Mentionsy Mentionsy
ZGRZYT by Gimper&Revo
ZGRZYT by Gimper&Revo

BOXDEL ATAKUJE BLISKICH WARDĘGI 👿

12.09.2024 ·1 godz 39 min

(00:00) Intro (00:29) Odczucia po ostatnim evencie (15:04) Prezenty od widzów (42:26) Sprawa sądowa Gimpera z Lil Masti (52:48) Historia rodziców Gimpera z wakacji (01:02:01) Czy Boxdel jest "EX-WŁODARZEM FAME"? (01:12:42) Boxdel uderza w Wardęge (01:23:08) Wiadomości Izaka

Dzień świstaka, człowieku. To samo wtedy powiedziałeś. No to w każdym razie, no to tak było, że stwierdziłem, że nie, no nie chcę mi się w tym grzebać, że jak mam generalnie spokój z hormonami, jest fajnie, testosteron jest na wysokim poziomie, nie muszę ten nic robić, to mówię, chuj z tymi włosami. Tak, oczywiście, że tak. Więc jakby trochę tak, co tam dla mnie ważne, no ale rozumiem, że dla niektórych inne rzeczy są ważne. No i co? I chyba możemy przejść, żeby omówić jakiś... Do brzegu. Tak, jakiś temat, bo ogólnie tak. Kwestia jest taka, że Bogzel od kilku dni zapowiada film. Ładuje manę człowieku, że jak tego Fireballa w końcu wypuści, to już wszyscy o nim zapomną. Tak, właśnie się zastanawiam, czy to gdzieś to doleci w ogóle. No bo co chwila są jakieś zmiany statusu na Instagramie i różne zadymki wokół tego.

Więc dzisiaj jest status na środę na godzinę 12.36. No co tam, ile procent? czy co tam jest. Sprawdźmy aktualny opis na Instagramie Michała Bóg Zdrowa Rona. Loading 95% i zmienił nazwę kanału nadawczego z Potężny Włodarz na Puszka Pandory. No i tyle. Aha. A jest dalej ex-włodasz fame? Jest. Nie. Już nie ma? Nie. Już nie ma. I to zabawne dosyć, bo zostało to usunięte dzisiaj. A ja zacznę w takim razie ten cały wątek od tego, że no właśnie, Bogzel w opisie na Instagramie zmienił swój tytuł na ex-włodasz fame. No ja w związku z tym, z racji, że wczoraj nagrywałem materiał newsowy, pozwoliłem sobie do Michała Jurczygi, rzecznika prasowego Federacji Fame MMA, wysłać zapytanie

Na ten moment pełne zanurzenie, widziałem tylko, że wstawili storkę Happy Birthday Piotr Szeliga. Znaczy wstawiali też, że tam, że dzień walki z samobójstwami. A przepraszam, dzień walki z samobójstwami. Tak, był jeszcze ten i ludzie pisali, że ciekawa storka, w sensie ciekawy moment. Rzeczywiście, Olciak mówiła, że jak ktoś rozesłał jej zdjęcie... pewien włodarz, no to miała myśli samobójcze, więc miło, że Federacja Fame Rock po czasie zainteresowała się tematem i postanowiła uświadomić. Ale tak wiesz, już abstrahując od tego, to no to kurwa ciekawy termin na wrzucanie takich rzeczy w środku dramy. Ludzie tam mówią, o to może coś wiesz, o Bogzela chodzi, że słabo z psychiką. Inni tam wiesz, no w sensie, że wrzucasz i nie zawierasz stanowiska w głównej aferze, która dotyczy twojej federacji, za to wrzucasz coś takiego, co tylko podsyca poniekąd różne emocje wokół sprawy.

I to będzie można jakby bardziej skleić kropki, że tak powiem. Natomiast na ten moment jest kilka scenariuszy. No jeden z nich jest oczywiście taki, że Bogdel rzeczywiście toczył jakąś walkę z fejmem, który chce go wyjebać z federacji, bo mają dosyć kontrowersji. A to swoją drogą. To jest jedna opcja. To jest swoją drogą, że to się cały czas toczą w tle jakieś rozgrywki. To jest jedna opcja. Z drugiej strony może być tak, że jest to im na rękę, ponieważ mogą publicznie i z mocnym argumentem odciąć go od federacji i on będzie mógł założyć tę swoją, o której tak już była mowa wcześniej, a oni mają fajną medialną podkładkę pod to, żeby niby go wywalić, ale wiadomo. Więc to jest jakby inna rzecz. No i trzecia jest taka, że no, że Bogdel też to rozgrywa, nie? Czyli nie chce się odciąć od federacji, wpisuje sobie jak zwłodarz, patrzy co oni na to, no to oni mówią, o kurwa, może faktycznie mu odjebało, może nas zatopi, to może jednak go wrócimy.

