wymieniać wszystkie prywatne rzeczy, których nie użył dotychczas.

O tym też mówi Wardengar. Zaśmiecanie internetu. Sorry, rozmydlanie tematu, zaśmiecanie internetu i że nic nie będzie, albo będą jakieś pierdy, nie? No. I że to może być ten klimat. Zresztą... Albo wrzuci pod pociąg kogoś innego zupełnie. Tak jak ostatnio się bronił, to wrzucił sobie pod pociąg Natana i na niego wysprzęglił 30 minut brudów, nie? Mhm. Albo tak jak, wiesz, też z Izakiem była ta zadymka, która w sumie się tam chyba już w miarę skończyła, ale na chwilę była. Wiesz co? Też oni zrobili błąd, że uderzyli w Izaka. I że żeby odwrócić uwagę od Boxdella, to poszły rzeczy na Izaka. Bo mnie na przykład... bardzo uderzył kontrast, jak zareagował Izak, a jak reaguje właśnie teraz Boxdel. I to mi dało te wnioski, że ja sobie uświadomiłem, kurwa, ej, to co robi Boxdel naprawdę jest pojebane.

No i w ogóle, wiesz, mega szacun dla Izaka i ja się nie dziwię. Że ludzie, wiesz, mając kontrast do tego, jak na przykład Boxden reaguje, to mu powiedzieli, Piotrek, kurwa, daj spokój, w sensie, że jest okej, że nic złego się, że wręcz byli tacy wybaczający dla niego. Dla mnie to aż do przesady. Aż do przesady, ale to zobacz, to też jakby nie jest tylko kwestia Izaka, tylko to, jak ludzi kontrast uderzył, że wow. Jakie to jest niezwykłe. Ktoś coś odjebał i wychodzi przeprosić, brzyznaje się do winy i ponosi konsekwencje. A to powinno być absolutnie normalne. Ja może bardziej technicznie spojrzę na to, ale uważam też, że Izak w ten sposób reagując jednocześnie trochę rozbroił tę bombę i plan ewentualny Bogzela, dlatego że w momencie, gdyby Izak, załóżmy, żyjemy w alternatywnej rzeczywistości, zaprzecza prawdziwość tych rozmów.

No to Natan zaczyna udowadniać, że są prawdziwe. No to Izak w końcu mówi, no dobra, są prawdziwe, ale do niczego nie doszło i nie wiem, kto to patka. No to Natan pokazuje, a nie pamiętasz patki? Patrz, tu z nią w basenie siedziałeś. Wiesz, rozumiesz, jakieś takie rzeczy i to by się ciągnęło, ciągnęło, ciągnęło i było tym tematem zastępczym. No tylko właśnie Izak nawet nie wchodzi w tą spiralę kłamstwa. No właśnie o to mi chodzi, że Izak to totalnie przeciął, mówiąc, no dobra. Tak, to moje screeny, tak, zjebałem. I wiesz, jakby totalnie to ucina. On wypierdala amunicję, już nie ma czego do strzelać. Tak, oni nie mogą ciągnąć tego tematu i wtedy taka robi się pustka i ludzie znowu wzrok cały na Boxdella, nie? Oczywiście. Chwila było tam, Izak, no Izak, chuj, nie? Znowu ból. Oczywiście, że tak. I z jednej strony, że strategicznie to było rozsądne, ale ja myślę też, że po ludzku to było jakby bardzo fajne, nie? Ze strony Piotrka i...

co oni robią. Ale ja uważam, że nie w takiej skali, nie z taką pewnością, jak im się wydaje. Tak, ale w długim dystansie ja uważam, że ta strategia, o ile nie będzie zdecydowanego oporu i postawionej ściany, to będzie skuteczna. Tak jakby zdecydowany opór został przy dubielu postawiony i ściana. Do tej pory się trzyma. I to jest mocna ściana postawiona. Tak, ja mam wrażenie, że teraz w przypadku Boxdella... I całkowity brak elementu posypania głowy popiołem powoduje, że dużo osób chce mu też ścianę postawić wreszcie. I trochę ludzie otworzyli oczy, jeżeli o to chodzi. I Sylwek cały czas powtarza u siebie na streamach, że wiesz, że o, ja mam słabość, że o, pewnie i tak się złamie i wy też się złamiecie. No to nie wiem, czy teraz dalej ma. bo chyba się już tak podkurwił, że chyba już nie ma wątpliwości.

No, myślę, że już nie ma wątpliwości i wiesz, coraz więcej osób zaczyna wchodzić w tę postawę i myślę, że to dobrze. No tak i wiesz, w ogóle to jest też ciekawy ten motyw odnośnie pozycji Boxdella i co też gadaliśmy w sumie w trakcie tego podcastu na żywo. że właśnie jego pozycja w internecie i to, że jacyś ludzie mu wchodzą w dupę, że ma jakichś tych zwolenników dookoła, mówię z influencerów, no to wynika też z tego, że on po prostu obraca się w fejmowym środowisku, gdzie no zawsze może tę walkę załatwić, nie? Zawsze ta kaska spłynie, zawsze ta rozpoznawalność, jak tam ci się potknie noga, to możesz iść kurwa do freak fightów, nie? I że tam ten, jasne, wejdziesz tam z nim w interakcję, wiesz, że jest fałszywy, bla, bla, bla, ale tam swoje ugrasz, nie? Na tym. No i że faktycznie w momencie, gdyby go odciąć od takich freaków, no to robi się ciężko. No i tutaj Wardęga no też chyba jakąś torpedę szykuje, bo nawiązał do walki z Wielkim Buł, jakichś tam głównych sponsorów, którzy jakby się o czymś dowiedzieli, to mogli... Czy może chodzić o firmy bukmacherskie?