Jacek Murański i Dan Zylka. Murański jeszcze przy okazji się na tym reklamuje. Nathan wrzuca rzeczy. Tak, Natan też mówił. To jest to taką hydrą człowieku i masz te dwie głowy poważne, taki tam Boxzel z Wardengą i Muran z Natanem, te głupie hydry takie. Coś tam ten, coś próbują. To wygląda stary, jakby był Sylwek, taki kurwa mały bohater z mieczem i na taką kurwa hydrę wielką stoi. Że tam masz człowieku już Boxzel, Czarny Jastrząb, Natan, Ferrari, Muran, Federacja, kurwa Kira z ochroniarzami. Ale on tak też się ustawił w tym filmie, jak wpisał sobie, że Wataha versus cała reszta świata. Jest ten, kurwa, ludzik, bohater wyfarmiony już i idzie na final bossa z jakimś mieczykiem. No także rzeczywiście, no to chyba był na to gotowy, bo w takim kierunku się to toczy. On też w taką grę wszedł.

Natomiast patrząc na skalę strzału pod tytułem Sylwester wyjął dyktafon i nagrał rozmowę z dziewczyną... No to co? O czym to mówi? Czy złamał prawo? Nie. Nie wiemy, jaka relacja była między nimi, co się działo i czy w ogóle to miało miejsce, bo żadnego dowodu nie dostaliśmy. No tak, coś se jebnął i tyle. Coś se jebnął i tyle, więc absolutnie xD. Mówmy się, że wiarygodność Bogzela na razie nie jest na wysokim poziomie. Nie jest na wysokim poziomie, to po pierwsze. A po drugie... Nawet gdyby, przepraszam, Sylwek, który sobie nagrywa rozmowę z dziewczyną, a nie wiemy, czy nie mają jakiejś kurwa trudnej sprawy, czy tam jakiejś, nie wiem, nie chcą się, nie byli chyba małżeństwem, ale no nie wiem, o cokolwiek, stracili zaufanie do siebie, skoro już tam potencjalnie nie są razem, to mogło tak być.

A jakby obok masz Boxdella, który wysyłał fiuta do czternastolatki i groził komuś zabójstwem i rozważał poważnie zlecenie tego i to jest nagrane. Jak grozi w Ardendze, ile kosztuje zabicie go? No to sorry, gdzie Rzym, a gdzie Krym? O czym my mówimy? I odwracanie uwagi takimi pierdołami... I to bez dowodów. Bez dowodów, nie zapominajmy o czym jest ta sprawa w ogóle. Ja powiem tak, to wiadomo, kwestia tam trochę na wyczucie, kto ma tam wyczucie w tej sprawie, ale mi się wydaje, że oczywiście mogło być tak, że Wardęga mówił, że jak go nie było, to miał trudny czas w swoim życiu, że to nie jest tak, że tylko sobie wypoczywał, tylko były też jakieś ciężkie momenty. że może kiedyś opowie, no ale nie teraz w ogniu tej całej dramy. No więc trochę tak jakby ja chcę to łączyć, no to mogło być tak, że powiedzmy w tym jego życiu prywatnym, w relacji na przykład z Moniką, tak, no były jakieś tam trudne sprawy, tutaj Bogzel zaznacza ówczesna partnerka, sugerując, że już nie są razem, więc jakby trochę tak połączyć te kropki, to może się rozstali.

co dla Wardęgi jest jakąś bolesną sprawą i dlatego tak go odpaliło, nie? Czyli jakby nie tyle samo to, że tam mógł nagrywać czy coś, bo to równie dobrze mógłby się odbyć argumentem, że no, że na przykład wtedy Wardęga też był ofiarą spoofingu i nagrywał wszystkie rozmowy, bo na przykład mógł ktoś się podszyć pod Monikę. Rozumiesz? Chociażby, nie? Coś takiego. Więc to, ja uważam, że to nie o to chodziło, tylko bardziej o to, że Bogzel uderzył w taki czuły punkt emocjonalny na zasadzie relacji z bliską osobą, która się na przykład zakończyła i pierdolnął w to, nie? Tak, i populistycznie też zagrał pod narrację, ludzie mówią, o Wardęga wszystko nagrywa, chodzi z dyktofony w dupie, co za typ. Więc jakby to jest obliczone na to, żeby stworzyć Wardęga, że Wardęga to paranoik i nawet najbliższą osobę nagrywa, co jakby... Nie ma nic wspólnego ze sprawą, o której rozmawiamy. No i jednocześnie pada to imię Moniki, tak?

Natomiast uważam, że takie... Kurwa, ja rozumiem, że Bogzel to sobie usprawiedliwia tym, tak zakładam, że Bogzel sobie usprawiedliwia wrzucenie takiej storki w nawiązaniu do Moniki i tam nagrywania rozmowy z nią czy coś, że on to jakby publikuje mając takie poczucie, że Wardęga go atakuje z każdego frontu, uderza w jakieś prywatne relacje, w jego znajomych i tak dalej, no to on jakby ma otwartą furtkę, to lecimy na pełnej, nie? Tylko, że no idąc tym tokiem, no to Wardęga teraz, nie wiem, powinien napierdalać w rodziców Boxdela. Ale Wardęga dokładnie powiedział na tym samym streamie, on powiedział Boxdel, kurwa tyle rzeczy wiedziałem między tobą a Madzią, niczego nie użyłem, wiesz o tym. No i właśnie chciałem powiedzieć o Magdzie. Tyle rzeczy jakby wiedziałem o tym, o tym, o tym, o tym, zaczął wymieniać wszystkie prywatne rzeczy, których nie użył dotychczas.

No i w ogóle, wiesz, mega szacun dla Izaka i ja się nie dziwię. Że ludzie, wiesz, mając kontrast do tego, jak na przykład Boxden reaguje, to mu powiedzieli, Piotrek, kurwa, daj spokój, w sensie, że jest okej, że nic złego się, że wręcz byli tacy wybaczający dla niego. Dla mnie to aż do przesady. Aż do przesady, ale to zobacz, to też jakby nie jest tylko kwestia Izaka, tylko to, jak ludzi kontrast uderzył, że wow. Jakie to jest niezwykłe. Ktoś coś odjebał i wychodzi przeprosić, brzyznaje się do winy i ponosi konsekwencje. A to powinno być absolutnie normalne. Ja może bardziej technicznie spojrzę na to, ale uważam też, że Izak w ten sposób reagując jednocześnie trochę rozbroił tę bombę i plan ewentualny Bogzela, dlatego że w momencie, gdyby Izak, załóżmy, żyjemy w alternatywnej rzeczywistości, zaprzecza prawdziwość tych rozmów.

Natomiast potem też, tak już jak gadamy o tym, to donate'y były... przemocne. Donajdy były zajebiste, mi się podobały, bo oni sobie bekę z niego robili, bekę sobie z niego robili i on tam musiał z jednej strony trzymać pokerfejsa, bo był zbitym psem i przecież miał dratę i odwalił go, ale z drugiej nie wytrzymywał, nie? Ja widziałem czasami się szklanką aż zasłaniał. Tak, że nie mógł, że nie mógł. To było super śmieszne. Jak na pogrzebie ci się żart przypomni, nie? No i tak walczył ze sobą. Tak, no ale to taki poboczny wątek. Tak. W ogóle na przykład też zauważ, że ta historia z Adrianem Polakiem kompletnie jakoś się nie rozeszła, nie przykleiła, to w ogóle im nie zebrało uwagi, więc... A taki był cel też, że Nathan mówił, przecież ja likuję Bogzdela, a właściwie ten fragment rozmowy z Bogzdelem, gdzie zlikował jakieś dane ofiary, przypadkiem pewnie, i Adriana Polaka, że coś tam zrobił, że Bogzel go nienawidzi,

Ale zobacz, jaki to jest kurwa bałwan, że on wie jaki jest Sylwek i mu to wszystko daje. Tak już abstrahując od tego, że to chujowo, że to zrobił, że wiesz, że robisz złe rzeczy. Wiesz, że to nie powinno mieć miejsca. Wiesz, jaki jest Sylwester. Wiesz, że macie love-hate relationship, gracie między sobą i walczycie. I mówisz mu to. I to nie jest tak, że Bogzela... W sensie to nie jest tak, że on nie wiedział. A może Bogzel trochę tak popłynął jak taki hazardzista trochę, czyli że to było tak, że... Że on się już czuł tak wygrany, że poczuł się... Nie, nie, nie. Właśnie w innym kierunku, że wiedział, że Wardęga ma na niego część rzeczy, które by go skompromitowały i chcąc odzyskać jego zaufanie i przyjaźń, żeby one nie wyszły, zaczął płynąć dalej, próbując odzyskać jego zaufanie, mówiąc kolejne rzeczy.

No, znaczy ja mam wrażenie, że coś tam się pewnie jeszcze dzisiaj ukaże. I też ważna sprawa, no nawet jeżeli Bogzel nie wykona ruchu, to ruch wykona Wardęga, nie? Który ze swoim drugim filmem. Więc tak czy siak, ja uważam, że to jest sprawa rozwojowa i przez ten cały miesiąc się będzie tak czy inaczej ciągnęła i jaką dynamiką, no to zależy od obu panów, ale no, że będzie ciekawie w tym miesiącu. No, to na pewno. A my będziemy was o tym informować i omawiać, także jeżeli Boxdell dodał film, to tutaj update. A jeżeli Boksel nie dodał filmu, to teraz mnie widzicie, jak to mówię. Jest dziwnie? Nic się ważnego nie wydarzyło, więc żegnamy się. Jeszcze raz dziękujemy za wspólne spotkanie, że mogliśmy ten event zorganizować, że się spotkaliśmy. Dziękujemy za wszystkie prezenty.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.