I właśnie o to chodzi, to są te głupie ruchy, które potem się ciągną. Tak, ale wiesz, Izak... Okej, no, wiesz, skala, właśnie, wiesz, flirt z jakąś laską na Messengerze, chujowe, zgoda, ale nadal, wiesz, Boxdell, kurwa, mówienie o tym, że kogoś zabijesz, przekręty milionowe... Nie, ja nie porównuję, tylko mówię bardziej o tym, że ludzie głupie rzeczy robią. Izak pisał z dupą z GOATS, Boxdell rozmawiał z Wardęgą Sylwestrem, rozumiesz? Jakby nie mieści mi się to w bani. Nie mieści mi się to w bani, po prostu, nie ta... Co to jest? Czy to wynika z arogancji jego? Że tak się poczuł pewnie? Ja raczej uważam w desperacji bardziej. On był tak wtedy przerażony, robił głupie ruchy i chyba teraz tak samo jak patrzy wstecz, to wie, że ma przejebane. I dlatego też robi tę postawę gościa, który nie ma nic do stracenia.

To pierwsze, co zacząłem pytać po branży, człowieku, ej, czy ktoś ma dostęp, czy ktoś ma dostęp, jakie sprzedaże, jakie sprzedaże, jak to poszło, nie? I wiesz, weryfikowałem potem, co dostałem ze źródła, z informacjami z zewnątrz, no i się pokrywały. Że nie było super. Nie było najlepiej. Więc to jest ciekawe. To też może dla Sylwestra nie być do końca dobrze, bo wtedy fame może próbować wykazywać właśnie, wiesz, szkodę, którą jego film zrobił i że to była nieuczciwa konkurencja czy coś. Nie wiem, jak to działa prawnie, ale no myślę, że będą w stanie udowodnić wpływ filmu Sylwestra. Więc być może on by liczył, żeby ta sprzedaż się, wiesz, żeby poszła w miarę okej. Mhm. Żeby nie było tego, że on bardziej chyba nie celował, żeby stricte sprzedaż na gali rozwalić, tylko wizerunkowo, żeby się przykleić do tego, zabić im vibe i Boxdella tam rozstrzelać.

Zależy jak bardzo jest zdeterminowany. Mam wrażenie, że teraz ten poziom determinacji Boxdella się postarał, żeby był znacznie wyższy i zobaczymy, co tam rzeczywiście Wardęga odpali. Ja powiem tak. Ja osobiście w pewnym sensie się cieszę, że Boxdell wrzucił tę storkę i odpalił Wardęgę, bo rzeczywiście miałem w nim takie wrażenie, że on się bije z myślami, jak mocno docisnąć Boxdella. To znaczy on też mówił, że nie wiedział, że jak wracał, to jak mocny ten film, coś tam. Ja mam takie, kurwa, chcę wreszcie tej prawdy. Nie chcę półprawdy, nie chcę trochę tam nagrań puszczonych, trochę gdzieś tam schowanych, bo Michał się obrazi, tylko kurwa, no niech pójdzie już wszystko, nie? Niech to się po prostu wydarzy. Gdzie ty? I niech to się wydarzy, niech Wardenga straci ten sentyment do Boxdella, jak ma jakiejś rzeczy, niech to wszystko pójdzie.

My jako gdzieś tam widzowie, ludzie po stronie, skonfrontujmy się z tym i podejmijmy jakieś decyzje. Nie wiem, czy chcemy Boxdella dalej tam wspierać, czy nie chcemy, czy akceptujemy go w tej przestrzeni, czy nie. Jak to wygląda? Bez tych wszystkich takich, wiesz, kombinacji dookoła. Może tak być. I teraz tak, tu bym zrobił kropkę slash przecinek, bo my to nagrywamy, jest teraz środa, 13.13 i możliwe, że dzisiaj Boxdell wypuści ten film, no bo tak zostało zapowiedziane, że to leci dziś. No, tak jest zapowiadane od kilku dni, ale może akurat. Może akurat, więc jeżeli on dzisiaj się pojawi, to my zrobimy dogrywkę, która tutaj wejdzie, gdzie sobie go omówimy. Jeżeli nie, no to też... Ciężko coś więcej dywagować, no bo tak wszyscy są trochę w takim oczekiwaniu i wtedy tu postawimy kropeczkę i się pożegnamy, nie?

No, znaczy ja mam wrażenie, że coś tam się pewnie jeszcze dzisiaj ukaże. I też ważna sprawa, no nawet jeżeli Bogzel nie wykona ruchu, to ruch wykona Wardęga, nie? Który ze swoim drugim filmem. Więc tak czy siak, ja uważam, że to jest sprawa rozwojowa i przez ten cały miesiąc się będzie tak czy inaczej ciągnęła i jaką dynamiką, no to zależy od obu panów, ale no, że będzie ciekawie w tym miesiącu. No, to na pewno. A my będziemy was o tym informować i omawiać, także jeżeli Boxdell dodał film, to tutaj update. A jeżeli Boksel nie dodał filmu, to teraz mnie widzicie, jak to mówię. Jest dziwnie? Nic się ważnego nie wydarzyło, więc żegnamy się. Jeszcze raz dziękujemy za wspólne spotkanie, że mogliśmy ten event zorganizować, że się spotkaliśmy. Dziękujemy za wszystkie prezenty.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.